Czym jest survival

forum harcerskich drużyn obronnych
ODPOWIEDZ
noplis
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 18 cze 2006, 21:08
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: noplis » 14 lis 2006, 21:43

I vice versa właśnie! :)
B.b.d.u.
Po prostu idę...

grzechu_007
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 01 mar 2007, 09:46
Lokalizacja: fgfdgdfgd
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grzechu_007 » 12 mar 2007, 21:55

nie śledzę tematu od początku ale dodam swoje 3 grosze do tematu. Czym jest survival a czym nie jest. Napewno niedzielne wyjscie w teren przy fajnej pogodzie jak wszyscy są najedzeni, wyspani nim nie będzie. Żeby zrobić dobry survival weźcie ze sobą survival kity, idzccie w jakiś chłodny, wietrzny dzień, najlepiej jak pada, przejdziecie odpowiedną ilość km, rozpalcie ognisko z mokrego drzewa, zróbcie schronienie odpowiednie do warunków, zróbcie posiłek z małej ilości jedzenia. Żyjcie jak 2 dni a będziecie wiedzieć czym jest survival. Oczywiście jest to dla wędrowników i częściowo harcerzy starszych. Tyle na ten temat przynajmniej narazie z mojej strony

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 04 maja 2007, 14:13

Grzesiek, a nie proponujesz Ty przypadkiem jakiejś zmutowanej wersji 3-ch Piór ? :D

grzechu_007
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 01 mar 2007, 09:46
Lokalizacja: fgfdgdfgd
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grzechu_007 » 06 maja 2007, 14:58

jakiej zmutowanej ?

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 06 maja 2007, 21:16

Porównaj regulamin 3-ch piór z tym , co napisałeś - oczywiście z przymrużeniem oka.....

noplis
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 18 cze 2006, 21:08
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: noplis » 07 maja 2007, 08:05

Jeśli pozwolicie się wtrącić...

W survivalu jest taka prawidłowość, że im bardziej ktoś jest zaawansowany w wiedzy i duchu survivalu, tym mniej mówi o sprzętach i ich niepowtarzalnych cechach w gramach, miligramach, milimetrach, mikrometrach, odmianach, wersjach, typach i symbolach typu X5-600-EZ v.6,02. Unika też mówienia o regułach i zasadach, bowiem tu funkcjonują jedyne prawa - Natury.

Błąd ludzkości polega na przyjmowanie za prawdę, prawdę i tylko prawdę* coś, co zostało zapisane i zaklepane. Sądzę, że reguły ukryte w "Trzech piórach" są dobre, ale nie mają nimbu świętości - można je zatem używać w wersjach przetworzonych. Dla porządku jednak warto wymyślić dla nich inną nazwę, aby nie mieszać. Niech "Pióra" pozostaną "Piórami".

Piszę to, aby wymiana myśli nie wjechała na tor fundamentalizmu. To często oznacza popadnięcie w niemożność. Bez względu na to czy chcemy, czy nie chcemy - harcerstwo przeżywa spory kryzys, ich kadry są coraz słabsze a liczebność spada (to opinia harcerskiej "góry", która próbuje pozytywistycznie coś zdziałać).

Kiedy pisałem o Prawdzie Najprawdziwszej próbowałem wskazać konieczny tu tryb myślenia. Nie zawsze wiemy czy działamy na skutek objawiania się własnych potrzeb i własnego pomysłu, czy też bezmyślnie wykonujemy "coś, co zostało zapisane i zaklepane". Harcerstwo wielokrotnie popadało w spory ideologiczne, co pchało je w objęcia ludzi, którzy ideologią zarządzają. Stąd nieustanne podziały od prapoczątku harcerstwa polskiego. Zresztą świat doznał tego w dużo drastyczniejszej formie, bo skądś się wzięła organizacja HJ (nie była to akurat wina skautingu niemieckiego, ale jednak potwierdzenie faktu, że ruch nie ma pełnej autonomii). Stąd wniosek zalecany - dotyczący szukania sensu, a nie ideologii.

Piszę to jedynie korzystając z ostatniej wymiany myśli, bo moje słowa odnoszą się do całego wątku oraz przebiegu dyskusji.

Pzdr!

PS. Czytajcie to uważnie, bo znowu będę reakcje jedynie emocjonalne...

* cytat z siebie
Po prostu idę...

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 07 maja 2007, 10:21

noplis pisze:W survivalu jest taka prawidłowość, że im bardziej ktoś jest zaawansowany w wiedzy i duchu survivalu, tym mniej mówi o sprzętach i ich niepowtarzalnych cechach w gramach, miligramach, milimetrach, mikrometrach, odmianach, wersjach, typach i symbolach typu X5-600-EZ v.6,02. Unika też mówienia o regułach i zasadach, bowiem tu funkcjonują jedyne prawa - Natury.
TO ja też się wtrące:

Kiedyś był taki pan - nie pamiętam nazwiska - który przed każdym wypadem na survival robił sobie 3 listy:
- rzeczy niezbędne do przeżycia
- rzeczy potrzebne do przeżycia
- rzeczy dodatkowe

wypisywał na tych listach przedmioty, a przed samym wyjściem listę nr 2 i 3 wyrzucał a z pierwszej brał tylko 50% przedmiotów.

Ten pan wiedział co to survival.

Wcale nie twierdze, że to co się robi w drużynach to nie survival, bo dla jednego survivalem będzie spędzenie 24h w lesie, a dla innego wytrzymanie w lesie 6 dni bez niczego.


Co jednak warto zauważyć:
Przy każdym wyjściu Pana z mojej historii miał on mniej na liście numer jeden - bo skoro już raz był na wypadzie gdzie udało mu sie przeżyć z pewnymi przedmiotami to następnym razem umieszczał je na liście numer dwa.

I wam tez życzę aby ten wasz survival się rozwijał. I dobrze byłoby gdyby każdy sobie ustalił własną definicje survivalu.


pozdrawiam:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 27 wrz 2007, 23:07

Nie ma jak maleńka wojna na argumenty he ...Survival... ale bez żartów, badzmy poważni.... Survival, można by tutaj przytaczać wiele definicji ale nie o to przecież chodzi... osobiście uważam iż survival jest ogólnie potrzebny do rozwoju człowieka, który się nigdy nie poddaje, ponieważ poprzez obowiazkowość i wole walki o swoje( nie koniecznie na polu walki) stajemy sie doceniani i możemy zasłużyć na to co jest nam dane... a nie każdy wie , że musi na to zasłużyć... wiekszość ludzi myśli , że coś jest im dane raz na wieczność i nie muszą tego pielegnować a to jest wielki błąd
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”