Przyboczna?

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
mania
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 06 wrz 2004, 12:46
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mania » 13 mar 2007, 12:31

No ja myślę, że to dobry pomysł..
Zresztą sama go stosowałam prowadząc drużynę.

To znaczy zgodzę się, że biwak jest również pewnego rodzaju zbiórką drużyny, jednak druhny i druhowie podchodzą do tego inaczej .
To znaczy poprostu total olewatorskie podejście do zbiórek, ale na biwaczki, rajdy, zloty to w pierwszej kolejności się zgłaszają.I pożniej tworzy nam się drużyna imprezowa.
A biwak powinien być tym czymś na co jedziemy w nagrodę za nasza dotychczasową pracę w drużynie.(Jednak jest też dalszą częscią naszej pracy)
~mania~
pwd.Marta Szwarocka HO
szczepowa II Tyskiego Szczepu Harcerskiego "Horyzonty"

Wilczyca12
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 08 sty 2007, 15:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wilczyca12 » 13 mar 2007, 15:44

Nie wiem, mi sie to troche dziwne wydaje. Jasne ze potzrebny jest system nagrod i kar w druzynie, ale jakos nie wprowadzalabym zakazu jezdzenia na biwaku. Przeciez to tam mamy mozliwosc najabardziej na naszych harcerzy wplywac (wieksze molziowsci daje nam oboz)... w koncu o wychowanie przeciez nam chodzi. Ja przynjamniej mam takie doswiadczenia, ze jesli bywaly problemy, to biwak przynosil ich roziwazanie bardziej lub mniej. Ludzi zaczynali czuc atmosfere, to czemu to sluzy, gdzies tam poza (czasem trudna) sytuacja w domu, szkole... gdzie wcale nie widzieli tych idealow. A na biwaku nabierali sily, by wrocic lepszymi.

Oczywiscie bywa roznie, sa tez sytaucje trudne, ale jakos nigdy az do takich metod posuwac sie nie musilam i mam nadzieje ze nie bede musiala. A trzaskanie drzwiami? Nie wyobrazam sobie troche. W kocnu mamy dawac przyklad. A trzaskanie drzwiami chyba nie jest dobrym przykladem. Ale to moja opinia. No, chyba ze naprawde jakas ciekza sytaucja, to moze... ale tylko raz i nigdy wiecej. I to predzej wyobrazam sobie, ze robi to zastepowa zla na swoj zastep, a nie druzynowa/wy.

Moze jeszcez malo wiem, ale takie mam zdanie.

A moze po prostu razem stworzyc system nagrod i kar albo wplywac tez przez dzialanie, niech moze pomoga w organizacji zbiorek itp. Spojrza na to z innnej strony. Polozylam bym bardzo duzy nacisk na ksztaltowanie poczucia tego ze "jestesmy druzyna" i co to znaczy?

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 mar 2007, 18:15

mania pisze:To znaczy zgodzę się, że biwak jest również pewnego rodzaju zbiórką drużyny, jednak druhny i druhowie podchodzą do tego inaczej .
To znaczy poprostu total olewatorskie podejście do zbiórek, ale na biwaczki, rajdy, zloty to w pierwszej kolejności się zgłaszają.I pożniej tworzy nam się drużyna imprezowa.
A biwak powinien być tym czymś na co jedziemy w nagrodę za nasza dotychczasową pracę w drużynie.(Jednak jest też dalszą częscią naszej pracy)
Dlaczego lekceważą cotygodniowe zbiórki zastępów a wolą wyjazdowe formy ?
Zastanawiałaś się nad tym ?

Dlaczego biwak powinien być nagrodą ?

Powtórze jeszcze raz. Biwak jest normalną zbiórką. Tylko że 1-5-dniową.

Pytanie "pomocnicze". Czy zastępy biorą udział w przygotowaniu biwaku ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mania
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 06 wrz 2004, 12:46
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mania » 13 mar 2007, 22:13

Bo są wstrętnymi krętaczami ;)
No powodów może być wieleeee, powód może tkwić w zastępowym oraz jego pracy, (czyli ze np zbiórki są nieatrakcyjne, albo nie odpowiednie do wieku czy potrzeb harcerzy) lub w danym harcerzu/harcerce, którą bardziej przyciągają imprezy masowe, niż zbiórki zastępów.

A na biwaki jadą bo jest to dla nich coś atrakcyjnego, sposobem na wyrwanie się z miasta, od problemów, od awantur domowych itd.

A nagrodą powinien być w ramach faktu, że regularnie uczestniczy w zbiórkach zastępu oraz drużyny, a nie tylko rajdach zlotach i innych tego typu wypadach.

Poza tym jakby nie było (przynajniej w dzisiejszych czasach- z moich obserwacji wynika) aktualnie dzieciaki chcą uciekać z miasta, od kolegów, rodziny problemów dnia codziennego i ten biwak jest taką formą gdzie to dziecko może uciec od tych wszystkich spraw.


A co do organizacji biwaku..to zazwyczaj jako drużynowa organizowałam go z moimi przybocznymi. (aktualnie z drużynowymi) bo to były moje prawe łąpy.

Zastępowi wraz z zastępami włączali się w przygotowania jeśli akurat plan tego wymagał (który wcześniej przygotowałam z przybocznymi), lub np tworzyliśmy biwak z daną kanwą.
Może brało się to z faktu, że kadra była czymś baaardzo nadrzędnym w mojej drużynie, to znaczy starałam się zachować zawsze taki mały schodek między drużynową-drużynową i przybocznymi-przybocznymi-zastępowymi.
I fakt, że robiłam biwaki z przybocznymi był wyróżnieniem dla przybocznych, jeśli zastępowi zostali o coś poproszeni w przygotowaniach czuli się również wyróżnieni.

Z kolei gdybym za dużo pozwalała zastępowym na "zabawe" w kadrze, to zatraciłby się wzajemny dystans.
W każdym razie takim sposobem wyrobiłam sobie całkiem "w porząsiu" kadrę :)Ale to już tematu zeszłam chyba..przepraszam.
~mania~
pwd.Marta Szwarocka HO
szczepowa II Tyskiego Szczepu Harcerskiego "Horyzonty"

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 mar 2007, 06:53

Hmmm...
Opowiedz mi trochę o pracy ZZ-tu.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 14 mar 2007, 09:03

A może nie przychodzą na zbiórki, bo ich to nudzi? Czy tematyka zbiórek wypłynęła od nich, czy została im odgórnie narzucona?
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 18 mar 2007, 20:06

Wszystkie dzieciaki z mojej drużyny przychodzą na zbiórki. Cieszą sie na nich śmieją itd. Tylko że za bardzo i nie wiedzą kiedy przestac. Podczas częsci obrzędowych wrzeszczą popychają się itd. Po za tym ciągle się kłócą. Więc Rozmawiałam o pomyśle odebrania jakiejś osobie
biwaku z komendantką szczepu i ustaliłyśmy takie zasady :
Normą zachowania na zbiórce jest grzecznośc . jeśli ktoś jest bardzo zaangażowany i robi coś więcej dla dh to dostaje plus. za jakąś ilośc plusów będzie dostawał nagrode np. zasponsorowanie biwaku.
Za złe zachowanie ( wszystko co sie do tego określenia wlicza) dana osoba dostaje minus. I za określoną ilośc minusów dana osoba nie jedzie na najbliższy biwak. I jeszcze: plus i minusy sie nie wyrównują. tzn. jeśli jedna osoba zarobi minus a potem będzie nie wiem jak aktywna to minus sie nie kasuje.
I jeszcze w najbliższym czasie przeprowadzimy zbiórke dla zastępów która została już opracowana i ma na celu pokazanie im co złego jest w ich zachowaniu i jak powinni się zachowywyac.
:) Nie wydaje mi się żeby zbiórki ich nudziły ponieważ jest dużo zbiórek nietypowych czyli nie mówiącyhc o technikach itd. Sami także mówili nam co chcą robic na zbiórkach. Mam nadzieję że to wszystko0 pomoże :)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 mar 2007, 21:44

Myślę że nie pomoże...
Harcerstwo to nie szkoła w której wystawia sie oceny :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 21 mar 2007, 20:01

Sikor rozumiem ale przecież System Kar i nagród wydaje mi sie wskazany. chyba że podsuniesz mi inne rozwiązanie które naprawde pomoże w prowadzeniu drużyny.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 21 mar 2007, 20:25

System nagród i konsekwencji.

A nie kar.

Coś zrobisz dobrze - będzie nagroda. Cos źle - trzeba ponieść konsekwencje... trudno.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 21 mar 2007, 21:42

Widzisz, z tym karaniem to jest tak. Jako, że metoda którą pracujemy jest pozytywna (może lepiej wytłumaczę co to znaczy) tzn. że staramy sie wzmocnić cechy pozytywne w harcerzu a nie walczyc z negatywnymi, wierząc, że pozytywne cechy wraz z rozwojem wyprą te negatywne, generalnie nie karamy. Oczywiście wiemy, że wychowanie bezstresowe zrobiło klapę więc generalnie nie chronimy nikogo przed konsekwencjami tego co zrobili. Oczywiście staramy się pomóc, bo to brat harcerz jest, ale konsekwencje trzeba ponieść. One sa wystarczająca karą.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 21 mar 2007, 22:14

Wymagam i nagradzam
Z kilku filmów. Słowa dowódcy po zwycięskiej bitwie.
Ostatnio zmieniony 21 mar 2007, 22:17 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 22 mar 2007, 20:48

Rafał ale tymi konsekwencjami w tym wypadku będzie to że jedna osoba nie mojedzie na Biwak. obojetnie jak to nazwiesz , czy kara czy konsekwencja. Może mi ktoś powie że moja drużynowa nie nadaje sie do funkcji któa pełni. Tylko że wiele osób przez naszą dh sie przewija ale jakoś nikt nam nie potrafi pomóc.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 22 mar 2007, 22:43

anonimowa pisze:Wszystkie dzieciaki z mojej drużyny przychodzą na zbiórki. Cieszą sie na nich śmieją itd. Tylko że za bardzo i nie wiedzą kiedy przestac. Podczas częsci obrzędowych wrzeszczą popychają się itd.
A może za dużo jest części obrzędowych? :)

Dzieci mają to do siebie, że biegają, krzyczą, mają dużo energii. Wciskanie ich w ciasne, wojskowe formy nie jest zgodne z metodą...

Jeśli zbiórka będzie na prawdę ciekawa, przemienna w treści, itp to ręczę, że nie będą się tak zachowywać.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 25 mar 2007, 19:20

Mi często wydaje sie że tych częsci obrzędowych jest za mało. W sumie na zbiórce jest tylko jena częsc obrzedowa - odśpiewanie "bratnie słowo" i przeslanie iskierki. Raz na jakiś czas zdarzy sie kominek. i to by było na tyle. Tylko że większym problem jest to że z nimi nie da sie przeprowadzic zabaw które lubią ponieważ coś komuś nie pasuj ktoś oszukuje. Pokazuje im że mogliby robic owiele więcej fajnych rzeczy gdyby sie potrafili zachowac ale.... :/

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”