Drogi phm. Dominiku Janie Domininie Harcerzu Rzeczypospolite

forum harcerskich drużyn obronnych
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 cze 2006, 11:47

Nie wiem, czym jest 80 PDH. Wiem o tej drużynie tyle, ile można wyczytać z jej strony internetowej - tj. tyle, ile ona sama zechce prezentować.

W tym odbiorze brakuje treści takich jak Piotra "lola". Treści harcerskich. Takich, które widzą sens i zasady pracy HARCERSKIEJ w ZHP, w druzynach proobronnych.

Niestety, pełno jest treści, które utożsamiają was ze środowiskami pseudo-obronnymi i pseudo-harcerskimi w ogóle. Niestety, post "Maxa-mordercy i psychopaty" te opinie potwierdza.

Co zaś do opinii o bohaterze - w waszej obronie WASZEGO bohatera brak jest zdań pozytywnych. Potraficie mnie zwymyslać, "wstydzić się, że jestem Polakiem", ale nie potraficie napisac nic pozytywnego na temat waszego bohatera. To jak u was wygląda praca z bohaterem? Jest dla was wzorem? Czego wzorem? Bo przecież nie dawnej, przedwojennej kultury oficerskiej. Duzo jest ludzi, którzy za Polskę walczyło. Chwała im i ordery. Ale bohater w ORGANIZACJI WYCHOWAWCZEJ (podpowiem: dzialacie w ZHP) musi przed wszystkim stanowić przykład. Pozytywny przykład. I to na czas pokoju.

Co zaś do "militarnego charakteru organizacji" - obawiam się, że chyba mówimy o dwóch róznych ZHP. Harcerze walczyli - BO MUSIELI. Nie powoduje to charakteru militarnego. W latach II wojny światowej harcerze - jako jedyni - wstrzymywali młodziez przed udziałem w wojnie, stawiając na zwykłe, jak przedwojenne, wychowanie, szkołę i ćwiczenia. Powtarzam - zwróćcie uwagę na to kiedy (i dlaczego) powstały GS. Kult militaryzmu powstał zas w latach PRLu, po pierwsze w nawiązaniu do ogólnej tendencji państwowej, po drugie - jako mozliwość przemycania treści prawdziwie patriotycznych.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 16 cze 2006, 13:27

Lolo, DRUH pisze się przez H ;)

Dominiku, jak nie masz co z czasem zrobić to pomóż mojemu obronnemu środowisku ;) zamiast język sobie strzępić niepotrzebnie i adrenalinę podnosić. I tak nic nie wskurasz :)
A mnie potrzeba dobrej jakości foto tablicy pamiątkowej z Gimnazjum im. Kopernika w Toruniu. Nie tylko dla dzieciaków, ale i do mojej pracy. No to jak, pomożecie???...
Ostatnio zmieniony 16 cze 2006, 13:29 przez Pelikan, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 cze 2006, 13:56

Fotka - nie ma sprawy. Cyfrówka dysponuję.

Tylko podaj szczególy - co to ma byc za gimnazjum? I co to ma byc za tablica? Może nr szkoły, albo adres? Bo nie kojarzę gimnazjum im. Kopernika. LO tak.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 16 cze 2006, 14:04

Lolo, nie stosuj moich słów jako oręża w twoich rękach, bo nie po to je pisałem. Uważam, że przez ten wątek to tylko pogrążacie środowiska proobronne w ZHP, bo faktycznie na pieniaczyi zacietrzewieńców wyglądać będziemy. W ogóle wycieczki ad personam a nie ad meritum są beznadziejne i za kazdym razem, gdy czyma kolejną wiadomość zastanawiam się, gdzie ja żyję.
A jak teraz zacznie ktoś mówić, że "to wszystko jest jego wina" to przyjdę tam i wszystkich z piaskownicy wygonię! bez względu na specjalność, doświadczenie i wiek. Obronni, zająć się swoją robotą, ale najpierw postawić harcersto, jak hm. Glass przed wojną mawiał. Nieobronni, pokażcie obronnym, że można to połączyć i szkólcie nowych instruktorów, żeby zostając drużynowymi drużyn specjalnościowych zostali na pierwszym miejscu harcerzami.

Pax Romanum!
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 cze 2006, 14:16

Lolo, w takim razie potraktuj serio moja prośbę i pokaż mi, jak jednostka wojskowa jako bohater druzyny jest wzorem obecnie dla harcerzy - na czas pokoju. Co? Bo zawsze u nas pracowało się z bohaterem osobowym, konkretnym człowiekiem.

A co historii i genezy ruchu harcerskiego - moze po prostu wyciągami inne wnioski z tych samych faktów? Bo smiem twierdzić, że na temat historii i genezy skautingu i harcerstwa pozwoliłem sobie nieraz czytać.

Udział w wojnach i powstaniach - zawsze traktuję jako KONIECZNOŚć czasów, a nie chęć wychowawczego wykorzystania militaryzmu. Również w Szarych Szeregach widze po pierwsze organizacje wychowawczą, a dopiero po drugie - udział starszej młodzieży w walkach. I to czemu? Aby walczyli w organizacji, która nie wciskała im do głów "każdy Niemiec to wróg, zabij ich jak najwięcej". Zwłaszcza, że takiego spojrzenia uczył mnie mój (były) komendant hufca, z wykształcenia historyk (praca mgr o SzSz). No i dzieła typu T. Strzembosza "Szare Szeregi jako organizacja wychowawcza".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 18 cze 2006, 18:01

Skoro ad personam będziesz pisał, w takim razie jest to mój ostatni post w temacie. Jestem za proobronnością, ale w postaci kształcenia ludzi pod kątem postaw obywatelsko-patriotycznych, a nie przysposobienia wojskowego, które...
za: hm. dr Tomasz Nowak, "Czuwaj" 12/2005:
...jest procesem nabywania wiedzy i umiejętności „neutralizowania siły żywej i środków technicznych nieprzyjaciela”, czyli mówiąc bez ogródek mordowania i niszczenia… I to kłóci się z całą pewnością z naszymi ideałami i charakterem organizacji. Bo jak pogodzić braterstwo z mordowaniem? Poszanowanie dla obcej kultury z niszczeniem? Dlatego nie będziemy promować nauki cichego podrzynania gardeł, strzelań typu „combat”, taktyki działań pododdziałów wojska… Niestety niektóre drużyny w ZHP wpadają w tą pułapkę spychając na margines nasze ideały… To pole działania powinniśmy jednak pozostawić podoficerom i oficerom Wojska Polskiego!
Podpisuję się pod tymi słowami i więcej nie mam do powiedzenia Tobie, ani nikomu co nie rozumieją tematu. Ciekawskich odsyłam do pełnej wersji artykułu w "Czuwaj" nr 12/2005.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 cze 2006, 20:15

Nic dodać, nic ująć...
Może należy tylko przypomnieć jakie cele przyświecały Bi-Pi...Czemu ma służyć skauting ?

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 18 cze 2006, 21:48

Jeśli mogę...
Panie/druhu/kolego/żołnierzu-komandosie/itp. Lolo,
i nie tylko Lolo,który ksywkę niezmniennie ma od lat 30 /jak sam to tutaj ciut wyżej wyjawił/,ale pozostali z 80 PDH,którzyście swoje opinie tutaj popełnili...
- napisałeś Lolo - "... myślę,że to właśnie OD INSTRUKTORÓW zależy,do którego momentu jest ZABAWA,a od którego przekracza się granice obcej profesji." Właśnie - "instruktor" - jak napisałeś. Ale tutaj,wypowiadający się,mają na myśli harcerskiego instruktora. Też takiego masz na myśli? "Młody",trochę starszy,"wicek","podinstruktor?",no może "instruktor" - takie nazewnictwo na stronie 80 można przeczytać.
- już jakis czas temu na tym forum popełniłem wypowiedź oto taką,że harcerstwo powinno pójść w stronę specjalności. Dalej jestem o tym przekonany,jednak wiem,że nie może forma przekroczyć treści...
- wszedłem na Waszą stronę i przeczytałem - 80 PDH. W przebłysku mojego rozumku domyśliłem się,że to "H" w 80 PDH,jest słowem "Harcerska". Gdy sięgnąłem głębiej,przeczytałem:"...jesteśmy drużyną o tzw. charakterze militarnym. Oznacza to mniej więcej tyle,że mamy mało wspólnego z powszechnym wyobrażeniem harcerza,pomimo że należymy do Związku Harcerstwa Polskiego...". Drążąc Waszą stronę dalej,na forum znalazłem raz słowo - "harcówy" /domyślam się,że chodzi o miejsce spotkań /swój kąt/,zwyczajowo przez harcerzy nazywany harcówką, "drużynie" - wpadło mi to w oko chyba dwa razy. Na myśl przychodzi mi "drużyna harcerska",ale ten dzieciak,który oglądał hit pt. "Drużyna pierścienia" chyba nie tak pomyśli. Najbardziej harcerskim tematem na Waszym forum jest temat poświęcony.... temu forum harcerskiemu,gdzie jesteśmy. Reszta?... Karabiny takie,czy też inne. Śnigłowce,kajdanki,natarcia i odparcia. Dziesiątki innych rzeczy,a rzadna nie kojarzy się z harcerstwem... Jestem pod wrażeniem tego,co zobaczyłem /piszę to bez ironi/. Ale,czy jest to jeszcze harcerstwo,choć sygnalizujecie o tym,że drużyna Wasza już 23 lata ma i z jednym drużynowym? Może to już tylko przyzwyczajenie? Bo,jako harcerska ta grupa powstała?... ,to harcerska do tej chwili?...
- i zapewniam,jeszcze trochę takich drużyn leciwych w naszym Związku się ostało /znam takich kilka,a i moja macierzysta wiek bardzo średni już ma... Choć nie z tym samym drużynowym,bo to byłoby......../

Nie traktuj tego Lolo,jako kolejny atak,bo tak nie jest. Wyrosły ze specjalistycznej drużyny harcmistrz Cię o tym zapewnia.

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 18 cze 2006, 22:13

lolo pisze:Boszzz..... i co sie porobilo...
Obawiam sie - i to powaznie - ze za 30 lat uslysze (O ILE BEDE JESZCZE ZYL....) ze organizacje skautowskie i harcerskie z koniecznosci mialy mundury, z koniecznosci mialy musztre, z koniecznosci cwiczyly WSZYSTKIE elementy strzeleckie, ratownicze, zwiadu, rozpoznania, etc..etc...

Bo tak naprawde to przedewszystkim mialy PLĄSAć, spiewac i grac.
Druhu Lolo... niech druh przeczyta choć jedną książkę Bi-Pi.... tam dosłownie można przeczytać w jakim celu skauci chodzą w mundurach, dlaczego ćwiczą musztrę i elementy strzeleckie, ratownicze, etc....;)
lolo pisze:A nie przyszlo do glowy proste stwierdzenie:

TAK WYCHOWAC, ZEBY POMIMO WALKI, DANINY KRWII, ZABIJANIA - istota dla mlodego czlowieka byly slowa ujete w opisie Krzyza Virituti Militari???
Chyba nie musze tlumaczyc - czym jest Krzyz Harcerski - i dlaczego?
polecam "Zośka i Parasol" Aleksandra Kamińskiego....

pozdrawiam
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

noplis
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 18 cze 2006, 21:08
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: noplis » 19 cze 2006, 08:26

Czuwaj!
Domin pisze:Po przeanalizowaniu zawartych w forum "obronne" wypowiedzi zastanawiam się, czy jego nazwa jest prawidłowa.
Wypowiedziałem się wczoraj wieczorem w temacie "po sąsiedzku" http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=627&p=6, a dziś jestem po jeszcze jednej porcji czytania. Fakt - Szanowne Forum chyba powinno ze wstydem usunąć dział dotyczący obronności, i nie jest to mój pomysł, ale wynika to z ilości tu strzelonych "samobójów".

Nie da się Drodzy Druhowie nawet najgęściejszą zasłoną okryć militarnego stroju, w który ubrany był scouting w chwili narodzin, a później stało się to i z naszym harcerstwem. Sam fakt istnienia munduru mówi wszystko - jest to oznaką przynależności do rodziny "military" i "para-military". W innym wypadku jednolity strój zwie się "liberią". Lub "barwą klubową".

W całym tym zamieszaniu chciałbym, abyście zwrócili uwagę na ważniejszy element Waszej dyskusji, niż tylko znalezienie różnic dzielących puszczaństwo od form militarnych, do których część z Was bezwzględnie zalicza survival. Pomijając fakt, że survival od dawna dąży do wyrwania się z militarnych okowów (a niektórzy z Was, zresztą zwolennicy puszczaństwa, z zapałem nie chcą mu na to pozwolić), sednem jest SPOSÓB, w jaki dyskutują ludzie, którzy dobrowolnie zgromadzili się wokół idei harcerstwa. Właśnie ta idea ma tradycje stosowania w życiu - tolerancji. A to nie ma polegać na zgadzaniu się na WSZYSTKO, ma zawierać troskę o zachowanie GRANIC określonych przez zdrową i wyważoną ludzką wiedzę oraz moralność. We wszystkim zaś istotna jest FORMA, gdyż ona decyduje w jakimś stopniu o gotowości przyjęcia argumentów. A dyskutuje się nie po to, by okopać się "na swoim", ale by przyciągnąć oponenta do swego zdania.

Zresztą zwróćcie uwagę na drobny szczegół: patriotyczne myślenie jest potrzebne. Potrzebne, ale w odpowiedniej dawce, bo inaczej staje się zabójczym nacjonalizmem. Widać to po reakcjach ludzi na pomysły pana Giertycha, któremu nie można odmówić słuszności w idei, ale już nie w formie.

Nie chcę tu robić osobistych przytyków, ale czasem padały tu - na Forum - argumenty mądre, tyle że doświadczony dyskutant świetnie orientuje się, że mogą służyć one naraz obu stronom sporu. A wynika to z głównej i koniecznej tezy - GDZIE SĄ GRANICE?

Gdzie są granice harcerstwa?
Gdzie są granice puszczaństwa i militaryzmu?
Gdzie jest granica, kiedy ratujemy (medycznie) człowieka, który zasługuje na życie, oraz człowieka na to nie zasługującego?

Spór jest konieczny.
Ale należy poszukiwać sedna.
Trzeba z obu stron zbliżać się ku sobie, a nie oddalać na przeciwległe końce, aby przeważyć na swoją stronę (znacie technikę znalezienia środka ciężkości kija?).

Wszystko pcha Was nieuchronnie - i bardzo dobrze - ku strefom filozofii życia. Tylko postarajcie się dokonać jednego: bądźcie tego świadomi - niech nie będzie to sprawa przypadkowa i nieistotna. Wówczas będę mógł Wam gratulować.
Ostatnio zmieniony 19 cze 2006, 09:56 przez noplis, łącznie zmieniany 1 raz.
Po prostu idę...

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”