Pseudoharcerskie strony www drużyn obronnych :(

forum harcerskich drużyn obronnych
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 paź 2006, 13:33

dono pisze:No właśnie... tutaj już wchodzi problem z rozumieniem tego , co jest obronne a co jest wojskowe
Dominiku, część odpowiedzi zawarł g00rek parę postów wyżej - w cytacie Tomka Nowaka.
Dodał bym tylko, że obronne przysposobienie w społeczeństwie jest służbą cywilną , a nie wojskową. I harcerstwo bywało oficjalną częścią tej Obrony, z bardzo poważnymi zadaniami. Ja osobiście szedłbym w tym kierunku, bo to dziś w Polsce leży totalnie, a zagrożeń wobec cywilnej ludności przybywa. Dlatego podoba mi się Ratownictwo jako służba paramedyczna, łączność jako część systemu Obrony Cywilnej itp.itd. Zupełnie nie rozumiem po co tworzyć pseudomilitarne oddziały harcerskie naśladujące to, co w działaniach militarnych najgorsze. Dziś jest "pojutrze " z programu Szarych Szeregów - to święta prawda i TO REALIZUJMY !
Ostatnio zmieniony 12 paź 2006, 13:36 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 12 paź 2006, 13:42

Może natychmiast podnieść się głos, po co więc skoki spadochronowe. Na swoim przykładzie mogę to opisać, bo również zaczynałem jako młody instruktor zajmować się specjalnością obronną. Opór srodowiska i brak zacięcia (teraz mogę rzec: na szczęście!) spowodowały, że nikt poza mną przez pewien czas nie chodził w M65, plamach itp. Nie interesowało nikogo kupowanie noży, zbrojenie się itp.
Woleli iść na dobry kurs z pierwszej pomocy, z ratownictwa technicnzego ze strażą pożarną, kurs strzelecki na profesjonalnej strzelnicy (moje dzieci strzelały nawet z pistoletów maszynowych!). Ostatecznie kadra szczepu, a teraz co chwilę kolejni wędrownicy zaczęli skakać na spadochronach. Traktują to jako sport i przygodę z lotnictwem, a nie sposób transportu na pole walki.
Mam do czynienia też z zawodowymi zołnierzami desantu i różnicę widać jak na dłoni. Często są to skrzywienia psychiczne u żołnierzy po 2 letniej służbie jeszcze ze starcyh czasów LWP czy po kontraktach w obecnym WP. Wojsko generuje maszyny do zabijania. Przepraszam do eliminowania i neutralizowania siły żywej i środków bojowych przeciwnika. To naprawdę nie jest zadaniem ZHP.
Przygotowujemy dojrzałych obywateli przez stawianie wyzwań... czyż spadochroniarstwo z lekką nutą historii spadochroniarstwa (teh bohaterskiej: CC, 1 SBS, 6 BDSz) nie jest lepszą pracą ze specjalnością obronną niż kolejne treningi grup szturmowych, AT, zabijanie się i bieganie za wyimaginowanym wrogiem badź uprowadzaniem "dzikich" kur z wiosek? ;)
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 12 paź 2006, 14:28

Witam.
Druhu Pelikanie, skoro uważasz że harcerstwo nie powinno byc paramilitrarne, to obedrzyjmy je ze wszystkiego co z militarnościa i wojskiem się kojarzy.
zlikwidujmy ROZKAZY, MUNDURY, STOPNIE, FUNKCJE, MUSZTRę i APELE.Zlikwidujmy BARWY DRUŻYNY, BERETY, ROGATYWKI,ODZNAKI I ODZNACZENIA.
Zlikwidujmy wkońcu PRZYRZECZENIE wzorowane na przysiędze wojskowej oraz KRZYŻ HARCERSKI wzorowany -a jakże - na WOJSKOWYM odznaczeniu VIRTUTI MILITARI.

Odetnijmy się od SZARYCH SZEREGÓW którzy zamiast z laskami skałtowymi biegali po oblęzonej Warszawie z tak znienawidzona przez Druha bronią.
I co więcej- ZABIJALI- bo chyba z niemcami w "zośkę"nie grali...

I wtedy, pełni optymizmu, możemy sie zabrac za organizacje koloni, wycieczek i obozów.

Przepraszam za cynizm.

Druhu.
Tak się składa ze oprócz zawodów takich jak piekarz,dentysta, prawinik czy sprzedawca istnieja również takie jak policjant, żołnierz, strażnik graniczny czy nawet pracownik ochrony.

Harcerstwo ma przygotowac młodego człowieka do wejścia w dorosłość. Zajęcia takie jak bronioznawstwo, taktyka czy survival(bushcraft) nie są bynajmniej CELEM a jedynie ŚRODKIEM. CELEM jest wychowanie młodego człowieka, tak aby miał szacunek do broni. Aby umiał się nia BEZPIECZNIE obsługiwać.
Jeżeli młody człowiek ma zamiar związać swoja przyszłość z jednostkami mundurowymi, taka wiedza może mu tylko w tym pomóc. Jeżeli idąc do policji będzie umiał odróżnić MP5A3 od AK47 tym lepiej dla niego. Jeżeli idąc do wojska będzie znał i umiał zastosowac meldunki SPOTREP, MEDEVAC czy TGTRECONREP, będzie wiedział jak wygląda broń w układzie BULLPUB, czy będzie potrafił odróżnic FLECKTARN od DPM czy ACU tym lepiej dla niego. Ba może nawet w ten sposób ocali czyjeś zycie.- W Iraku częśc tzw BŁęKITNEGO OGNIA (lub FRENDLY FIRE ) czyli ostrzału koalicyjnych jednostek była skutkiem nieznajomości przez żołnierzy powyższych rzeczy. Dla zwykłego amerykańskiego G.I.JOE kazdy kto nie nosił D3C czy nie jeżdził abramsem lub Bradleyem był brany za wroga.
Teraz nasi zołnierze jeżdzą na takie właśnie misje. wśród nich sa równiez nasi harcerze. Czy tego chcemy, czy nie. (nota bene jeden z członków mojej druzyny pełni własnie misję w Libanie)
To tylko przykład. Zresztą mam inny, bardziej "polski":Na ostatnich powiatowych manewrach techniczno obronnych dla szkół średnich w których brałem udział, na 300 uczestników może 1% wiedział jak wygląda KBKS. Hitem był 17-latek który nie wiedział która częśc broni to KOLBA. NIKT powtarzam NIKT z tych 300 osób nie znał zasady że palec na spust dajemy dopiero w momencie oddania strzału.
a póżniej czyta sie w gazetach jak to jeden nastolatek postrzleił drugiego z wiatrówki.
:/
Jeżeli ktos zdecydował związac się ze służbami mundurowymi to on to zrobi.Czy tego chcemy, czy nie.
Jakis czas temu czytałem o nastolatku- zapalonym militaryście - który nadmiar adrenaliny pożytkował chodząc po dachach i parapetach bloków a jako test "szybkości" wymyslił sobie wkładanie rak pomiędzy koła jadącego pociagu i szybkie wyciąganie ich.Jak można się domyslic za któryms razem pociąg okazał się szybszy. i tu nasuwa sie pytanie, czy gdyby wczesniej znalaz sie w DOBRZE ZORGANIZOWANEJ druzynie harcerskiej o profilu proobronnym mozna byłoby uniknąc tamtej tragedii? Czy gdyby druzynowy dobrze nim pokierował, ten młody człowiek nie byłby dzis funkcjonariuszem jakies słuzby?

Zaznaczam, cały czas pisze o dobrze zorganizowanych druzynach proobronnych, gdzie kadra jest w pełni świadoma specjalności druzyny.

W mojej druzynie sa obecnie min osoby służące w wojsku. I jednoznacznie stwierdziały ze wiedza którą zdobyły podczas zbiórek bardzo im pomogła podczas słuzby. I w żaden sposób nie uchybiło to harcerskim ideałom. ci ludzie nadal przestrzegaja PiPH.

HARCERSTWO MILITARNE/PROOBRONNE - TAK. ALE PEŁNOLETNIE Z GŁOWĄ.

Pozdrawiam.
Duncan McLain.

Ps- Przepraszam za interpunkcję.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2006, 15:22 przez Duncan McLain, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 12 paź 2006, 14:37

Duncan McLain pisze:Harcerstwo ma przygotowac młodego człowieka do wejścia w dorosłość. Zajęcia takie jak bronioznawstwo, taktyka czy survival(bushcraft) nie są bynajmniej CELEM a jedynie ŚRODKIEM. CELEM jest wychowanie młodego człowieka, tak aby miał szacunek do broni. Aby umiał się nia BEZPIECZNIE obsługiwać.
Polecam OSW Strzelec, wszelkie inne związki strzeleckie, SPAT, Orlęta Armii Krajowej, Cabar Club i co się tylko da, a ma w statucie i swoich celach zapisaną działalność obronną, paramilitarną i przygotowującą do zasadniczej bądź zawodowej służby wojskowej.

W życiu nie słyszałem o formie pracy w drużynie wędrowniczej (skoro o dorosłych rozmawiamy) co nazywa się BRONIOZNAWSTWO.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 12 paź 2006, 14:50

Duncan McLain pisze:CELEM jest wychowanie młodego człowieka, tak aby miał szacunek do broni. Aby umiał się nia BEZPIECZNIE obsługiwać.
W drużynie strzeleckiej się tego nauczysz...

Natomiast nie rozumiem jak w drużynach o których rozmawiamy mamy się bezpiecznie obslugiwać bronia? "Bezpiecznie zabijać"? Bo tego często uczą...
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 paź 2006, 15:41

Duncan McLain pisze:Odetnijmy się od SZARYCH SZEREGÓW którzy zamiast z laskami skałtowymi biegali po oblęzonej Warszawie z tak znienawidzona przez Druha bronią.
I co więcej- ZABIJALI- bo chyba z niemcami w "zośkę"nie grali...
Przypomnę tylko, że II wojna już się skończyła. I zimna wojna też. I stan wojenny również. Do jakiego konfliktu ZHP powinno przygotowywać się dzisiaj?

Harcerzez z SzSz wykazali się doskanałą reakcją na potrzeby naszego kraju. W tamtym czasie taka była potrzeba. Za to ich szanuję i podziwiam. I biorę z nich przykład, też staram się dzisiaj odpowiedzieć na potrzeby mojego kraju. Czy dzisiaj Polska potrzebuje 15 letnich chłopców udających żołnierzy?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 12 paź 2006, 15:51

Witam.
BRONIOZNAWSTWO nie jest formą pracy.Jest to jeden z elementów wiedzy które powinien poznac każdy, kto ma zamiar miec kiedykolwiek broń w ręce. Podobnie jak dekalog strzelecki.
Ze Strzelcami i RSC ściśle współpracujemy.Z OAKiem rowniez mielismy do czynienia.
Mając wybór (nie obrażając przyjaciół z zaprzyjażnionych w/w organizacji)wybieram ZHP

z całym szacunkiem, ale czy zwykle strzelanie na strzelnicy, to tez nie jest pośrednio nauka zabijania?w koću mamy w ręce broń, uczymy się mierzyć w konkretny cel i naciskamy spust. A druzyny kawaleryjskie? Je tez zlikwidujmy, bo ich członkowie na zbiórkach również używaja broni. I to nie atrap ale prawdziwej -szabli i lanc! wkońcu przeciez elementy musztry kawaleryjskiej z w/w szablą czy lancą to nic innego jak ćwiczenie elementów zabijania.Czym to się różni od postaw strzelcekich?Tym ze zamiast Glocka ma szablę?A tzw cięcie "łóz"? Każdy kto wie jak to wygląda, wie o co chodzi.
Wybaczcie, ale dlaczego jesteście "antymilitarni" tylko wybiórczo? Odrzucacie tylko częśc, a zostawiacie to co dla Was jest wygodne, cynicznie krzycząc- NIE MILITARYZMOWI Z ZHPie?Dla mnie to zwykła obłuda.

Druhu Pelikanie- zwracam się z uprzejma prośbą o wpisanie w rejestr 'stron zakazanych" adresów wszystkich stron drużyn kawaleryjskich.albo o dogłębne przeanalizowanie tematu
"gdzie w harcerstwie zaczyna się militaryzm"(patrz pierwsza częśc mojego poprzedniego postu)

Tak się składa ze sam jestem przeciwko młodym kinder-komandosom, ale nie moge się zgodzic z tym że harcerstwo ma byc "antymilitarne" .Nie wyobrażam sobie harcerstwa bez munduru, rozkazów, apeli czy stopni.
Resztę zawarłem w moim poprzednim poście.Jak Druh jeszcze raz, na spokojnie przeczyta, to może zrozumie,choć wątpię w to, bo beton to zawsze beton.

Pozdrawiam.
Duncan McLain

PS- Przepraszam członków HDJ o których tu wspomniałem. Jestem miłośnikiem koni i nie było moim celem w żaden sposób obrażanie Was czy dyskryminowanie.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 12 paź 2006, 15:58

Duncan McLain pisze:z całym szacunkiem, ale czy zwykle strzelanie na strzelnicy, to tez nie jest pośrednio nauka zabijania?w koću mamy w ręce broń, uczymy się mierzyć w konkretny cel i naciskamy spust. A druzyny kawaleryjskie? Je tez zlikwidujmy, bo ich członkowie na zbiórkach również używaja broni.
Ani w jednym ani w drugim celem głównym nie jest zabijanie. A w drużynach obronnych niestety bardzo często jest. I własnie dlatego że tak trudno to odróżnić podziwam ludzi którzy prowadzą harcerskie drużyny proobronne tak aby pozostać harcerzami i nie stać sie "podróbką" wojska...

Dla mnie EOT.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 12 paź 2006, 16:34

No to ze mnie już beton wyszedł. Dzięki Duncan ;) Zapiszę sobie to gdzieś, bo dopiero tu zostałem uznany za beton. Jak do tej pory raczej byłem przeciwnikiem betonu w ZHP.

HSS powstała aby skupiać harcerzy z całej Polski zajmujących się SPORTEM spadochronowym. Czesiu już powiedział czym się różni desantowiec od spadochroniarza... My fruwamy, on idzie do boju.

A teraz Panowie, ad meritum a nie ad personam!
W jakimś celu postanowiono zezwolić na działalność klubów specjalnościowych, w których prócz pracy harcerskiej jest praca ze specjalnością. Nikt jednak nie zezwolił na bycie wyłącznie w klubach. Każdy członek klubu musi mieć przydział do podstawowej jednostki organizacyjnej, w której realizowany jest główny charakter wychowawczy naszej organizacji.

Teraz powinniśmy się zastanowić, co jest misją i celami ZHP. Jak Rafał wspomniał (a ja swą wiedzą historyczną zweryfikowałem) nawet stan wojenny się skończył. Nie mamy w swoich zapisach słowa, że przygotowujemy ludzi do służby wojskowej o czym już pisałem. Nie mamy także zapisu, że jesteśmy organziacją paramilitarną, wodniacką, medyczną, łącznościową, kolonijno-wypoczynkową itd.

Są zasady pracy zebrane. Widzę, że pojawiają się tu głosy ludzi, którzy chcą pracować ze specjalnością metodą harcerską. Czy ktoś z Was czytał takie rzeczy jak statut ZHP, zasady pracy specjalności harcerskich, instrukcję działania drużyny?... Czy rzeczywiście działacie zgodnie z zasadami i oczekiwaniami ZHP?

Jeżeli nie, to mogę śmiało powiedzieć, że łamiecie NASZE ZASADY. A skoro nie potraficie podporządkować się zasadom, NIE MA MIEJSCA W SZEREGACH ZHP DLA TAKICH GRUP I JEDNOSTEK.

Z innej strony: WOSM i WAGGGS są przeciwko militaryzmowi w organizacjach skautowych. Czasem obraca się to w żarty o najeździe polskich komandosów na europejskie bazy skautowe, a czasem spotyka się to z niezrozumieniem i oburzeniem przedstawicieli innych organizacji. Czy naprawdę potrzeba nam drastycznych posunięć ze strony Naczelnictwa, żeby uporządkować sytuację z niekontrolowanym i niebezpiecznym militaryzmem w Harcerstwie? Myślę, że szerzej mógłby na ten temat powiedzieć ktoś, kto ma większy staż we współpracy zagranicznej niż ja.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 12 paź 2006, 16:37

A chciałem na początku, żeby zrobić porządek na internetowych stronach. Ale tu nie o strony chodzi, lecz o świadomość bohaterów tych stron...
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 12 paź 2006, 18:13

Witam.
no cóż... Mamy w drużynie Rade Druzyny,podział na zastepy,działamy metodą harcerską,zdobywamy stopnie harcerskie i instruktorskie,realizujemy różne zadania zgodne z metodyką pionu,mamy statut druzynyi niemal 10 letnią skromna tradycję...
Oprócz tego członkowie druzyny zdobywaja uprawnienia strzelckie,spadochronowe, płetwonurkowe, łącznościowe, wysokościowe czy też ratownicze. Średnia wieku to 18 lat.Są w druzynie osoby pracujące w słuzbach mundurowych, byli i obecni zołnierze SZ.Ścisle współpracujemy z MIOCem, policja Strażą pożarną, LOKiem i kilkoma innymi instytucjami. Członkowie drużyny nawiązali prywatne znajomości z byłymi żolnierzami czołowych polskich jednostek wojskowych a nawet brytyjskiej armii terytorialnej.Nasze doświadczenie zostało zauwazone przez UM i stanowimy teraz jedno z ogniw miejskiego systemu antykryzysowego(trzykrotne wspólne ćwiczenia jednostek antykryzysowych wraz z policja, pogotowiem i SPAPem.)
Z całym szacunkiem, ale jakoś nie czuję się "podróbką wojska"
W szczególności gdy odbieram od prezydenta miasta dyplom z podziękowaniem za wzorową słuzbę na rzecz miasta.Zamiast tego w takich chwilach z duma nosze harcerski mundur.

Pozdrawiam.
Duncan McLain.

PS- wybacz, Dh Pelikanie tego "Betona' :D
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 12 paź 2006, 18:27

Raczej z lekką nutką ironii i dekadencji do określania mnie betonem podszedłem ;)

Jeżeli uważasz, że Wasze działania są w zgodzie z zasadami ZHP, mogę tylko POGRATULOWAć i życzyć nam więcej takich środowisk. Gratuluję dyplomu. A teraz podchwytliwe pytanie: macie stronę internetową (waszą wizytówkę), którą mógłbyś nam pokazać? ;)
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 12 paź 2006, 18:28

Duncan McLain pisze:Oprócz tego członkowie druzyny zdobywaja uprawnienia strzelckie,spadochronowe, płetwonurkowe, łącznościowe, wysokościowe czy też ratownicze. Średnia wieku to 18 lat.Są w druzynie osoby pracujące w słuzbach mundurowych, byli i obecni zołnierze SZ.Ścisle współpracujemy z MIOCem, policja Strażą pożarną, LOKiem i kilkoma innymi instytucjami.
Więc o Was raczej nie mówimy... chyba że dokładacie do tego reguarne szkolenia z AT(penetracja budynków, odbijanie zakładników) czy też podkładania min, konstrukcji ładunków wybuchowych oraz np. jak jednym strzałem zabić człowieka albo gdzie wbić bagned żeby ofiara zachowywała się jak najciszej. Wymieniłem tylko kilka przykładów "harcerskich" szkoleń z którymi się zetknąłem.

Ale to co opisujesz to nie jest paramilitaryzm...
Słownik Języka Polskiego(PWN):
para-
militaryzm

i można to równie dobrze realizować nie mając osobistych kontaktów z wojskowymi, a nawet nie mając kontaktu z bronią.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 13 paź 2006, 08:19

Pelikan pisze:Są zasady pracy zebrane. Widzę, że pojawiają się tu głosy ludzi, którzy chcą pracować ze specjalnością metodą harcerską. Czy ktoś z Was czytał takie rzeczy jak statut ZHP, zasady pracy specjalności harcerskich, instrukcję działania drużyny?... Czy rzeczywiście działacie zgodnie z zasadami i oczekiwaniami ZHP?
Widzisz...
Problem w tym, że niektóre regulaminy mozna obejść i tu zaczyna się rola KR. Choć powiem szczerze, jestem w stanie wątpić czy KR zajmują się takimi sprawami.


A jeżeli chodzi o moją drużyne, to mimo iż jest młoda(2 miesiące) to już powoli zaczynamy tworzyć zastępy, zaczynamy realizować zadania zespołowe, do stopni narazie przygotowujemy nasz dzieci(wg regulaminu w drużynie próbnej nie można składać przyrzeczenia), NIE MAMY zajęć z zabijania, ale moge śmiało nazwać nas drużyną działającą zgodnie ze specjalnościa obronną. Mimo iż tak krótko działamy(powoli nawiązujemy współprace z wojskiem oraz z leśnikami). Jedyną zabawą, którą uznacie za "nieprzystającą harcerskiemu wychowaniu", była zabawa gdzie jedna osoba ubierała hełm i gogle a dwie pozostałe strzelały do niego z karabinów na kulki.
Powiecie pewnie że to spaczenie, otóż nie bo wszyscy chcieli uciekać, wszyscy chcieli żeby do nich strzelać.

Czy nie pojawia się jakaś sprzeczność?

Wy mówicie, że harcerzy szkoli się w zabijaniu, a oni wolą być na celowniku kogoś innego.

A filmik umieszczony powyżej to mój filmik, oczywiście został popełniony błąd przez osobe która go umieszczała na necie bo napisał: "ze tak się bawią skauci w polsce" miał po części racje bo wszyscy jesteśmy harcerzami, z tą różnicą, że my się tak bawimy poza druzynami.

i jeszcze jedno mi się przypomniało:

NA FILMIKU NIE WIDAć NIC CO JEST ZWIĄZANE Z ZABIJANIEM...
tylko kilka osób w moro z bronią i duzo zjazdów na linach...

Tak, że nie mam do nikogo żalu choć czasem lepiej się zastanowić zanim się kogoś oceni zbyt powieszchownie.
Ja do was o to żalu nie mam, bo mogło to wzbudzić wasz niepokój.

Tylko przypomne: ten film nie promuje zabijania...
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”