Pseudoharcerskie strony www drużyn obronnych :(

forum harcerskich drużyn obronnych
Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 22 mar 2007, 20:10

Mysiek pisze:Grupa ludzi pracująca na rzecz ZHP pomagająca w imprezach miejskich to moim zdaniem nie jest to co powinniśmy tępić, wręcz przeciwnie powinniśmy im pomagać.
Ta grupa ludzi to działacze harcerscy!
I z chęcią pomogę Wam podpisać deklarację działacza ZHP w tej sytuacji. Nie musicie wówczas chodzić w tych mundurach harcerskich. I ziomale was nie zaczepią.

To gdzie te ankiety podesłać?...
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 22 mar 2007, 20:16

A wracając do tych harcerzy "co się w wojsko bawią".


Wszedłem do domu i zobaczyłem mojego brata który siedział przed komputerem i grał w "counter strike".

Tak sie zacząłem zastanawiać:

co ma gorszy wpływ według was:
to że gra na komputerze w gry w których sie zabija?
czy to że idzie na zbiórkę i bawi się w wojsko?


Dla mnie odpowiedź jest prosta...
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 22 mar 2007, 20:28

no i jeszcze jedno:

Pelikan pisze:
Mysiek pisze:Grupa ludzi pracująca na rzecz ZHP pomagająca w imprezach miejskich to moim zdaniem nie jest to co powinniśmy tępić, wręcz przeciwnie powinniśmy im pomagać.
Ta grupa ludzi to działacze harcerscy!
I z chęcią pomogę Wam podpisać deklarację działacza ZHP w tej sytuacji. Nie musicie wówczas chodzić w tych mundurach harcerskich. I ziomale was nie zaczepią.

To gdzie te ankiety podesłać?...
Wyjątki ze Statutu:

1. ZHP współpracuje z organami władzy publicznej, administracji rządowej i samorządowej, placówkami oświaty i wychowania, Wojskiem Polskim oraz innymi służbami mundurowymi, Kościołem katolickim i innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi, a także z organizacjami społecznymi i podmiotami, których cele i działalność nie są sprzeczne z celami ZHP.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 22 mar 2007, 20:29

Mysiek pisze:Tak sie zacząłem zastanawiać:

co ma gorszy wpływ według was:
to że gra na komputerze w gry w których sie zabija?
czy to że idzie na zbiórkę i bawi się w wojsko?
I jedno, i drugie jest dla ludzi. :) Tak jak lubiłem kiedyś w to (CS) grywać, tak i lubiłem się bawić w wojsko, gdy miałem lat 18. A teraz jestem Komendantem Szczepu, skończyłem studia, itd...
Nie uogólniajmy, więc, proszę. :)
Ostatnio zmieniony 22 mar 2007, 20:31 przez KubaM, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 22 mar 2007, 21:20

Mysiek pisze:1. ZHP współpracuje z organami władzy publicznej, administracji rządowej i samorządowej, placówkami oświaty i wychowania, Wojskiem Polskim oraz innymi służbami mundurowymi, Kościołem katolickim i innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi, a także z organizacjami społecznymi i podmiotami, których cele i działalność nie są sprzeczne z celami ZHP.
Przeczytałem. I co teraz?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 22 mar 2007, 21:25

To odpowiedź na posta Pelikana o działaczach harcerskich.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 22 mar 2007, 22:34

Współpracuje z wojskiem. Wojsko ugotuje nam grochówkę.

Ja wiem, że to co napiszę teraz nic nie da, bo trudno przekonać kogoś że to co robi od lat jest niewłaściwie. Ale to skutek długoletnich zaniedbań w harcerstwie.

Baden Powell zakładając ruch skautowy miał na myśli BRATERSTWO. Ale nie braterstwo broni, tylko szerzenie idei pokoju.

***

"Wychowanie na sposób wojskowy jest przestarzałe. Trening zbiorowy zaczyna się od spraw powierzchownych, efekty oceniasz przez inspekcję, trening skautowy zaczyna się w kształtowaniu postawy chłopców i jest oceniany przec charakter który wykształca"
BP 1918

***

"Musztra zabija indywidualność, a naszym głównym celem to wykształcenie indywidualnej osobowości. Naszym celem jest uczynienie skautów leśnymi traperami, nie imitacja żołnierzy"
BP, Scouting for Boys

***

"Nie mamy żadnych wojskowych celów ani praktyk w naszym ruchu"
BP, Scouting for Boys

***

"Narzucona dyscyplina prowadzi do reakcji. Nie wierz treningowi wojskowemu jako formie przygotowania do życia w dzisiejszym społeczeństwie"
BP 1918

***

"Wojskowy trening i dyscyplina to dokładne przeciwieństwo tego, co chcemy osiągnąć w naszym ruchu"

BP na Jamboree, październik 1925

***

"Kiedy widzę wymusztrowaną drużynę, która nie potrafi tropić zwierzyny, lub ugotować posiłku to twierdzę, że drużynowy jest zły. Kiepski drużynowy zawsze ucieka się do musztry i myśli, że w ten sposób rozwiąże problemy drużyny"
BP, Scouting for Boys

***

Mógłbym tak jeszcze długo. Ale po co?

Chłopaki, jesteście w złym ruchu. Ja wiem że to przykre, ale prawdziwe.
Dodatkowo ktoś wam jeszcze wmówił, że harcerze walczyli i zabijali podczas wojny co jest bzdurą. Harcerze zajmowali się dywersją, istniały surowe reguły zakazujące wykorzystywania dzieci do walki.

Dodatkowo dziś jest POJUTRZE i odwoływanie się do walki jest kompletnym nieporozumieniem. Ale przecież wy nawet nie przeczytacie do końca tego co piszę, tylko zaraz będziecie bronic pif paf, tratatatata.

Nie życzyłbym wam znalezienia się na prawdziwej wojnie z waszą rodziną. Może zamordowaliby wam siostrę, a może matkę?

A wy się w to bawicie. To straszne.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 22 mar 2007, 23:57

Duncan McLain pisze:Witam.

własnie się skończyła zima.W tym roku nie obdarzyała nas ona śniegiem, ale zwykle zima kojarzy nam się własnie z nim. Jedną z ulubionych zabaw zuchowych i harcerskich (specjalnie przeglądałem poradniki z grami zabawami)jest bitwa na śniezki.Jak wszyscy wiemy w metodyce zuchowej zabawa i udawanie jest jak jak najbardziej na miejscu.Więc tu moje pytanie - w kogo bawia się te zuchy rzucające DO SIEBIE śniezkami.- w rolników z pod sejmu czy antyglobalistów z Pragi.I czym różni sie rzucony w kogoś kamien od śniezki, skoro i jedno i drugie to AGRESJA.I teraz drugie dno sprawy - jak mają się takie zabawy do wychowania w duchu idei harcerskich?(a więc jak najbardziej przeciwnych agresji)?
Chmm?

Dla mnie jest to o tyle istotne że zarówno śnieżka jak i replika asg to p r z e d m i o t p r z y p o m i n a j ą c y n i e b e z p i e c z n e n a r z ę d z i e (kamień i broń palna).
Po drugie zaś - czymkolwiek by się nie rzuciło w drugą osobę - jest to juz agresja, a wpajanie dzieciom że agresja może kojarzyc się z świetną zabawą nie mieści się chyba w kanonach harcerskiego wychowania?
Czy Wy nie macie innych problemów? Może ktoś jeszcze rzuci jakąś konwencją albo ustawą? Ludzie opamiętajcie się!!! W takim razie marzanny też nie można palić i bajki o sewczyku dratewce dzieciom też nie można opowiadać. Bróń Boże żeby jakiś drużynowy zuchowy wspomniał na zbiórce o czerwonym kapturku i tym zbrodniarzu leśniczym, który zabił wilka a potem rozpruł mu brzuch.

Aha, trzeba też zakazać gry w dwa ognie bo tam sie rzuca w drugą osobę piłką; a piłka jak to piłka, groźny przedmiot - przypomina duży kamień.
Darek
już były drużynowy

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 23 mar 2007, 01:44

Mamy problemy.

Setki ludzi wprowadzono w błąd i znajdują się nie tam gdzie trzeba. Czas się ocknąć.

Zupełnie jakbym widział stado osób w kożuchach na basenie. No co, no co, już od dawna tu jesteśmy.

Wake up!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 23 mar 2007, 11:30

g00rek pisze:Setki ludzi wprowadzono w błąd i znajdują się nie tam gdzie trzeba. Czas się ocknąć.
Znajduje się tu gdzie powinienem i zaraz to udowodnie

Każdy z druhów wie co to projekt.

Tak że zaczynamy od początku:
Najpierw jest pomysł

Następnie zaczyna sie dyskusja: - jak to zrealizować? skąd wziąć pieniądze, jakich umiejętności potrzebujemy?

Potem podział zadań i realizacja.


W ten sposób działa moja drużyna.

Powiem więcej, nie było jeszcze pomysłu, który zostałby odrzucony na starcie.

I teraz jeżeli padnie pomysł szkolenia w SG, szkolenia proobronnego albo czegokolwiek innego to my staramy się realizować taki projekt.
Nie zapominając, że co tydzień są zbiórki w lesie.
Do tego działają zastępy plus zastęp zastępowych.
W naszej drużynie jest jak w rodzinie, wszyscy ze wszystkimi rozmawiają o wszystkim. Dzielą się wszystkim co mają. JA jestem zadowolony z ich pracy.

A teraz powstają nowe pomysły:
Turniej siatkówki dla hufca(u nas imprezy sportowe to rzadkość),
Impreza w stylu selekcji,
Impreza dla gimnazjów z miasta.

I wiem że to zrealizujemy, chyba że zostaniemy zablokowani przez siłę wyższą.

Berety bo ten temat też się przewinął:
w naszej drużynie berety się zdobywa, a to z trzech powodów:
1. Berety naszego koloru ciężko dostać,
2. W naszym Hufcu, w większości, beret to zbędny dodatek do munduru,
3. Jak człowiek zdobędzie taki beret(nie jest trudno) to będzie go szanował i będzie dumny z jego posiadania.

Teraz waszym zdaniem drużyny proobronne są złe(tak wyszło z dyskusji).

To nie drużyny są złe tylko ludzie, którzy nie widzą ich pracy a oceniają są źli.


I wiem że to jest temat o stronach drużyn proobronnych.
Jednak staje w ich obronie, bo wierze, że nawet jak sobie chłopaki pobiegają z bronią 1-2 razy w miesiącu to im się nic nie stanie(żadnych urazów na psychice).

pozdrawiam
i przepraszam jak moje słowa kogoś urażą.
Ostatnio zmieniony 23 mar 2007, 11:39 przez Mysiek, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 23 mar 2007, 11:38

Mysiek pisze:Teraz waszym zdaniem drużyny proobronne są złe(tak wyszło z dyskusji).
Kto tak napisał?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 mar 2007, 12:37

Przecież już doszliśmy do porozumienia na tym Forum, że Drużyny Proobronne są OK.
I po co do tego po raz niewiadomoktóry wracać.
Problemem , i to poważnym są kontrowersyjne FORMY pracy drużyn, które zamiast być proobronnymi są po prostu militarnymi. Wczoraj ogladałem zdjęcie na stronie jednej z takich Drużyn. Takie wiodaco-zachęcające. Chłopak w wieku zuchowym z idealną makietą, chyba Kałasznikowa. W pozycji bojowej, a jakże. Dla mnie masakra. EOT

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 23 mar 2007, 15:53

Post kierowany głównie do przeciwników militaryzmu w zhp - tyle piszecie o pozytywności, o pojutrze, a bardzo niewielu z Was stosuje tu w tym wątku ową pozytywność (wybaczcie, ale nie będę czytał całego wątku jeszcze raz od początku, bo tak go sobie śledzę od jakiegoś czasu na bieżąco, tak więc nie będę robił również wyliczanki).

Np. Pelikan stara się pokazać dyskutantom jak może wyglądać ta specjalność w wydaniu sportowym i taka argumentacja jest jak najbardziej pozytywna, podobnie artykuł z Czuwaja na który niektórzy sie powołujecie - pokazanie przez dobre przykłady.

Wątek ma jednak już 12 stron, a takich przykładów nie było w nim za wiele, dominuje raczej "karabiny są bee" i wrzucanie linków do stron "drużyn pseudoharcerskich", zamiast pokazania tych "harcerskich w obronności".

No i na koniec jeszcze małe wtrącenie odnośnie choćby asg - w pewnym wieku (u mnie w drużynie np. 16 lat), harcerze sami szukają tego typu atrakcji - u mnie trzech kupiło sobie repliki i grają. Dlatego na ostatnim biwaku drużyny poprosiłem ich żeby zabrali repliki i na koniec biwaku zrobiliśmy kilka gier, m.in. po to, żebym mógł ich nauczyć kilku kwestii związanych z bezpieczeństwem przy tej zabawie, żeby nie zrobili sobie kuku jak pojadą sobie grać już nie pod moją opieką - w myśl argumentacji niektórych tu osób karabiny we wszelkiej postaci są złe i "nie ma na nie miejsca w zhp" - jak pokazuje ten przykład świat nie jest czarno-biały.
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 23 mar 2007, 16:57

MAgister, kurde, co jak co ale ty chyba powinieneś wiedzieć co to jest pozytywność.

Pozytywność (nadużywana przez niektórych) TO CECHA METODY HARCERSKIEJ, CZYLI METODY PRACY INSTRUKTORóW Z DZIEćMI I MłODZIEżą.

Kompletnie, ale to kompletnie nie rozumiem co to ma wspólnego z wypowiadaniem się o niezgodności militaryzmu z założeniami ruchu skautowego i myśli założyciela. Zupełnie.

To nazywa się PERMIZYWIZM.

Nie wycierajcie sobie... twarzy słowem POZYTYWNOŚć.

***

Czy wy czytaliście wogóle mój post o tym co BP sądził o wojskowych formach, czy go pominęliście, bo był niewygodny?

Czy czytaliście o tym, że żeby bawić się w wojnę powinniście pojechać na front, z rodzinami, gdzie mogą je zabić i zgwałcić?

Czy nadal nie rozumiecie, że w wojsku nie potrzeba ludzi, którzy lubują się w "zabawie w zabijanie" ?

Czu nie rozumiecie, że pokazywanie młodym ludziom, że wojna to zabawa powoduje spustoszenie w ich głowach?

Rany, jak groch o ścianę. I argument "lepiej, żeby robił to niż kradł".

To ja powiem "lepiej, żeby kradł, niż jak ma zabijać". Co to za argument??
Ostatnio zmieniony 23 mar 2007, 17:00 przez g00rek, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 23 mar 2007, 21:44

Czyli instruktora pozytywność już nie obowiązuje?

Ile lat Wielka Brytania która była ojczyzną naszego założyciela znajdowała się pod okupacją innego państwa w ciągu ostatnich powiedzmy 400 lat? A ile Polska? Tak się niestety pechowo złożyło, że nie żyjemy na wyspie jak BP i z tego powodu siłą rzeczy nasze podejście do tego typu kwestii jest nieco inne podejście.

Nigdy nie uczyłem nikogo zabijania.
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”