Wchodzenie po skrzynkach

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 23 cze 2011, 14:39

leon01 pisze:Przy okazji tej dyskusji można by poruszyć kwestię pozyskiwania uprawnień przez instruktorów harcerskich podczas SAS-ów. http://msport.gov.pl/szkolenie-kadr-kul ... fizycznej/
Zgodnie z tym, wydział specjalności GK może zorganizować profesjonalne szkolenie dla naszych kadr. Nawet można na tym niezłą kasę zarobić. Trzeba tylko wytypować kilku entuzjastów, którzy w ramach samofinansowania się tego przedsięwzięcia, mogli by robić to profesjonalnie.
A co właściwie chcesz robić ?
Chcesz by w ramach ZHP szkolić instruktorów sportu ?
OK, tylko że ...
(pierwsze) ... że zgodnie z rozporządzeniem jest to 250 godzin dydaktycznych
MINIMALNE WYMOGI, JAKIM POWINIEN ODPOWIADAć PROGRAM KSZTAŁCENIA INSTRUKTORA SPORTU

Treści kształcenia w zakresie - Wymiar godzin

a) Zajęcia specjalistyczne w danym sporcie (część specjalistyczna) - 150

b) Przedmioty podstawowe i kierunkowe (część ogólna) - 100
w tym:
1) przedmioty podstawowe (w szczególności anatomia, fizjologia i biochemia człowieka, biomechanika, pedagogika, psychologia, socjologia, pierwsza pomoc); - 50
2) przedmioty kierunkowe (w szczególności teoria sportu, teoria treningu sportowego, fizjologia wysiłku) - 50
(drugie) ... że pojawia sie kolejne pytanie - instruktorów jakiego sportu ?
Tzn. w jakiej dyscyplinie sportowej ?
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 23 cze 2011, 17:28

Działa to na zasadzie:
Kończysz 100 godzinne kształcenie ogólne (12 dni kursu), masz dyplom ukończenia części ogólnej .
Każda specjalizacja wymaga opracowania autorskiego programu szkolenia, który może zgłosić praktycznie każdy, a na pewno takie stowarzyszenie jak nasze. Program powinien zatwierdzić minister TiS. Po kolejnych 2 tygodniach zostajesz instruktorem danej specjalności.
Aktualnie wszystkie kursy organizowane przez PZŻ, PZMiNW oraz innych jest robione na niejasnych zasadach. Okręgowe związki opracowują własne programy, na podstawie których dostaną uprawnienia do organizacji kursów od ministra. Na dzień dzisiejszy wszyscy instruktorzy sportów posiadający dokumenty nadane przez związki sportowe nie mają uprawnień do prowadzenia kursów. Używają różnych argumentów, ale większość z nich zaczyna rozumieć beznadziejność swojej sytuacji i widzą konieczność ukończenia kursu na zasadach narzuconych przez ministra.
Jest to oczywiście okazja i dla nas. Przecież kursy specjalnościowe mogą dawać prawdziwe uprawnienia instruktora sportów: wysokościowych, rowerowych, kajakowych, czy innych na jakie będzie zapotrzebowanie w środowiskach.
Potrzebnych jest tylko kilku młodych wykształconych harcerzy, szukających sposobu na dalsze życie. Gdyby GK tym się zaopiekowała, program należałby do niej i można by szkolić na preferencyjnych zasadach naszych instruktorów. Oczywiście można też prowadzić kursy dla ludzi spoza ZHP. Wszystkie zakończone dyplomem z orzełkiem i podpisem ministra SiT. Ale to już brzmi za bardzo profesjonalnie, a my chyba musimy do końca być harcerzykami, kojarzącymi się z amatorszczyzną. Pewnie też mamy za dużo pieniędzy, a w naszych ośrodkach pełne obłożenie.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2011, 17:32 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 23 cze 2011, 19:30

leon01 pisze:Działa to na zasadzie:
Kończysz 100 godzinne kształcenie ogólne (12 dni kursu), masz dyplom ukończenia części ogólnej .
Każda specjalizacja wymaga opracowania autorskiego programu szkolenia, który może zgłosić praktycznie każdy, a na pewno takie stowarzyszenie jak nasze. Program powinien zatwierdzić minister TiS.
Leon, ja to doskonale wiem. Co więcej, w przypadku instruktorów harcerskich można nawet "potargować się" o zaliczenie 20-30 godzin z "przedmiotów podstawowych". Tylko że część ogólna nie jest problemem.
leon01 pisze:Po kolejnych 2 tygodniach zostajesz instruktorem danej specjalności.
Nie 2 a 3 tygodniach. W przypadku studentów to może nie jest problem ale dla pracowników 5 tygodni urlopu już bywa problemem. Nawet jak go podzielisz.
leon01 pisze:Przecież kursy specjalnościowe mogą dawać prawdziwe uprawnienia instruktora sportów: wysokościowych, rowerowych, kajakowych, czy innych na jakie będzie zapotrzebowanie w środowiskach.
No właśnie, "...jakie będzie zapotrzebowanie w środowiskach...". No jakie ?
Od tego trzeba by zacząć.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 23 cze 2011, 19:35

Zauważ jednak że wątek nie dotyczy działalności specjalnościowej a "zwykłej". A wtedy pojawia się pytanie: jaką "dyscypliną sportową" jest "zwykła" działalność harcerska.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 23 cze 2011, 20:11

Może jestem dziwny, ale dla mnie "zwykła" to specjalności :) Jeśli chodzi o HS i wędrowników nie wyobrażam sobie skutecznego i atrakcyjnego działania bez specjalności. Motywacją dla młodych instruktorów była by możliwość profesjonalnego doskonalenia się w ramach ZHP. Przecież nie może taka "zwyczajna" " świetlicowa" druhna asekurować kogoś kilka metrów nad ziemią.
Jeśli chodzi o 5 tygodni, to przecież nie musi być w jednym ciągu. Można rozłożyć cykl szkolenia nawet na 2 akcje szkoleniowe, wystarczy tylko wymyślić odpowiedni cykl awansu. W ramach godzin specjalnościowych można wykorzystać normalną- śródroczną pracę. Zależy to tylko od kreatywności wydziału specjalności GK, jak i chorągwi. Zauważ, że instruktorzy np. PZŻ też będą musieli taki cykl przejść, ale im zależy, bo mają z tego pieniądze i prestiż. Jeśli ktoś chce, to znajdzie sposób.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2011, 20:26 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 cze 2011, 21:16

leon01 pisze:Może jestem dziwny, ale dla mnie "zwykła" to specjalności :) Jeśli chodzi o HS i wędrowników nie wyobrażam sobie skutecznego i atrakcyjnego działania bez specjalności. ...
No cóż widocznie Masz małą wyobraźnię ;)
Nasz szczep jest o specjalności... harcerskiej i jakąż to specjalność powinien reprezentować instruktor wyszkolenia specjalnościowego ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 23 cze 2011, 22:21

Jestem osobą o małej wyobraźni i nie wyobrażam sobie przyszłości harcerstwa na poziomie HS i wędrowników bez specjalności.
Jeśli chcemy mieć wpływ na rozwój większej rzeszy młodych ludzi to musimy zaoferować im atrakcyjny program i formy. Teraz nawet zwykła sztuka przetrwania w lesie stała się dyscypliną sportu. To co niegdyś nazywaliśmy bytowaniem w lesie teraz zwie się surwiwalem.
Moim zdaniem najlepszą formą przyciągania młodzieży do drużyn jest atrakcyjny obóz, w którym biorą udział osoby spoza ZHP. O ile łatwiej jest namówić rodziców by wysłali swoje pociechy na wakacje z harcerzami gdy dowiedzą się, że organizatorami są instruktorzy z uprawnieniami państwowymi. Wielu z nich obawia się, bo niestety pokutuje wizerunek harcerzyka, a nie harcerza. Niestety wizerunek instruktora ZHP mocno zdewaluował się.
Nie twierdzę, że każde środowisko powinno być związane ze specjalnością (przykładem jesteście wy) ale z autopsji wiem, że ze z nią jest łatwiej.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2011, 22:23 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 23 cze 2011, 22:32

Niestety w przyszłości spotkamy się z mocnym lobbingiem osób z uprawnieniami by nas, jako amatorów wyprzeć z rynku. Odbieramy im klientów i będą szukać na nas haka, bo czemu oni muszą dostosować się do wytycznych ministra, a jakieś tam stowarzyszenie nie. A dzieci na aktywny wypoczynek tak jak oni zabieramy.
Może to smutne, ale pewnie zjawi się ktoś zagrożony i tak jak napisałeś pójdzie z książką BP do prokuratora, zaskarży nasze działania i brak równości na rynku. Rozsądna organizacja powinna przewidzieć konsekwencje zmian jakie dochodzą w społeczeństwie.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Szczypior
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 16 mar 2011, 13:33
Lokalizacja: 8TDHL "Birkuty"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szczypior » 23 cze 2011, 23:24

Niestety mylisz pojęcia. Surwiwal i bytowanie w lesie, zwane woodcraftem bądź puszczaństwem nie mają ze sobą nic, poza lasem oczywiście, wspólnego.

Po drugie takie kursy- nie okłamujmy się, kosztowałyby kosmiczne pieniądze, z resztą tak samo, jak państwowe. Mam 18 lat, otwartą próbę przewodnikowską, planuję iść na studia. I kto mi taki kurs, w ramach instruktorskiego samodoskonalenia się, zafunduje? Ja nie wierzę w preferencyjne warunki dla członków po tym, jak instruktorzy zostali potraktowani "preferencyjną" składką, "coby nam Związek nie upadł". No i pozostaje ogromny dług, który jakoś trzeba spłacać. Niestety wszystko rozbija się o pieniądze. No i w takim wypadku w ogóle wszelkie uprawnienia, czy to związkowe czy nie, które posiadają instruktorzy zostałyby zniesione, żeby kursy były obowiązkowe...
ćwik Mateusz Wysocki
przyboczny 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III SH "Leśni"
http://www.lesni.pl
http://www.woodcraft.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 cze 2011, 23:28

leon01 pisze:Jeśli chcemy mieć wpływ na rozwój większej rzeszy młodych ludzi to musimy zaoferować im atrakcyjny program i formy. Teraz nawet zwykła sztuka przetrwania w lesie stała się dyscypliną sportu. To co niegdyś nazywaliśmy bytowaniem w lesie teraz zwie się surwiwalem.
No nie do końca. Survival to przetrwanie. My raczej zajmujemy się puszczaństwem czyli życiem w zgodzie z naturą. Ale to nie ten wątek.
Zapewniam Cię, że ciekawy program to właśnie program harcerski. Tylko prawdziwie harcerski a nie lipna podróba. Jednym z ważniejszych problemów jest kształcenie instruktorów harcerskich przez które mamy papierowych specjalistów od papierowo-świetlicowo-plastikowego harcerstwa. I tyle. Bardzo ciekawą sprawą jest to że znaczna część ludzi zajmujących się szkoleniem pozaharcerskim w ciekawych dyscyplinach wywodzi się właśnie z harcerstwa.
Generalnie rozwiązania problemu nie znajdziemy tak długo jak długo sami nie zaczniemy cenić instruktorów harcerskich i nie zaczniemy ich uczyć jak prowadzić ciekawe i ekscytujące zbiórki w miejsce pseudo studiów nauczycielskich. W ślad za tym powinny iśc zmiany w prawie mocujące instruktora harcerskiego w obecnym systemie prawnym. Mocujące w sporcie, turystyce, ratownictwie... A nie tylko w organizacji wypoczynku.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 24 cze 2011, 08:18

sikor pisze:W ślad za tym powinny iśc zmiany w prawie mocujące instruktora harcerskiego w obecnym systemie prawnym. Mocujące w sporcie, turystyce, ratownictwie... A nie tylko w organizacji wypoczynku.
Dokładnie o to mi chodzi. Przecież ktoś po kursie drużynowych, gdzie poznał podstawowe zagadnienia z wychowania, HMW, i form pracy nie może być przewodnikiem górskim. Tak jak napisałeś są to umiejętności najwyżej do organizacji wypoczynku. Jeśli chcemy by nasze uprawnienia były równorzędne innym to i szkolenie musi być im równe. Nie wiem na jakiej innej podstawie chcemy mocować instruktora w systemie prawnym.

PS. Moja odmiana leśnego harcerstwa nie była puszczaństwem, ani woodcraftem, była sztuką przetrwania. Obie te formy po drodze przerobiliśmy, ale wraz z wiekiem i doświadczeniem harcerzy ewoluowało w stronę czegoś, co teraz zwie się surwiwalem.
Ostatnio zmieniony 24 cze 2011, 08:22 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 24 cze 2011, 09:45

No cóż, wszyscy macie rację ;) Ale to jest właśnie problem braku współczesnego zapisu metody harcerskiej jako równie spójnego jak u BiPi, ale oczyszczonego z minionych naleciałości i wyraźnie "przylegajacego" do systemu zewnętrznego kształcenia i uprawnień. Rzecz w tym, że Sikora "specjalność harcerska" to nic innego, jak "miękkie specjalności wszelakie" ! Leon ma rację w sygnalizowaniu potrzeby specjalności, wszak harcerstwo było prekursorem, twórcą lub współtwórcą większości dzisiejszych "twardych" specjalności ( nie bedę przynudzał wykładem historycznym, bo to "oczywista oczywistość". Rolą harcerstwa może i powinno być prostowanie wynaturzeń, jak choćby fatalne wykoślawienie sztuki leśnej ( woodcraft ) w fałszywie pojmowany surwiwal, bo harcerstwo uczyło sztuki bycia częścią przyrody, a nie walki z nią, by przetrwać. Faktycznie, harcerstwo jest ogromną szansą dla młodych ludzi, by przejść poprzez PRZYGODę w poważne kwalifikacje i uprawnienia drogą metodyki wędrowniczej, gdzie jest nie tylko miejsce, ale i konieczność pracy z "twardymi" specjalnościami. Metoda harcerska w szkoleniu, przepraszam KSZTAŁCENIU to to czego brakuje nam na kursach instruktorskich - BO IDZIEMY ODWROTNĄ DROGĄ - od harcerstwa, po SZKOLENIE, zamiast "uharcerzać" programy przeciw fałszywie pojętej profesjonalizacji. "Amatorstwo" instruktora harcerskiego to humbug, ale będzie on faktycznie amatorem, jeśli w imię przenoszenia na nasz grunt różnych modnych szkoleń, np "korporacyjnych", zrobimy z niego inwalidę metodycznego.
Szczypior, ja bym zrobił bazę instruktorów posiadających uprawnienia "ministerialne" by dokonali "przełożenia" kursów na jezyk metody harcerskiej i pół roku przed akcją letnią starał się "pożenić" obozy z nimi, oraz małymi grupkami kursantów. To jedno, a drugie, to faktycznie, uregulowanie statusu instruktora harcerskiego wraz z przeredagowaniem książeczki instruktorskiej, by dać możliwość w jednym miejscu zapisu uprawnień związkowych i potwierdzonych "państwowych". I na koniec, Zjazd Programowy Związku powinien zdobyć się na radykalny krok i zmienić strukturę tak, by zlikwidować pion starszoharcerski. W stukturze ZHP powinny funkcjonować szczepy lub "wielkie drużyny" (znowu historia ;) ) tak, by pion harcerski rozciągnął się na część gimnazjum, by przejść w tymże płynnie w wędrownictwo. I to bez uzależniania naszej struktury od szkolnej, która jest tylko częścią naszego środowiska działania!
Leon, surwiwal i sztuka leśna będą według mnie tożsame, jeśli z tego pierwszego wyeliminujemy opatrznie rozumianą treść słowa "przeżycie", uprawianą z upodobaniem na różnych hiperkosztownych prywatnych poligonach. Zgodnie z ideą Setona, jeśli harcerz nauczy się odczucia i rozumienia przyrody, naturalnosci środowiska działania, to zrozumie mechanizmy "każdej dźungli, nawet tej miejskiej" i będzie częścią otoczenia, by w nim żyć po harcersku, a nie po to by "przeżyć". To wyklucza element walki, z wyjątkiem mądrej nieagresywnej samoobrony. Ale to wątek inny, choć ciekawy :) Howgh !
Ostatnio zmieniony 03 lip 2011, 19:44 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”