Regulamin prowadzenia zajęć harcerskich z wykorzystaniem u

forum harcerskich drużyn obronnych
ODPOWIEDZ
Portal_Jedrusie
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 01 gru 2006, 22:34
Lokalizacja: Środowisko >>Jędrusie<<
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Portal_Jedrusie » 09 paź 2007, 18:46

Duncan, pomerdały Ci sie idee instrukcji. KBKS podlega pod broń palną i ta instrukcja go nie dotyczy, nie mozna zorganizować strzelnicy polowej dla broni palnej, bo na to przepisy w ogóle nie pozwalają. Po prostu nie ta bajka.

Z Januszem sie zgadzam, na "po Ligi Obrony Kraju kropka i wystarczy "
Jarosław Dybowski pwd
Instruktor Szczepu - Były Szczep >>JęDRUSIE<< W Łodzi
KSHiS >>JęDRUSIE<< Administrator Harcerskiego Portalu >>JęDRUSIE<< www.jedrusie.org

A legendę "Jędrusiów" poniosą w świat,
Z ognisk dym i przyjaciel nasz wiatr.

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 09 paź 2007, 19:51

witam.
A może tak zamiast czepiać sie o juz wczesniej sprostowane rzeczy, skupilibyście się na tym co wazne?

Tak się składa że kwestia strzelania zespołowego nadal nie jest rozwiązana.

"Jeden instruktor (phm albo przeszkolony na warsztatach które mozna zrobić np. w hufcu przed MTO) + 2 pomocników (wędrownicy albo ktoś inny, byle pełnoletni. Tyle ma przypadać na strzelnicę. Wszystko jasne i czytelne.'

- dla mnie niestety nie.

'Prowadzący strzelanie nie traci z oczu ŻADNEGO STRZELAJĄCEGO bo ma pod opieką zawsze jednego.'

sikor - rozwin kwestię, w szególności ostatnią jej część na przykładzie gdy masz na strzelnicy np PIęC RÓWNOCZESNIE STRZELAJĄCYCH osób
bo ja tego nie widze, chyba, że ten jeden instruktor zostanie pięciokrotnie sklonowany, albo będzie miał zeza rozbierznego.

Żeby nie było niedomówien ani nieścisłości - mowa o strzelaniu ZESPOŁOWYM, gdy nie ma czasu na strzelanie pojedyncze itp. I prosiłbym o realia a nie formułki.


Z tego co się orientuję,powyższy regulamin ma usystematyzowac i ujednolicić procedury strzelań a nie je utrudnić czy wręcz uniemozliwic poprzez nawał nie do końca przemyslanych i nie mających nic wspólnego z rzeczywistością paragrafów.

Jestem całkowicie za regulaminem, ale niechbędzie porządnie dopracowany i realny.

Pozdrawiam.
Duncan McLain
Ostatnio zmieniony 09 paź 2007, 19:52 przez Duncan McLain, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

Portal_Jedrusie
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 01 gru 2006, 22:34
Lokalizacja: Środowisko >>Jędrusie<<
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Portal_Jedrusie » 09 paź 2007, 20:46

Duncan, z calym szacunkiem Nie my sie czepiamy. Trochę się tu nakombinowaliśmy, by było akceptowalne i logiczne. Pobierz sobie plik edytowalny i wstaw swe pomysły. Na razie bezproduktywnie upierasz się przy swych racjach, a nie wnosisz konkretnych propozycji. Nie chodzi o to, żeby krytykować niedociagnięcia, bo na pewno są w tym tekscie, ale wnieść coś OD SIEBIE.
Jesli masz zastrzeżenia i uwagi skonkretyzuj je w modyfikacji zapisów instrukcji, wszystkim to wyjdzie na dobre.
Jarosław Dybowski pwd
Instruktor Szczepu - Były Szczep >>JęDRUSIE<< W Łodzi
KSHiS >>JęDRUSIE<< Administrator Harcerskiego Portalu >>JęDRUSIE<< www.jedrusie.org

A legendę "Jędrusiów" poniosą w świat,
Z ognisk dym i przyjaciel nasz wiatr.

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 09 paź 2007, 21:19

witam.
może poprostu troszke mnie poniosło, przepraszam.
W kazdym razie, gdy sie coś sprostuje a ktos nadal drązy temat, to troszkę to denerwuje czlowieka. Tymbardziej, że przy okazji pomija sie bardziej istotne rzeczy zawarte w poście.
Co do bezproduktywności - na pierwszej stronie dyskusji sa pierwsze moje sugestie (całkowicie pominięte i niezauwazone do tej pory).
nie przeczę, że się namęczyliście przy tworzeniu regulaminu i to podziwiam - stworzenie czegos co miało by ręce i nogi to sztuka.
tak jak piszę - jestem całkowicie za nim.

Stronę wczesniej podałem kolejne propozycje do wpisania - wolę dac je tu, aby na bierząco zostały skonsultowane i zmienione w bardziej regulanimową formułkę.
Wszak od tego jest forum, prawda?
To po pierwsze,po drugie - może ktos zauwazy coś, co przeoczyłem i dopisze.Dopiero potem można to wkleic w plik o którym piszesz.

Uwżam że kwestia strzelania zespołowego jest dośc istotna i nalezy się powaznie nad nią zastanowic.
Osobiście nie widze możliwości przy wiekszych imprezach prowadzenia strzleania pojedynczego, jak i również wykorzystania przy strzelaniu zespołowym pięciu instruktorów ( a tak obecie by to wyglądało) poniewaz jest to nie logiczne.
Wiem, ze przy dużej wyobrazni jest to mozliwe, ale bądzmy realistami.

Swoje sugestie napisałem już wcześniej. Możecie je wziąść pod uwagę, lub i nie.
Od pisania regulaminów są mądrzejsi ode mnie.

Takie jest moje zdanie.

Pozdrawiam.
Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

Portal_Jedrusie
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 01 gru 2006, 22:34
Lokalizacja: Środowisko >>Jędrusie<<
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Portal_Jedrusie » 09 paź 2007, 21:37

Duncanie, nie przesadzaj z ta skromnoscią. Ta instrukcja ma opierać sie na naszych doswiadczeniach, osobistych pomyslach. To, że nie bralismy pod uwagę strzelania zespołowego wynika wyłącznie z przyczyn bezpieczeństwa, pamietaj że czasem będziesz miał grono dzieciaków podjaranych pistoletem, trafi sie jeden nieuważny dzieciak i tragedia gotowa. I żadne regulaminy nie pomogą, jak ktoś straci oko.
Tutaj się z Tobą zgodzic nie mogę. Jak mój zespół strzela dynamicznie, z przemieszczaniem, czy szybkim dobyciem broni, to choć strzelamy dużo i od długiego czasu takie strzelania są JEDNOOSOBOWE. I nieważne czy to GLOCK czy wiatrówka.

Bezpieczeństwo jest NAJWAŻNIEJSZE. A to są tylko dzieci, a nie obeznani z bronią na co dzień dorośli ludzie.

Zdania nie zmienię.

Poza tym, kto Ci broni zorganizować dwie osie strzelnicy, np na pistolet i karabinek w bezpiecznym odstępie. Kryteria Prowadzącego strzelanie są niewygórowane.

A propos pominiecia czy powtórzenia - przepraszam, ten wątek sie rozrósł i czasem czegoś po prostu nie załapię od razu.
Ostatnio zmieniony 09 paź 2007, 21:38 przez Portal_Jedrusie, łącznie zmieniany 1 raz.
Jarosław Dybowski pwd
Instruktor Szczepu - Były Szczep >>JęDRUSIE<< W Łodzi
KSHiS >>JęDRUSIE<< Administrator Harcerskiego Portalu >>JęDRUSIE<< www.jedrusie.org

A legendę "Jędrusiów" poniosą w świat,
Z ognisk dym i przyjaciel nasz wiatr.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 10 paź 2007, 11:57

całkiem pokaźna instrukcja.

Proponuje dodać, że takie strzelanie może prowadzić phm oraz osoba posiadająca uprawnienia "prowadzącego strzelanie" :)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 10 paź 2007, 15:57

witam.

to ja proponuje mała symulacje - wszak powyższy regulamin ma REALNIE pomóc w prowadzeniu zajęc a nie być martwa literą "prawa" która ładnie wygląda na papierze,ale której mało kto uzywa, poniewaz jest w praktyce nierealna.

manewry MTO organizowane przez hufiec zhp z małego miasta dla młodziezy szkolnej, na stopniu powiatu.
miejsce - strzelnica lok oraz lasek wokół niej.
Ilośc patroli 40 (pięcioosobowych)
realny czas przejścia trasy 2h (słownie dwie godziny)pierwszy patrol rusza o godzinie 0900.
Strzelnica jest 2 w kolejności punktem biegu.
Założenia strzelnicy - miały byc kbksy, jednak z przyczyn niezależnych ich nie ma, zamiast tego jest 5 (słownie pięć sztuk) wiatrówek. LOK udostępnił tzw krótka oś na 6 stanowisk strzeleckich.

Żeby nie było niejasności - cały czas mowa o małych hufcu, jakich wiele w Polsce, takim w którym jest tylko kilku - kilkunastu phm. To po pierwsze - po drugie na trasie biegu jest 11 pkt na którym równiez wypadałoby miec kogoś w takim stopniu, po trzecie - NIE MA MOZLIWOŚCI ot tak, " znalezienia sobie jakiegos phma lub kogos takiego" plątającego się od niechcenia obok.
Bieg odbywa się w środku tygodnia, większość osób pełnoletnich ma studia lub pracuje.
Są to eliminacje i trwaja dwa dni pod rząd - a więc nie ma równiez opcji takiej aby nagle wszyscy zwolniili się aby zabezpieczyc strzelnicę (ponieważ dziela sie równo na oba dni i pomiędzy pozostałe punkty biegu)

teraz wkleję tu cytat Sikora:

Jeden instruktor (phm albo przeszkolony na warsztatach które mozna zrobić np. w hufcu przed MTO) + 2 pomocników (wędrownicy albo ktoś inny, byle pełnoletni. TYLE MA PRZYPADAć NA STRZELNICę. Wszystko jasne i czytelne. Prowadzący strzelanie nie traci z oczu ŻADNEGO STRZELAJĄCEGO bo ma pod opieką zawsze JEDNEGO.


Teraz realia:
- 40 patroli to 200 osób które musza strzelać.
- oprócz strzelnicy jest 9 kolejnych punktów,a więc ostatni patrol dotrze na mete około 1.5-2.0 godziny PO OPUSZCZENIU STRZELNICY!!.
- pod uwage nalezy wziąśc po pierwsze samych uczniów,którzy nie będa po nocy biegali po lesie (to "zwykła" młodziez szkolna a nie harcerze), po drugie opiekunów, którzy - patrząc realnie - nie będą równiez całego dnia siedzieli na ławeczce z papierosem i czekali aż impreza sie skończy, bo woleliby w tym czasie byc gdzie indziej, po trzecie samych harcerzy, którzy równiez moga miec ograniczony czas (vide-rodzice) jak i właśnie rodziców - i tych uczestników i tych harcerzy oraz inne słuzby (PSP, pogotowie) które maja ograniczony czas i równiez nie będą czekac w nieskończonośc na patrole.

Ja rozumiem - mto to piekna idea i Oni powinni to zroumiec, jednak nie zawsze tak jest.
Powtórzę to jeszcze raz - bądżmy realistami.

Jak sobie wyobrażacie strzelanie pojedyncze w takim wypadku?

Podpowiem troszke -
jeżeli założymy, że patrole na strzelnice będa napływały co około 15 minut, będa 4 patrole na godzinę. Pierwszy dotrze ok 0915 a ostatni 10 (słownie DZIESIęć) godzin pózniej, po czym będzie miał do pokonania jeszcze około 1.5 godzinna trasę. Wiec sami obliczcie sobie o której dotrze na metę.

Jeżeli załozymy że patrole będa napływały co około 10 minut, będzie 6 patroli na godzinę. Pierwszy dotrze około 0915 ostatni 6.5 (słownie SZEŚC I PÓŁ)godziny pózniej po czym ruszy dalej.

W drugim wypadku ów jeden instruktor oraz dwóch pomocników (czy tez jeden, bo skoro Sikor stwierdził,że tyle wystarczy, to pewnie ma rację) w ciągu 10 minut musi wykonac nastepujące czynności wynikające z regulaminu oraz dodatkowe:
-odebranie meldunku od patrolu
- instruktaż
-naładownie broni
-strzelanie próbne (3 strzały)
-sprawdzenie wyników
-strzelanie właściwe (7 strzałów)
-sprawdzenie wyników
-zaniesienie tarczy oraz podliczenie punktów
oraz zmiane tarczy na nową.

I tak pięc razy pod rząd.

i na koniec również odebranie meldunku od odchodzącego patrolu.

Zapraszam wszystkich chętnych aby przez 6 -7 godzin z rzędu przez dwa dni, tak pracowali.
Jestem ciekawy,po jakim czasie zmęczenie instruktora doprowadzi dojakiegos wypadku, którego chcecie powyższym regulaminem uniknąć.

Nooo chyba ze - czytając tekst Sikora - znajdziemy z nikąd (bo to mały hufiec i nie ma skąd) czterech instrukorów i ośmiu lub czterech kolejnych pomocników i zagospodarujemy pozostałe stanowiska strzeleckie.

Tylko skąd tych ludzi wziąść?

Wiem, że i tak powyższym tekstem nikogo nie przekonam, bo realia realiami,a jak ktos, kto ma własna wizje, choćby podstwic mu fakty pod nos,nadal będzie twierdził "że nikt mu nie wmówi że białe jest białe a czarne jest czarne" cytując pewna osobę.

Tak się składa, że powyższa symulacja nie jest wymyslona ot tak, ale wzęta z rzeczywistości.

Zapis o strzelaniu zespołowym poprostu musi być, ponieważ TAKIE SA REALIA MTO.

Dwóch współpracujących ze soba instruktorów (jeden prowadzi instruktaż, drugi przygotowuje stanowiska strzeleckie -podczas strzelania oboje pilnuja uczestników) przy pomocy dwóch - trzech osób (jedna zmienia tarcze na kulochwytach, jedna lub dwie podliczaja punkty) jest w stanie rzetelnie i co wazniejsze W BEZPIECZNY SPOSÓB przeprowadzic strzelanie zespołowe pięcioosobowych patroli przez kilka godzin.
I jest to o wiele bezpieczniejszy sposób przeprowadzenia strzelań niż strzelanie pojedyncze.

Na własnej skórze przetestowałem to przez siedem lat z rzędu.

Tyle z mojej strony.Róbcie jak chcecie, ja sobie odpuszczam.
Duncan McLain.
Ostatnio zmieniony 10 paź 2007, 16:01 przez Duncan McLain, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 paź 2007, 20:39

Powiem tak:
Duncan... przeczytaj sobie aktualnie obowiazująca instrukcję i spróbuj zrobić ten punkt na mto zgodnie z nią.
W wersji którą ja proponuję można przed mto zrobić warsztaty i mieć przeszkolonych dowolnych instruktorów (byle pełnoletnich) i nie muszą być phm-ami :) takich chyba znaleźć łatwiej. To po pierwsze. Po drugie mierz siły na zamiary. Jeśli nie możesz przeprowadzić strzelania bezpiecznie... to go nie rób albo zmień zasady tak by strzelała np jedna osoba z patrolu.
Nie wiem czy nie możnaby dopuścic możliwości strzelania grupowego przeprowadzanego według regulaminu opracowanego przez organizatora imprezy i zatwierdzonego przez komendanta hufca.
Szukam sposobów...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Portal_Jedrusie
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 01 gru 2006, 22:34
Lokalizacja: Środowisko >>Jędrusie<<
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Portal_Jedrusie » 10 paź 2007, 22:20

Oj Duncan.
Wlasnie tak, jak nie mozna bezpiecznie to nie rób strzelania wcale. przykre ale konieczne.
Ale jeden pomysl. Nikt ci nie zabrania w tej instrukcji powiesic zamiast jednaj tarczy np 5 szt oddalonych od siebie o powiedzmy 1m tak aby caly patrol mógł pojedynczo z jednej sztuki spluwy odstrzelić szybko i byc punktowany za jednym podejsciem do tarcz. Jedna os strzelania nie oznacza jednej tarczy. Proste?
Wtedy za jednym podejściem łapiesz caly patrol na kartę wyników, a że strzelają pojedynczo, cóz ZASADY BEZPIECZEńSTWA i KROPKA.
Pomysł masz gotowy, napisz podpunkt do instrukcji - a potem my zrecenzujemy.

Odnośnie odpuszczania, chyba nie o to chodzi. ale jak sobie życzysz, tylko potem nie miej pretensji że nas nie przekonałeś... i instrukcja Ci sie nie podoba.
Nieobecni nie mają racji.

Odnosnie wizji
Ty masz własna niereformowalną, dlaczego musi strzelać cały patrol, dlaczego jedna tarcza, pomyśl nieco.
Ostatnio zmieniony 10 paź 2007, 22:30 przez Portal_Jedrusie, łącznie zmieniany 1 raz.
Jarosław Dybowski pwd
Instruktor Szczepu - Były Szczep >>JęDRUSIE<< W Łodzi
KSHiS >>JęDRUSIE<< Administrator Harcerskiego Portalu >>JęDRUSIE<< www.jedrusie.org

A legendę "Jędrusiów" poniosą w świat,
Z ognisk dym i przyjaciel nasz wiatr.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 paź 2007, 11:33

Portal_Jedrusie pisze:Jedna os strzelania nie oznacza jednej tarczy.
Dodaj słowniczek :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 11 paź 2007, 15:41

Witam.
Odpuszczam, bo początkowym założeniem instrukcji było ujednolicenie przepisów dotyczacych strzelan i realne wprowadzenie ich w zycie , natomiast wychodzi kolejny prawniczy potworek, który zamiast być praktyczna pomoca dla druzyn/hufców w rzeczywiostości wyłącznie blokuje ich działania (vide - brak strzelania zespołowego).

Strzelania zespołowe można spokojnie i co wazniejsze BEZPIECZNIE prowadzić w sposób który opisałem wyżej.
dla osób które nie umieją czytac ze zrozumieniem, napisze raz jeszcze bardziej obrazowo.

Mamy jedna oś na której jest rozmieszczonych 5 (słownie PIęć) stanowisk strzeleckich. Nad prawidłowym przebiegiem strzelania czuwa MINIMUM 2 (słownie DWÓCH) instruktorów. (chodzi o osoby które wczesniej miały do czynienia z bronia, a nie na szybko "przeszkolonych" pełnoletnich, bo przeszkolenie przeszkoleniem, a doświadczenie i praktyka to co innego. osobiście takiemu "przeszkolonemu" pseudoinstruktorowi z łapanki pozwoliłbym co najwyżej tarcze zmieniac i pomagać przy prowadzeniu strzelan a nie samodzielnie prowadzic strzelanie) oraz równiez minimum dwie osoby pomocnicze (zmiana tarcz oraz liczenie punktów)własnie po w/w przeszkoleniu
Podczas trwania strzelan jeden z instruktorów (i tylko jeden) wydaje komendy uczestnikom, drugi oraz osoba (lub osoby) zmieniające tarcze, pomagają przy prawidłowym przebiegu (tzn pilnuja strzelających)
w czasie sprawdzania wyników próbnych jeden instruktor pozostaje przy broni, drugi idzie wraz z uczestnikami do tarcz. przy sprawdzaniu wyników własciwych do tarcz ida równiez osoby zmienijące tarcze (jest pięc tarcz do wymiany) w tym czasie drugi instruktor przygotowuje stanowiska strzeleckie dla nastepnego patrolu.

Instruktor sprawdzający wyniki odprowadza patrol do osoby zliczającej punkty, odbiera meldunek a nastepnie czeka na nastepny patrol.Gdy ten sie zjawia, odbiera meldunek, przeprowadza instruktaz i całośc zaczyna się od początku.

Podczas całego przebiegu strzelania jeden instruktor ZAWSZE jest przy broni, co więcej - gdy instruktorzy zmieniają się miejscami (tzn wydaja komendy strzelającym co drugi patrol) zmniejsza sie ryzyko przemęczenia. to po pierwsze, po drugie przy takiej ilości osób pilnujących/obserwujących (minimum 3) mozliwośc, przeoczenia jakiegokolwiek błędu uczestnika jest zerowa.(poniewaz nastepuje rotacja pilnujących, a więc nie ma rutyny czy efektu zmęczenia jednostajna pracą)

Od lat mam do czynienia z bronią, równiez ostrą i wiem dokładnie co to bezpieczeństwo widziałem również skutki trafienia, nie tylko śrutem. Nie popadajmy jednak w skrajności. Nalezy rozróznić strzleania treningowe, rekreacyjne od strzelań podczas zawodów, poniewaz zarówno ich cel jest inny jak i sama forma.
Zgadzam się całkowice że kwestia bezpieczeństwa jest najwazniejsza podczas tego typu zabaw/szkolen/zawodów, jednak nalezy podejśc do tego z głową.

Mierzyc siły na zamiary, tak?
Ja mierzę siły na zamiary od dawna, zachowując wszelkie zasady bezpieczeństwa.
I wychodzi.
Nigdy (podkreśle to jeszcze raz NIGDY) nie miałem przypadku jakiegokolwiek wypadku czy nieprawidłowego obchodzenia sie z bronia podczas strzelan w których brałem udział.
Uważam (i będe to twierdził cały czas) że osoba z łapanki po szybkim "przeszkoleniu" przed manewrami, nigdy nie dorówna osobie posiadającej doświadczenie.
NIGDY.

A bezpieczniej jest powierzyć pięc osób, dwóm doświadczonym (mającym wsparcie w postaci dodatkowych osób po przeszkoleniu) niz jedną, osobie "z łapanki" o której mówi
Sikor, bo wcześniej czy pózniej taka osoba popełni błąd.
(nota bebe, sikor - łatwiej- I BEZPIECZNIEJ - jest znależc dwie lub trzy osoby mające praktyke i doświadczenie niz robić warsztaty i powierzac dzieci ludziom z łapanki.)

Odpuszczam, bo nie chce być jednym z "autorów" nastepnej niedopracowanej instrukcji.
A pisac kolejnych postów też nie ma zamiaru, bo i tak zostana olane, jak poprzednie.

Tyle z mojej strony.

Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 paź 2007, 16:14

Duncan McLain pisze:(nota bebe, sikor - łatwiej- I BEZPIECZNIEJ - jest znależc dwie lub trzy osoby mające praktyke i doświadczenie niz robić warsztaty i powierzac dzieci ludziom z łapanki.)
Czyli w dalszym ciągu ta sama gadka. 95% drużyn NIE MOŻE STRZELAć Z WIATRÓWKI NA ZBIÓRCE I TYLE. I to nie jest zablokowaniem ich pracy ?

Co do ludzi z łapanki to przeginasz. Piszesz o INSTRUKTORACH HARCERSKICH. Może w Twoim pobliżu mozna ich nazwać ludźmi z łapanki bo np dostaja stopień instruktorski za kilo buraków a zobowiazanie instruktorskie to takie sobie ględzenie. Wśród moich znajomych to są poważni, odpowiedzialni młodzi ludzie. Na pewno nie zasługuja by nazywać ich ludźmi z łapanki. Co do prowadzenia strzelania z wiatrówek to proszę nie inputuj tu jakiś śmojów bojów. To żadna wielka wiedza. Warsztaty w zupełności wystarczą by ją przekazać. Nie trzeba do tego kończyć żadnych studiów ani lat doświadczeń.

Wystarczy pełnoletni instruktor po warsztatach. Tyle.

Ja nie do końca zgadzam sie z tym, że instruktor musi iść zliczać punkty. Równie dobrze może to zrobić każdy zwykły harcerz. Instruktor musi mieć w każdym czasie na oku urządzenie strzeleckie. I to jest najważniejszy element bezpieczeństwa.
Co do olewania wypowiedzi to już kilka razy wskazaliśmy Ci rozwiązanie w postaci kilku torów, strzelnic.

1 urządzenie miotające = jeden pilnujacy go instruktor mający do pomocy kogoś na kim może polegać. To nie są wygórowane warunki.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Portal_Jedrusie
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 01 gru 2006, 22:34
Lokalizacja: Środowisko >>Jędrusie<<
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Portal_Jedrusie » 11 paź 2007, 18:56

Maciek P pisze:
Portal_Jedrusie pisze:Jedna oś strzelania nie oznacza jednej tarczy.
Dodaj słowniczek :)
Kwestia terminologii, ja sie spotkalem z taką, że oś strzelania jest to przestrzeń miedzy linia wyjściową, a linią tarcz (celów) PODCZAS ODBYWANIA STRZELANIA. Czyli od komendy "Na linię wyjsciową" aż do komendy "Do tarcz". Podczas gdy nie odbywa się strzelanie nie jest to przestrzeń specjalnie określana.

Ale myślę że Ty Maćku mogłeś sie spotkać z innymi okresleniami, ja posłużyłem się definicja z IPSC i to nieco zmodyfikowaną, bo niejednokrotnie strzela się do kilku tarcz z kilku miejsc, co nie zmienia faktu, ze nadal jest to JEDNA oś strzelania.
Jarosław Dybowski pwd
Instruktor Szczepu - Były Szczep >>JęDRUSIE<< W Łodzi
KSHiS >>JęDRUSIE<< Administrator Harcerskiego Portalu >>JęDRUSIE<< www.jedrusie.org

A legendę "Jędrusiów" poniosą w świat,
Z ognisk dym i przyjaciel nasz wiatr.

Portal_Jedrusie
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 01 gru 2006, 22:34
Lokalizacja: Środowisko >>Jędrusie<<
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Portal_Jedrusie » 11 paź 2007, 18:59

Duncan McLain pisze:Witam.Uważam (i będe to twierdził cały czas) że osoba z łapanki po szybkim "przeszkoleniu" przed manewrami, nigdy nie dorówna osobie posiadającej doświadczenie.
NIGDY.
Duncan, zgadzam sie z Tobą, dlatego podchodze do pomysłu Janusza nieco z rezerwą, choc jej nie neguję.
Odnośnie Twoich pomysłów, przelej to na zapis instrukcji, dobrze, będziesz miał satyslakcję, a my możliwość ponarzekania.
Jarosław Dybowski pwd
Instruktor Szczepu - Były Szczep >>JęDRUSIE<< W Łodzi
KSHiS >>JęDRUSIE<< Administrator Harcerskiego Portalu >>JęDRUSIE<< www.jedrusie.org

A legendę "Jędrusiów" poniosą w świat,
Z ognisk dym i przyjaciel nasz wiatr.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 paź 2007, 19:19

Taaaaaaaaaa a od nich będzie jeszcze lepszy pułkownik który 25 lat był dowódcą strzelnicy. I co z tego ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”