Czym jest survival

forum harcerskich drużyn obronnych
ODPOWIEDZ
Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 02 gru 2003, 14:51

Ursus napisał:
Bardzo ciekawa dysputa, tylko czy jej tak dalekie rozwijanie jest aż tak potrzebne??(...)

Jak już tu wiele osób słusznie zuważyło, survival to sztuka przetrwania. I co tu więcej się rozwodzić.(...)
Tak można powiedzieć o każdym omawianym temacie!
W końcu doszlibyśmy do wniosku, że to forum nie ma sensu istnieć!!


Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 03 gru 2003, 09:11

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 gru 2003, 11:21

Rafał, umieść tego posta na tablicy ogłoszeń www.hr.bci.pl

Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 16 gru 2003, 16:05

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 17 gru 2003, 18:50

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 17 gru 2003, 21:54

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 23 kwie 2004, 11:18

Moje zdanie jest jest troszkę przekorne.
1. Dyskusja toczy się między dwoma przeciwstawnymi biegunami - surwiwalem i puszczaństwem nurtu Setona. Obie są dla mnie osobiście dosyć obce. Surviwal bowiem zakłada walkę ze światem przyrody, zmaganie o życie w ekstremalnych warunkach - tymczasem w Polsce nigdy nie mamy ani mrozów poniżej -30 st. C, ani pustyń powyżej 1.000 km kwadr., na których temperatura przekracza +40 st. C, a z każdego lasu idąc w jednym kierunku mozna wyjść najpóźniej po kilku godzinach! Żeby przetrwać w Polsce wystarczy więc na prawdę bardzo podstawowa wiedza. Problem polega na tym jak przezyć przygodę, doznać niezapomnianych wrażeń, odpocząć od miejskiego betonu?
Tu wydawałoby się pasuje puszczaństwo. Ale z drugiej strony puszczaństwo w Polskich warunkach przypomina raczej relację armatę wobec komara - bo jeśli nawet mamy Puszcze, to są one tak silnie chronione, że nie można tam "puszczować". Z kolei symbolika totemiczna, obrzędowość indiańska itp są mi obce do szpiku kości - jestem Polakiem, znam swoje korzenie (także te wiejskie, ludzi na prawdę żyjących w zgodzie z naturą!), wychowałem się w etosie chrześcijaństwa i świecie katolickiej wiary.
A przecież od wielu lat w Polsce uprawiano "bytowanie" - poczytajcie tylko pamietniki myśliwych sprzed stu, dwustu i trzystu lat, zagłębcie się w ludową wiedzę o ziołolecznictwie (chociażby z Kolberga!), sięgnijcie po doświadczenia Wojska Polskiego (kursy korzonkowe cichociemnych, bytowanie w jednostkach specjalnych WP). Ale ja wiem w czym jest problem - o tym nie napisał książki żaden Meisner, ani Seton...
Ale to jest mi najbliższe.
2. Zawsze pamiętać trzeba, że nie ma jednej jedynej i prawidłowej drogi. Drogi są różne. Należy jednak pamietać, że pene drogi nie są harcerstwu po drodze - bo z jednej strony mamy kochać przyrodę - a z drugiej dbać też o pene wartości!
Czuwaj!
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 23 kwie 2004, 11:33

Nie zapominaj Tomku, że totemizm istniał w harcerstwie od zawsze, często związany był w naszych warunkach właśnie z naszymi - słowiańskimi korzeniami... Tak na prawde oznaczał on właśnie bogate zdobnictwo obozowe po prostu. Tylko ... i aż. Bo niestety dziś ono umiera :(
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 23 kwie 2004, 12:24

t.m.nowak napisał:
[...] Surviwal bowiem zakłada walkę ze światem przyrody, zmaganie o życie w ekstremalnych warunkach - tymczasem w Polsce nigdy nie mamy ani mrozów poniżej -30 st. C, ani pustyń powyżej 1.000 km kwadr., na których temperatura przekracza +40 st. C, a z każdego lasu idąc w jednym kierunku mozna wyjść najpóźniej po kilku godzinach! Żeby przetrwać w Polsce wystarczy więc na prawdę bardzo podstawowa wiedza. Problem polega na tym jak przezyć przygodę, doznać niezapomnianych wrażeń, odpocząć od miejskiego betonu?
Tu wydawałoby się pasuje puszczaństwo. Ale z drugiej strony puszczaństwo w Polskich warunkach przypomina raczej relację armatę wobec komara - bo jeśli nawet mamy Puszcze, to są one tak silnie chronione, że nie można tam "puszczować". [...]
g00rek napisał:
[...] totemizm istniał w harcerstwie od zawsze, często związany był w naszych warunkach właśnie z naszymi - słowiańskimi korzeniami... Tak na prawde oznaczał on właśnie bogate zdobnictwo obozowe po prostu. Tylko ... i aż. Bo niestety dziś ono umiera :(
Wydaje mi się, że problem, o którym dyskutujemy ma dość silne podłoże w nas samych. Bo raczej nie warunki terenowe i klimatyczne stają na drodze do przeżycia pięknej przygody, ale oczekiwania, jaką ona ma być, które w ostatnich latach zmieniły się znacząco.
Prowadząc obozy, pamiętam przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kiedy zdarzyło mi się zimowisko z kilkunastoma dniami przy temperaturze minus 36 stopni, równiez dwa lub trzy obozy letnie, gdy przez dwa tygodnie temperatura w górach osiągała "trzydziestkę". Jednak takie warunki nie zmieniały wówczas niczego w programie obozów - ot, pozwalały jedynie sprawdzić, czy to, czego się wspólnie uczyliśmy na wszystkich innych wyjazdach, pozwala nam normalnie funkcjonować.
Ale też wtedy dla nas było frajdą nauczenie się bytowania w warunkach turystycznych, ładnego obozownictwa (choćby umiejętności ułożenia kilkunastu typów ognisk, w zależności od potrzeb - ze wstydem przyznaję, że dziś "wyrwany do tablicy", ustawię już tylko kilka, pozostałe musiałbym sobie przypomnieć), zdobnictwa obozowego, które nie rozpada się po dwóch dniach, a jednocześnie nie wymaga zastosowania kilogramów złomu przy montażu. Racjonalnego wykorzystywania sił ("umiejętności poruszania się") w terenie, aby cała grupa umiała poruszać się razem, a turystyka nawet na długich dystansach była frajdą, a nie niepotrzebną wyrypą, po której niewiele już się chce. Wreszcie, rozwijania wyobraźni i ciekawości świata, aby harcerz wychodząc z drużyny wiedział, gdzie, dokąd i po co chce jechać na urlop, umiał czynnie wypoczywać bez chwili nudy.

Ostatnio zauważam, że coraz częściej "przygodą" określa się sytuacje, w których adrenalina wali litrami i chce wyskoczyć przez uszy. No i fajnie, o ile taką przygodę traktuje się jak pewnego rodzaju sprawdzian, a nie stały i jedyny element gry.
Myślę, że to syndrom czasów - chociażby inny niż kiedyś udział mediów, często operujących na wyobraźnię widza skrajnymi obrazami (przykład reklam artykułów sportowych, czy niektórych kosmetyków).
Mam również wrażenie, że samo oczekiwanie przygody bywa niekiedy nieco "filmowe" - ma być groźnie, ciekawie, niesamowicie, ale jak w kinie, bez bólu, z dobrym zakończeniem (ostatniej uwagi nie odnoszę do "wyczynowców", regularnie trenujących określoną formę aktywności). Przykładem mogą być niektóre propozycje z ostatniego obozu, na którym byłem - kiedy włączyliśmy do programu wędrówki w terenie trudnym, poza szlakami i ścieżkami, zainteresowanie było spore... do czasu, aż krzaki na pasie granicznym w BPN nie zaczęły kaleczyć nóg, strażnik-przewodnik zaczął iść "normalnym tempem", a innym razem dopuki zbocze jednej z gór nie zamieniło się w potok podczas ulewy, jaka złapała nas na zejściu. Jedynie część osób świetnie bawiła się do końca, traktując to jako naukę na przyszłość - od niektórych usłyszałem pytania i wręcz zarzuty "Czy to właściwe w harcerstwie chodzić po górach w taki sposób, w takich warunkach? Jaki to ma sens?" - zupełnie, jakbyśmy kadrą obozu w odpowiednich momentach wciskali klawisz "Burza", "Wichura", "Niedźwiedź". :)

Pozdrawiam
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 26 kwie 2004, 19:28

Do goorka:

Z tym zdobnictwem - podpisuję się w każdym calu!!!!

Do panwac:

Podobało mi się to z tym filmem. Bardzo trafne! Rzeczywiście, boje się, że całe nasze harcerstwo troszkę jest zarażone takim "filmowym" podejściem do tego co robimy. Bo przecież to co mamy w wielu wypaczonych środowiskach proobronnych czyż nie wywodzi się własnie z filmu? Nie ma kształtowania sprawności sprawności fizycznej, odporności psychicznej, postawy propaństwowej, doskonalenia wiedzy i umiejętności z zakresu sportów obronnych - jest za to ubieranie się w mundury z filmów o Wietnamie, malowanie twarzy w kolorowe pasy, powtarzanie gagów filmowych i pozowanie na bohaterów fabularyzowanych opowieści wojennych. To samo możnaby powiedzieć o innych specjalnościach. A szkoda... Bo mój najpiękniejszy film przygodowy rozgrywa się w mojej głowie, gdy wspominam to co przeżyłem! Bo żaden celuloid, ani fotografia nie odda tego co czuje jeździec podczas terenowej galopady, skoczek w czasie swobodnego spadania, czy pilot w czasie podejścia do lądowania. Żaden celuloid nie odda nastroju nocy przy ognisku, gdzieś z dala od ludzi. Żaden film nie pokaże co czuje się schodząc na dno jaskini, czy też przestrzeni odczuwanej z górskiego szczytu! To jest dla mnie harcerstwo - przeżycie głębokie i osobiste, którego nie zastąpi mi rzaden blichtr, żadna nędzna imitacja, pseudozbiórki spędzone w zatęchłej harcówce, biwaki na bródnym, szkolnym materacu i przerzucanie się wyuczonymi tekstami z filmów. I nawet ten deszcz, zmęczenie i otarte butami stopy mają swoje znaczenie - uczą pokory wobec przyrody, wiary we własne siły, rozwagi i dokładności. Tego nauczyłem się w harcerstwie i tego wszystkim życzę.

hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 kwie 2004, 09:51

Dorzuciłbym nieco parę przypomnień z poprzednich wątków. Rzeczywiście, jak napisał g00rek, totemizm jest tak stary jak polskie harcerstwo, i równocześnie wielonurtowy, od kręgów puszczańskich / kontynuowanych, np "Czarnego Dębu"/ po słowiańską obrzędowość z całym sztafarzem plemiennym. Setonizm wpisywał w "leśne harcerstwo" druh Wyrwalski, bardzo pięknie i wartościowo, szkoda, że odszedł na wieczną wartę.
Co do warunków przyrodniczych, cóż moim skromnym zdaniem / wielokroś tu głoszonym/ puszczaństwo uczy żyć z przyrodą, nie trzeba wtedy walczyć o przeżycie. Mimo wszystko , nawet w Gorcach zimą to wielka sztuka, nie mówiąc o Babiej /polecam wschody słońca :):):)/
czy....np Otrycie w Bieszczadach. Doprawdy, jest co w drużynie robić:p

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 kwie 2004, 09:52

A to o czym napisał Tomek, to to co Wilki lubią najbardziej :D

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 kwie 2004, 09:56

Do panwaca - właśnie !

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 27 kwie 2004, 10:59

Bo widzicie to taka różnica jak pomiędzy Rambo II a Tańczącym z Wilkami :)

Survival rozwija fizycznie i umysłowo. Puszczaństwo duchowo. A nie bez kozery największy płomień wędrowniczej watry to siła ducha. Bo umysł i siłę możemy rozwijać poza harcerstwem wszędzie. Ale głębi postrzegania świata i wrażliwości często nie nauczą nas nawet rodzice. Choć czasami wydaje mi się, że nie każdy może być prawdziwym puszczaninem :) Do tego trzeba dojrzeć... Żeby potrafić i lubić siedzieć w lesie tylko po to żeby czuć się z nim związanym, żeby czuć się jego częścią. Żeby widzieć to całe tętniące wokół życie. Nie zamieniłbym tego na żadną adrenalinę :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 kwie 2004, 13:41

I ja tak też puszczaństwo pojmuję. Tańcząc z Wilkami:D

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”