Czym jest survival

forum harcerskich drużyn obronnych
ODPOWIEDZ
saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 18 cze 2003, 10:07

A może ktoś opowie o pozytywnych doświadczeniach z survivalowcami? Co robicie w tym kierunku na zbiórkach?
Czy myślicie, że udział w szkoleniach OC np. dotyczących przeciwdziałaniu kłęskom żywiołowym też jest survivalem, czy tylko las lub militarystyka?
Może macie jakieś przepisy na leśne jedzonko, może ziołolecznictwo itp.
(polecam książkę "Śladami robinsona" autorstwa M. Wierzilina -tytuł oryginału "Po sledam Robinsona")
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 18 cze 2003, 15:51

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

Panzi

Post autor: Panzi » 22 cze 2003, 20:14

Witam!
Byłam w tym roku na Arsenale. Do tego byłam na tej samej trasie co druh Iwan (trasa S-3). Podobało mi się bardzo. Trasa skłaniała do wielu przymyśleń nad samym sobą i nie tylko. Był to mój pierwszy Arsenał i mam nadzieję że nie ostatni :)

--

"Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.." M.Twain

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 cze 2003, 10:25

Panzi napisał:
Już pisałam to na innym forum ale napiszę raz jeszcze..


-Survival daje nam szansę na wniknięcie w siebie, przecież każdorazowe pokonywanie siebie jest tu rzeczą powszechną.
-----------------------------------------
A harcerstwo nie daje szansy na kształtowanie swojego charakteru ?
Pokonywanie swoich słabostek, budowanie sposobu na życie w zgodzie z harcerskimi ideałami NA CODZIEń to nie żadna Szkoła przeżycia/przetrwania tylko harcerska szkoła/próba życia z ktorej nie wychodzi się z umiejętnością przetrwania w cywilizacyjnej dżungli, tylko z umiejętnością życia godziwego w całej jego pełni.

-Survival zmusza nas do poznawania praw
natury.
-------------------------------
A harcerstwo do niczego nas nie zmusza, jest ORGANICZNĄ częścią natury, jest naturalną metodą wychowawczą, formalizującą tzw. małe grupy koleżeńskie

-Survival każe nam być twórczym i inteligentnym. Mówi jak wykorzystywać sytuacje i przedmioty, które wydają się być nieprzydatnymi.
-------------------------------
Harcerz, to ten , co zawsze powinien być na czele, nie walki, ale postępu i rozumu. To wynika z samego znaczenia słowa "harcerz". Wszstkie techniki harcerskie uczą jak być twórczym w codziennym życiu.
Nie trzeba być McGyverem, by być harcerzem

-Survival uczy nas jak radzić sobie w trudnym, czasami mogłoby się wydawać, bez wyjścia sytuacjach.
------------------------------
Wędrówka ku szczęściu Roberta Baden Powella
pokazuje Harcerską Szkołę pokonywania raf,
których nam życie nie szczędzi
Gdy Bi Pi pisał tą trzecią część trylogii Skautowej, nikt nie śnił o survivalu

-Survival jest niebezpieczny tylko z pozoru, jeśli nauczymy się z nim obchodzić niebezpieczeństwo znika.
-----------------------------
Natura nie jest niebezpieczna dla człowieka, to człowiek jest dla niej niebezpieczny i dla siebie, nie rozumiejąc Jej i walcząc z nią.

-Survival pozwala zapomnieć o troskach i smutkach dnia codziennego.
------------------------------
Rany, a na co pozwala harcerstwo !?
--------------------------------------

Niestety nie wiem skąd to wszystko jest.
Wszystko to pięknie napisane na katrteczce dał mój drużynowy każdemu z mojej dużyny na ostatnim biwaku pod szałasami. Moja drużyna nie ma specjalności, jednak survival nas ciągnie do siebie i to bardzo mocno.
Do czego może doprowadzić pomieszanie z poplątaniem, od dawna podejrzewałem, że stosowanie technik przetrwania, to koktajl
wojskowo/skautowy. Taka namiastka harcerstwa. W dużej mierze szkolenie sił specjalnych i elementy puszczańskie, bez idei życia z Naturą. Survivwal "po harcersku
" można wyprowadzić, ale traktując go jako narzędzie i uzupełniając o wszystkie elementy
harcersko-puszczańskie, by nie była to..parodia.



[Edytowany przez StaryWilk dnia 23.06.2003 o 11:30 ]

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 03 lip 2003, 17:29

A może ktoś zna środowiska będące, Które są dobrym przykładem wykorzystania tej specjalności w harcerstwie? A do tego reprezentują jakiś poziom.
Czy ktoś ma jakiś fajny pomysł na grę survivalovą (nie militarną). Rozumiem, że najlepszą formą sprawdzenia umiejętności z tej dziedziny jest wyprawa, ale może...
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Mała Mi

Post autor: Mała Mi » 26 sie 2003, 13:24

u nas to sie proporcowy nazywa :)

--
:pppppppppppp

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 26 sie 2003, 18:38

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 26 sie 2003, 18:47

Mroofczyk napisał:
my na ostatnim obozie musieliśmy sobie radzić w drodze powrotnej do obozu z 3 dniowej wędrówki: zamiast 6 km drogi prowadzącej cały czas przez jezdnię wybraliśmy 3 km przez pola...na początku to były pola...ale po 2 km weszliśmy w 3 metrowe trzciny...już wiedzieliśmy że to bagna ale nie chcieliśmy wracać...poszliśmy a zwiad wyznaczał trasę łamiąc trzciny, po pewnym czasie zwiad znalazł rzeczkę nie było jej widać praktycznie bo wyrastały z niej te trzciny ale miała ona jakieś 140 cm głębokości okazało się, że nie ma drogi okrężnej więc oczywiście nasz drużynowy mistrz w surviwalu kazał nam ścinać trzciny i robić most...oprócz noży i sznurków nic nie użyliśmy do budowy - niezła zabawa ścinać i skręcać trzcinę a następnie ustawiać ją w poprzek rzeki - to możecie zrobić na zbiórkach w terenie tylko ten teren musi być dość specyficzny mianowicie z trzcinami i rzeczką więc jeśli będziecie szukać to idźcie na bagna tam jest tego masę - jak sie skończyło? no więc kiedy 2 osoby już przeszły nieopodal nas 2 dzielnych harcerzy wskoczyło do tej rzeczki przeszło na drugi brzeg i z pobliskiej starej ambonki zerwali drabinkę i przerczucili k ją na ten brzeg gdzie byliśmy my - oczywiście wybraliśmy bardziej wygodną drogę i poszliśmy przez drabinkę a więc te kilkudziesięcio minutowe ścinanie, związywanie i przerzucanie trzciny poszło na marne - nie przyjmowaliśmy się tym bo zabawa była przy tym przednia a przy okazji czegoś się nauczyliśmy - taki to trochę pół surviwal ale może skorzystacie ;) jo!
Moim zdaniem była to dewastacja!!>:( Nie polecam nikomu!! Survival haa!! ...co się dziwić, że jest o nim takie zdanie jakie jest... :(

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 26 sie 2003, 20:22

Boodzioo napisał:
Mroofczyk napisał:
my na ostatnim obozie musieliśmy sobie radzić w drodze powrotnej do obozu z 3 dniowej wędrówki: zamiast 6 km drogi prowadzącej cały czas przez jezdnię wybraliśmy 3 km przez pola...na początku to były pola...ale po 2 km weszliśmy w 3 metrowe trzciny...już wiedzieliśmy że to bagna ale nie chcieliśmy wracać...poszliśmy a zwiad wyznaczał trasę łamiąc trzciny, po pewnym czasie zwiad znalazł rzeczkę nie było jej widać praktycznie bo wyrastały z niej te trzciny ale miała ona jakieś 140 cm głębokości okazało się, że nie ma drogi okrężnej więc oczywiście nasz drużynowy mistrz w surviwalu kazał nam ścinać trzciny i robić most...oprócz noży i sznurków nic nie użyliśmy do budowy - niezła zabawa ścinać i skręcać trzcinę a następnie ustawiać ją w poprzek rzeki - to możecie zrobić na zbiórkach w terenie tylko ten teren musi być dość specyficzny mianowicie z trzcinami i rzeczką więc jeśli będziecie szukać to idźcie na bagna tam jest tego masę - jak sie skończyło? no więc kiedy 2 osoby już przeszły nieopodal nas 2 dzielnych harcerzy wskoczyło do tej rzeczki przeszło na drugi brzeg i z pobliskiej starej ambonki zerwali drabinkę i przerczucili k ją na ten brzeg gdzie byliśmy my - oczywiście wybraliśmy bardziej wygodną drogę i poszliśmy przez drabinkę a więc te kilkudziesięcio minutowe ścinanie, związywanie i przerzucanie trzciny poszło na marne - nie przyjmowaliśmy się tym bo zabawa była przy tym przednia a przy okazji czegoś się nauczyliśmy - taki to trochę pół surviwal ale może skorzystacie ;) jo!
Moim zdaniem była to dewastacja!!>:( Nie polecam nikomu!! Survival haa!! ...co się dziwić, że jest o nim takie zdanie jakie jest... :(
Niestety, ale Boodzioo ma rację. Wasze postępowanie (nie mówię tutaj o robieniu przejścia z trzcin - to faktycznie może być ciekawa zabawa, ale o DEWASTACJI ambonki) nie tyle nie jest godne pochwalenia, ale godne nagany :-/

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 26 sie 2003, 21:35

Eeech, jestem bardzo wkurzonym Wilkiem.

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 27 sie 2003, 00:32

Mrofczyk napisał:
...taki to trochę pół surviwal ale może skorzystacie jo!
Ja jeszcze chciałem coś dodać!
To, co opisuje Mroofczyk to nie jest normalny i powszechny obraz survivalu. Są ludzie, którzy wiedza, co to survival i potrafią łączyć survival z szanowaniem i ochroną przyrody oraz mienia prywatnego.

Jeszcze taki mały apelik!!: BŁAGAM NIE KORZYSTAJCIE!!


[Edytowany przez Boodzioo dnia 27.08.2003 o 01:34 ]

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 27 sie 2003, 18:32

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 27 sie 2003, 19:50

Mroofczyk napisał:
mówiłem iż ambonka była stara i nieużywana więc po co ma się marnować? a tak nam życie (a przynajmniej zdrowie) uratowała jak by chcieli z niej korzystać to by ją wymienili - mówię Wam a jeśli chodzi o elementy surviwalu to nie o odbijanie drabinki tylko o umiejętność budowy mostu natomiast roślina ta pod ochroną nie jest więc proszę się nie rzucać te kilka arów które wykarczowaliśmy to była może 1:100 całego pola!!!
Ehh...

Może od końca - kilka arów, nawet jeśli stanowiłyby 1:1000 całego pola, było czyjąś własnością. Chociaż z opisu może i możnaby z tym polemizować - i budowę mostu z tego jeszcze w jakimś stopniu uważam za survival.

Natomiast dewastacja jakiej dokonaliście na owej rzeczonej ambonce nie dość, że jest po wielokroć nie harcerska, to jest zwyczajnym przestępstwem.

I nie wiem, czy Twój powyższy post świadczy o Twojej jeszcze niedojrzałości, czy po prostu o braku poszanowania dla historii, ale zadam Ci takie pytanie.

Czy jeśliby nie było ambonki, a powiedzmy stare pomniki cmentarne, to czy też gdyby były "stare i nieużywane" użylibyście tego, bo wszak "jak by chcieli z nich korzystać, to by je odnowili"???

Myślę, że takie zachowanie nie da się niczym wytłumaczyć!!! Niczym, a już na pewno nie Waszą, wybacz, głupotą!

I myślę, że tutaj reszta użytkowników forum się ze mną zgodzi...

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 27 sie 2003, 21:43

Niektóre trzciny są pod ochroną! Ciekaw jestem czy o tym wiecie.
Do tej pory zastanawiałem się dlaczego niektórzy leśnicy mają złe zdanie nt. harcerzy i "survivalowców". Teraz już potrafię to zrozumieć. Fajnie teraz musi wyglądać ten teren (po 3 godzinach wycinania trzcin)!!! Szkoda, że Straż Ochrony Przyrody nie było w pobliżu.
Skoro wybraliście tą drogę, choć mogliście wybrać inną, to trzeba było do końca taplać się w błocie!!!
Moim zdaniem to typowy objaw zaniku niektórych komórek u niektórych osób!
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 sie 2003, 09:02

Ile w tych niechronionych trzcinach było gniazd ptasich, siedlisk owadzich, żerowisk plazów itp itd.
Nawet metr kwadratowy może stanowić nieodtwarzalny ekosystem. Czy to co nie jest pod ochroną można bezkarnie wyciąć, zadeptać. I to ma być........ półsurvival !?
Dlaczego leśnicy dostają szału, gdy w zwartym lesie okopujemy dziesiątki , lub kopiemy latryny i doły na śmieci !?
Bo bezpowrotnie niszczymy ściółkę, która odpowiada za prawidłowy żywot poszycia leśnego i drzew. Bo zakłócamy obieg wody. Stado harcerzy wpadło na bagienko i wycięło
trzciny . Nie są pod ochroną i nic się nie stało. Stara ambonka. Może wzorem takiej filozofii zdewastujecie, np. na opał stare bacówki w Gorcach !?. A Prawo Harcerskie !? A nasze zasady PUSZCZAńSKIE !!!!!!?????
Drużynowy - mistrz SURVIVALU. Nie mistrz, tylko DEWASTATOR. Szkoda słów.
Nie siedzimy przy tym samym ognisku.


[Edytowany przez StaryWilk dnia 28.08.2003 o 10:04 ]

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”