Kodeks Instruktorski - czekamy na opinie!

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 13 wrz 2008, 10:27

niemy pisze:Wydaje mi się że lepiej zastanowić się na:
- materiałami dla KSI jakie zadania budować żeby tworzyć taką postawę
- zmodyfikowanymi zadaniami na stopnie, w których można zawrzeć kilka postulatów
- materiały dla ZKK na każdym szczeblu jak w kursach umieszczać te treści i ew. poszerzenie standardów
W Twoich trzech propozycjach trzy razy odniosłeś się do postaw opisanych w KI, używając sformułowań "taką postawę", "postulaty", "te treści". I po to właśnie potrzebny jest KI żeby każdy wiedział, co pod tymi sformułowaniami się kryje.
niemy pisze:Na koniec powiem, że jeśli ktos wie co to znaczy być instruktorem to tego nie potrzebuje, a jeśli nie wie to to mu nie pomoże. Trzeba znaleźć inną drogę!
Naprawdę myślisz, że to takie proste? Że niektórzy rodzą się dobymi instruktorami i już? Nie wychowujemy ich sobie, nie kształtujemy ich postaw? Ja np. nie mam takiego przekonania i wierzę, że tę inną drogę można jednak wskazywać. Choć Twój argument jest często podnoszony i tak naprawdę kończy dyskusję, bo pokazuje, jak różne spojrzenie mam na "dorosłe" harcerstwo.

niemy
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2007, 22:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: niemy » 14 wrz 2008, 13:00

michalina32 pisze:Wydaje mi się, że kodeks określi przynajmniej, kim instruktor nie jest
ograniczy skrajności
i może ci, którzy dotychczas nie wiedzieli co to znaczy być instruktorem
będą mieli przynajmniej odniesienie
Szczerze wątpię. Z dwóch powodów:
1. Jeśli ktoś jest skrajnym instruktorem to nie zajrzy do kodeksu i trzeba do niego dotrzeć w inny sposób - konkretnymi narzędziami
2. Jeśli ktoś taki przeczyta kodeks to zinterpretuje go na własną korzyść nie widząc w sobie żadnego problemu.
Nie tędy droga!

rynio pisze:W Twoich trzech propozycjach trzy razy odniosłeś się do postaw opisanych w KI, używając sformułowań "taką postawę", "postulaty", "te treści". I po to właśnie potrzebny jest KI żeby każdy wiedział, co pod tymi sformułowaniami się kryje.
odniosłem się do tego (do postaw opisanych w KI) z premedytacją, ponieważ uważam, że konkretne zadania, oraz wiedza jak z nimi pracować przyniesie więcej pożytku, niż martwe zdania, które każdy interpretuje tak jak chce.
Lepiej stworzyć konkretny instrument wraz z instrukcją obsługi, niż TO COŚ - nijakie coś, co może być interpretowane jak "nie wiemy co zrobić zróbmy kodeks może coś się zmieni" to nawet nie jest pół środek.

rynio pisze:Naprawdę myślisz, że to takie proste? Że niektórzy rodzą się dobymi instruktorami i już? Nie wychowujemy ich sobie, nie kształtujemy ich postaw? Ja np. nie mam takiego przekonania i wierzę, że tę inną drogę można jednak wskazywać. Choć Twój argument jest często podnoszony i tak naprawdę kończy dyskusję, bo pokazuje, jak różne spojrzenie mam na "dorosłe" harcerstwo.
Nie twierdzę, że można być od urodzenia instruktorem, oczywiście, że jest to proces stawania się, dojrzewania itd. ale w jaki sposób ma pomóc KI w stawaniu się lepszym instruktorem.
Mój problem polega na tym, że nie widzę dobrego zastosowania Kodeksu. Uważam że lepiej zająć się kwestią instruktorów w inny bardziej konstruktywny sposób.

PS. nie macie wrażenia że KI został zrobiony jako "zapchaj-dziura" były dyskusje o zmianie PiPH i się nie udało, więc chociaż to, ułatwmy jakoś instruktorom omijanie 10 punktu - co też jak widać się nie udało.
Wiem że to dosyć spore uproszczenie i nie będę się przy tym upierał ale...

desant
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 18 wrz 2008, 17:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: desant » 18 wrz 2008, 17:37

Zdecydowanie drugi. Nie jest za długi gdyż pokazuje wszystkie aspekty służby instruktorskiej, na które powinniśmy zwracać uwagę i którymi powinniśmy się kierować w pracy nad sobą, z wychowankami, organizacją i po za nią Wydaję mi się, ze kodeks będzie dawał nam jakiś punkt odniesienia w pielęgnowaniu naszej służby instruktorskiej, często przecież zdarza się tak, że przyszły instruktor, a nawet ten który już nim jest gubi się: ten pierwszy w realizacji zadań, natomiast drugi w pracy instruktorskiej. A dla takich osób mogą to być wskazówki, które pomogą podjąć decyzję, która może zmienić cale spojrzenie na swoją i innych służbę. :)

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 18 wrz 2008, 21:46

Im dłużej nad tym myślę, tym bardziej jestem przekonana do tego, że KI jest tylko świstkiem bez znaczenia. Sytuacji nie poprawią litery. Nie wtedy, gdy opiekun próby pwd wyrzuca ze Związku swojego podopiecznego. Nie kiedy pełnoletność wyłącza podleganie Prawu Harcerskiemu, nie wtedy, gdy świadomość tego kim jest instruktor uciekła gdzieś między paragrafami. Świstek nie uzmysłowi człowiekowi tego, że to ON jest odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale także za innych i nie w persprektywie kilku najbliższych godzin, a lat. Nic nie zastąpi lat przygotowań do bycia instruktorem- starannego doboru materiału na liderów, szkolenia ich i stymulowania rozwoju w odpowiednich momentach, przez powierzanie kolejnych zadań. Wpajania, że szacunek należy się każdemu, bez względu na wiek, rasę, wyznanie, gatunek...


Papier będzie, bo ktoś tak postanowił. To smutne, bo to nie jest śodek do osiągnięcia celu, o który ponoć chodzi nam wszystkim. Przeczytałam projekty, zapewne przeczytam gotowy kodeks, ale na tym skończy się moja z nim przygoda. Jest jak liść figowy na obrazach ukazujących ucieczkę z raju. Na szczęście ktoś wymyślił bardziej efektywne sposoby zakrywania nagości...
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 wrz 2008, 18:59

Magda, uścisk wilczej łapy !

dominik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 23 mar 2003, 12:52
Lokalizacja: Hufiec Konin
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik » 20 wrz 2008, 17:47

no dobra - to w takim razie po co w ogole jest tworzony ten kodeks? bo ja nie rozumiem!wiekszosc wypowiedzi tutaj na forum jest przeciwko wprowadzeniu kodeksu - tak wiem ze to jedynie kilka glosow z tysiecy ... ale w takim razie do ilu osob ktorym sie nie chce zagladac na forum bedzie chailo sie zajrzec do kodeksu? ja proponuje przprowadzenie jakiegos referendum (tak wiem nie ma czegos takiego w statucie) nt. wprowadzenia kodeksu - i niech nas teraz posluchaja. preciez tylko 6 choragwi bylo za wprowadzeniem kodeksu na swoich konferencjach - to jakim cudem to przeszlo? czy nas ktokowliek slucha?
pwd. Dominik Siwinski HO
pelnomocnik komendanta hufca ds. zagranicznych
Hufiec ZHP Konin im Szarych Szeregow
Assistant Scout Leader, 24th Northampton Abington Church Scout Group

niemy
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2007, 22:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: niemy » 20 wrz 2008, 19:34

druhu Dominiku, a jak było ze zmianą Prawa Harcerskiego? Dół swoje a góra swoje. Wiem że to pewne jest uproszczenie i wprowadza to sztuczne podziały, ale obawiam się że tak trochę jest. Ktoś wymyślił że to będzie fajne i to ma być fajne.
A nie jest.
I śmiem twierdzić że są instruktorzy (którzy nie pracują w GK lub choćby na poziomie chorągwi) którzy byliby w stanie wymyślić lepsze rozwiązania.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 20 wrz 2008, 19:43

Druhowie! Ależ te sposoby już isnieją! Tylko korzystać z nich nie umiemy. Ha, najwidoczniej nawet nie wszyscy jesteśmy świadomi ich istnienia. Przykrość w sercu.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 wrz 2008, 21:25

hyh... nasi przedstawiciele (czyli delegaci na Zjazd) ustalili, że Kodeks ma być sądząc że taki instrument pomoże instruktorom w życiu. Dyskusja czy jest potrzebny jest ... zbędna i zaciemnia sprawę. Kodeks ma być i tyle. Skoro tak się stało to należy się postarać by był jak najlepszy i już.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 wrz 2008, 21:43

sikor pisze:hyh... nasi przedstawiciele (czyli delegaci na Zjazd) ustalili, że Kodeks ma być sądząc że taki instrument pomoże instruktorom w życiu. Dyskusja czy jest potrzebny jest ... zbędna i zaciemnia sprawę. Kodeks ma być i tyle. Skoro tak się stało to należy się postarać by był jak najlepszy i już.
Jakiś będzie.
Ale można się też postarać przekonać delegatów na kolejny zjazd (2009) żeby go jednak nie było ;)
No chyba że ktoś postara się wreszcie wytłumaczyć jak taki instrument pomoze nam w zyciu.
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2008, 21:48 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 23 mar 2003, 12:52
Lokalizacja: Hufiec Konin
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik » 22 wrz 2008, 09:36

Magheru pisze:Druhowie! Ależ te sposoby już isnieją! Tylko korzystać z nich nie umiemy. Ha, najwidoczniej nawet nie wszyscy jesteśmy świadomi ich istnienia. Przykrość w sercu.
Magdo, o jakich sposobach mowisz? bo jezeli o delegatach na zjazd - to wlasnie widac ze to zawiodlo, a jezeli o jakis innych - to prosze oswiec mnie bo ja mam jakas pustke w glowie.

Dzieki :)
pwd. Dominik Siwinski HO
pelnomocnik komendanta hufca ds. zagranicznych
Hufiec ZHP Konin im Szarych Szeregow
Assistant Scout Leader, 24th Northampton Abington Church Scout Group

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 22 wrz 2008, 12:45

I śmiem twierdzić że są instruktorzy (którzy nie pracują w GK lub choćby na poziomie chorągwi) którzy byliby w stanie wymyślić lepsze rozwiązania.
Mój post odniósł się do tego. Sposoby o których myślę najogólniej można nazwać pracą z kadrą. O nij=ej to pisałąm kilka postów wyżej:
Nic nie zastąpi lat przygotowań do bycia instruktorem- starannego doboru materiału na liderów, szkolenia ich i stymulowania rozwoju w odpowiednich momentach, przez powierzanie kolejnych zadań. Wpajania, że szacunek należy się każdemu, bez względu na wiek, rasę, wyznanie, gatunek...
Gdybyśmy efektywnie< czyt. właściwie> posługiwali się istniejącymi instrumentami, to... nawet na poziomie delegatów by się to odbiło. Pozytywnie.

Gdy lud jest świadomy i wie czego chce, jest wystarczająco silny, by mieć wpływ.

Tylko my chcemy instruktorów na siłę, ludzi, którzy się nie nadają i takich, którzy zostali źle poprowadzeni przez wychowanie ku instruktorstwu- jakaś dziwna wiara w to, że jakiś dokument wszystko odmieni... jest swoistym kuriozum.

Na tym etapie dyskusji podziękuję. Nie widzę sensu, żeby się dalej w tym wątku wypowiadać...

Mi za cały kodeks starczy:
Instruktor jest HARCERZEM całym sercem i duszą, postępuje wedle systemu wartości, który posiada, a w momentach wahań za swego przewodnika obiera Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie oraz Zobowiązanie Instruktorskie.
i dospisałabym jeszcze rozsądek...
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 23 wrz 2008, 21:12

W tym problem, że każdy by coś jeszcze dopisał. Delegaci na zjazd wymyślili kodeks by możliwie najwięcej było w nim zawarte oraz by nie było wątpliwości.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kodeks Instruktorski”