Drogi phm. Dominiku Janie Domininie Harcerzu Rzeczypospolite

forum harcerskich drużyn obronnych
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 26 wrz 2006, 12:47

hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 26 wrz 2006, 12:49

http://80.pdh.one.pl/index.html

Hehhehe... Jest dalej i ma się dobrze. A szkoda...


I mnie dh. Czesiu ubiegł ;)
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2006, 12:50 przez Pelikan, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

tomektbg
Nowicjusz
Posty: 33
Rejestracja: 19 lut 2006, 16:39
Lokalizacja: SW "Rafa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: tomektbg » 26 wrz 2006, 15:13

w takim razie na strone "Na Tropie" podany jest zły link;], miedzy 80 a PDH nie ma kropeczki;)
Tomasz Bukała ćw.
Szczep 6TDH "Knieja" im. Szarych Szeregów w Tarnobrzegu
Hufiec Tarnobrzeg
<KPW>

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 26 wrz 2006, 17:00

napisałem o tym do redakcji dziś ok 12, więc chyba jeszcze nie zdążyli odebrać maila
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 27 wrz 2006, 11:52

Na wstepie musze napisać że jestem typem harcerza który nie potrafi ułożyć sobie pracy bez elementów obronnych.

Jeżeli chodzi o 80 PDH to chyba troche się minęli z powołaniem...

...Ale powiem, że ja nie mam nic przeciwko takim szkoleniom, drużyne tworzą ludzie i to oni nadają jej charatker. Troche mnie jednak martwi brak elementu harcerskiego, bo właśnie to powoduje że nie jest się kinder-komandosem, a wręcz harcerzem(mimo iż wychownaym w duchu obronnym).
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Rzufik
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2006, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Rzufik » 18 paź 2006, 16:13

sikor pisze:Chyba masz problemy z czytaniem. Czy ktoś oprócz ciebie napisał ...zlikwidować? ...
To czego jojczysz? Nie ma lekko, oporządzenie włóż i naprzód ;).
Tak po prostu jest, że bardzo trudno jest prowadzić drużynę proobronną w sposób by dalej była drużyną harcerską.

Pozdrawiam
nie mam problemów z czytaniem , najprościej mówiąc wychodzę z założenia że jeśli nie da się działać szkoleniowo tak by szkolenie miało jakiś sens ( bo nie wyobrażam sobie szkolenia "obronnego" , bez zasad podstawowych musztry , obsługi broni , zasad strzelania , ponadto taktyki wojskowej - a postów tu zamieszczonych jednoznacznie wynika że to wszystko to militaryzm szkolenie psychopatów i w ogóle straszne rzeczy &#8211;zaraz mi ktoś ze stałych bywalców powie coś o braku mojej wyobraźni...) to można odpuścić i znaleźć sobie inną zabawę , stąd mój postulat likwidacji specjalności...


porażką bowiem okazać się może wypuszczanie ludzi z pozoru zaznajomionych z tematem (" X lat byłem w drużynie o specjalności obronnej") nie umiejących nic z danego zakresy działania , coś jakby np. prowadzić specjalność żeglarską nie używając terminologii żeglarskiej i być pełnym niechęci do wszystkiego co pływa po wiedzie... śmiech na pustej sali...
sikor pisze:...Co do zajęć z samoobrony to cóz http://www.fotozhp.coolnet.com.pl/album35/abz harcerze leśni bawią się w różny sposób.
Nie trzeba być drużyną proobronną by zrobić sobie kilka razy w roku zajęcia z np instruktorem IP System. W przypadku combat jujitsu w wersji cywilnej te kilka razy w roku wystarczą. Ważny jest cel, forma jest drogą....
hmmm czarno widzę delikwentów po jakimkolwiek sparterowaniu... naskórek z gołych klat wprawdzie się poskłada do kupy , kwestia czasu... i pewnie fajne blizny zostają [współczynnik optyczny męskości rośnie...] , natomiast juz draśniecie czymkolwiek przybrudzonym na 100% się skończy przynajmniej kpl. szczepień na tężce i inne drobiazgi... w 21wieku w działalności obronnej ,zwłaszcza walce wręcz zawsze się topless występuje?
Pelikan pisze:...Wojsko miało nauczyć neutrelizować siłę żywą i środki techniczne nieprzyjaciela. ZHP ma jednak inne cele!!! I w tym miejscu polecam podstawę - nawet nie Druhów Małkowskiego i B-P, ale Statut ZHP. ....
no to po co to całe &#8222;obronne&#8221; skoro takie be i fatalne dla psychiki jak już mówiłem zlikwidować sprawę i po problemie , za który to postulat sikor posądził mnie o brak umiejętności czytania...

co do nauki , no wojsko generalnie jakby nie patrzeć i nie naciągać taką ma rolę w przyrodzie, tego się uczy i za to kasuje pieniądze podatników , ogrodnicy zajmują się czymś innym , piosenkarze jeszcze innym .... itp.


ten wątek chyba magicznie przywołuje lubiących bić pianę;) niechcący nieźle wyszło...

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 paź 2006, 22:47

Tobie bicie piany ? Może i tak.

Nie będę powtarzał kolejny raz argumentów, bo po co ? Co do człowieka na zdjęciu to pomimo ćwiczenia od nastu lat, jakoś blizn nie ma i okaleczeń też nie. Może dlatego że potrafi padać, jest instruktorem z uprawnieniami, a sztuka walki jest dla niego drogą a nie celem, czyli jednym słowem jest profesjonalistą? Powiem tak. Z jednej strony gołe pięści i klata a z drugiej mundur kamizelka taktyczna i co tam chcesz... I tak leżysz i kwiczysz i nawet nie wiesz kiedy i jak. Bo liczy sie treść a nie pozory. A jeśli nie widzisz różnicy pomiedzy obronnością a wojskiem to cóż...

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rzufik
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2006, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Rzufik » 19 paź 2006, 14:20

... a podobno ja nie umiem czytać...

ja piszę niebieskie , sikor odpisuje o różowym...

juz rozumiem obronne znaczy nie wojskowe... na szczęscie wyszedłem już z tych zabaw. znaczy z obronnych w tym słowa rozumieniu jakie tu są propagowane.

miłych dalszych teoretyzowań Panie i Panowie

zwróćcie uwagę iż pozostałe wątki np dotyczące działań , metodyki i patentów tutaj poprostu leżą odłogiem a debata toczy sie na zasadzie jak robić "obronne" żeby nie miało z wojskiem ani z szkoleniem wojskowym....

a podobno sami profesjonaliści w okolicy... od strzelań "noncombat" , itp

jak pisaleś sikor od kilkunastu lat ćwiczy i żadnych blizn... na sali ćwiczenia , na łączce z materacykami itp to nie problem ale nie nazywajmy tego profesjonalizmem w sensie walki.. bardzo wysoka sprawnośc fizyczna nie przeczę, podejście mentalne na pewno odpowiednie ( psychole nie mają uporu ttenować coś latami ) ale to nadal nie to. bez picia do kogokolwiek drwin jakichkolwiek czy innych rzeczy które można by pozarzucać. nic z tego. poprostu nie ta działka i tyle.
myśle że temat naprawdę jest wyczerpany, przeżućcie energie na posty szkoleniowe , itp bardziej przyda sie to ogólowi

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 26 lis 2006, 21:48

Rzufik pisze:juz rozumiem obronne znaczy nie wojskowe... na szczęscie wyszedłem już z tych zabaw.
A z jakich?

Obejrzałem sobie dziś tę stronkę, bekę miałem przez pół godziny. Dorośli prawie ludzie, a bawią się jak dzieci w wojsko. Sorki za sarkazm, ale mam pytanie... jak udajecie, że do siebie strzelacie to krzyczycie "tra-ta-ta-ta-ta"?

Uch... no to jesteście bohaterzy...


A poważnie - czemu nie założycie jakiejś swojej struktury w której będziecie bawili się w to swoje ulubione wojsko (ups... w operatorów) - tylko udajecie, że jesteście harcerzami? Przecież to bez sensu.

Zresztą - po co ja zadaję pytanie o sens jeśli ktoś swój czas poświęca na udawanie kogoś innego niż jest. Jakiś kompleksik? Jeśli tak - to spoko. Wtedy jestem w stanie Was zrozumieć, a nawet pomóc.

Pozdrawiam

Rafał

PS. I dziękuję za porcję absurdalnego humoru. Jak sobie zestawiłem tę stronkę i ZHP to poczułem się jak w Monty P. i od razu zrobio się wesoło :)
Ostatnio zmieniony 26 lis 2006, 23:13 przez Rafal, łącznie zmieniany 1 raz.
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 26 lis 2006, 22:50

Rafal pisze:I dziękuję za porcję absurdalnego humoru. Jak sobie zestawiłem tę stronkę i ZHP to poczułem się jak w Monty P. i od razu zrobio się wesoło :)
a mnie to raczej nie smieszy...

choc w sumie masz racje... mi nic innego nie zostaje...
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Rzufik
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2006, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Rzufik » 27 lis 2006, 16:31

Rafal pisze:
Rzufik pisze:juz rozumiem obronne znaczy nie wojskowe... na szczęscie wyszedłem już z tych zabaw.
1 A z jakich?

2 Obejrzałem sobie dziś tę stronkę, bekę miałem przez pół godziny. Dorośli prawie ludzie, a bawią się jak dzieci w wojsko. Sorki za sarkazm, ale mam pytanie... jak udajecie, że do siebie strzelacie to krzyczycie "tra-ta-ta-ta-ta"?

3 Uch... no to jesteście bohaterzy...


4 A poważnie - czemu nie założycie jakiejś swojej struktury w której będziecie bawili się w to swoje ulubione wojsko (ups... w operatorów) - tylko udajecie, że jesteście harcerzami? Przecież to bez sensu.

5 Zresztą - po co ja zadaję pytanie o sens jeśli ktoś swój czas poświęca na udawanie kogoś innego niż jest. Jakiś kompleksik? Jeśli tak - to spoko. Wtedy jestem w stanie Was zrozumieć, a nawet pomóc.

Pozdrawiam

Rafał

6 PS. I dziękuję za porcję absurdalnego humoru. Jak sobie zestawiłem tę stronkę i ZHP to poczułem się jak w Monty P. i od razu zrobio się wesoło :)
ad1
z obronnych ;)

ad2
z FX czujesz dokladnie gdzie i ile razy dostaniesz - nawet ladnych kilka dni poźniej (cywilom ciężko sie dostać, szkolenie drogie po za tym)

z IR system piszczy i wylącza Cię z akcji, prosty program liczy zuzycie "amunicji" i inne elementy zwiazane z eksploatacją ( kilka firm już w PL ma takie sprzęty możesz wynająć i sam spróbować co i jak ) - można też zrobić samemu ( wychodzi znacznie taniej niż stałe wynajmowanie lub zakupienie gotowych zestawów )

Na niewielkich przestrzeniach pokombinuj z ASG ( najtańsza namiastka FX + manualna obsługa sprzętu w tym ostatnim przypadku nienajtańszego )

"Tratatata" i "nieżyjesz" ew. zamienniki/modyfikacje dwóch pierwszych wyrażeń moze jeszcze na jakiś podchodach sie używa

ad3
nie widziałem nigdzie mowy o bohaterstwie w żadnych postach nie odwołujących sie do historii, chyba nie widzę tu związku z tematem.

ad4
hm jest sporo takich organizacji w której ludzie się równolegle udzielają; KŻR , LOK , itp.
raczej nikt nie udaje że jest harcerzem , te cechy które promuje harcertstwo zotają w człowieku , pytanie powinieneś mieć dlaczego w ZHP , na to bym nie odpowiedział bo nie wiem skąd ten upór. Dla mnie ramy ZHP stały sie za ciasne już jakiś czas temu, marazm organizacyjny itp przeważyły sprawę i dałem sobie spokój, nie mniej skieruj pytanie do Drużynowych tych drużyn które tak podpadają , na stronach najczęściej jest możliwość kontaktu via mail.

ad5
swojego czasu nikt ze znanych mi ludzi choćby z 80PDH nie poświeca na udawanie kogokolwiek innego niż jest. Ludzie ćwiczą , startują w różnych zawodach sportowych , dla rezerwistów itp , tam nie ma czasu na udawanki-pozowanki. Na kompleksiki tez nie ma tam czasu, praca , zajęcia , treningi - jak to dla Ciebie ujawnianie kompeksów to nie mają ich chyba tylko ci co cały dzień za biurkiem siedzą. Dzieki za ofertę pomocy ale chyba nie będzie potrzebna (acz zapamiętane zostanie bo liczą sie intencje)
Jak zdaża mi sie widzieć kilka zdjęc z jakiś zajęć terenowych to nie patrzę na to bez kontekstu. Jeśli zdjęcia powstały w trakcie zajec których tematem była np taktyka wojskowa byłoby głupio gdyby występujący na zdjęciach mieli skakanki i taczki. Coś jakby przyjść z mopem w reku na gitarowe świecznisko.

tak jeszcze na boku troszke tematu, zauważ że w dziale "obronne" jest ubolewanie nad stanem faktycznym a np. nikt nie spróbował wytknąc błędów np. taktycznych wyłapanych na fotografiach.
Gdy w jednym poście odpisywałem iż ciekawe materiały można znaleźć choćby w FM-kach
jedyne pytanie jakie padło to czy są przeznaczone dla młodzierzy ok 16 lat... nawet nie padło pytanie o treść , czy gdzie szukać , inteligenty Drużynowy rzuciłby najpierw okiem na materiały a potem wykreślił z nich treści nie nadające sie zachowując i korzystając z tych które coś wnoszą do pracy Drużyny.


ad6
też lubie Monty'ego i spółke. Wesoło w dzisiejszych czasach to rzadkość, korzystaj ile wlezie ;)
poczytaj NFOW tam masz Monty'ego Pythona w czystej formie.. od chłopaków wprost z terenu wieści...

Pozdrawiam
Łukasz

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 27 lis 2006, 23:50

Rzufik pisze:hm jest sporo takich organizacji w której ludzie się równolegle udzielają; KŻR , LOK , itp.
raczej nikt nie udaje że jest harcerzem , te cechy które promuje harcertstwo zotają w człowieku , pytanie powinieneś mieć dlaczego w ZHP , na to bym nie odpowiedział bo nie wiem skąd ten upór. Dla mnie ramy ZHP stały sie za ciasne już jakiś czas temu, marazm organizacyjny itp przeważyły sprawę i dałem sobie spokój, nie mniej skieruj pytanie do Drużynowych tych drużyn które tak podpadają , na stronach najczęściej jest możliwość kontaktu via mail.
No własnie. Zuch zdobywa sprawności, harcerz gra w lesie, starszy poszukuje, wędrownik idzie w wyczyn. Co potem? Wielu moim kolegów z ZHP, poszło bardzo zawodowo w to, w co ich wciągnęło harcerstwo. Zostali strażakami, ratownikami, lekarzami i żołnierzami. Myślę, że to jest natuarlny bieg zdarzeń. Dlatego dziwię się wszystkim, którzy zamiast iść do Policji czy wojska "bawią" się w wojsko w ZHP. Bo jak to inaczej nazwać? Napisałeś ładnie, że cechy które daje ZHP zostają w człowieku. I słusznie! Bo ZHP ma dać wartości, cechy - ale nie wiedzę jak przeszukiwac pomieszczenia! Tak samo jak ma nie dac umiejętności prowadzenia operacji na otwartym sercu! To mają robić odpowiednio antyterroryści czy inne służby do tego przygotowane czy lekarze wyszkoleni w akademiach medycznych a nie w ZHP.
swojego czasu nikt ze znanych mi ludzi choćby z 80PDH nie poświeca na udawanie kogokolwiek innego niż jest. Ludzie ćwiczą , startują w różnych zawodach sportowych , dla rezerwistów itp , tam nie ma czasu na udawanki-pozowanki.
Czyli 80 PDH to formacja sił specjalnych? Jeśli nie to co? A jeśli nie są żadną formacją wojskową czy policyjną to co robią jeśli nie udają policjantów / antyterrorystów / żołnierzy? Zdjęcia na stronie pokazują chłopców i dziewczęta przebranych w mundury wosjkowe z bronią biegających po budynku. Kto to jest? Żołnierze, czy osoby, które przebrały się za żołnierzy?

Podam mój ulubiony przykład. Gdy prowadzę mały jacht po Bałtyku - to w świetle zwyczajów i prawa jestem kapitanem jachtu. Nie udaję żeglarza - jestem żeglarzem. Mam swoje prawo drogi, procedury określające zasady wejścia do portów, zachowania w trudnych warunkach.

Podobnie skoczek sadochronowy. W chwili skoku - w świetle wszystkich obowiązujących zasad- jest skoczkiem sadochronowym. Nie udaje skoczka. Obowiązują go pewne zasady i procedury. Oddaje prawdziwy skok na prawdziwym spadochronie. Nic nie udaje...

A młody człowiek w drużynie harcerskiej, przebrany za żołnierza z atrapą karabinu jest żołnierzem? Wpadając do budynku w celu przeszukania - jest policjantem czy udaje policjanta?

Zasady wędrownicze mówią wyraźnie - nic na niby - wszystko ma być prawdziwe.
Zasady zuchowe mówią wyraźnie - elementem pracy jest zabawa w coś lub w kogoś.

Do jakich zasad bliżej chłopakom z 80 PDH?


Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 28 lis 2006, 10:15

Wędrownicy są jak zuchy...Tylko troche więksi, przynajmniej u mnie w hufcu.:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Rzufik
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2006, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Rzufik » 28 lis 2006, 11:27

Rafal pisze:1 ...... Co potem? Wielu moim kolegów z ZHP, poszło bardzo zawodowo w to, w co ich wciągnęło harcerstwo. Zostali strażakami, ratownikami, lekarzami i żołnierzami. Myślę, że to jest natuarlny bieg zdarzeń. Dlatego dziwię się wszystkim, którzy zamiast iść do Policji
Czyli 80 PDH to formacja sił specjalnych? Jeśli nie to co? A jeśli nie są żadną formacją wojskową czy policyjną to co robią jeśli nie udają policjantów / antyterrorystów / żołnierzy? Zdjęcia na stronie pokazują chłopców i dziewczęta przebranych w mundury wosjkowe z bronią biegających po budynku. Kto to jest? Żołnierze, czy osoby, które przebrały się za żołnierzy?
(...)
2 Podam mój ulubiony przykład. Gdy prowadzę mały jacht po Bałtyku - to w świetle zwyczajów i prawa jestem kapitanem jachtu. Nie udaję żeglarza - jestem żeglarzem. Mam swoje prawo drogi, procedury określające zasady wejścia do portów, zachowania w trudnych warunkach.
(..)
3 A młody człowiek w drużynie harcerskiej, przebrany za żołnierza z atrapą karabinu jest żołnierzem? Wpadając do budynku w celu przeszukania - jest policjantem czy udaje policjanta?

Zasady wędrownicze mówią wyraźnie - nic na niby - wszystko ma być prawdziwe.
Zasady zuchowe mówią wyraźnie - elementem pracy jest zabawa w coś lub w kogoś.

Do jakich zasad bliżej chłopakom z 80 PDH?


Rafał
Nieźle powiedziane ale:

w 1 piszesz Rafale "...Zostali strażakami, ratownikami, lekarzami i żołnierzami. Myślę, że to jest natuarlny bieg zdarzeń."
za chwile w pkt 3 "...A młody człowiek w drużynie harcerskiej, przebrany za żołnierza z atrapą karabinu jest żołnierzem? Wpadając do budynku w celu przeszukania - jest policjantem czy udaje policjanta? .."
Troszkę to sprzeczne bo zajmując sie niektórymi elementami z taktyki wojskowej harcerz nie robi tego po to by poudawać żołnierza a raczej właśnie by sprawdzić czy dalej ma chęć się w to pakować czy tez raczej zostać strażakiem, żeglarzem lub kimkolwiek innym (czytaj znaleźć sobie dryżynę , ekipę , klub sportowy o innym profilu działania).

jak dla mnie w pkt 3 udawałby gdyby "wpadał" celem przeszukania do jakiegokolwek budynku , a budynki które widzisz na zdjęciach to specjalnie przygotowane do celów szkoleniowych obiekty na poligonie Biedruskim, tam nie ma przed kim udawać. Budynek ów i okoliczne także służy właśnie dla żołnierzy do wyrobienia pewnych odruchów i nawyków w trakcie takiego działania jak przeszukiwanie. Harcerze, których spora czesc np z ludzi z 80 ale z innych nie znanych mi osobiście drużyn zapewne także chcęą późniejsze sowje życie zawofdowe zwiazać z różnymi "firmami" resortowymi, działania Drużyny moga ich w tym przekonaniu utwierdzić lub pokazać że to nie ich droga. i taki jest cel ćwiczeń z elementami taktyki wojskowej lub AT a nie pozowanie. Pozowania dopatrywał bym sie bardziej w rekonstrukcji historycznej.

pkt 2 zanim zoatałeś kapitenem , ktoś zapewne dał Ci chwile potrzymać koło sterowe , poczułeś sie jak kapitan żaglowca ( poudawałeś go chwile ) i dalej poszło już z górki , kurs , odpowiednie papierki i patenty... taki widzę związek tego przykładu z opisuywanymi rzeczami

Pozdrawiam serdecznie
Łukasz

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 28 lis 2006, 12:39

Rzufik pisze:pkt 2 zanim zoatałeś kapitenem , ktoś zapewne dał Ci chwile potrzymać koło sterowe , poczułeś sie jak kapitan żaglowca ( poudawałeś go chwile ) i dalej poszło już z górki , kurs , odpowiednie papierki i patenty...
Tak, zanim poprowadziłem swój pierwszy rejs zatokowy - pływałem. Ale nawet wtedy, można było o mnie powiedzieć - załogant / kursant / pasażer. Nikogo nie udawałem. Byłem załogantem, kursantem, stażystą czy pasażerem.

O ludziach, którzy przebierają się wojskowe ubrania i udają antyterrorystów nie mozna powiedzieć inaczej, jak dzieciaki udające antyterrorystów! Przeciez oni nie są antyterrorystami!


I nie chodzi o to czy jest przed kim udawać czy nie ma przed kim udawać. Udają przed sobą ! I to jest dla mnie nawet w porządku - problem, że w grupie wędrowników ma nie być udawania.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”