czerwone berety

forum harcerskich drużyn obronnych
Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 29 mar 2004, 10:31

Starywilk napisał:
Nooo, nie tak do końca, to że w regulaminie jest napisane, bodaj "najlepiej" moim skromnym zdaniem nie oznacza, że te umiejętności nie muszą wynikać ze stosownych uprawnień. Np. jako radioamator mogę szkolić na radiostacji amatorskiej, bo posiadam licencję, w innym przypadku byłbym piratem, to samo w niezliczonych dziedzinach. Np sztuki walki, "samoszkolony" , bez stosownego
stopnia, narobiłby niezłego bigosu. Alpinizm, a raczej w naszym wydaniu taternictwo i grotołażenie cierpią niestety przez różnych "doświadczonych
samouków" . Miarą dobrej pracy drużyny specjalnościowej powinno być posiadanie przez kadrę stosownych uprawnień. Nie może być tak ŻE DRUŻYNA
HARCERSKA JEST FORMĄ OBEJŚCIA TRUDNYCH WYMAGAń I CERTYFIKATÓW - DROGĄ DO UPRAWIANIA WYMARZONEJ SPECJALNOŚCI BEZ KONIECZNEJ - REGULAMINOWEJ NAUKI.
Nie do końca się zgodzę druhu (jak zwykle;)). Otórz wszystko zależy od ludzi i ich podejścia. Wiadome jest, że posiadanie radiostacji bez uprawnień czy licencji jest przestępstwem i tutaj, nie powinno się najpierw zdobyć stosowne papiery czy uprawnienia. Natomiast coś takiego jak samoobrona czy alpinizm, są to rzeczy, o których bardzo wiele można się dowiedzieć choćby z podręczników i po to one są pisane, by pomagały szkolić w tych dziedzinach a samoszkolenie w tym tamecie nie stanowi przestępstwa. O ile samoobrona nigdy nie będzie w takim wydaniu profesjonalna a raczej amatorskim szkoleniem z podstawowych rzeczy, to jednak ciągłe poświecanie jej czasu i systematyczny trening potrafi bardzo wiele nauczyć i jest to jak najbardziej pozytywne a przede wszystkim, daję dużą satysfakcję. Wiadomo, że jeśli ktoś chce być mistrzem, to musi poświęcać temu wiele czasu, a zazwyczaj harcerze chcą uczyć się wielu rzeczy, a nie skupiać się na jednej, więc coś takiego im wystarcza i satysfakcjonuje. Przecież tak samo jest w wojsku, to też są podstawy samooobrony i walki wręcz (nie mówię o żołnierzach zawodowych z jednostek elitarnych). Jeszcze prościej jest z alpinizmem, zacznijmy od podstaw, czyli apinistyki przemysłowej (czyli zjazdy z budynków, wejścia po linach itp nie wspinaczka skałkowa). Tutaj wzystkiego można się nauczyć z podręczników, to żadna filozofia, wystarczy popraktykować i już się umie, mówię to z doświadczenia, tutaj ważna jest wiedza a umiejętności nabywa się poprzez jej stosowanie, do czego nie potrzeba instruktorów nad sobą, wystarczy zdrowy rozsądek i wyobraźnia. Przypominam, że mówię tu o podstawach, choć dzisiaj jest tyle profesjonalnej literatury na ten temat, że wszystkiego można się tam dowiedzieć. Co prawda bez stosownych papierów, alpinistyka taka może być tylko stosowana wewnątrz drużyny i w odpowiednich miejscach (ścianki wspinaczkowe czy artapy ścian budynków PSP). Trzeba rozróżniać takie rzeczy.
Ponad to, nie chodzi tu często o "OBEJŚCIA TRUDNYCH WYMAGAń I CERTYFIKATÓW - DROGĄ DO UPRAWIANIA WYMARZONEJ SPECJALNOŚCI BEZ KONIECZNEJ - REGULAMINOWEJ NAUKI". Problemem jest tu zazwyczah brak funduszy na takie kursy a one kosztują. I to jest faktyczny problem, bo nie każdego dzisiaj na wszystko stać. Znam harcerzy, których nie stać na używany mundur czy moro. Ale takie są początki i ze wszystkim można sobie poradzić, ale czasem to wymaga czasu. Nie wolno się tylko zniechęcać na samym początku, jeśli się czegoś nie posiada. Wszystko z czasem a zawsze lepiej być już przygotowanym z podstaw przed przystąpieniem do jakiegoś kursu z danej dziedziny, który tak czy inaczej dobrze jest (i w końcu powinno się) zrobić i to może być jednym z celów takiego szkolenia - zdobycie uprawnień państwowych. Czuwaj!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 29 mar 2004, 11:05

Ursus napisał:
Co prawda bez stosownych papierów, alpinistyka taka może być tylko stosowana wewnątrz drużyny i w odpowiednich miejscach (ścianki wspinaczkowe czy artapy ścian budynków PSP)
Ale tylko w przypadku drużyny składajacej się z osób pełnoletnich.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 29 mar 2004, 14:41

dokumenty napisał:
Ursus napisał:
Co prawda bez stosownych papierów, alpinistyka taka może być tylko stosowana wewnątrz drużyny i w odpowiednich miejscach (ścianki wspinaczkowe czy artapy ścian budynków PSP)
Ale tylko w przypadku drużyny składajacej się z osób pełnoletnich.
Teoretycznie tak, praktycznie wiadomo jak to wygląda a specjalnie podałem takie przykłady, bo ścianki wspinaczkowe (mówię o takich płatnych w jakichś klubach itp) są zazwyczaj pod nadzorem i nie ma ograniczeń wiekowych, bądź wystarczy pełnoletni opiekun a aby dostać się na ściankę ćwiczebną Państwowej Straży Pożarnej zazwyczaj trzeba mieć również konkretnego opiekuna lub posiadać stosowny wiek i wykazać się dobrą znajomością tematu, przynajmniej tak było u mnie i myślę, że nigdzie komandant jakiejkolwiek PSP wydając zgodę na korzystanie z takiego obiektu nie zrobi tego bezmyślnie. Czuwaj!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 29 mar 2004, 18:53

Myślę, że druh Ursus ma rację!
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 23 kwie 2004, 09:34

Gwoli wyjasnienia:
1. „Specjalność” jest to wybrana dziedzina harcerskiego programu wychowawczego, którą w sposób szczególny i pogłębiony zajmują się harcerze zrzeszeni w drużynach i klubach. Specjalność jest więc to coś, co stanowi podstawę programu działania drużyny, co przenika większość form pracy, co stanowi element wyróżniający drużyny spośród wielu innych, co w końcu stanowi zasadniczą ścieżkę doskonalenia harcerza - od zaciekawienia do specjalizacji.
Określenie specjalności w nazwie drużyny stanowi element wyróżniający. Stąd drużyna, w której stopień wiedzy jej członków z zakresu pierwszej pomocy nie przekracza poziomu, jaki powinien posiadać każdy harcerz, nie powinna używać nazwy okreslonej specjalności. Specjalność wyróżnia, specjalność stwarza możliwości doskonalenia wiedzy i umiejętności jej członków w konkretnej dziedzinie, ale specjalność również wymaga zaangażowania i konkretnych działań.
2. Najmniejszy udział w programie specjalnościowym mają zuchy, choć dzięki cyklom sprawnościowym mają już okazję do swoistej preorientacji specjalnościowej i może u nich wystąpić pierwszy etap w rozwoju zainteresowania – zaciekawienie. Większe możliwości program specjalnościowy oferuje harcerzom. Specjalności bowiem, to przede wszystkim uczenie w działaniu (choć głównie na poziomie technik harcerskich), a wiele harcerskich specjalności stanowi wdzięczną pożywkę do gier fabularnych. Wśród harcerzy prócz zaciekawienia może wystąpić również etap zamiłowania, czyli stadium wykonywania pewnych czynności z zabarwieniem emocjonalnym, lecz jeszcze bez dążenia do rozszerzenia wiedzy w danym kierunku. Wśród harcerzy starszych pojawia się trzeci etap w pracy ze specjalnościami – zainteresowanie. Harcerze starsi w naturalny sposób poszukują wiedzy na temat wybranej dziedziny, do której mają stosunek emocjonalny i to właśnie nazywamy zainteresowaniem. Kłopot w tym, że tych dziedzin jest zazwyczaj kilka, a do tego często nie związanych ze sobą. Dlatego też specjalności na tym poziomie powinny umożliwić odkrywanie różnych pól działania, jak też wszechstronne zastosowanie konkretnych umiejętności. Stąd dużym zainteresowaniem wśród harcerzy starszych cieszą się specjalności dające szerokie możliwości jak np. proobronna (strzelanie, techniki przeprawowe, działania specjalne, bytowanie). Według badań przeprowadzonych cztery lata temu, aż 98% badanych harcerzy starszych w tym wieku chciałoby należeć do drużyny specjalnościowej. Wśród wędrowników pojawia się czwarty, finalny etap rozwoju zainteresowań – specjalizacja. Specjalizacja to uprawianie określonej dziedziny ze szczególnym zamiłowaniem, działanie oparte na solidnej wiedzy i doświadczeniu. Wędrownik dąży do osiągnięcia mistrzostwa, ale już nie w wielu różnych kierunkach (choć nadal mogą być one przedmiotem zainteresowań), lecz jednym określonym. To mistrzostwo osiąga się w określonym celu – pełnienia służby. Zresztą to przyjęte pole służby decyduje o obraniu specjalności przez zastępy, patrole i drużyny wędrownicze – poszczególni członkowie grupy mogą osiągać mistrzostwo w różnych, wybranych samodzielnie dziedzinach, przydatnych w pełnionej służbie.
3. Specjalność proobronna, czyli tzw. "Czerwone Berety" polega na doskonaleniu swej sprawności fizycznej i umiejętności wchodzących w skład sportów walki oraz wiedzy politechnicznej. Czyni się to po to, aby:
a/ zapewnić rozwój osobowy jednostki (osobista sprawność fizyczna, wzrost samoakceptacji i samorealizacji, rozwój zainteresowań mogących stanowić w przyszłości hobby lub zawód),
b/ promować wśród harcerzy zdrowy i sportowy tryb życia (uprawianie sportów walki i sportów obronnych, kontakt z przyrodą),
c/ promować postawy patriotyczne i propaństwowe (zapisy statutowe!),
d/ przygotowywać do pełnienia służby wojskowej (obowiązek konstytucyjny każdego obywatela!),
Z powyższego wynika, że pracą ze specjalnością Czerwonych Beretów bedzie rozwój sportów walki (karate, judo), strzelectwa sportowego, spadochroniarstwa, bytowania (przypominam, że agresywny survival przyniósł do Polski w latach 90-tych Pałkiewicz - w wojskach specjalnych od wielu lat szkolono raczej do czegoś daleko bliższego puszczaństwu. Pałkiewicza książki były modne, służba wojskowa niemodna i tak pojawił się surwiwal w tej wersji w harcerstwie, a wraz z nim inne zboczenia - to tak dla goorka) i innych. Malowanie kolorowych pasów na twarzy przysługuje drużynom żeńskim w ramach wychowania młodych kobiet i nie należy do zainteresowań specjalności obronnej. Tak samo do naszych zainteresowań nie należy bieganie z plastikowymi karabinami po lesie, nawiązywanie do "chlubnych" tradycji specnazu, SS, Navy-Sels itp - BO TO NIE WYCHOWUJE PROPAńSTWOWO I PATRIOTYCZNIE!
4. A propos "Czerwonych Beretów", czyli nakryć głowy. Ten beret ma okreslone konotacje i wiele środowisk nosi go tylko dla fasonu. Próba wymuszenia tego, żeby beret ten przysługiwał tylko środowiskom na prawdę pracujących ze specjalnością napotyka wielki opór środowisk "fasoniarzy". Proponuję wszystkim, dla których CzB coś znaczy, żebyśmy wytworzyli nacisk środowiskowy na te środowiska, aby przywrócić naszemu wyróżnikowi specjalności proobronnej właściwą rangę. Co Wy na to?

Mam nadzieję, że
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 23 kwie 2004, 18:27

t.m.nowak napisał:
Tak samo do naszych zainteresowań nie należy bieganie z plastikowymi karabinami po lesie, nawiązywanie do "chlubnych" tradycji specnazu, SS, Navy-Sels itp - BO TO NIE WYCHOWUJE PROPAńSTWOWO I PATRIOTYCZNIE!
4. A propos "Czerwonych Beretów", czyli nakryć głowy. Ten beret ma okreslone konotacje i wiele środowisk nosi go tylko dla fasonu. Próba wymuszenia tego, żeby beret ten przysługiwał tylko środowiskom na prawdę pracujących ze specjalnością napotyka wielki opór środowisk "fasoniarzy". Proponuję wszystkim, dla których CzB coś znaczy, żebyśmy wytworzyli nacisk środowiskowy na te środowiska, aby przywrócić naszemu wyróżnikowi specjalności proobronnej właściwą rangę. Co Wy na to?

Mam nadzieję, że

Całkowicie się z tym zgadzam, ale jak wygląda nadzór nad tymi drużynami?


Ktoś kiedyś powiedział: "Że jedna czarna owca podkreśla biel pozostałych"..... może i tak jest, ale tą czarną owce widać najwyrażniej na tle białych




gofer39

Post autor: gofer39 » 24 kwie 2004, 16:18

W ZHP chyba raczej "Prawo Fali" nie działa. Mam w drużynie samych starszych (min17lat) a na obozie walczą razem z młodymi - nie ma zlituj. Warta jest tak ustawiona żeby nagle się nie okazało że posterunki były obstawione np. przez najmłodsze dziewczyny. Zawsze są mieszane składy w taki sposób aby na warcie stała mobilna ekipa będąca w stanie coś zdziałać.

Pamiętajmy o tym, że warta to służba a nie zabawa. Warta niejest poto żeby ochraniała kawałek materiału wiszący na maszcie, ale ma ochraniać cały obóz i "majątek" na nim leżący, stojący itp. Życzę powodzenia tym starszym którzy uważają że warta już nie jest dla nich w momencie kiedy zniknie im np lina, czy też sprzet łącznościowy.
Może wtedy do tej służby podejdą poważnie.

--


t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 26 kwie 2004, 19:04

Do Marka Lewandowskiego:

Niestety, na dzień dzisiejszy jedynie komendant hufca ma nadzór bezpośredni - wyżsi przełożeni mogą jedynie sugerować komendantom pewne rozwiązania... Drugim problemem jest brak możliwości skontrolowania wszystkich środowisk z terenu kraju. Chociaż pracujemy nad nowym projektem "Kryterium Drużyny Specjalnościowej", które sprowadzałoby się do tego, że każda drużyna otrzymywałaby na okres jednego roku tytuł drużyny specjalnościowej na podstawie złożonego do właściwego inspektoratu GK ZHP raportu, pozytywnej opinii o działalności oraz zapewnionych warunkach bezpieczeństwa i odpowiedniego poziomu szkolenia, a także rozkazu komendanta hufca. Dzięki temu komendanci otrzymaliby wsparcie merytoryczne ze strony inspektoratów GK ZHP, a miano druzyny specjalnościowej odzyskałoby swoje nobilitujące znaczenia. Obecnie trwają konsultacje w inspektoratach nowych zasad i miejmy nadzieję, że wkrótce zostaną one wprowadzone. Liczymy na to, że po rocznym okresie przejściowym wdrażania zmian od wrzesnia 2005 roku będziemy już pracować według nowego systemu.
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 26 kwie 2004, 21:33

t.m.nowak napisał:
Obecnie trwają konsultacje w inspektoratach nowych zasad i miejmy nadzieję, że wkrótce zostaną one wprowadzone. Liczymy na to, że po rocznym okresie przejściowym wdrażania zmian od wrzesnia 2005 roku będziemy już pracować według nowego systemu.
Czy Inspektorat Lotniczy Chorągwi Krakowskiej ZHP (raczej jedyny w kraju)
ma szansę "załapać się" na konsultacje ?
;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 28 kwie 2004, 11:43

Czesiu, pisząc o inspektoratach chodziło mi o inspektoraty GK, ale nie ma sprawy - im więcej osób to obejrzy, tym lepiej. Już Ci wysyłam. Prześlij mi mailem uwagi.
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 kwie 2004, 17:09

4. A propos "Czerwonych Beretów", czyli nakryć głowy. Ten beret ma okreslone konotacje i wiele środowisk nosi go tylko dla fasonu. Próba wymuszenia tego, żeby beret ten przysługiwał tylko środowiskom na prawdę pracujących ze specjalnością napotyka wielki opór środowisk "fasoniarzy". Proponuję wszystkim, dla których CzB coś znaczy, żebyśmy wytworzyli nacisk środowiskowy na te środowiska, aby przywrócić naszemu wyróżnikowi specjalności proobronnej właściwą rangę. Co Wy na to?
:)

Ja już pisałem że po moim trupie. Nie to żebym miał coś do (dobrze działających!!) Czerwonych Beretów, ale nie wyobrażam sobie takiej asymetrii - jeśli specjalność jakaś ma mieć wyłączność na jakieś nakrycie głowy to tworzy to precedens dla innych. A inne specjalności? Jakie mają mieć nakrycia na które mają wyłączność? :)

A może na inne części munduru?

Pozatym nie wyobrażam sobie możliwości zakazania noszenia beretów drużynom, które je po prostu noszą, bo tak zawsze miały.

A co do "fasoniarzy"... Nie rozumiem, to Cz.B. noszą beret w innych Szczytnych Celach? Służą nim Ojczyźnie, czy może używają jako narzędzia walki? :p

Oczywiście nie traktujcie ostatniej częsci mojego postu zbyt poważnie ;)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”