Współpraca z drużyna obronną

forum harcerskich drużyn obronnych
Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 14 gru 2006, 12:21

Witam.
Pozwolicie, że na samym początku zacytuje pewną medialną osobę:

"Yes,yes,yes!!!"

Wkońcu, Czesławie, napisałeś cos do rzeczy.coś, co może nam, jako proobronnym pomóc.
widzisz,jest taka zasada-"chcesz pomóc-nie przeszkadzaj"
do tej pory nie dośc że nie pomagałeś (właśnie poprzez nie umieszczanie na tym forum materiałów metodycznych,opisów konktertnych zbiórek czy cokolwiek innego co mogłoby pomóc młodym druzynowym tej -dośc trudnej-specjalności)to według mnie przeszkadzałeś-chocby poprzez prowokowanie kłótni na kontrowersyjne tematy(np obecnie ze mną)
Teraz jednak widzę malutka poprawę.

Mam nadzieje że nie będzie odosobniony przypadek(tzw wypadek przy pracy) i będziesz stałym gościem BDP :D

Dotyczy to również innych GOŚCI na tym forum (tak-GOŚCI bo inaczej nie można nazwac instruktorów działających w innych specjalnościach niż proobronne a zamieszczających swoje posty tutaj.)Skoro już tu jesteście to POMAGAJCIE a jak nie chcecie pomóć NIE PRZESZKADZAJCIE.To forum to nie poligon uprzedzeń.

w jednym z poprzednich postów napisałes że różnica między nami polega na tym, że Ty patrzysz na wojsko/oc w perspektywie jutro-pojutrze a ja wczoraj-dziś.
Nie,Czesławie.
Różnica polega na czym innym-Ty jesteś harcerzem-lotnikiem a ja harcerzem-proobronnym.
Ty jesteś pasjonatem lotnictwa,interesujesz się tym,zbierasz wiedzę z tego zakresu i w tej dziedzinie się realizujesz.I to jest bardzo piękne.Ja natomiast jestem hobbystą-pasjonatem proobronności.Zdobywam wiedzę i doświadczenie właśnie z tego zakresu.
I to nas różni.

Pytasz o zakres-mój poprzedni post pokazał(zresztą zgodnie z tym co mówiłem że jest on bardzo szeroki)przykłady z całej gamy wiedzy wojskowej.Dotyczy on KAŻDEGO aspektu życia wojskowego- od taktyki, poprzez różne instrukcje po życie koszarowe czy wyposażenie i umundurowanie.
należy tylko umiec znależć potrzebne informacje i UMIEJęTNIE JE WYKORZYSTAć.
Nie brac jak leci- bo jak równiez to zaznaczałem - w wojsku jest również wiele rzeczy złych-ale przyjrzeć się uważnie i zastanowić się czy czegoś nie mozna wykorzystać.

A opis twojej gry pokazał to znakomicie.Pozwolisz że omówię tu kilka przykładów :

PIĄTEK-ewakuacja dzieci do kobylan- tu znakomicie nadaje sie meldunek medevac(pkt 11).

Dalej -patrol w okolice Kobylan.Grupy wyruszające w teren przed wyruszeniem powinny zostac do niego przygotowane (a więc pkt 1 z mojego postu)powinien zostać określony CEL patrolu (pkt 2)oraz skład patrolu(pkt 3)
chyba zgodzisz się ze mną.
patrole musza jakos dotrzeć na miejsce.(a więc mowa o szykach patrolowych-pkt 5) patrol powinien znac różne rodzaje komunikacji (w tym niewerbalnej)aby wykonanie zadania było bardziej efektywne (pkt 6) na miejscu zaś wykonuje zadanie (tu znakomicie nadaje sie tgtreconrep - pkt 11)

SOBOTA-to równiez patrole, a więc praktyczne wykorzystanie powyższej wiedzy.Przy CH-U można dodatkowo wykorzystać meldunek spotrep (pkt 11).

Tyle odnośnie gry.Osobiście bardzo mi się podoba.Potwierdza również użytecznośc podanych przeze mnie informacji.Dlatego- jako moderatora a zarazem autora scenariusza- proszę o przeniesienie go do BDP, niech inni proobronni z niego jak najwięcej skorzystają.

Liczę na następne pomysły.

POzdrawiam gorąco.
Duncan McLain.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 14 gru 2006, 12:24

Żeby tak ironizowac Borsuku, trzeba samemu coś zaprezentować. W Twoich wypowiedziach jest parę, przepraszam, oczywistości i komunałów, złosliwostek i prób ośmieszenia "przeciwnika". Ani to harcerskie, ani szlachetne, nawet w kategoriach porządnego żołnierza. Jeśli krytykujesz, to konkretnie, bo za Twoją wypowiedzią , jak narazie nie stoi zadna 'identyfikacja" pozycji harcerskiej, lub chociaż jakas madra wypowiedź tu, na Forum. Podjąłeś trud ataku Czesława, nawet nie rozpoznając z kim masz doczynienia. Jeśli rozpoznawałeś "wstępnym bojem", to z taktyką i zwiadem u Ciebie kiepsko.
Pozdrawiam harcersko, Czuwaj !
PS
Bardzo mi się podoba idea BDP Duncana. Może powstanie z tego dobry PORADNIK ?
Jako wydawca chętnie ....opublikuję i dołożę scenariusze i fabuły obozowych gier obronnych, w tym moją ulubioną grę "Godzina W", którą zawsze odbywaliśmy 1 sierpnia/ gdy obóz szczepu zachaczał o ten dzień/
Ostatnio zmieniony 14 gru 2006, 12:33 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 gru 2006, 12:42

Dla uporządkowania dyskusji proszę aby Borsuk i Duncan (i inni chętni) wskazali co z tego co napisałem
w żaden sposób nie można przyporządkowac jako OBRONY CYWILNEJ
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 14 gru 2006, 12:43

Borsuk pisze:Znów jestem za dh Duncanem. Celna riposta.
Jak na razie tylko dh Duncan i Czesław cos robią na tej stronie prosze nie osmieszac wypowiedzi innych każdy ma prawo głosu.
Zwykle, autorzy wypowiedzi sami są sobie winni Borsuku. Twoje wypowiedzi oceniam tak, jak oceniam w ramach "prawa głosu".
Ostatnio zmieniony 14 gru 2006, 12:45 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 14 gru 2006, 12:46

Niedługo przedstawie swój pomysł na gre, bo musze go jeszcze dopracować:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 14 gru 2006, 13:10

Witam.
Prosze jednak wszystkich aby swoje opisy gier zamieszczeli w BDP, ponieważ po to został ten topic tu zamieszczony.

Dziękuję Stary Wilku :D osobiście sam jestem ciekawy tej gry "Godzina W", choc domyslam sie jej fabuły.
Wydanie?Znakomity pomysł.Jestem za - i popieram Twój pomysł rękami i nogami.

Aby jednak doszedł do skutku, potrzebne są Wasze pomysły druhowie.
KONKRETNE POMYSŁY GIER,ZBIÓREK I ćWICZEń a nie jałowa dyskusja.
Takie jest moje zdanie.

pozdrawiam.
Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 gru 2006, 13:29

Duncan McLain pisze:jako moderatora a zarazem autora scenariusza- proszę o przeniesienie go do BDP
Nie jestem moderatorem tego forum. Jest nim "hubcio".
Ale jak skończymy (?) ten wątek to skopiuję ten scenariusz (razem z opisem) do BDP.

A tymczasem wskaż, co z tego co napisałem
w żaden sposób nie można przyporządkowac jako OBRONY CYWILNEJ
Ostatnio zmieniony 14 gru 2006, 14:48 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 15 gru 2006, 13:07

Witam.
Errare humanum est. Przeczytałem MODERATOR przy twoim profilu i stwierdziłem że jestes moderatorem naszego forum.
Mea Culpa!
Oczywiście JESTEŚ moderatorem,ale innych działów a naszem jest HUBCIO.
Przepraszam Hubcia za próbę zamachu stanu (:P) i ciebie za pomyłkę.

A co do Twojej gry:
Prosze bardzo- np zajście przy CH-U."do uzycia broni włącznie"-to nie nalezy do zadań jednostek OC ale jednostek prewencji oraz wydzielonych oddziałów ŻW (po wydaniu wczesniejszej zgody przez odpowiednie władze)

Teraz Ty wskaż, która częśc wiedzy -stricte wojskowej ,z czym obaj sie wczesniej zgodzilismy,a którą opisałem w moim poście - to BESPOŚREDNIA NEUTRALIZACJA SIŁY ŻYWEJ WROGA.

Piszesz "jak skończymy".Przyznam szczerze że ja tu końca nigdzie nie widzę.Przeciez Ty nigdy publicznie nie przyznasz się że nie masz racji.Nigdy publicznie nie napiszesz że wojsko to nie tylko ta nieszczęsna "neutralizacja siły żywej wroga"ale równiez ogromny zakres pozytecznej i praktycznej wiedzy.-Nawet jak sam podasz przykłady na jej zastosowanie (co juz zreszta nastapiło).-a według mnie, to jedyny sposób na zakończenie tej dyskusji.


Pozdrawiam gorąco.
Duncan McLain.

PS- Stary Wilku - w niedziele będę na BŚP w Krakowie.Chętnie bym sie z Toba spotkał- o ile oczywiście zechcesz mi poświęcic chwile swojego czasu.Jeżeli tak, to odezwij się na mojego @ .
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 15 gru 2006, 21:16

Odpowiem w trochę innej kolejnosci.
Duncan McLain pisze:Teraz Ty wskaż, która częśc wiedzy -stricte wojskowej ,z czym obaj sie wczesniej zgodzilismy,a którą opisałem w moim poście - to BESPOŚREDNIA NEUTRALIZACJA SIŁY ŻYWEJ WROGA.

Piszesz "jak skończymy".Przyznam szczerze że ja tu końca nigdzie nie widzę.Przeciez Ty nigdy publicznie nie przyznasz się że nie masz racji.Nigdy publicznie nie napiszesz że wojsko to nie tylko ta nieszczęsna "neutralizacja siły żywej wroga"ale równiez ogromny zakres pozytecznej i praktycznej wiedzy.-Nawet jak sam podasz przykłady na jej zastosowanie (co juz zreszta nastapiło).-a według mnie, to jedyny sposób na zakończenie tej dyskusji.
Ależ ja tego nigdzie nie napisałem ! Znowu posuwasz się trochę "za daleko" ! Oj nieładnie.

A co do przyznawania to sam przyznasz iż podstawowym zadaniem wojska jest "neutralizacja" (cóż za uroczy eufemizm) żywych i "martwych" sił wroga.
Oczywiscie są też zadania pomocnicze ale zgodzisz się że kształtowanie "profilu psychologicznego" żołnierza, zwłaszcza jednostek specjalnych, nakierowane jest na zadanie podstawowe ?
I w takim kształtowaniu widzę zagrożenia dla naszej, harcerskiej, pracy wychowawczej. Podkreślę że nie chodzi to o używanie przykładowego "kałacha". "Zabijać" można także np. "skrzynką z elektroniką". Naprowadzając nią podczas ćwiczeń samoloty miałem świadomość że w razie czego to własciwie ja będę nią "zabijał", naprowadzając na cel Suchoja nafaszerowanego rakietami i napalmem lub Antka z grupą "żywych maszyn do zabijania" (upss... "neutralizacji").
Wcześniej, na szkole specjalistów, na zajeciach z minerki, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, spotkałem zapalniki do min, których produkcję, jeszcze "w cywilu" nadzorowałem jako technolog. Moje zaskoczenie było spowodowane portugalskimi napisami na opakowaniach. Okazało sie że to "odrzut z eksportu". I wtedy do mnie dotarło że być może w tym samym momencie gdzieś w Angoli lub Mozambiku giną na "moich" minach jakieś dzieci. No moją refleksję wśród kolegów z plutonu były rózne reakcje, w tym np. takie "... cóż paru czarnuchów mniej..." itp. Niepokojące było/jest to że te przeważały one wsród najmłodszczych, np. 17-18 letnich ochotników. Przypadek ? Być może, choć wsród najbliższych mi wówczas wiekiem (24) takich reakcji nie było. (P.S. - po wojsku do starej firmy już nie wróciłem).

A co do końca to chyba właśnie skończymy ten wątek bo ze względu na swoja długość staje się mało czytelny, a ponadto chyba przyszła już pora na "wyłożenie kart na stół" ;)
Duncan McLain pisze:A co do Twojej gry:
Prosze bardzo- np zajście przy CH-U."do uzycia broni włącznie"-to nie nalezy do zadań jednostek OC ale jednostek prewencji oraz wydzielonych oddziałów ŻW (po wydaniu wczesniejszej zgody przez odpowiednie władze).
Tego się spodziewałem ;) Ale uczciwie przyznam że gdy wiosną przygotowałem tą grę sam byłem tego samego zdania. Gdy nie wiedziałem jak "ugryźć" kwestię wplecenia w nią strzelań na strzelnicy, specjalista z OC polecił mi przeczytać pewien dokument w którym, z pewnym zaskoczeniem, znalazłem coś takiego:
Protokół Dodatkowy do Konwencji Genewskich z dnia 12 sierpnia 1949 r.,
Dotyczący Ochrony Ofiar Międzynarodowych Konfliktów Zbrojnych (Protokół I)
sporządzony w Genewie dnia 8 czerwca 1977 r.

Artykuł 65 - Ustanie ochrony
(...)
3.Nie należy ponadto uważać za działanie szkodliwe dla nieprzyjaciela noszenia lekkiej broni osobistej przez cywilny personel obrony cywilnej dla utrzymania porządku lub obrony własnej. Jednak w strefach, w których toczą się albo mogą się toczyć walki na lądzie, strony konfliktu powinny poczynić odpowiednie kroki, aby ograniczyć to uzbrojenie do broni krótkiej, takiej jak pistolety lub rewolwery, w celu ułatwienia rozróżnienia między personelem obrony cywilnej a kombatantami. Gdyby jednak personel obrony cywilnej nosił w takich strefach inną lekką broń osobistą, powinien on być szanowany i chroniony od chwili, gdy zostanie rozpoznany jako taki.
4. Zorganizowanie cywilnych organizacji obrony cywilnej na wzór wojskowy ani też obowiązkowy charakter służby w nich również nie powinny pozbawiać ich ochrony przewidzianej w niniejszym rozdziale.
Czyli jednak.
Ale pocieszę Cię że nie tylko Ty popełniasz ten błąd. Zadałem sobie dzis trud by zadzwonić do kilku inspektoratów OC, poszedłem także na komisariat policji który mam po sąsiedzku. 3/4 odpowiedzi była taka jak Twoja i dopiero po pokazaniu Protokołu "zapalało im się swiatełko" ;)
Taki stan, oprócz braku znajomości Protokołu wynika też z też przyczyn natury administracyjnej ale o tym to już raczej w innym wątku.
(tak na marginesie, uważam że znajomość Protokółu powinna być obowiązkowa dla każdego drużynowego/instruktora "proobronnych")

Podsumowując wszystkie zadania opisane w grze wynikaja z zadań OC które przypomnę w całości:
I. Służba ostrzegawcza,
II. Ewakuacja,
III. Przygotowanie i organizowanie schronów,
IV. Obsługa środków zaciemniania,
V. Ratownictwo,
VI. Służby medyczne, włączając w to pierwszą pomoc oraz opiekę religijną,
VII. Walka z pożarami,
VIII. Wykrywanie i oznaczanie stref niebezpiecznych,
IX. Odkażanie i inne podobne działania ochronne,
X. Dostarczanie doraźnych pomieszczeń i zaopatrzenia,
XI. Doraźna pomoc dla przywrócenia i utrzymania porządku w strefach dotkniętych klęskami,
XII. Doraźne przywrócenie działania niezbędnych służb użyteczności publicznej,
XIII. Doraźne grzebanie zmarłych,
XIV. Pomoc w ratowaniu dóbr niezbędnych do przetrwania,
XV. Dodatkowe rodzaje działalności niezbędne dla wypełnienia któregoś z zadań wyżej wymienionych w tym planowanie i prace organizacyjne.

Podsumujmy. Jak już chyba zauważyłeś gra miała dotyczyć jedynie zadań OC i prawie wszystkich zadań OC.
Ale jej sceniariusz jest chyba wystarczająco atrakcyjny dla każdego "proobronnego" .

Gdyby środowiska "proobronne" zaczęły zmierzac w tym kierunku byłbym spokojniejszy.
I jako członek jednej z władz naczelnych ZHP oraz jako instruktor Wydziału Specjalnosci GK ZHP nie martwiłbym się spodziewanymi kłopotami dla ZHP które się "szykują" ze strony skautów. Ale to już "inna bajka".
Jeśli jesteś zainteresowany to przed przekazaniem BŚP na Wawelu możemy pogadać.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2006, 21:27 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 16 gru 2006, 09:28

Witam.
I o to mi chodziło!!!
Niech mi teraz jeszcze jakis lotnik wyskoczy że proobronni nie mogą nosić broni.
Ja widzę różnicę między noszeniem broni a zabijaniem.
Ty chyba też.

Widzisz, jakis czas temu na jednej ze stron harcerskich (!!!) w dziale galeria znalazłem cykl zdięc przedstawiających...........
egzekucję.
Tak, dobrze przeczytałeś - egzekucje.Jeden "uczony" klęczał a drugi podchodził do niego od tyłu i przykładał mu pistolet do głowy.Następnie pierwszy upadał na ziemie.
Był to cykl bodajże 8 zdięc.
Przerażające, prawda?Mnie tez to zmroziło krew w żyłach.
I tu dochodzi się do sedna sprawy, bo podobne "zabawy "moga sobie urządzić nie tylko harcerze, ale równiez zwykli "cywilni"chłopcy z podwórka.
Pomijając różne moralne aspekty tej sprawy,stało się tak, ponieważ zabrakło tam kogoś kto wytłumaczył by tym młodzieńcom że broń to niebezpieczne narzędzie.kogoś, kto wpoił by im podstawowe zasady obowiązujące każdego kto pracuje z bronią.
Takie "kwiatki" nie biorą się z tego że dzis repliki są łatwo dostępne tylko z niewiedzy dotyczącej jej używania.Harcerz znający powyższe zasady nigdy nie dopuściłby to takiej sytuacji-wiem o czym mówię bo byłem świadkiem interwencji jednego z moich podopiecznych w podobnej sytuacji.
Replikę można dzis kupić wszędzie.Niestety wiedzę jak jej prawidłowo uzyć - nie.

Dotyczy to również pracowników OC- skoro mają prawo do noszenia broni to również powinni umieć ją obsługiwać.To nie podlega chyba dyskusji.
Oczywiście wiedza ta powinna zostac przekazana wyłącznie przez profesjonalistę z odpowiednimi uprawnieniami.

Co do zagadań OC które wypisałeś, to one równiez wchodzą w zakres działń wojskowych.Tyle że wojsko użyje do tego swoich metod-posłuzy się rzeczami o których zwykły pracownik OC nigdy nie słyszał lub nie stosuje BO TO WIEDZA WOJSKOWA.

Tyle, że my jako harcerze, mamy możliwośc poprzez pracę w drużynie proobronnej zdobyc ta wiedzę i praktycznie ją wykorzystać.Co więcej mądry instruktor będzie potrafił częśc tej wiedzy również wykorzystać na codzień.

Być może posłuzyłem sie na początklu skrótem myslowym (za co przepraszam)jednak pomału dochodzimy do sedna sprawy.Odpowiedz jeszcze na moje pytanie z poprzedniego posta i jesteśmy w domu.
Pozdrawiam.
Duncan McLain

PS- zapraszam Cię do odwiedzenia nowego topica który otwarłem-podziel sie z nami swoją wiedzą lotniczą.Wiedzą która może przydac się nam, proobronnym-opisz np znaki ziemia -powietrze(sylwetkowe i graficzne),opisz jakie warunki należy spełnic przygotowując lądowisko polowe dla śmigłowca itp.
Ostatnio zmieniony 16 gru 2006, 10:10 przez Duncan McLain, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 gru 2006, 10:01

No i całkiem "do rzeczy" :)
Nie wiem jeszcze ,czy bedę na Wawelu, nie jestem chwilowo w Krakowie.
Pewnie dam znać Cześkowi jeśli dziś wieczorem wrócę.Taka mi się nasunęła refleksja, na marginesie tych wątków /bo wszak jest ich kilka. Wojsko i harcerstwo, to dwie różne "instytucje" . Wbrew nawet niektórym historycznym faktom, zrodziła je generalnie inna potrzeba. Moim zdaniem, szereg dobrych rozwiazań logistycznych wojska jest przydatnych w harcerstwie, zaś przygotowanie charakterologiczne i techniczno - specjalnościowe harcerzy bardzo w wojsku się przydaje. To po prostu jest tak, że obie te instytucje w sposób naturalny są społeczeństwu potrzebne.
Wojsko, bo taki jest świat, harcerstwo, bo nadal Państwo nie potrafi i nie będzie potrafić wychowywać, zaś wychowanie harcerskie to narzędzie w rękach narodu, a nie państwa i głupie jest to państwo, że tego nie dostrzega.
Zło dzieje się wtedy, gdy nastepuje podmiana celów harcerskiego wychowania ze środkami i metodami wojska, zaś przywódcy czynią sobie z tego poligon rekompensowania własnych chorych i zawiedzionych ambicji.
Ostatnio zmieniony 16 gru 2006, 10:05 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 16 gru 2006, 10:31

Duncan McLain pisze:I o to mi chodziło!!!
Niech mi teraz jeszcze jakis lotnik wyskoczy że proobronni nie mogą nosić broni.
Ale po co mają ją nosić ? W naszej grze nikt nie paradował z atrapami broni. Scenariusz przewiduje użycie ostrej broni jedynie na strzelnicy (która szczęśliwie znajduje się na "teatrze działań"), jako odparcie ataku uzbrojonej grupy przestępczej. I tylko tyle.
Duncan McLain pisze:Ja widzę różnicę między noszeniem broni a zabijaniem.
Ty chyba też.
Ja tak. Ale nie jestem całkiem pewien czy Ty też. A właściwie, to czy tak samo.
Możesz mi opisać jak Ty widzisz tą różnicę ?
Duncan McLain pisze:PS- Widzisz, pomału dochodzimy do tego ca próbuję ci od samego początku wytłumaczyć.
Hmmm..... chyba nadal tego "nie widzę". Chyba musisz jaśniej to tłumaczyć.
Duncan McLain pisze:Teraz jeszcze odpowiedz na pytanie które zadałem poprzednio i będziemy w domu.
Postaram się wieczorem ale mam prośbę dot Twojego pytania:
która częśc wiedzy -stricte wojskowej ,z czym obaj sie wczesniej zgodzilismy,a którą opisałem w moim poście - to BESPOŚREDNIA NEUTRALIZACJA SIŁY ŻYWEJ WROGA.
Żeby uniknąć nieporozumień, powtórz (zacytuj) te fragmenty swojego postu które opisują działania nie mające nic wspólnego z działaniami OC opisanymi w moim scenariuszu. Nie zajmie Ci to dużo czasu a pozwoli uniknąć nieporozumień.
Duncan McLain pisze:PS@- zapraszam Cię do odwiedzenia nowego topica który otwarłem-podziel sie z nami swoją wiedzą lotniczą.Wiedzą która może przydac się nam, proobronnym-opisz np znaki ziemia -powietrze(sylwetkowe i graficzne),opisz jakie warunki należy spełnic przygotowując lądowisko polowe dla śmigłowca itp.
Jeśli znajdę czas z którym jest krucho. Ale jak w końcu odrobię zaległości dot. nowego wydania Vademecum Zastępowego to postaram się "udzielić".

P.S. Ponieważ odpowiadając nie zauważyłem że zedytowałeś swoją pozwolę tez uzupełnić swoją.
Duncan McLain pisze:Co do zagadań OC które wypisałeś, to one równiez wchodzą w zakres działń wojskowych.Tyle że wojsko użyje do tego swoich metod-posłuzy się rzeczami o których zwykły pracownik OC nigdy nie słyszał lub nie stosuje BO TO WIEDZA WOJSKOWA.

Tyle, że my jako harcerze, mamy możliwośc poprzez pracę w drużynie proobronnej zdobyc ta wiedzę i praktycznie ją wykorzystać.Co więcej mądry instruktor będzie potrafił częśc tej wiedzy również wykorzystać na codzień.
Nie ma kogoś takiego jak "zwykły pracownik OC". Ani "zwykły", ani "pracownik" ;) Tak jak nie ma "zwykłego żołnierza". Bo kto to jest "zwykły żołnierz" albo "zwykły członek OC".
Jak spełnisz moja prosbę to będzie nam łatwiej (?) uzgodnic pojecia "metody" oraz "wiedza wojskowa".
Ostatnio zmieniony 16 gru 2006, 15:00 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”