Przyboczna?

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 08 mar 2007, 20:20

Więc .. Mam jeszcze jedno pytanie. Dh w której jestem przyboczną.. no poprostu nie wiemy z drużynową jak sobie z tymi dziecmi poradzic. Próbujemy wszystkiego: rozmów na osobności, upominania, proszenia... na nich nic nie działa. Na ostatniej zbiórce przy częsci obrzędowej zaczęli sie wygłupiac i powiem szczerze że miałam ohcote wyjśc i trzasnac drzwiami. Postanowiłyśmy z każdym zas. zrobic osobną obrzedowa i poważną zbiórke... tylko czy to pomoże?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 08 mar 2007, 22:45

spokojnie, tak bywa. Potrzeba dużo cierpliwości. Dobra praca drużynowej i przybocznej z zastępem zastępowych powinna zrobić swoje. Zaufajcie zastępowym :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

PAula:)
Użytkownik
Posty: 55
Rejestracja: 28 gru 2006, 19:18
Lokalizacja: 3 WDH Watra
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: PAula:) » 09 mar 2007, 16:01

ale ja powiem ze ostatnio mialam zbiorke ze starszym zasstepem z mojej druzyny (bo normalnie to mam zuchy) i zaczely sie zachowywac tak ze po prostu trzaslam drzwiami i wyszlam na to one po kilku minutach przyszly i przeprosily. na nastepnej zbiorce juz zachowywaly sie dobrze=) wiec moze czasami warto stracic cierpliwosc i trzasnac drzwiami=)
Mozna krzyczec.... Mozna ranic.......... Mozna kogos słowem zabic......

Pion. Paulina Walczak
przyboczna 3 WDH Watra

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 09 mar 2007, 17:44

PAula:) pisze:ale ja powiem ze ostatnio mialam zbiorke ze starszym zasstepem z mojej druzyny (bo normalnie to mam zuchy) i zaczely sie zachowywac tak ze po prostu trzaslam drzwiami i wyszlam na to one po kilku minutach przyszly i przeprosily. na nastepnej zbiorce juz zachowywaly sie dobrze=) wiec moze czasami warto stracic cierpliwosc i trzasnac drzwiami=)
Nie wiem, czy to jest wlasciwe zachowanie, bo po 1) co byś zrobila, gdyby ktores z tych harcerek cos sie stalo przez ta krotka chwile?, a po 2) czy postapilabys tak ze swoimi zuchami, gdyby byla taka sytuacja? Na pewno nie!!!
A tu duzo latwiej o taka...;)

Ja proponuje rozmowe, jest zlotym srodkiem na wszystko, pod warunkiem, ze nie opiera sie tylko na upominaniu, i mowieniu, jakie one sa zle, ale na czyms szczerym plynacym prosto z serca, powiedz czego od nich oczekujesz i co oferujesz im w zamian.Pochwal je za to co robia dobrze. Przypomniaj im tez, ze im wiecej tracisz czasu na "walke" z nimi, tym mniej zrobicie na zbiorce...

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 09 mar 2007, 20:29

Dobra, dobra, są odpowiednie środki na rozmaite problemy i twierdzenie, że "rozmową" można załatwić wszystko uważam, no... za niepoważne. Niemało jest ludzi, którym wchodzi jednym, a wychodzi drugim uchem.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 10 mar 2007, 13:02

Czyli uwazasz, ze lepiej trzasnac drzwiami i wyjsc? Wedlug mnie to nieodpowiedzialne, a faktem jest, ze dzieciom jednym uchem wchodzi, a drugim wychodzi, ale jezeli podasz im jakies rozsadne argumenty dlaczego nie powinno sie tak zachowywac, to Cie posluchaja, no ale niektorzy wola trzaskac drzwiami...

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 10 mar 2007, 20:16

Znam i takich (zucholi właśnie), którzy tak robią czasem i to z premedytacją. Jak sie nie potrafią porozumieć, wychodzi, mówiąc: za 5 min ma być spokój. Wraca - cisza :)
Ostatnio zmieniony 10 mar 2007, 20:16 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 11 mar 2007, 12:24

I to jest wedlug mnie blad...Gromady Zuchowe maja przeciez to do siebie, ze maja okrzyki na poskromienie halasu, a nawet zabawy dzieki ktorym pozniej nie ma juz problemow. W DH jest oczywiscie inna bajka, ale jak zdazaly mi sie takie sytuacje, to szlo to zalagodzic rozladowujac ich nadmiar energii;)

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 11 mar 2007, 13:14

Są metody i metody... Jak skuteczna, bezpieczna i estetyczna, to ja się nie czepiam :P
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 12 mar 2007, 20:23

Więc tak - rozmowy - z każdym rozmawiałam i ja i drużynowa i nawet z niektórymi zaprzyjaźniona komendantka szczepu... no i 5 min spokoju.. ale zaraz znowu to samo.
Trzaskanie drzwiami - kiedyś moja drużynowa to zrobiła - a ich reakcja to - no i dobrze.
Oni są naprawde trudni ale ja staram sie traktowac ich jako wyzwanie. Następnym pomysłem jest żeby jedną z rzeczy które najbardziej lubią - to jest biwaki- ustanowic nagrodą. Poprostu ten kto będzie naprawde przeginał nie jedzie na biwak. czy uważacie że takie środki pomogą?

PAula:)
Użytkownik
Posty: 55
Rejestracja: 28 gru 2006, 19:18
Lokalizacja: 3 WDH Watra
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: PAula:) » 12 mar 2007, 21:15

jak ja bylam jeszcze zwykla szeregowa kiedys narozrabialysmy i nasz druzynowa powiedziala ze nie mozemy jezdzic przez 3 miechy na biwaki ale przeprosilysmy i bylo wszystko ok, nie bylo nas tylko na jednym biwaku:)
Mozna krzyczec.... Mozna ranic.......... Mozna kogos słowem zabic......

Pion. Paulina Walczak
przyboczna 3 WDH Watra

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 13 mar 2007, 10:54

W sumie biwaki zazwyczaj są nagroda za obecnosc na zbiorkach, zachowanie i zaangazowanie...

A moze Twoje dziewczyny tak sie zachowuja na zbiorkach, bo moze nie interesuje ich dany temat zbiorki? Zapytaj je co chcialyby robic i zrob to, moze to jakos poprawi sytuacje:) Albo sprobuj z nimi sie jakos bardziej zwiazac towarzyska (ale to glupio brzmi;) ) i wybierzcie sie razem np. do kina...
Moja kozezanka miala podobny problem, zaczela prowadzic zbiorki pionu starszoharcerskiego i dziewczyny poczatkowo za nia nie przepadaly i rozwalaly kazda zbiorke, ale wpadla na pomysl przekupstwa->poszly razem na lody i juz wszystko jest ok:)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 mar 2007, 11:20

anonimowa pisze:Następnym pomysłem jest żeby jedną z rzeczy które najbardziej lubią - to jest biwaki- ustanowic nagrodą. Poprostu ten kto będzie naprawde przeginał nie jedzie na biwak.
harcerka_zhp pisze:W sumie biwaki zazwyczaj są nagroda za obecnosc na zbiorkach, zachowanie i zaangazowanie...
Czy chodzi Wam o biwaki drużyny/zastępu czy o specjalne biwaki "nagrodowe" ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 13 mar 2007, 11:43

Mi chodzi o zwykle biwaki druzyny.
Czy biwaki "nagrodowe" w ogole istnieja, to znaczy, czy ktos cos takiego praktykuje?!

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 mar 2007, 12:11

Tylko jeśli udział w "zwykłym" biwaku miałby być nagrodą,
to"nie-udział" byłby praktycznie karą.

Przecież "zwykły" biwak drużyny to jedna z form zbiórki drużyny.
Czyli chcesz wprowadzić karę w postaci zakazu udziału w zbiórkach druzyny ?
Ostatnio zmieniony 13 mar 2007, 12:12 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”