Czym jest survival

forum harcerskich drużyn obronnych
ODPOWIEDZ
Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 11 cze 2003, 11:57

Widzisz... Nie zamierzam się z tobą znowu kłócić. Wmawiasz mi coś, czego nie powiedizałem. To, że nie rozumiesz znaczenia specjalności, to już twój problem. JA się zajmuję specjalnościami na codzień i wiem jak to wygląda. Nie każdy musi znać się na wszystkim. ty rób swoje, a ja swoje. Jestem instruktorem w Wydziale Specjalności Chorągwi Dolnośląskiej, więc wiem jak jest, a moja praca jest oceniana pozytywnie. Twoje zdanie w tym przypdku nie jest dla mnie ważne. Specjlaności po coś w tym związku istnieją i nie muszą ci się podobać. Na dodatek będą się rozwijać i to tylko kwestia czasu. Zanim jednak zaczniesz wypowiadać się na temat survivalu, to poczytaj sobie torchę o tym. Polecam książkę "Survival po polsku" autorstwa K.j. Kwiatkowskiego.

Znam drużynę czerwonych beretów z ponad trzydziestoletnią tradycją. To o czymś świadczy. Oni są harcerzami.

Nie ma nic złego w tym, że ktoś chce zostać żołnierzem. Pamiętaj, że podczas II Wojny Światowej harcerze walczyli jak żołnierze. Nikt nie widział w tym nic złego. Bronili swojego kraju. Teraz też młodzi ludzi chcą byc gotowi do obrony swojego kraju i chcą w przyszłości trafić do wojska. Specjalność CZERWONE BERETY ich do tego przygotowuje. To, że spotyka się pseudoharcerzy wśród specjalnościowców, to normalne. Ale spotyka się ich też pośród tak zwanych zwykłych harcerzy. Nie bądź mądrzejdzy od tych, którzy specjalności oficjalnie do związku wprowadzili.

Oczywiście jak zawsze możesz się ze mną nie zgadzać, ale na szczęście niczego nie zmienisz...


[Edytowany przez Analog_Br dnia 11.06.2003 o 13:04 ]

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 cze 2003, 13:40

Jeszcze się nie znamy druhu Analogu, więc trudno mi polemizować, bo Twoje argumenty to pretensje, nie wiedzieć zresztą czemu. Tu na forum najlepszym argumentem jest rzetelna wiedza i praktyka. Praktykę już druhu pewną masz..... Najgorsza dyskusja ma miejsce wtedy, gdy ktoś wygłasza własne tezy nie po to by skorzystać z wiedzy innych, ale by zaistnieć. Lepiej nie doradzać komuś nieznanemu czytania książek, bo można się ....wciąć, np w jednego z autorów.
Lepiej nie tłumaczyć komuś nieznanemu co to są w harcerstwie.... specjalności, bo można się natknąć na jednego z tych, co np w trakcie walki o utrzymanie starszego harcerstwa specjalności do ZHP wprowadzili. Cóż , takie są prawa....młodości - bunt i totalna krytyka tych , co mają INNE zdanie.
Nie mówmy w kontekście harcerskim o militaryźmie, tu rzeczywiście trudno o porozumienie. I tyle.
PS
Masz rację pisząc, bym nie był mądrzejszy od tych , co specjalności do Związku wprowadzili. Między paroma innymi instruktorami, musiałbym być mądrzejszy od ....samego siebie.



[Edytowany przez StaryWilk dnia 11.06.2003 o 14:48 ]

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 11 cze 2003, 13:46

Analog, widze, że jesteś anty wszystko... forum jest do dyskusji i nie musisz komuś wbijać, że twoje czy Wilka podejście jest "jedyne dobre". Każdy sądzi co sądzi i każdy ma swoje podejści. Ty widzisz, zajmujesz sie specjalnościami z racji pełninej funkcji i prosisz o radę a potem basztasz kogoś za jego podejście i za jego mniemania. Coś chyba tutaj nie tak jest.... nie uważasz?

Wilk co prawda troche znadinterpetował to co napisałeś, mówiac:
StaryWilk napisał:
NIE SZKOLIMY HARCERZY DO WALKI Z WROGIEM.
ale co by było gdybyśmy musieli znowu to robić? Gdyby wróciły czasy sprzed 60 lat? Wtedy oczywiście podejście zmieniłoby się a ta wiedza, którą teraz uzyskali Twoi harcerz na pewno by sie przydała.

Pytałeś czym jes survival i dostałeś opowiedź, dodam jeszcze jedną książkę o survivalu i to nie militarnym a sportowym albo inaczej wypadkowym: Hans Otto Meisner "Jak żyć i przetrwać". Poczytaj - polecam...
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 cze 2003, 13:55

Oczwiście tak, zgadzam się Druhu Sergiuszu. Harcerstwo tak przygotowuje do SŁUŻBY, że jak trzeba , to i Szare Szeregi stworzy, ale na Boga, nie jest to naszym bezpośrednim celem . Jest taka piosenka, święta w moim Szczepie. "Dzisiaj jest wiosna i kwitnie maj, idą harcerze bo wzywa kraj, idą harcerze na krwawy bój....."
I poszli, a dziś mamy w harcówce stosowną płytę pamięci, ale to tylko wynik tego że harcerstwo dobrze przygotowuje do służby, komu ? Ano Bogu, Polsce i BLI¬NIM.
A specjalności, to jedne z wielu , wielu, wielu środków do tego celu. TYLKO środków. Dlatego instruktorem powinno się być harcerskim, a nie specjalności. To drugie to jedna z wielu, wielu, wielu kwalifikacji instruktora harcerskiego.

[Edytowany przez StaryWilk dnia 11.06.2003 o 15:01 ]

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 11 cze 2003, 18:29

Jestem instruktorem harcerskim, ale zajmuję się specjalnościami. Moje skrótowe stwierdzenie zostało żle zinterpretowane. To nie ja pytałem tu o survival. Ja również udzielałem odpowiedzi. A wspomnienej książki nie mogę od kilku lat zdobyć, za to zdobyłem inne warte przeczytania.

Wiem jak się rozwijały specjalności w harcestwie. Mój ojciec 20 lat temu prowadził klub łącznościowy i zajmował się też szkoleniami komputerowymi (wty to były komputery :-). Wiem jakie wtedy były problemy ze specjalnościami i z czego wynikały - z niewiedzy niektórych zatwardziałych instruktorów i nierozumienia przez nich specjalności. Specjalności to coś dobrego, tylko nie zawsze instruktorzy wiedzą jak z nimi pracować. Ale dobry instruktor sobie poradzi. gorzej jak się za to zabierze ktoś, kto ie wiadomo dlaczeo został instruktorem. Wtedy zaczynają się grypy zadymiarzy udających harcerzy, grupy super ratowników po kursie BORM, którzy uważają się za specjalistów (zwłaszca w teorii) i grupy survivalowców, którzy bawią sie z linami na dużych wysokościach bez odpowiedniego przeszkolenia i sprzętu do asekuracji. To właśnie ci ludzie powodują, że specjalności trzyma się czesto z daleka od harcerstwa, a tak być nie powinno. Wiem jak niektóre rzeczy można zmienić i chciałbym predstawić propozycje dotyczące zmiany instrukcji w sprawie jednostek specjalnościowych.

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 12 cze 2003, 06:06

Przepraszam Analog - fakt nie ty zadales pytanie. Patrzcie jak ładnie i prosto można się dogadać i spokojnie. Każdy z was ma swoje racje i rozumiem konsternacje Analoga jako instruktora Inspektoratu Specjalności KCH, nam ten ból.

Na szczęście mogę odnieść sie również i do zjazdów i do ratownictwa bo sam jestem ratownikiem i jest tak jak mówisz ale to IS rególuje te rzeczy i to wy powinniście to uporządkować i "wykorzystać" w odpowiedni sposób ludzi pracujących ze specjalnościami.
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 cze 2003, 08:17

No i sooopcio, i teraz pełna zgoda :-).
Nic dodać , nic ująć. A przy okazji spytaj druhu Analogu, swego tatę czy pamięta Harcerską Radę Łączności, Harcerską
Sieć łączności obozowej HASŁO, prowadzoną przez SP 9ADU i inne takie ciekawostki z dawnych lat .
A na marginesie. Drużyny specjalnościowe tworzyliśmy w ZHP głównie po to, by nie dopuścić do administracyjnego zlikwidowania harcerstwa w szkołach średnich. Tam miał działać jedynie ZMS. Zaś ZHP jako "dziecięca przybudówka" w podstawówkach. Po prostu dotychczasowe drużyny starszoharcerskie wybierały sobie...specjalność. Wybiegiem najczęstszym był wybór specjalności...turystycznej, jako najbardziej wszechstronnej. Prócz drużyn specjalnościowych powstawały młodzieżowe kręgi instruktorskie i nieco później kluby, bo chciano jako kolejny atak na ZHP,ograniczyć wiek harcerstwa do dwóch pierwszych klas a nawet jednej, bo w podstawówce przybyła klasa 8. Takie to były czasy.




[Edytowany przez StaryWilk dnia 12.06.2003 o 09:32 ]

Liseczek

Post autor: Liseczek » 14 cze 2003, 18:04

cadfael napisał:
Piszesz, że jakoby odchodzenie ludzi od ZHP miało związek z nieprzystosowaniem ZHP do współczesnych czasów.
(...)
Myślę że odpowiedź Starego Wilka jest odpowiedzią na to czy jesteśmy "przystosowani". To co napisał to konkretne powody, ale moim zdaniem wynikają one troszkę z nieprzystosowania. Dlaczego? Moim zdaniem w w tego typu org liczy się jak najbardziej profesjonalizm. Część zarzutów dotyczy jak najbardziej braku wyszkolenia drużynowych i zastępowych. Niestety również część kadry szczepów, hufców prezentuje podobny poziom. Wśród nich istnieje zgoda na to aby drużynowymi zostawali ludzie nieprzygotowani. Kuleje w takim razie system kształcenia i system kontroli (bo jest on chyba w tej chwili najbardziej potrzebny).
System kształcenia w ZHP istnieje, przynajmniej na papierze. Należałoby go wprowadzić w życie. Uważam, że trudności tkwią w wielu szczegółach (również w marzeniach niektórych o ruchu masowym).
Cele związku są określone, metody również sposobów pracy jest wiele. Czas chyba na wprowadzenie tego w życie. Być może potrzeba będzie "rewolucji" aby wprowadzić zmiany, które pozwolą "uzdrowić" ZHP.
Moje propozycje to zwiększyć nacisk na wyszkolenie i kontrolę pracy poszczególnych funkcyjnych. SZKOLIć,SZKOLIć,kontrolować, wymagać, promować lub odsuwać.

Dodatkowo proponowałbym się skupić na tym co napisał Stary Wilk. Jeśli dyskusja się rozwinie spróbujmy znaleźć konkretne sposoby rozwiązania przynajmniej na kilka z tych zauważonych problemów.




[Edytowany przez Liseczek dnia 09.08.2003 o 12:29 ]

--
pwd Liseczek
Hufiec ZHP Radzymin

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 15 cze 2003, 22:04

Trzeba odróznić dwa survivale: tyrystyczny i ten od Czerwonych BEretów.

Masz rację, że wiele grup (bo nie drużyn harcerskich) bawi się w ten niby survival. Jednak nazywają się drużynami harcerskimi. Ale problem raczej nie dotyczny harcerzy - turystów.

Problem wynika z nieprzygotowania:
- drużynowych
- instruktorów
- komendantów hufców

Moje osobiste zadnie jes takie, że wydziały specjlaności chorągwi powinne się starać kontrolować jakoś pracę takich drużyn, a jednocześnie pisać dla nich programy. Sama kontrola nic nie da, bo tylko znajdą sposób jak się od niej wykręcić. Dając dodatkowo program, dajemy zachętę i mozliwości.

Dodatkowo powinien ispektorat zadbać o szkolenie dla instruktorów dotyczące specjalności. Pwinien zadbać, zeby w każdym hufcu przynajmnie jeden instruktor wiedział o specjalnościowych jednostkach z hufca i miał z nimi kontakt. Powinno się taką osobę ciąge szkolić i przekazywać materiały dla drużynowych.

Po prostu według mnie taka różnorodność działań wynika z braku programu, więc każdy podciąga wszystko pod nazwę survival.

Jesli przeskzolimy ludzi i damy im pomysły, to będzie dobrze.

Co ciekawe wile z tych drużyn paramilitarnych nie ma nawet żadnej specjalności. Są tka świetni, że nie potrzebują tego udowadniać. To jest jeszcze większy problem. Cżest przedstawia się włąsnie drużyny specjalnościowe jako te nieharcerskie. Ale im ktoś specjalność przyznał i ktoś co roku sprawdza postępy (komendant hufca). To tak naprawdę nie z nimi problem. Problem z tymi, którzy podają, że są jakiejś specjalności, a nigdy jej nie zdobywali. Komendanci na to przymykaja oko, albo w ogóle nic nie robią, bo się na specjalnościach nie znają.

Ale znowu komendant nie musi być we wszystkim dobry. Dlatego wracam do pomysłu - jeden instruktor z przeszkleniem do pracy ze specjalnościami w hufcu. Taki namiestnik specjalnościowy. Wyszkolony przez inspektoraty specjanościowe chorągwi.


cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 15 cze 2003, 22:52

Analog_Br napisał:
Moje osobiste zadnie jes takie, że wydziały specjlaności chorągwi powinne się starać kontrolować jakoś pracę takich drużyn, a jednocześnie pisać dla nich programy. Sama kontrola nic nie da, bo tylko znajdą sposób jak się od niej wykręcić. Dając dodatkowo program, dajemy zachętę i mozliwości.

Dodatkowo powinien ispektorat zadbać o szkolenie dla instruktorów dotyczące specjalności. Pwinien zadbać, zeby w każdym hufcu przynajmnie jeden instruktor wiedział o specjalnościowych jednostkach z hufca i miał z nimi kontakt. Powinno się taką osobę ciąge szkolić i przekazywać materiały dla drużynowych.
Napisałeś w innym wątku na tymże Forum, że jesteś Instruktorem takiego wydziału w jakiejś KCh (chociaż nie podałeś w jakiej).
Pytanie i prośba do Ciebie, skoro masz takie dobre pomysły, a ponadto "czepiasz" się każdej możliwej osoby.
Opublikuj Twój (bądź Twojego Inspektoratu) program dla takiej drużyny.
I napisz plan szkolenia dla drużynowych takich drużyn.
Pozdrawiam!
S.
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 16 cze 2003, 14:02

Ktoś mnie pytał, to odpowiedziałem jakie jest moje zdanie. Jesteś niecierpliwy i chyba to ty się mnie czepiasz. Prace nad programem trwają. Może po wakacjach będzie już gotowa pierwsza część programu, który piszę ze swoim inspektoratem. Po prostu poczekaj... Co do reszty, to prace także trwają.

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 16 cze 2003, 16:30

Czekamy z niecierpliwością!!!
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 16 cze 2003, 22:10

Analog_Br napisał:
Ktoś mnie pytał, to odpowiedziałem jakie jest moje zdanie. Jesteś niecierpliwy i chyba to ty się mnie czepiasz.
Ciebie? Owszem. Bo sam prosisz o cierpliwość, a jakoś nieskory jesteś do tego samego wobec innych użytkowników Forum.

A co do programu to czekam z niecierpliwością, myślę jak wszyscy.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 17 cze 2003, 20:22

Jak wszystko dobrze pójdie, to będzie pierwsza część już koło września/października. Trudno się trochę pisze program, gdy są AKCJE LETNIE, ale chyba damy radę.

[Edytowany przez Analog_Br dnia 17.06.2003 o 21:27 ]

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 06:58

Akcja letnia, akcją letnia, a godzina dziennie na prace nad programem zawsze się znajdzie... :)
Też z chęcią poznam to co druh "nagryzmoli" ;) (no offens) :D
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”