Pseudoharcerskie strony www drużyn obronnych :(

forum harcerskich drużyn obronnych
Zablokowany
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 paź 2006, 10:43

Kieca, BiPi zawsze doradzał, myśl, zobacz to co za horyzontem ! Zrozum !
To Ty dajesz porażające argumenty przeciw sobie ! Nikt tu nie negował, ani nie neguje proobronności ! Negujemy m i l i t a r y z m ! Wychowanie w kulcie broni i ofensywnych technik zabijania. Wychowywania w kulcie specjalnych jednostek mających licencję na rozwiązania ostateczne ! Jak czytam kogoś kto radzi by na ulicy ofensywnie reagować wobec uzbrojonych, czy z d e t e r m i n o w a n y c h napastników, to złość mnie ogarnia !!!!! Harcerz w y s z k o l o n y w takiej sytuacji powinien reagować spokojem i opanowaniem, by nie prowokowac i dać przykład - otoczyć opieką innych !!!
Naśladować wojsko i policję ? BZDURA ! Tak, jak BiPi wybierać te formy pracy, które budują umiejętności znalezienia się w ekstremalnych sytuacjach, spryt, wiedzę i usprawnienie, a nie ślepe tłuczenie amerykańskiej musztry ! Bronioznawstwo ? Tak, ale na strzelnicy i z prawdziwa bronią , oraz pod okiem instruktora strzelectwa ! A po co strzelanie ? Po to by osiągnąć wynik, który da efekty np w obsłudze sprzętu ratowniczego. Zabawy z atrapami budują złe nawyki i nonszalancję - co może doprowadzić do tragedii. Całe to małpowanie różnych jednostek specjalnych przeczy idei obronności, jako służby pomocniczej obrony kraju, gdzie właśnie doskonale zgrana drużyna obronna, z paramedykami, łącznościowcami , mistrzami technik harcerskich /błyskawiczne rozstawienie np.obozu dla ewakuowanych w czasie powodzi/ może być po prostu JEDYNYM sensownym rozwiązaniem w sytuacji kryzysu, na danym terenie. HARCERSTWO TO NIE WOJSKO ANI PARA-WOJSKO. HARCERSTWO JEST SLUŻBĄ SPOŁECZNĄ OBOK WOJSKA i NAPEWNO WOJSKU POMAGA W PRZYGOTOWANIU SPRAWNYCH KANDYDATÓW. I tyle, i aż tyle !
I na koniec. Do licha ! Harcerstwo to skauting ! I to jeden z założycieli światowego Ruchu !
Ostatnio zmieniony 17 paź 2006, 10:48 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 17 paź 2006, 10:48

Dwoma rękoma pod tym co napisał Wilk. Jak zwykle :)

Realne zagrożenia nie wymagają od nas nauki zabijania, ani technik typu streetfighting. Wymagają sprawnego zorganizowania, umiejętności praktcyznych i WARTOŚCI, chęci pomocy innym. To wszystko bez małpowania wojska!

A co do różnic, jeszcze raz:

OBRONNE: "Tymczasem najprościej mówiąc chodzi tu o zapewnienie osobom poddanym procesowi przysposobienia obronnego wiedzy i umiejętności pozwalających na przetrwanie zarówno jej, jak i osób w najbliższym jej otoczeniu w sytuacjach kryzysowych. Ze strony czynników wojskowych w domyśle zazwyczaj mamy czas wojny, ale w obecnej sytuacji politycznej naszego kraju może to oznaczać również zagrożenie terroryzmem (w różnych postaciach – od zamachów bombowych, poprzez napady środkami trującymi, aż po uprowadzenia). Z drugiej strony zapominamy, że edukacja w tym zakresie oznacza również umiejętność radzenia sobie podczas klęsk żywiołowych, czy też w sytuacjach obcych współczesnemu, cywilizowanemu człowiekowi – w lesie, w górach, podczas wędrówek, biwaków. A to już chyba brzmi dla nas harcerzy bardzo znajomo…"

WOJSKOWE: "Natomiast przysposobienie obronne należy oddzielić całkowicie od przysposobienia wojskowego, które jest procesem nabywania wiedzy i umiejętności „neutralizowania siły żywej i środków technicznych nieprzyjaciela”, czyli mówiąc bez ogródek mordowania i niszczenia… I to kłóci się z całą pewnością z naszymi ideałami i charakterem organizacji. Bo jak pogodzić braterstwo z mordowaniem? Poszanowanie dla obcej kultury z niszczeniem? Dlatego nie będziemy promować nauki cichego podrzynania gardeł, strzelań typu „combat”, taktyki działań pododdziałów wojska… Niestety niektóre drużyny w ZHP wpadają w tą pułapkę spychając na margines nasze ideały… To pole działania powinniśmy jednak pozostawić podoficerom i oficerom Wojska Polskiego!"

Proste jak drut...
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 paź 2006, 11:41

W pokrewnym wątku "pomysły na działalność" Duncan McLain świetnie opisał działalność harcerskiej drużyny obronnej. POLECAM !

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 paź 2006, 19:26

kieca pisze:
StaryWilk pisze:Bronioznawstwo ? Tak, ale na strzelnicy i z prawdziwa bronią , oraz pod okiem instruktora strzelectwa ! A po co strzelanie ? Po to by osiągnąć wynik, który da efekty np w obsłudze sprzętu ratowniczego.
Możesz mi to wyjaśnić??


Stary Wilku nie zachęcam nikogo do "ofensywnego reagowania"! Każdy rozwiązałby tą sytuację tak jakby umiał najlepiej. Ja naprawdę jestem zawsze zwolennikiem jak najmniej brutalnych rozwiązań. Chodziło mi tylko o to żeby nie stać bezczynnie gdy innym dzieje się coś złego.
Bezczynnie ?
Jest taka gałąź nauki - psychologia stosowana. Narazie tylko dwa instytuty - w Warszawie i Krakowie. Zachęcam do spotkań ze studentami, lub magistrantami tego kierunku. Oni wyjaśnią co to znaczy właściwa reakcja w takich jak opisujesz chwilach, bo nie chodzi o to by reagować "jak najlepiej" ale by reagować właściwie !!!. Co ciekawe, czytając wspomnienia BiPi znaleźć można zupełnie podobne, prekursorskie doświadczenia !
A co do strzelectwa - wyrabia dyscyplinę, sprawne oko, k o n c e n t r a c j ę i właściwe odruchy - uczymy się
instynktownie reagować tak jak trzeba. Np. rzutką c e l n i e przerzucać linki do przeciągnięcia lin w czasie powodzi tam gdzie trzeba by umożliwić ratunek, a nie Panu Bogu w okno.
Tak właśnie uratował cały autobus harcerzy instruktor 11 KDH wiele lat temu w Wierchomli, gdy gwałtownie wezbrany strumień zalał po dach pojazd ! /I był przeszkolony strzelecko/. W tym nieszczęściu zginęła tylko jedna osoba a nie wszyscy, zaś autobus zasypały kamienie niesione przez wodę równo z dachem. Gwoli prawdy, strażacy niestety stali biernie i patrzyli, co się dzieje.
11KDH została za tą akcję odznaczona.
Ostatnio zmieniony 17 paź 2006, 19:33 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

elita
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2006, 11:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: elita » 18 paź 2006, 08:22

Wieczorem córka nas zawołała – byśmy poczytali sobie – co się utworzyło na forum, które akurat czytała; Dlaczego zawołała rodziców? Dlatego ponieważ mój ojciec harcerz zginął w Auchwitrz, mój mąż jest żołnierzem zawodowym, posiada wysoki stopień, ale to nie koniecznie jest w tym momencie istotne; jednak wiele lat był harcerzem, prowadził znaną drużynę krakowską o silnych korzeniach powracających tradycją do Orląt Lwowskich, a ja jestem nauczycielką historii , instruktorem …niestety już nie pracującym na polu harcerstwa ;
Otaczamy się ludźmi , którzy z harcerstwem są związani przeszłością ze względu na wojenne, makabryczne czasy ale i takimi , którzy do dziś dają świadectwo w tym temacie; Córka nasza swoich dwóch synów wychowuje między innymi przez tradycje ułańskie;
Nie będę na szczegółach się zatrzymywać bo zanudzę; Wstęp jednak był bardzo potrzebny, a mój mąż wręcz podpowiada konieczny by dalszą dyskusję podsumować;
Nie mogę wyjść z ,,podziwu” dla Pana Pelikana i wszystkich tych – którzy podzielili jego zdanie; Jakim prawem sporządza Pan listę – niegodziwych harcerzy? W głowie się nie mieści by uczynił to harcerz! Dlatego tak wygląda nasza elita polityczna w kraju; Obrzucić kogoś! A jak się obroni, to sam niech się obroni; Ale wojna została wypowiedziana! Panie Pelikanie! Pan bez pistoletu daje okropne świadectwo harcerskie; Takie zdania można wypowiadać poznając środowisko harcerskie; Widząc błędy, naruszenia, ale nie po zdjęciach na stronach internetowych; To jest Pana świadectwo braterstwa, dawnych rycerskich zwyczajów? To nie jest nawet męskie zachowanie; Harcerze zamiast się wspierać, innym sposobem zwracać sobie uwagę na coś – co może wykraczać po za granice przyzwoitości – robią jakieś czarne listy? A co jeśli w którejś tej drużynie kwitnie piękna praca na rzecz tego co najważniejsze w harcerstwie? Pan swoimi uwagami nie na poziomie nawet mężczyzny dokonuje oczernienia, pokrzywdzenia wielu trudów ; Przeciwnicy karabinów! Wojna może być jutro! Jestem o tym przekonana, Pokój jest względny! Nawet dzisiaj Polacy co prawda nie na naszych ziemiach ale Polacy biorą udział w masakrze, gdzie giną niewinni ludzie; Co za naiwność przemawia przez Pana; Wojna jest już w Panu, Panie Pelikanie; Dziwię się , że Ci młodzi ludzie, jeszcze wdawali się w dyskusję z Panem; A może ja jutro zabawię się w prywatne śledztwo i poszperam w pana środowisku, znajdę kilka niepochlebnych sytuacji i na jakimś forum umieszczę Pana nie tylko na liście nie harcerzy a np. wymyslę sobie gdzie nie będzie Pan pasował z uwagami znalezionymi na Pana temat; – bo uznam, że zebrane dowody na to wskazują, pomimo, że może pan okazać się dla świata cudownym harcerzem i tym samym wspaniałym człowiekiem! Ale to najwyżej obroni się Pan sam – jak to próbował robić Pan Frank;
Tego nauczył Pana ZHP??? Robić czarne listy bez sprawdzania jak jest na prawdę? Gratuluję!
A i oczywiście, że niektóre te strony z pańskiej listy są daremne! Pozostaje wierzyć, że w tych środowiskach są i wspaniali ludzie;
Panie Franku, Dragoni to piękna tradycja, niesamowicie odważni żołnierze…liczę na wasze świadectwa w całym Waszym przyszłym życiu!!! Na zdjęciu z karabinami, różami…To nie istotne, zostawiajcie świadectwo!!! Nie wystawiajcie nikomu fałszywego świadectwa, bo dobry harcerz, to harcerz mądry! To harcerz sprawiedliwy! Ale i czujny! Zna sposoby na reagowanie na łamania prawa harcerskiego a tym samym ludzkiego; Jeśli złe drużyny, gdzie następują typowe militarne przegięcia - kogoś obrażają, to władze hufce same wiedzą, że są to niegodne środowiska i nie dają im przy sobie prawa do istnienia; Takie grupy sama w końcu przestają istnieć; maniacy jak to piszecie są wszędzie, i wiem, że oni świadectwa dobrego nigdy po sobie nie zostawią…Szkoda, że to co Pan Pelikan napisał , aż tyle niepochlebnego o wojskowości w harcerstwie dotyczy nie tylko dewiantów ale i tych, w których ostatnia nadzieja w ogóle jako w elitę tego kraju; Drodzy harcerze, którzy czujecie się w sercu harcerzami i nimi jesteście na co dzień;
Do Was się zwracam, do Was wytypowanych do skreślenia, wyeliminowania; Wy tak naprawdę wiecie kim jesteście dla tego kraju; Dziękuję za pokojowy list Pana Franka, Pana Kieca ;na poziomie pokazali że harcerze się dogadują, nie oskarżają; Chociaż nie z każdym jest to możliwe, jak w życiu! Ja mogę napisać tak niemiły i mało braterski list, bo jestem osobą postronną; Ale zajmę się tym osobiście; To nie możliwe by na stronach ogólnopolskich, harcerskich, gdzie tak wiele pada słów o przyjaźni i pojednaniu w świecie, gdzie tak brakuje chwalenia ludzi za to co robią dobrego, administrator pozwalał na takie posty i sam w nich uczestniczył a nawet obrażał innych; Niech każdy z Was zastanowi się w jakich sytuacjach jeszcze jest się harcerzem? Czy tylko na zdjęciu obozowym w lesie? Czy nie harcerzem jeśli z karabinem w dłoni? Czy po prostu w kontaktach z innymi druhami???? A Pan Panie administratorze, niech Pan tak lekceważąco nie zwraca się do ludzi, Panie gospodarzu; To jest Pana nauka wyniesiona z harcerstwa?
To niewiarygodne; Życzę powodzenia Panie Pelikanie w życiu osobistym, w świadectwach, które wystawia Pan każdego dnia; I to samo każdemu, wojującemu nie na karabiny a na słowa!
Maria;

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 18 paź 2006, 08:45

Dziękuję za życzenia Pani Mario. Jeżeli by mnie Pani znała, ten post miałby zupełnie inne znaczenie. W tej chwili mogę potraktować go wyłącznie jako przejaw emocji i wzburzenia. Również jako historyk dbam o tradycje polskiego oręża i historii naszego pięknego Kraju. Co nie oznacza, że wpajam moim podopiecznym, że w każdej chwili może wybuchnąć wojna. Najłatwiej jest znaleźć wroga (wojna) i przeciwko wrogowi szykować się i walczyć. Wrogów szukają populiści, tyrani i inni dziwni osobnicy tego świata.
W moich działaniach ukończyłem szkolenie strzeleckie, nurkowe, pilotowałem samolot, rzuciłbym celnie granatem w kogo trzeba, wylądował na spadochronie w miejscu zrzutu z dokładnością do 1 metra... Tylko, że jestem przekonany, że można dla naszego Kraju żyć i pracować bez karabinu, noża itp. O mojej postawie myślę, że mogą potwierdzić zarówno forumowicze, jak i uczestnicy moich zajęć podczas II Ogólnopolskiego Zlotu Drużynowych (z wizytującym nas panem gen. E. Gruszką na czele).

Z Frankiem nawiązaliśmy kontakt prywatny. Wyjaśnienia trwają poza forum. Z Kiecą zapewne zobaczę się na lotnisku. Chyba większość dyskutujących zna się lub jest w stanie dowiedzieć się o sobie coś więcej nim napisze na liście. Dyskusja na ten temat wcale nie przekreśli nam naszych wspólnych działań i nie znienawidzimy się wzajemnie. Może przyjdzie tak, że Kiecy będę układał spadochron na lotnisku? I co? I przez naszą dyskusję tutaj, mam mu nagle źle ułożyć, żeby wyeliminować dyskutanta? Więcej optymizmu i wstrzemięźliwości w ocenie.

I proszę jeszcze raz przeczytać mój pierwszy post. Nie żądam wyeliminowania środowisk. Wspomniałem o zajęciu się stronami www środowisk przez odpowiednie komendy. Tam na pewno znajdzie się ktoś, kto ma wpływ na jednostki organizacyjne i może bezpośrednio ocenić mając wgląd w codzienną pracę środowiska, na ile zawartość stron zgodna jest z Harcerską Metodą i na ile zgodna jest z "harcerskością" środowiska.


Pozdrawiam serdecznie!
Ostatnio zmieniony 18 paź 2006, 08:48 przez Pelikan, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 18 paź 2006, 08:48

Droga Mario !
Mam nadzieje że pozwolisz mi na taką poufałość choćby na podobny (chyba) wiek :)
Pragnę zwrócić Ci uwagę że na tytuł tego wątku:
Pseudoharcerskie strony www drużyn obronnych.
Czy już zauważyłaś że "strzelasz" nie do tej "tarczy" ?
Podstawowy Twój zarzut to "atakowanie" drużyn. A "atakowane" były nie drużyny a ich serwisy www. A właściwie ich "wydźwięk", niekoniecznie spójny z ideałami harcerskimi.
Z wyrazami szacunku
Czuwaj

hm. Czesław Przybytek HR


P.S.
O, widzę że Marek mnie uprzedził ;)
Ostatnio zmieniony 18 paź 2006, 08:54 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

elita
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2006, 11:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: elita » 18 paź 2006, 09:39

Oczywiście, że zagrały u mnie emocje! Wrażliwość decyduje o tym jak odbieramy świat;
Ale czy nie lepiej anonimowo traktować takie tematy a osobiście rozmawiać z drużynami, środowiskami? Nie dziwię się, że wielu zostało urażonych, skoro i ja , osoba postronna tak odebrałam Wasze posty; I proszę, nie czepiajcie się za każdym razem tak słów, wszyscy jednak ogólnie czytamy i ogólnie operujemy emocjami w temacie; Może wydaje się, że ataki moje były nie na temat pierwszego postu, ale są odpowiedzią na wiele myśli ujętych w tym co przez te kilka stron się pojawiało w Waszych wypowiedziach , dlatego nie napisałam , że to odpowiedź na jedynie pierwszy post! Bo przecież czytałam wszystko ciągiem! Więc i myśli wiele!
Skracając myśl; - Takie imienne listy są mało powiedziane nietaktem; Tyle i aż tyle; To nie jest harcerskie zachowanie; A bardziej sowieckie!
Liczę , że się dogadacie prywatnie;
A na koniec takie stwierdzenie -
jeśli tylko ktoś chce - w każdym środowisku harcerskim, dosłownie w każdym - znajdzie wiele nie harcerskich cieni, sytuacji, biwaków, obozów, zdjęć, spotkań, toastów, nazw, itp obrazów niezgodnych nie tylko ze statusem ale i wyobrażeniu założycieli skautingu; Bo to wszytko jest żywą komórką - a nie sztuczna plastykowa masą! Najważniejsze aby zawsze móc spojrzeć zdrowym okiem na sytuację, że nie zawsze badana sprawa świadczy o czymkolwiek, a jest jedynie wynikiem, zlepkiem sytuacji;
Naprawdę mam tylko braterstwo na myśli! I tylko tego Wam życzę;

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 paź 2006, 11:26

Droga Druhno !
Mogę chyba tak napisać, boć harcerzem jest się na całe życie, a nie "byłym".
Emocje, to zły doradca, niezrozumienie rodzi nieporozumienia, ale i jest dziś jakby regułą naszego życia, niestety. Dyskusja dotyczyła nieprawidłowości, a nawet patologii w pracy niektórych środowisk, co może się niekiedy uzewnętrzniać na ogólnie dostępnych stronach w internecie.
Zbyt wiele wzorców brutalizujących życie młodych ludzi dociera wszędzie i bez udziału filtrów wychowawczych. Rodzi to pragnienia dorównania np....Rambo, czy postaciom kreowanym przez innych aktorów, gorszego zresztą autoramentu. Naprawdę nie chcemy w ZHP drużyn wzorowanych na oddziałach z licencją na eliminację "obcego materiału ludzkiego". Chcemy zaradnych, sprawnych , pełniących służbę ludziom harcerzy stanowiących niewzruszalne ogniwo Obrony Kraju, gdyby zaszła potrzeba. Nie chcemy pajacowania , wygłupu i parodii Wojska Polskiego w stylu gier komputerowych o wynik w ilości trupów.
Wszystko to , co robią drużyny harcerskie obronne , byle po harcersku nie śpiewając "f...n sergeant 's a darn bad guy" tylko "Zośkę" , albo " Pałacyck Michla". W "minionych" latach to drużyny harcerskie przeniosły prawdę o Katyniu, śpiewały Akowskie piosenki. Czemu mamy tolerować obyczaje i musztrę...np amerykańską ?! Nieco pohopnie oceniłaś chyba troskę o czystość idei harcerskiej i metody.
Jeszcze raz: proobronność tak, militaryzm NIE ! Si vis pacem, para bellum, to niestety prawda, ale na pewno nie chodzi w skautingu o to by wychowywać JANCZAROW . Za to świadomych obywateli, takich którzy w potrzebie /oby nie/ pójdą przygotowani "...na swięty bój , harcerzy rój..." BRONIć, a nie atakować, chronić, a nie ...eliminować.
Jeśli opatrznie odebrałaś myśli dyskutujących, przepraszam, jako senior - harcmistrz, nic z tego co odebrałaś tak negatywnie nie było naszą intencją. Naprawdę !

elita
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2006, 11:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: elita » 18 paź 2006, 12:25

Zauważyłam pewną zasadę;Cokolwiek napiszę, zaraz będzie zaatakowane; Z każdego postu - coś się nie spodoba i należy to zaatkowac, mniej lub bardziej;
Dlatego czy warto? Czy może taka jest zasada tego forum? Nie potrzebnie tak infantylnie zostało mi wyżej wytłumaczone jakie druzyny chce ZHP a przed jakimi się broni; Wspomniałam przecież, że zdaję sobie sprawę z maniactwa w temacie; I też jestem temu przeciwna; To tak jakby mi nie przeszkadzali tzw rambowie! Jeśli w tak przegadany sposób chcecie mi zamknąc usta, oczywiscie - nie jest przyjemnością dyskutować z tak mądrzejszymi od siebie; I oczywiście , że harcerzem jest się całe życie; Ale zawsze można się przyczepić do słów i jesli ktoś swoje nieumunurowanie aktualne i nieprzynależność do środowiska nazywa niebyciem, na bank nie przekreśla tego co ma w sobie w sercu; Dlatego prosze już nie wyszukiwac podtekstów w moich wypowiedziach, bo jasno okresliłam swoje stanowisko co mnie ruszyło i nie chcę tu taj na tym polu wojny; Zapewniam, że nie jest to jedynie moje zdanie, ponieważ nie tylko na mnie te wypowedzi zrobiły piorunujace wrażenie, a i również na osobach nie tak wiekowych jak ja i pewnie Waszych rówiesnikach;
Pozdrawiam;
Maria

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 paź 2006, 15:31

Droga Mario, jak dotąd napisałaś trzy posty i nikt Cię nie atakował, ani obrazał. Przeciwnie, raczej dość doświadczeni instruktorzy grzecznie i po harcersku Cię przeprosili.
Cóż z ostatniego postu przebija stylistyka....nasuwająca podejrzenie, że na tym Forum napisałaś/łeś więcej niż ....trzy posty :)
A w Krakowie, nadal i Ci z ZHP i z ZHR i Ci w "stanie spoczynku " znają się od 1956 roku jak łyse konie !
Przepraszam za naiwność i przegadanie w widzeniu obronności w ZHP, takoś jakoś to widzę, trudno !
Co do wieku, lepiej się nie licytować:) a "w temacie" /brr/ kończę. Over and out !
Ostatnio zmieniony 18 paź 2006, 15:33 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”