Drogi phm. Dominiku Janie Domininie Harcerzu Rzeczypospolite

forum harcerskich drużyn obronnych
Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 28 lis 2006, 21:14

Cały czas mówimy o wędrownikach?


Z tego co wiem wcześniej nie miało być udawania w każdej grupie wiekowej(oprócz zuchów).
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 lis 2006, 07:09

i zdarza się że o HS-ach... Niestety

A Wędrownicy tacy jak Zuchy... porażka po prostu. Trywializacja górą :/

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 29 lis 2006, 11:51

Rafal pisze:Zasady wędrownicze mówią wyraźnie - nic na niby - wszystko ma być prawdziwe.
Pamiętaj, wędrownikom też nalezy się chwila wytchnienia, zabawy.

Powinniśmy zrobić to na wstępie.
Podzielmy drużyny na harcerskie z zamiłowaniem do militariów i na paramilitarne(wojskowe z zamiłowaniem do harcerstwa).

Ja znam różnice bo jestem w tej pierwszej grupie. Powiem więcej, jestem dumny z tego, że wprowadzając elementy wojskowe nie zbyt często, udaje mi się zmoblizowac swoje dzieci(HS) do pracy w drużynie.
Powiem więcej, na początku każdy zajął rozwijaniem się w jednej z technik harcerskich,
mam już dwóch dobrych ludzi od pionierki, jednego od samarytanki, dwóch od terenoznawstwa, łącznościowca. Brakuje Historyka i WOHowca, ale podejrzewam, że jak odbędą się jakieś ważniejsze zbiórki z tymi technikami to też znajde kogoś kogo to zainteresuje.:)
A wszystko to od czas do czasu wykorzystujemy podczas gier i zabaw...nie koniecznie z bronią, ale zawsze wojskowych.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Rzufik
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2006, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Rzufik » 29 lis 2006, 13:49

w sumie powiedzmy szczerze że bez pewnej dozy "sztucznosci" czy "udawania" zajecia szkoleniowe nawet dla zawodowego wojska często kończyły by sie w plastikowych workach dla części uczestnikow....
tak na marginesie w sumie mi przyszlo.... a wypadki sie zgadzają w zeszłym roku odowłali zajecia rezerwistów NATO w Austrii jak juz byliśmy w samochodach , powodem odwołania był śmiertelny wypadek dwóch ichnich ATeciakow na poligonie ( coś nie poszło i sie mocno rozerwali ). Na wszytkich zajeciach szkoleniowych doza umowności musi być, czytaj "udawania".

czy szkoląc z pierwszej pomocy mamy łamać ręce i nogi (ew. inne uszkodzenia stosownie do proramu ćwiczeń)co by potem druhowie robiacy tylko na sero fachowo łatali delikwenta? - jak wytypować wówczas chetnego do odegrania roli poszkodowanego?

czy trenując jakieś zachowania wzięte z taktyki wojskowej mam uzmysławiać błędy ćwiczącym dokonując tego za pomocą 7,62?

trenując przed np zawodami MONarowskimi czy NATOwskimi rzut granatem, ma on byc uzbrojony? ( są zawody z ostra amunicją ale tam weryfikacja uczestnikow jest silna , i trzeba troszke dać sie poznać w środowisku żeby tam wejść )

czy trenując do zawodów w których punktem może być ( nie zawsze jest ) sprawdzanie w warunkach bojowych pomieszczenia w którym może być pułapka... to trenując musze zostawic taka pułapke zeby nafaszerowało metalem tego który na nia wpadnie?

i kilka jeszcze innych porównań dotyczących działu "obronne" ale już nie chcę mnożyć przykładów.

Metoda jest prosta na zliwkidowanie tych problemow , zdjąć ze specjalizacji obronne i bedzie po kłopocie , ludzie albo zmienia zapatrywania albo zmienia organizację ( potem bedzie kolejna analiza (czytaj kawałek papieru do odłożenia na półkę) jak to jest że mimo super programu maleje liczba harcerzy w Polsce )

Problem w ten sposób można będzie wyeliminować szybko , w miarę tanio i na 100% skutecznie.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 29 lis 2006, 14:16

Mądre słowa Rzufik...


Nie środek a cel się liczy...A celem jest wychowanie świadomoeg człowieka, który ma jakieś zainteresowania i umie załatwić pare spraw.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 29 lis 2006, 14:24

Mysiek pisze:Mądre słowa Rzufik...


Nie środek a cel się liczy...A celem jest wychowanie świadomoeg człowieka, który ma jakieś zainteresowania i umie załatwić pare spraw.
No cóż, należysz do INNEGO harcerstwa niż ja. "Cel uswięca środki"? Dziekuję, ale to nie jest harcerstwo.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 29 lis 2006, 16:47

A ty jak zwykle jesteś super harcerzem i wiesz wszystko lepiej...

Zastanów się czy te dwie gwiazki które nosisz na ramieniu i ten krzyż na piersi napewno ci się należą...
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 29 lis 2006, 17:20

Mysiek pisze:A ty jak zwykle jesteś super harcerzem i wiesz wszystko lepiej...

Zastanów się czy te dwie gwiazki które nosisz na ramieniu i ten krzyż na piersi napewno ci się należą...
W Twoim przekonaniu pewnie nie.

Ale przynajmniej staram się nie atakowac ludzi personalnie, gdy brakuje mi argumentów. A ty - no cóż, wiem, ze popierasz zasadę "Liczy się CEL, nieważne są srodki". Sęk w tym, że BiPI uważał inaczej. Ba, nawet kierwonictwo SzSz uważało inaczej, odcinając dzieci i młodzież od walki zbrojnej tak dalece, jak w wypadku wojny było to możliwe...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 29 lis 2006, 19:48

nie powiedziałem że nie mam argumentów...


Zauważyłem jednak, że jedyną twoją metodą dyskusji jest atak.


Byłeś ty na jakimś kursie?

Wszedzie mówią, że metoda kanapki jest najlepsza metoda krytyki...


Dobra pomijam to zdanie...Osobiście się ciesze, że jest taka dyskusja.

Ja się przez nią rozwijam, nie jestem za robieniem wojska z ZHP, ale nie jestem też za odcianiem sie od korzeni(minimalny militaryzm musi być).
To jest moje zdanie, możesz się z nim nie zgadzać, ale nie krytykuj.

Dodam jeszcze, że nie jestem starym harcerzem jak ty i tak dobrze doswiadczonym, ale swoje pojęcie mam. Mam też swoją drużyne, która mimo waszego wyobrażenia (wywnioskowanego z moich wypowiedzi), nie jest drużyną pseudokomandosów.
To drużyna, w której są Harcerze starsi. Biegamy po lesie, nawet z atrapami karabinów się zdarzyło(dwa razy/zbiórek w sumie było 17) od założenia drużyny.
Mimo to dalej jesteśmy harcerzami(zdobywamy stopnie, sprawności), zajmujemy się również innymi dziedzinami życia harcerskiego: częste wędrówki, turystyka, planowane wyjścia do muzeum, na strzelnice, chyba nawet teatr.
Zaraz zacznie się atak, że plany można zmienić, fakt można, ale my mamy plan, i conajwyżej przestawiamy zbiórki(w obrębie miesiąca)ale i tak wszystkie sie odbywają.

Dlatego pozdrawiam wszystkich, którzy chcą dyskutować, a nie krytykować.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 29 lis 2006, 20:08

Rzufik pisze:czy szkoląc z pierwszej pomocy mamy łamać ręce i nogi (ew. inne uszkodzenia stosownie do proramu ćwiczeń)co by potem druhowie robiacy tylko na sero fachowo łatali delikwenta? - jak wytypować wówczas chetnego do odegrania roli poszkodowanego?

czy trenując jakieś zachowania wzięte z taktyki wojskowej mam uzmysławiać błędy ćwiczącym dokonując tego za pomocą 7,62?

trenując przed np zawodami MONarowskimi czy NATOwskimi rzut granatem, ma on byc uzbrojony? ( są zawody z ostra amunicją ale tam weryfikacja uczestnikow jest silna , i trzeba troszke dać sie poznać w środowisku żeby tam wejść )
Rzufik. Przygotowując symulowaną akcję dla ratowników, uczę ich w przyszłości tego, że jako ratownicy będą ratować życie. I to może nawet na drugi dzień po kursie. Przygotowuję ich do REALNEGO diałania. I gdy będą ratować życie, w świetle wszelkich przepisów i zasad będą ratownikami.

Do czego przygotowują się przemili chłopcy i dziewczęta z 80 PDH ucząc się przeszukiwania budynków?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 29 lis 2006, 20:45

Mysiek pisze:Ja się przez nią rozwijam, nie jestem za robieniem wojska z ZHP, ale nie jestem też za odcianiem sie od korzeni(minimalny militaryzm musi być).
O tym skąd się wziął militaryzm w dzisiejszym harcerstwie napisałem w październikowym Czuwaj.

Nie chce mi się przytaczać całego artykułu - znajdź go w hufcu i przeczytaj.

Krótko tylko powiem, że te korzenie wcale nie sa rozległe, ale za to przeceniane. Więc jak już musiałoby z tych militarnych korzeni zostać (choć ja uważam, że nie mamy militarnych korzeni) to wystarczą pagony na mundurze. Cała reszta, taka jak perfekcyjna musztra, trzaskanie obcasami, krok defiladowy, namiastki fali itp - jest zbędna.

A militaryzm polegający na udawaniu wojska, przebieranie się za funkcjonariuszy AT, bieganie z gumowym karabinem - jest jeszcze niebezpieczny wychowawczo.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 29 lis 2006, 21:05

Artykułu nie czytałem...przeczytam, ale narazie możemy podyskutować o tym czemu tak różne mamy spojrzenie na ZHP.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 30 lis 2006, 13:03

Mysiek, po prostu Twoje harcerstwo jest nieuświadomione w pełni i sięgające po militaryzm, a Twoich adwesarzy w dyskusji harcerstwo to wizja BiPi w której " Charakteru nie można wmusztrować w chłopca"/BiPi/ ". Serdecznie Ci polecam "Wędrówkę do sukcesu" BiPi.
PS
Po raz niewiadomo który ! Militaryzm NIE ! PROOBRONNOŚć TAK !
Ostatnio zmieniony 30 lis 2006, 13:11 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 lis 2006, 13:48

Owszem. Proobronność.

Moi biegają po lesie - choc bez atrapy karabinu - nie widze celu, dla którego mieliby biegać z atrapą.

Kończą kursy (harcerskie i nie tylko). Uczęszczają na strzelnice. Jeden skacze (jest członkiem kadry narodowej). W druzynie uczyliśmy sie strzelać z łuku. Szylismy sami namioty. Zwiedzaliśmy muzea, róznego typu - nawet muzeum oręża polskiego. Bywalismy w teatrze. Długie marsze, wymagające hartu ducha i wytrzymałości - rewelacja dla moich.

Wszechstronny rozwój - tak. Przygotowanie do bycia dobrym, swiadomym obywatelem - tak. Przygotowanie do słuzby wojskowej - w dobrym tego słowa rozumieniu (tężyzna fizyczna, spryt, wytrzymalość na trudy, języki obce) - tak. Przygotowanie paramilitarne (bieganie z makieta karabinu, fala, kapralstwo, zabawy w odbijanie zakładników) - NIE.

I w żadnym wypadku - cel nie uświęca środków. Naszym celem jest pieknie żyć - a tego można się nauczyć tylko poprzez piękne życie.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 30 lis 2006, 19:36

Ciesze się...

W końcu z twoich ust(klawiatury) nie padły słowa krytyki...


Aż mi się miło zrobilo:)

Nie powiedziałem że robie drużyne militarną, jest raczej obronna. Zresztą to nieważne, ważne, że się wszechstronnie rozwijamy.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”