Lilijka na berecie

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 09 lut 2010, 13:52

Maciek P pisze:Powiem szczerze, że dla mnie ten spór jest "kosmiczny". Rozumiem, że dla gorliwych puszczan nawet kolor rogów jest sprawą życia i śmierci, ale dla mnie ta dyskusja jest zupełnie niezrozumiała.
Wybaczcie.
Maciej, chciałem jakoś sparafrazować twój cytat ale sądzę, że i bez zmian świetnie komentuje waszą dyskusję. ;)
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2010, 14:09

:) Coś w tym jest. :D:D:D:D:D
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 09 lut 2010, 14:24

Co nie zmienia absolutnie faktu niezbicie dowiedzionego, że na główce od szpilki (namiotowej) mieści sie 185000 do n-tej diabłów trzeciego kręgu ! ( Aleście się dali wkręcić, ale fakty z psznz są prawdziwe :D)

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 09 lut 2010, 14:25

A właśnie czy beret typu baskijskiego to przypadkiem nie taki noszony "na okrągło" lekko tylko przekrzywiony, z krawędzią podwiniętą do środka? Coś bardziej jak widać na zdjęciach z połowy XX wieku, a nie taki jak teraz w wojsku? :)
Tomasz Rojek

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 09 lut 2010, 14:44

No tak... kiedyś nosiło się berety ciut inaczej:

http://www.sww.w.szu.pl/postacie/post_p ... bowski.jpg

Dziś chyba nikt by tak nie założył...

A więc i miejsce lilijki wypadnie w innym miejscu.

Tu widać wyraźnie, że lilijka przy dzisiejszym stylu noszenia beretu naturalnie przesuwa się w lewo... :)

http://4zywioly.pl/content/Image/!mundu ... _stary.jpg

http://4zywioly.pl/content/Image/!mundu ... t_nowy.jpg

Kopii bym o to w ogóle nie kruszył. To gdzie ostatecznie wypadnie lilijka (czy z lewej strony czy po środku) jest z wychowawczego punktu widzenia sprawą pięciorzędnej wagi :)

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2010, 15:21

http://62ks_commando.pro.wp.pl/grafika/dca1skc.jpg

II Korpus


:-p

Ale zgadzam się z Rafałem. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 09 lut 2010, 16:05

StaryWilk pisze:Maciek, dużo takich "naleciałości" pojawiło się w psznz. Np inny krój mundurów, salutowanie całą dłonią ( wkurzające większość) noszenie trzcinek pod ramieniem ( idiotyczne). Powszechnie przeważała krytyka i wykpiwanie. "Cudze chwalicie, swego nie znacie". ( Świetne wspomnienia doktora z "domku doktora" na Monte Cassino "Wojna, ludzie i medycyna" ). Ja uważam, że najlepiej stosować jedną, wypróbowaną zasadę i nie robić karuzeli z beretu. Tą drogą dojdziemy do naszywania sprawności na tyłku. Przepraszam.
Tyle że trzeba rozróżnić tu trzy różne rzeczy. Jedna sprawa to dostosowanie munduru PSZnZ do ogólnoświatowej ewolucji munduru i ubioru w ogóle. Np. odejście od kołnierzy sztywnych na rzecz wykładanych, czy upowszechnienie beretów i furażerek zamiast innych nakryć głowy. Rezygnacja z szabel u boku i butów z ostrogami itd.

Druga sprawa to potrzeba dostosowania do realiów współdziałania z sojusznikami. Stąd salutowanie całą dłonią, bo u Anglosasów dwoma palcami salutują tylko... skauci. Gdy polscy żołnierze tak salutowali, podejrzewano że kpią sobie z sojuszników.

Trzecia rzecz to mody wynikające z fascynacji potężniejszym sojusznikiem np. wspomniane trzcinki. Orzełki z boku beretu nosili np. komandosi z Samodzielnej Kompanii Commando, która bardzo podkreślała swój nowoczesny wizerunek, nie była zbyt dobrze widziana przez konserwatywnych oficerów II Korpusu i za nic nie chciała przejąć tradycji któregoś z przedwrześniowych pułków ułańskich, co im próbowano wmusić.

Jak już mówimy o tradycji mundurowej to trzeba pamiętać że ona podlega ciągłym zmianom i jest pochodną różnych wpływów także z zewnątrz. "Arcypolskie" wężyki generalskie - przejęte od Węgrów w XVIII w. Większość nazw stopni i pododdziałów (kapral, sierżant, major, pluton, batalion itd.) - przejęte z Francji w dobie wojen napoleońskich. Buty "opinacze" noszone przez kilkadziesiąt lat w LWP - wzorowane na butach... amerykańskich! Itd. Kolor khaki dziś uważany za symbol polskości wojska i harcerstwa - przyjęty w początkach XX w. od Brytyjczyków. Itd.

Całkowicie się zgadzam z przedmówcami - noszenie lilijki z boku czy centralnie, to kwestia czwartorzędna. Dopóki nie jest noszona na sznurku z tyłu głowy albo na wspomnianym tyłku, to nie ma o co się czepiać. Mundur powinien być taki, żeby harcerze chętnie go nosili. Co więcej - jak już tak bronimy polskich tradycji, to największą polską tradycją w dziedzinie umundurowania jest dość swobodne modyfikowanie różnych jego elementów ;-)
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2010, 16:59

Lucumon pisze:Co więcej - jak już tak bronimy polskich tradycji, to największą polską tradycją w dziedzinie umundurowania jest dość swobodne modyfikowanie różnych jego elementów ;-)
AMEN :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

H@rry
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: 23 lis 2009, 12:26
Lokalizacja: 26 ODH Impessa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: H@rry » 09 lut 2010, 17:15

jak już jesteśmy w temacie nakrycia głowy i tradycji, zwyczajów chciałbym spytać o noszenie beretu/rogatywki w pomieszczeniu, u mnie w hufcu jest zwyczaj ze w pomieszczeniu się nie chodzi w berecie chyba że jest to pomieszczenie służbowe i tak już jestem nauczony ale chciałbym usłyszeć parę opinii na ten temat czemu się nie nosi, o ile ktoś o takim czymś słyszał :)
phm. Mateusz Grodzicki HR
Szef Harcerskiego Klubu Ratownictwa „OPOCZNO”


www.opoczno.zhp.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 09 lut 2010, 17:33

To stara szkoła kultury.

Mężczyzna wchodząc do pomieszczenia zdejmuje nakrycie głowy. Czy to kapelusz, czy cylinder, czy czapkę.

Zresztą kowboj w salonie też zdejmował kapelusz...

Więc to nie jest kwestia regulaminowa - tylko kwestia zwyczajów w danej kulturze. Szerzej - kwestia kultury...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

arex30
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 21 lis 2009, 09:02
Lokalizacja: 95GDH "CYTADELA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: arex30 » 09 lut 2010, 18:37

Lilijka na berecie centralnie lub nad lewym okiem jest do przyjecia. Mnie zastanawia co innego a mianowicie stopnie na berecie. ( belka,krokiewka, gwiazdka ) Sam nosze lilike centralnie i gwiazdkę nad lilijka z lewej jej strony, natomiast na usztywnieniu nr druzyny.
Co do nakrycia głowy zwyczajowo ( tak mnie naumiano onegdaj ) w pomieszczeniu nosza tylko osoby pozostające na słuzbie pozostali wszyscy z głowy.
Ostatnio zmieniony 09 lut 2010, 18:40 przez arex30, łącznie zmieniany 1 raz.
To co jest piękne jest zawsze w naszej duszy więc nie mów że pustkę nosisz w sobie zerknij w głąb siebie a dostrzeżesz tam piękno całego świata.
Pwd. Arkadiusz Brych HO
Członek KRH Hufca
Drużynowy 95GDH "Cytadela" im mjr Henryka Dobrzańskiego "HUBAL"
Członek Założyciel Kręgu Starszyzny "Odrodzenie"

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 09 lut 2010, 19:56

Zastanawiające jest to, że dosyć często drużynowi/drużyny wybierają na element wyróżniający drużynę od innych rzeczy, których zgodność z regulaminem mundurowym jest dosyć wątpliwa. Np. "my nosimy stopnie na czapce", "a my naszywki na kołnierzach", "a my wszystkie sprawności wyszywamy na zielono", "a my nie wyszywamy sprawności", "nie nosimy WOSM", "Polandy na obu rękawach". Dlaczego tradycyjne sposoby (barwy, numery, różne nakrycia głowy) są niewystarczające? I czy bardziej chodzi o odróżnienie od innych harcerzy czy upodobnienie do innych organizacji (np. wojsko)? I czy to jest dobre? Ciekawe czy gdybym założył drużynę HSRD moglibyśmy sobie wprowadzić niebieskie okrągłe czapki (podobne do policji) ale z lilijką? Czy stopień harcerski jest, aż tak istotny w codziennej harcerskiej egzystencji, że musi być eksponowany na berecie? I czemu tylko na berecie?
Tomasz Rojek

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2010, 21:46

Rafal pisze:To stara szkoła kultury.

Mężczyzna wchodząc do pomieszczenia zdejmuje nakrycie głowy. Czy to kapelusz, czy cylinder, czy czapkę.

Zresztą kowboj w salonie też zdejmował kapelusz...

Więc to nie jest kwestia regulaminowa - tylko kwestia zwyczajów w danej kulturze. Szerzej - kwestia kultury...

Rafał
Chyba, że pełnisz służbę np. przy poczcie sztandarowym. Ale np. HSP w kościele zdejmuje nakrycia głowy, choć teoretycznie nie musi. Robimy tak ze względu na opinię publiki, któr nie zna ceremoniału i mogłaby się zbulwersować.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2010, 21:50

@royas:
Różnorodność nie upodabnia do wojska. Wyróżnianie się poszczególnych grup jest jak najbardziej normą. Jeśli elementy wyróżniające wynikają ze specjalności, obrzędowości, czy tradycji drużyny, to OK. ¬le jest, kiedy to sztuka dla sztuki.

W jednej z drużyn HSG jest rozważane zastąpienie rogatywek czapkami okrągłymi na wzór czapek KOP. W drużynach HSRD (wtedy MSR) używano białych pasów i białych sznurów funkcyjnych. Klub Pikującego Orła używał patek na kołnierz wzorowanych na patkach mundurowych 1 SBS i polandów.
Za każdym razem wynikało to z obrzędowości i miało uzasadnienie.

A choinkę z munduru można zrobić nawet zgodnie z regulaminem.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Gisburn
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 16 lip 2007, 14:19
Lokalizacja: 42 BDH "Krzewy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Gisburn » 09 lut 2010, 21:59

Maciek P pisze:
Rafal pisze:To stara szkoła kultury.

Mężczyzna wchodząc do pomieszczenia zdejmuje nakrycie głowy. Czy to kapelusz, czy cylinder, czy czapkę.

Zresztą kowboj w salonie też zdejmował kapelusz...

Więc to nie jest kwestia regulaminowa - tylko kwestia zwyczajów w danej kulturze. Szerzej - kwestia kultury...

Rafał
Chyba, że pełnisz służbę np. przy poczcie sztandarowym. Ale np. HSP w kościele zdejmuje nakrycia głowy, choć teoretycznie nie musi. Robimy tak ze względu na opinię publiki, któr nie zna ceremoniału i mogłaby się zbulwersować.
Szczerze powiedziawszy u mnie zawsze poczet sztandarowy ma nakrycia głowy czy to w zwykłym pomieszczeniu czy to w kościele. Pracujemy przy dosyć dużej parafii ale nikt jeszcze się nie zbulwersował z tego powodu bo wszystkie poczty tak mają - czy to wojsko. czy policja, czy straż pożarna. miejska, czy partyzanci. Poczet w mundurach i często w pałatkach bez nakryć głowy wyglądałby głupio. A tak naprawde nic to nie zmienia, a ludzi raczej nie bulwersuje.
phm. Maciej Gralak HR
Drużynowy 42 BDSH "Krzewy" im. Dzieci Bydgoskiego Września
Szef Zespołu Programowego Chorągwi Kujawsko-Pomorskiej

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”