Harc-kicz

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Zablokowany
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 wrz 2004, 14:58

kosy napisał:
A pomyśl o ludziach w takich grupach, którzy chcą jeść ale muszą się "modlić" nad jedzeniem. Gdzie sens, gdzie logika?
Jesli ta "modlitwa" trwa krótko - to jest OK. A jeszcze bardziej jest OK, jeśi to nie jest "modlitwa", a modlitwa.

Ale co mają zrobic inni, którzy muszą spiewać po 10 minut? Albo inni biedacy z innych drużyn: którzy muszą tego słuchać?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 wrz 2004, 15:13

StaryWilk napisał:
usunął elementy musztry, zastępując je szykami i okrzykami, znakami rąk i proporców. Zalecał, by patrol wypracowywał własne systemy zwoływania się.
Nie przeciw Naturze ale w zgodzie i harmonii z Nią.
Ale jak to zrobić w ZHP? Chętnie ogranicze musztre do niezbednego minimum - zbiórki, rozejścia się, postawy baczność przy hymnie... ale jak to będzie kompatybilne z druzynami których jest wiekszość... dla których kicz jest oznaką najlepszego smaku?

Sam w te wakacje na obozie cierpiałem, jak jedna z drużyn wielekroć spiewała tę sama piosenke przed starertem posiłku. Już chciałem wyjść, ale zostałem powstrzymany słowami: Już kończą... Ktos juz ich znał... Tyle, że nie widział w tym nic kiczowatego, a ja juz świra dostawałem.

Jak sie nie poddawać, kiedy chcąc nie izolowac sie od hufca - trafiasz na bieg z przepytanką z symboliki i znaków patrolowych, a do tego punkt medyczny zuzywa Ci połowe apteczki (tak, że w razie faktycznej potrzeby bede musiał improwizować)?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

poranek
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 29 lip 2004, 11:28
Lokalizacja: Bełchatów
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: poranek » 30 wrz 2004, 17:43

Z harcerstwa musztry na pewno usunąc się nie da (bo rzeczywiście jak?) ale można ograniczyć jej bardzo kiczowate przejawy. Trzeba tylko chcieć. I odejść od tradycji uświęcanej przez pokolenia (to co g00rek juz w pierwszym poście i artykule w "Czuwaj" napisał). Chodzi tylko o to i aż o to.
Piotr Kopystyński
formalnie były
sercem przynależący

szepczacylas

Post autor: szepczacylas » 30 wrz 2004, 19:32

Według mnie ten temat co raz bardziej przeradza się w żale "forumowiczów". Jaki jest ich cel??? Wiem, że sam na początku też wyrzuciłem kilka rzeczy, które mnie rażą , ale teraz patrzę na to z innej strony. Siedząc przed tymi komputerami i wymieniając nasze listy " Harc - Kiczy", sami będziemy stawać się na swój sposób "kiczowaci". Działając i próbując pokonać problem zrobimy więcej.

Uważam także, że podchodzimy z rególy pesymistycznie do większości problemów. Pesymizm ten objawia się w zakładania z góry, że coś jest infantylne, bezsensowne, niepotrzebne, głupie, itd. itd. Wydaje mi się to chodzeniem na skróty, chociażby np. mówieniem, że to trzeba usunąć, wymazać, wymienić. Uciekamy się do proszych rozwiązań, a przecież zamiast usuwać, można by np. zrobić to po prostu użyteczne.

Przykład: Musztrę wykorzystywć do utrzymywania dyscypliny, ćwiczenia spotrzegawczości i myślenia (wbrew pozorom musztra nie jest rzeczą oklepaną, która nie wymaga myślenia). Problem w tym, że aby musztra była sznowana i nie była musztrą z zasady, porostu trzeba ją poznać. Problemem jest tutaj zorganizowanie szkolenia, które przydałoby się co poniektórym.(bardzo kiepsko jest z tą naszą musztrą jeśli chodzi o jej poziom i szkolenia). Wiec nawołuje uczmy musztry z głową, a nie takiej oklepanej.

Problem z grami, pląsami zabawami( to też nie problem), po prostu zamiast nich można robić coś innego, albo dostosować je do poziomu i wymagań grupy. Tylko, pewnie! Lepiej byłoby mieć wszystko podane na tacy! Jeśli wszyscy będizemy wychodzić z tego założnia to nie będzie gier, zabaw, pląsów, i innych rzeczy.

Nie uciekajmy!!! Nie bójmy się!!!

Dlatego Apeluje do was Druhny i Druhowie bieżmy się do pracy!!!

Pozdrawiam was moi drodzy. Szepczący Las

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

W szepcie Lasu każdy słyszy własną historię.

Perła
Starszy użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: 03 wrz 2002, 07:48
Lokalizacja: Biuro Zagraniczne GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Perła » 04 wrz 2006, 22:11

A co właściwie oznacza słowo "kicz"? Na ogół coś, co nam się nie podoba.
Ale może podobać sie innym, więc dla nich kiczem nie będzie. Czyli obiektywnie patrząc, nie ma czegoś takiego jak kicz, bo zawsze znajdzie sie osoba, której podoba się to, co nam niekoniecznie. Więc może zamiast zastanawiać się godzinami czy i co jest harc-kiczem pomyślmy, czy jesteśmy wystarczająco tolerancyjni.
phm. Agnieszka Pospiszyl HR
Biuro Zagraniczne GK ZHP
Szefowa Zespołu ds. Europy Środkowowschodniej
Komendantka ds. Programu IX Zlotu Skautów Europy Środkowowschodniej "Silesia 2008"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 05 wrz 2006, 12:18

A co to jest "tolerancja"? I co to znaczy "tolerancja do kiczu", "tolerancja do bylejakości"?

Kicz jest modny i popularny. Zapraszam do czasopism o urządzaniu domu...

Pytanie tylko - czy mamy robic harcerstwo kiczowate?

Już raz moi chłopcy zareagowali - czy musimy "to" nosić?? - mając na mysli mundury harcerskie swoich kolegów z podwórka...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 05 wrz 2006, 13:22

Patrząc na wypowiedzi niektórych "instruktorów", aż mnie za przeproszeniem jasny piorun strzela. Pouczanie innych, że jest starszym i patrzy się na to z innego punktu, narzekanie na dzisiejszą formę ZHP itp. Ludzie!!!!!!!! Wy się za robotę weźcie, a nie pierniczycie tu na forum jakieś "głodne kawałki". Każdy wie, w jakim stanie jest ZHP, ale to nie znaczy, że powinniśmy tu pisać jak nam tu jest źle. Kto Was zmusza do przynależności?! Sam jestem wędrownikiem i nadal podobają mi się te "harc-kicze"!!!! Za tydzień organizujemy 25-lecie naszej drużyny. Ludzie mający po 40-50 lat. Nawet słynni ludzie u nas w mieście i w Polsce, którzy byli u nas w drużynie, przyjdą na bieg- rajd, który dla nich robimy. A wiecie dlaczego???!!!! Bo kochają tą drużynę, to harcesrtwo i patrząc na ich ucieszone miny aż we mnie wzbiera nieopisana radość. Oni bawią się podczas pląsów, ogniska, śpiewanek. Także myślę, że zamiast biadolenia, warto spojrzeć na to z tej obiektywnej i poprawnej strony i działać.
P.S.
Zapraszam do naszej galerii: www.62kdhs.xcx.pl
Zobaczycie jak my się "bawimy":]
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 05 wrz 2006, 14:21

matei pisze:Patrząc na wypowiedzi niektórych "instruktorów", aż mnie za przeproszeniem jasny piorun strzela. Pouczanie innych, że jest starszym i patrzy się na to z innego punktu, narzekanie na dzisiejszą formę ZHP itp. Ludzie!!!!!!!! Wy się za robotę weźcie, a nie pierniczycie tu na forum jakieś "głodne kawałki". Każdy wie, w jakim stanie jest ZHP, ale to nie znaczy, że powinniśmy tu pisać jak nam tu jest źle. Kto Was zmusza do przynależności?! Sam jestem wędrownikiem i nadal podobają mi się te "harc-kicze"!!!! Za tydzień organizujemy 25-lecie naszej drużyny. Ludzie mający po 40-50 lat. Nawet słynni ludzie u nas w mieście i w Polsce, którzy byli u nas w drużynie, przyjdą na bieg- rajd, który dla nich robimy. A wiecie dlaczego???!!!! Bo kochają tą drużynę, to harcesrtwo i patrząc na ich ucieszone miny aż we mnie wzbiera nieopisana radość. Oni bawią się podczas pląsów, ogniska, śpiewanek. Także myślę, że zamiast biadolenia, warto spojrzeć na to z tej obiektywnej i poprawnej strony i działać.
P.S.
Zapraszam do naszej galerii: www.62kdhs.xcx.pl
Zobaczycie jak my się "bawimy":]
Święta prawda. Nawet wędrownicy powinni pracować/słyżyć poprzez zabawę. My potrafimy się bawić. I tak od dwudziestupięciu lat nieprzerwanie to się kręci. I bardzo dobrze :>
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 05 wrz 2006, 15:44

Ale o co Wam chodzi?

W zabawie ważne jest, że sie WSZYSCY bawią.

Jasne, na zlocie studentów przez 2 godziny bawiliśmy się w "kółka dwa" i było fajnie. Ale moi młodzi wędrownicy na myśl o pląsach dostają wymiotów. I co? Takie to zgodne z metodą harcerską zmuszanie ich do pląsania? Po kiego?

Takie to zgodne z metodą harcerską sa biegi, gdzie na każdym punkcie harcerze są ODPYTYWANI z jakiejś dziedziny? A ileż takich biegów jest... i jeszcze punktowy poprawność odpowiedzi sprawdza na kartce, dając świadectwo, ze wie mniej, niż wymaga od patrolu...

Takie to zgodne z metodą harcerską sa krótkie spodenki "starego typu", gdzie pewne męskie elementy wystają? Jaka jest rola munduru? Czy aby napewno służy on po to, aby zdobywac po kolei guziki, berety, frędzelki i pagony?

To sa HARC-KICZE. Nie mówicie, ze tak ich bronicie.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2006, 15:45 przez dominik jan domin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 05 wrz 2006, 16:49

Pląsów bronimy przede wszystkim;)

Zdobywanie kolejnych części umundurowania uważam za absurd i idiotyzm. Tylko chodzi o to by wrzucić na luz i bawić się tymi pląsami, a nie uznawać je jako element obowiązkowy. Pląsy mają dużą wartość integracyjną. Nie każdy pląs to kretyńska zabawa dla dzieci w wieku od lat 7 do 11. Krótkie spodenki "starego typu" to dla mnie przeżytek, do którego mnie nikt nie zmuszał ;) I dzięki za to Bogu :D
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 05 wrz 2006, 16:54

Pierwszy raz słyszę, żeby ktś po kolei zdobywał guziki. To raczej się z mundurem kupuje. Chyba, że na czasie jestem. Jeżeli jest to parafraza zdobywania plakietki, czy pagonów, to też tego będę bronił. Bo u nas żeby zdobyć pagony i plakietkę drużyny trzeba się napracować, dla drużyny. Jest to w penym sensie wyróżnienie. Ale o guzikach nic nie słyszałem...
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 05 wrz 2006, 17:15

Pozwolenie na noszenie bluzy, zdobywanie plakietki, pagonów, chusty (wszystko osobno), obszycia do chusty, beretu... troche tego jest...

Pląsy - tylko wtedy, gdy wszyscy tego chcą. Nie wszyscy je lubią, i to mnie wkurza w imprezach np. hufcowych, ze "wszyscy musza się bawić". Błeee...

Spodenki - moi nie byli zmuszani. Tylko ze starchem się zapytali po naborze, bo ich koledzy w osiedla w takich paradują...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 05 wrz 2006, 17:31

Mateusz. Ja bym tego tak nie bronił. Zdobywaie plakietki, to normalna rzecz i ogólnie przyjęta. Ale mi nie pasuje to, że pagony u nas zdobywa się razem z plakietką. Zresztą nie tylko mi. Dh. Dominikowi chodziło o to, że w niektórych środowiskach zdobywa sie np. wywijki lub getry w barwach drużyny (sic!) ... Masakra...

---EDIT---

Poszedłem na obiado-kolację w trakcie pisania posta i dh Dominik sam zdąrzył odpisać;). Hehe. Bywa
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2006, 17:34 przez j m b, łącznie zmieniany 1 raz.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”