Sprawność "Trzech piór" i pochodne

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 03 wrz 2008, 11:59

dominik pisze:pleban, co u ciebei w druzynie robia 40latkowie? maja funcje instruktorka? bo jak nie to chyba nie powinni w niej byc.
Rownie dobrze mozna by zapytac , co robia w brytyjskim skautingu Professional Staff, panie Assistant Scout Leader ;-) . Tylko ze to pytanie jest tak samo trafione kula w plot , jak to , ktore zadales powyzej
dominik pisze:poza tym sprawnosci mistrzowskei sa dla wedrownikow - czyli wiek 16-25, wiec 40latek nie powinien zdobywac sprawnosci.
A jest jakis argument , dla ktoreo 40-latek nie moze zdobyc sprawnosci mistrzowskiej ? Poza tym argumentem , ze "nie moze" , ktory juz tutaj napisales ;-) ?
dominik pisze:jak hce to moze sobie spedizc noc w lesie -nikt mu nie broni.
No wlasnie! ;-)
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 03 wrz 2008, 16:05

Miałem zapytać tak samo jak dono, ale w sumie powinienem wyjaśnić:

W mojej drużynie 40-latkowie (najmłodszy 43, najstarszy 85) robią to, że trzymają to wszystko w ryzach, przede wszystkim ze względu na swoje doświadczenie. Nie ma tu za bardzo miejsca ani chwili na zaglębianie się w temat, ale w ZHPpgk nie osiągnęlibyśmy tego, co mamy teraz. Myślę zresztą, że w ogóle nie byłoby naszej drużyny, bo to zamknięty, betonowy, zastygły świat, od małego hufca aż po naczelnictwo w Londynie (!). Od samego początku nie podobało im się nic, co proponowaliśmy. W tej chwili natomiast (po 4 latach) jesteśmy jedyną jednostką harcerską, którą widać w Polonii (działalność). Emigracja ma jeden dobry punkt: można tam spotkać bardzi ciekawych ludzi, którzy zebrali się z całej Polski w jednym miejscu. 85-letni druh np. jest weteranem spod Monte Cassino, ale to tylko jeden epizodzik w jego życiu. W ogóle bardzo bym sobie życzył w jego wieku mieć tak otwarty i niezależny umysł jak on. Podczas spotkania z kard. Dziwiszem musieliśmy MY JEGO uspokajać, żeby przypadkiem nikt z publiczności nie usłyszał jego wypowiadanych pod nosem komentarzy :) Mamy wodzynię zuchową, która mieszkając w Polsce była związana ze światem filmowym. Mamy kwatermistrza, który spędził sporo lat na statkach PLO, zwiedzając prawie cały świat. Pracował w kuchni, dzięki czemu teraz mamy na obozach żarełko jakiego ja osobiście nie mam w domu i taniej (!) niż żelazny zestaw obozowy, czyli płatki z mlekiem, skromny makaronik na obiad i jakieś kanapki na kolację. Drużynowy ma niebagatelne doświadczenie w prowadzeniu nie tylko drużyny, ale całego hufca i obozów na 1200 osób. Oni wszyscy wrócili do służby po x latach, kiedy ich rodziny są zabezpieczone, a oni sami mogą się znów pobawić. Różnią się od tutejszych instruktorów z pgk tym, że mają doświadczenie z Polski. Ja też mam, chociaż skromne 4-letnie.

A "Trzy pióra" oni zdobywają sobie już drugi raz. Stąd to, co pisałem wcześniej.
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 03 wrz 2008, 18:48

pleban pisze:, ale w ZHPpgk nie osiągnęlibyśmy tego, co mamy teraz. Myślę zresztą, że w ogóle nie byłoby naszej drużyny, bo to zamknięty, betonowy, zastygły świat, od małego hufca aż po naczelnictwo w Londynie (!). Od samego początku nie podobało im się nic, co proponowaliśmy. W tej chwili natomiast (po 4 latach) jesteśmy jedyną jednostką harcerską, którą widać w Polonii (działalność).
.
Odbiegając od tematu 3 piór, to interesujące o czym piszesz. Troszkę wiem na czym polega problem. Formy w ZHPpgK są w dużym stopniu zakonserwowane na etapie z 1945 r., kiedy sytuacja była zupełnie inna - zwarte skupiska młodzieży z wojennej emigracji, wtedy świeżej. Organizacja jest wciąż na nich nastawiona, a słabo zauważa Polonię z ostatnich kilkunastu lat. Np. w ZHPpgk dopiero phm. może odbierać Przyrzeczenia (przepis sprzed 1939), a zrobić kurs phm. przy tak dużych odległościach między pojedynczymi drużynami i instruktorami nie jest łatwo. Zapewne tak jak ZHP, tak i ZHPpgK potrzebuje zmian, choć pewnie innych. Napiszę do Ciebie na priva, OK?
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

dominik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 23 mar 2003, 12:52
Lokalizacja: Hufiec Konin
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik » 03 wrz 2008, 19:28

dono pisze:
dominik pisze:pleban, co u ciebei w druzynie robia 40latkowie? maja funcje instruktorka? bo jak nie to chyba nie powinni w niej byc.
Rownie dobrze mozna by zapytac , co robia w brytyjskim skautingu Professional Staff, panie Assistant Scout Leader ;-) . Tylko ze to pytanie jest tak samo trafione kula w plot , jak to , ktore zadales powyzej
chyba analogia jest chybiona - bo akurat professional staff a brytyjskim skautingu NIE sa skautami - jedynie pracuja dla skautingu jak normalni pracownicy dla duzej organizacji. tak MOGA ale NIE MUSZA przylaczyc sie do organizacji. przeciez u nas w harcerstwie tez sa osoby ktore PRACUJA w ZHP - i nie widze w tym nic zlego - jezeli dzieki temu srodowisko moze o wiele lepiej funcjonowac (np. komendant na etacie) - to czemu nie. problem jest taki ze jezeli 40latkowie sa w druzynie i nei maja funcji instruktorskich - to cos jest zle! harcerstwo - o ile wiesz jest po to zeby wspierac mlodego czlowieka w rozwoju. i harcerstwo konczy sie (jezeli nie wstapisza na droge isntruktorska) w wieku 25lat max.. ale glupio sie czuje pisac o takich podstawach! jak mozna to nawet kwestionowac?!
dono pisze:
dominik pisze:poza tym sprawnosci mistrzowskei sa dla wedrownikow - czyli wiek 16-25, wiec 40latek nie powinien zdobywac sprawnosci.
A jest jakis argument , dla ktoreo 40-latek nie moze zdobyc sprawnosci mistrzowskiej ? Poza tym argumentem , ze "nie moze" , ktory juz tutaj napisales ;-) ?
z tego samego powodu co napisalem powyzej. sprawnosci maja wspierac rozwoj mlodego czlowieka - pozwalajac 40latkowi zdobywac sprawnosc wracamy do motywu systemu zdobywania stopni w ktorym nie wazne w jakim wieku wstepujesz do harcerstwa musisz zaczac zdobywac mlodzika/ochotniczke - no "troche" mija sie to z celem!
dono pisze:
dominik pisze:jak chce to moze sobie spedizc noc w lesie -nikt mu nie broni.
No wlasnie! ;-)
no wlasnie - jezeli chce zrobic wszystkie zadania ktore zrobil na sprawnosc 3 pior - to niech je zrobi - i tak z pewnoscia bedzie to dla niego wyzwanie - mimo ze drugi raz - ale po latach. chyba satysfakcja dokonania tego bedzie dla niego wieksza niz znaczek na mundurze?!
sprawnosci sa instrumentem metodycznym zarezerwowanym dla mlodych ludzi, dla metodyk: zuchowej, harcerskiej, starszoharcerskiej i wedrowniczej!

jeszce do StaregoWilka,

tak jasne - ze sa rozne wersje trzech pior - i fajnie - bo to takie obrzedowe rzeczy - tylko po prostu niech inni nie mysla ze tak MUSI byc, ze jak w srodowisku nie ma osoby z TP to nie beda mogli byc dopuszczeni do ich zdobywania, itp. wiec obrzedom jak najbardziej mowie tak, ale wszystko z umiarem :)
pwd. Dominik Siwinski HO
pelnomocnik komendanta hufca ds. zagranicznych
Hufiec ZHP Konin im Szarych Szeregow
Assistant Scout Leader, 24th Northampton Abington Church Scout Group

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 wrz 2008, 21:12

Dominiku, rzecz w tym, by szanować na równi dobry dorobek jak i nowatorstwo. Ci co "startują " z 3- piórami sami sobie dopracują obrzędy na miarę swych doświadczeń.
Co do "etatowych" komendantów, czyli "zawodowych harcmajstrów" - to najgorsza spuścizna w ZHP. Pracownicy w skautingu to ZUPEŁNIE inna bajka.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 wrz 2008, 22:00

dominik pisze:harcerstwo - o ile wiesz jest po to zeby wspierac mlodego czlowieka w rozwoju. i harcerstwo konczy sie (jezeli nie wstapisza na droge isntruktorska) w wieku 25lat max.. ale glupio sie czuje pisac o takich podstawach! jak mozna to nawet kwestionowac?!
Normalnie. Bo to co piszesz to głupoty. Głupoty wymyślone przez komuchów mających na celu zniszczenie harcerstwa jako takiego. Pozbawienie go właściwie celu działania poprzez wycięcie korzeni i właściwie całego przedwojennego dorobku Ruchu Harcerskiego. Otóż jeśli zadałbyś sobie trud sięgnięcia głębiej w genezę harcerstwa w Polsce to pewnie dowiedziałbyś się o wielu ludziach pracujących dla ruchu harcerskiego, BęDĄCYCH HARCERZAMI do końca życia. No tak ale do tego trzeba jeszcze zrozumieć, że harcerz to niekoniecznie członek ZHP, ZHR czy innej organizacji harcerskiej lecz to człowiek posiadający określone ideały i żyjący w zgodzie z nimi. Czy np można powiedzić o człowieku który ma 60 lat, żyje w zgodzie z naszymi (i swoimi) ideałami, jest np. członkiem kręgu puszczańskiego (uczestnicząc w jego pracach) jednocześnie będąc np szanowanym profesorem Akademii Ekonomicznej, że jest harcerzem ? Chyba nie, bo przecie ...Harcerz to dziecko ubrane jak debil, prowadzone przez debila ubranego jak dziecko. ...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 wrz 2008, 22:24

"...powolny rozpad sensu harcerskiego działania, staczającego się w jakieś idiotyczne sformalizowane kodyfikacje" .
"harcerstwo - o ile wiesz jest po to żeby wspierać mlodego czlowieka w rozwoju. I harcerstwo kończy się (jeżeli nie wstąpisz na drogę instruktorską) w wieku 25 lat max.. ale głupio się czuję pisząc o takich podstawach! Jak można to nawet kwestionowac?!"
Heh, jak można kwestionować regulaminy, opisy metodyk, programy s z k o l e ń, wspaniałe DOKUMENTY Związkowe.
Jak można :O

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 wrz 2008, 22:26

Janusz, przecież INSTRUKTOR to NIE HARCERZ ! Nie uczyli Cię TEGO na SZKOLENIU !?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 wrz 2008, 22:44

"Gdzie ci młodzi gniewni, co świat podpalą w imię słusznych idei? Choćby przez śmierć, przez Boga... Gdzie ci, co stworzą nowe KIHAM-y, nowy ZHR? Niechby wieszali, kłuli, rąbali i palili. Ale oni tylko nudzą.
Do czego komu takie harcerstwo, które jest NUDNE?
:D

upsss... właściwie nie jest nudno... zawsze można sobie zaśpiewać: ...przeleć mnie w tej koniczynie" i takie tam :) To dopiero wędrownictwo na dziesięć piór a nie tylko na trzy...
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2008, 22:48 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 03 wrz 2008, 23:37

Lucumon pisze:Organizacja jest wciąż na nich nastawiona, a słabo zauważa Polonię z ostatnich kilkunastu lat.
Ta organizacja w ogóle krzywo patrzy na jakiegokolwiek instruktora, który mówi, że szlify harcerskie zdobywał w Polsce np. w latach 70-80. Znaczy - czerwony. Dokładnie tak się wyraził jeden starszy druh (ale odchowany bezpiecznie w Anglii) na ognisku ogólnym, gdzie zebrały się podczas Akcji Letniej wszystkie obozy.

Ale lepiej na priv, czekam: dhpleban@gmail.com :)
sikor pisze:BęDĄCYCH HARCERZAMI do końca życia. No tak ale do tego trzeba jeszcze zrozumieć, że harcerz to niekoniecznie członek ZHP, ZHR czy innej organizacji harcerskiej lecz to człowiek posiadający określone ideały i żyjący w zgodzie z nimi. Czy np można powiedzić o człowieku który ma 60 lat, żyje w zgodzie z naszymi (i swoimi) ideałami, jest np. członkiem kręgu puszczańskiego (uczestnicząc w jego pracach) jednocześnie będąc np szanowanym profesorem Akademii Ekonomicznej, że jest harcerzem ? Chyba nie, bo przecie ...Harcerz to dziecko ubrane jak debil, prowadzone przez debila ubranego jak dziecko. ...
Dokładnie ten sam problem przerabialiśmy tutaj. Na szczęście dobraliśmy się wyjątkowym zrządzeniem Opatrzności tak, że wszyscy mają w głębokim poważaniu docinki i pytania ile z tego wyciągamy na rękę. A odpowiadając dominikowi - wszyscy mają stopnie instruktorskie (chociaż "czerwone", bo z Polski ;) ), oprócz jednego, który bezinteresownie nam pomaga, inwestuje swoje pieniądze i czas. Jemu daliśmy stopień działacza (brązowa lilijka na rękawie).
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 04 wrz 2008, 16:02

No i TAK TRZYMAć Wiara :D
Ostatnio zmieniony 04 wrz 2008, 16:06 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 05 wrz 2008, 11:32

dominik pisze:chyba analogia jest chybiona
Jak można przeczytać poniżej w poście plebana , nie jest chybiona
dominik pisze:- bo akurat professional staff a brytyjskim skautingu NIE sa skautami - jedynie pracuja dla skautingu jak normalni pracownicy dla duzej organizacji. tak MOGA ale NIE MUSZA przylaczyc sie do organizacji. przeciez u nas w harcerstwie tez sa osoby ktore PRACUJA w ZHP - i nie widze w tym nic zlego - jezeli dzieki temu srodowisko moze o wiele lepiej funcjonowac (np. komendant na etacie) - to czemu nie.
No pewnie... Herr Oberkomendant , który sobie płaci ZUS z Twoich składek , to super sprawa . Uczyli Cie tego na kursie drużynowych ? A może warsztatach z opisu funkcji ?
dominik pisze:problem jest taki ze jezeli 40latkowie sa w druzynie i nei maja funcji instruktorskich - to cos jest zle! harcerstwo - o ile wiesz jest po to zeby wspierac mlodego czlowieka w rozwoju. i harcerstwo konczy sie (jezeli nie wstapisza na droge isntruktorska) w wieku 25lat max.. ale glupio sie czuje pisac o takich podstawach! jak mozna to nawet kwestionowac?!
No , bo wicie , rozumicie , towarzyszu , że raz ustalonego regulaminu kwestionować się nie da ;-) . Ino regulaminy i wytyczne pionów metodycznych , to prawda objawiona , przez samego Wodza Rewolucji ;-D
dominik pisze:z tego samego powodu co napisalem powyzej. sprawnosci maja wspierac rozwoj mlodego czlowieka - pozwalajac 40latkowi zdobywac sprawnosc wracamy do motywu systemu zdobywania stopni w ktorym nie wazne w jakim wieku wstepujesz do harcerstwa musisz zaczac zdobywac mlodzika/ochotniczke - no "troche" mija sie to z celem!
To stopnie są dla ludzi , a nie ludzie dla stopni . Odwróciłeś trochę system stopni do góry nogami . Gdyby wszyscy tak szli za Twoim przykładem , to rzeczywiście , wstępowanie do harcerstwa w wieku dziecięcym mijało by się z celem , bo po co się męczyć i zdobywać jakiegoś młodzika , jak można wstąpić w wieku 20 lat i dostać , nie zdobyć, od razu HO , a może i HR'a

dominik pisze:sprawnosci sa instrumentem metodycznym zarezerwowanym dla mlodych ludzi, dla metodyk: zuchowej, harcerskiej, starszoharcerskiej i wedrowniczej!
Chyba STARCZOharcerskiej xD


dominik pisze:tak jasne - ze sa rozne wersje trzech pior - i fajnie - bo to takie obrzedowe rzeczy - tylko po prostu niech inni nie mysla ze tak MUSI byc, ze jak w srodowisku nie ma osoby z TP to nie beda mogli byc dopuszczeni do ich zdobywania, itp. wiec obrzedom jak najbardziej mowie tak, ale wszystko z umiarem :)
Bo obrzędów nie uczą ani na kursie drużynowych , ani na warsztatach opisu funkcji ?
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2008, 11:33 przez dono, łącznie zmieniany 1 raz.
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

dominik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 23 mar 2003, 12:52
Lokalizacja: Hufiec Konin
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik » 05 wrz 2008, 17:31

wiesz co dono, nie wiem naprawde po co te zlosliwosci. ale odnoszac sie do tego co napisales.
wiesz ten herroberkomendant ktory placi swoj ZUS z moich skladek to jest swietna sprawa JEZELI nie ma innego wyjscia - bo wole miec komendanta na etacie i miec super zaplecze i preznie dzialajace srodowisko na miejscu niz nie miec komendanta w ogole i nie miec harcerstwa u siebie w miescie lub miec komednanta 70km dalej - i nie miec z nim zadnego tak naprawde pozadnego kontraktu.

tak na kursie druzynowych ucza o obrzedach (nie wiem co z warsztatami opisu funcji bo na takowych nie bylem), ale na tym samym kursie rowniez ucza ze harcerstwo jest dla mlodych ludzi, a opisy metodyk nie sa z lat 70-80 a wspolczesne, z 2003 (zarzut sikora).
i to co pisze to nie glupota - to FUNDAMENT harcerstwa.
i tak - mozna sie czuc harcerzem do konca zycia, i zyc wedlug harcerskich idei, ale w wieku 40 lat nie bedziesz bawil sie w GA DE RY PO LU KI na zbiorce druzyny prawda? bedziesz moze wspieral druzyne jako starszyzna, albo bedizesz instruktorem - ale nie szaraczkiem na zbiorce druzyny.

dono, wcale nie odwrocilem systemu stopnie do gory nogami. po co wstepowac do ZHP jako mlody dzieciak i zedobywac mlodzika? po to ze on jest PRZYSTOSOWANY DO PSYCHOROZWOJU W WIEKU 10-13! a wcale jak wstepujesz do ZHP w wieku 20 lat nikt ci NIE da (zamiast przyznac) HO ani HR - go trzeba zdobyc. ale jak bedziesz wstepowac do ZHP w wieku 30 lat - to juz nie bedziesz zdobywal stopni harcerskich - bo one nie sa przystosowane do twojego wieku, idea tych stopni jest inna. bedziesz zdobywac stopnie instruktorskie. wiec nie wiem dlaczego mowisz ze odworicilem system stopni do gory nogami. tego przeciez ucza na kursach druzynowych.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2008, 17:34 przez dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Dominik Siwinski HO
pelnomocnik komendanta hufca ds. zagranicznych
Hufiec ZHP Konin im Szarych Szeregow
Assistant Scout Leader, 24th Northampton Abington Church Scout Group

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 06 wrz 2008, 14:11

Złośliwości faktycznie są zbędne, widzę dono, że nadal "walisz po oczach" ;)
Z tego wnioskuję, że Twoje "boje edukacyjne " skończyły się sukcesem, i od 1X "Gaudeamus..!" :D
Dominiku, Dominiku !
Może masz dobre doświadczenia w Twoim widzeniu "etatowców Harcerskich" :)
Może znasz dobrych etatowców-instruktorów. Ja t e ż takich znałem. Ale doświadczenia ostatnich ......10 -leci ZHP przeczą temu OKRUTNIE !
Nie chce mi się wdawać w dyskusję o tym. Nie mam ochoty rozpisywać się o dziesiątkach fikcyjnych jednostek, o "kryptousługowej akcji letniej pod dofinansowania" , o wykorzystywaniu majątku ZHP do prywatnych celów, o zadłużaniu całych chorągwi w ZUS, prowadzącym do przejmowania naszych nieruchomosci za długi, o klikach, "wiecznych szefach, o....eeeech !
"Zawód harcerz" to Dominiku albo choroba, albo nieudacznictwo, albo.....to sfera dla KR i NS.
Zakończmy ten wątek, bo niewart słów, wart zmian statutowych na które "lobby korpusowe" nie pozwoli. Czemu? Bo z czegoś trzeba żyć !

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 06 wrz 2008, 14:17

dominik pisze:....... ale jak bedziesz wstepowac do ZHP w wieku 30 lat - to juz nie bedziesz zdobywal stopni harcerskich - bo one nie sa przystosowane do twojego wieku, idea tych stopni jest inna. bedziesz zdobywac stopnie instruktorskie. wiec nie wiem dlaczego mowisz ze odworicilem system stopni do gory nogami. tego przeciez ucza na kursach druzynowych.
Nigdy nie mów nigdy ! Harcerstwo to nie sztywne regulaminy a Ruch i ludzki zapał, lub chęci. Próby HO i HR powinny być zawsze INDYWIDUALNE, i jako takie doskonale mogą zafunkcjonować nawet w zgrzybiałym wieku 30 lat i więcej ! Jeśli tylko powstanie taka okoliczność.
Jeśli jakiś druh, członek Kapituły Staopnia będzie się zasłaniał sztywną literą przepisów, to ja mu powiem KIEP jesteś i tyle !
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2008, 14:19 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”