Techniki AT

forum harcerskich drużyn obronnych
jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 11 mar 2005, 15:06

dokumenty napisał:
kowlak napisał:
Jesteśmy drużyną o tzw. charakterze militarnym. Oznacza to mniej więcej tyle, że mamy mało wspólnego z powszechnym wyobrażeniem harcerza, pomimo że należymy do Związku Harcerstwa Polskiego. Obszar naszych zainteresowań to wojsko, a w szczególności działania specjalne, i techniki policyjne. Wiedzę na te tematy czerpiemy na różnorodnych szkoleniach, z literatury, z praktyki i innych źródeł. W naszych szeregach są absolwenci Centrum Szkolenia Specjalnego dr Andrzeja Bryla i finaliści "Selekcji Żołnierza Polskiego".
Jest mi naprawdę przykro jak czytam takie teksty :-(
Mnie też.
Ponadto sądzę że KH i KR śpią głębokim snem zimowym. Albo "trenują strusie" ;)

Choć może się mylę, gdyż nie jest wykluczone iż pomimo "takich tekstów" na WWW są drużyną HARCERSKĄ,
a "takie teksty" to tylko "gawędziarstwo" ;)
Zdjęcia pokazują, co ta drużynka robi. Nie zauważyłem żadnych zajęć w mundurze harcerskim, nawet warta honorowa w ciapkach!!! Tylko na zdjęciach historycznych są utrwalone zajęcia bardziej harcerskie. Oni chyba się non stop "szkolą" ;)
Ale najbardziej interesujące są zdjęcia z druhami którzy mają czarne zasłonki na oczach. Ciekawe czemu...
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 mar 2005, 15:31

jimmmm napisał:
dominik jan domin napisał:
hm... Co to jest "I Samodzielna Polska Kompania Commando"??
Na stronie internetowej tej drużyny jest historia kompanii. :p
Znalazłem. Jako bohater... powiedzmy, że mam inne wizje tego, jaki powinien być bohater harcerski w wolnej Polsce, niepodległej.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 mar 2005, 15:38

jimmmm napisał:
dokumenty napisał:
kowlak napisał:
Jesteśmy drużyną o tzw. charakterze militarnym. Oznacza to mniej więcej tyle, że mamy mało wspólnego z powszechnym wyobrażeniem harcerza, pomimo że należymy do Związku Harcerstwa Polskiego. Obszar naszych zainteresowań to wojsko, a w szczególności działania specjalne, i techniki policyjne. Wiedzę na te tematy czerpiemy na różnorodnych szkoleniach, z literatury, z praktyki i innych źródeł. W naszych szeregach są absolwenci Centrum Szkolenia Specjalnego dr Andrzeja Bryla i finaliści "Selekcji Żołnierza Polskiego".
Jest mi naprawdę przykro jak czytam takie teksty :-(
Mnie też.
Ponadto sądzę że KH i KR śpią głębokim snem zimowym. Albo "trenują strusie" ;)

Choć może się mylę, gdyż nie jest wykluczone iż pomimo "takich tekstów" na WWW są drużyną HARCERSKĄ,
a "takie teksty" to tylko "gawędziarstwo" ;)
Zdjęcia pokazują, co ta drużynka robi. Nie zauważyłem żadnych zajęć w mundurze harcerskim, nawet warta honorowa w ciapkach!!! Tylko na zdjęciach historycznych są utrwalone zajęcia bardziej harcerskie. Oni chyba się non stop "szkolą" ;)
Ale najbardziej interesujące są zdjęcia z druhami którzy mają czarne zasłonki na oczach. Ciekawe czemu...
Może są na listach gończych??

Generalnie podsumowując - lubie harcerzy i lubię ich spotykać.

Ale TAKICH osób - nie chciałbym spotkać nigdzie. Zwłaszcza, jeśli będę na spacerze w lesie. Przykre tylko, że władze hufca ZHP to tolerują. Może faktycznie powinienem przenieść sie do innej organizacji?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 11 mar 2005, 16:49

dominik jan domin napisał:
jimmmm napisał:
dominik jan domin napisał:
hm... Co to jest "I Samodzielna Polska Kompania Commando"??
Na stronie internetowej tej drużyny jest historia kompanii. :p
Znalazłem. Jako bohater... powiedzmy, że mam inne wizje tego, jaki powinien być bohater harcerski w wolnej Polsce, niepodległej.
A co jest złego w 1 SPK "Commando" (nie mam na myśli tresci i form pracy tej konkretnej drużyny, tylko patrona jako takiego). To był regularny oddział Polskich Sił Zbrojnych, walczący w ramach koalicji antyhitlerowskiej, podlegający Rządowi i Naczelnemu Wodzowi RP. Czy mamy w ogóle się pozbyć patronów i tradycji związanych z II wojną światową? Może zabronić też imienia Ponurego, batalionu Parasol i innych bohaterów Polski Podziemnej? Powstańców Warszawskich, Wielkopolskich i Śląskich?

Jakoś nie przekonuje mnie idea, że w wolnej Polsce powinniśmy wyrzucić wszystkich patronów związanych z walką zbrojną i szukać jakichś innych. Niepodległość i wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze. Mam nadzieję, że nigdy już niepodległość Polski nie będzie zagrożona i że nigdy już harcerze czy w ogóle młodzi Polacy nie staną przed takimi wyzwaniam jak w 1914, 1918, 1939 czy 1944. Ale nie można do końca być pewnym, że tak będzie.

Jak już sceptycznie przyglądamy się bohaterom i stylizacjom, to przyjjrzyjmy się wszystkim. Czy etyczne i nie uczące zabijania jest stylizowanie się na Indian Ameryki Północnej? Przecież zajmowali się wzajemnie wyniszczającymi krwawymi wojenkami, rytualnym zadawaniem bólu samym sobie i jeńcom etc.. I czy stylizowanie się na zbieracko-łowiecko-łupieżcze ludy nie znające koła ani narzędzi metalowych jest konstruktywne u progu XXI wieku? A stylizacja na wikingów? Przecież to byli rabusie, najemnicy i handlarze niewolników. I składali krwawe ofiary z ludzi. A czy rycerskie średniowiecze było etyczne z dzisiejszego punktu widzenia? A co z guerre mortelle? Co z wyrzynaniem chłopów podczas żakerii, podczas powstania Wata Tylera, co z krucjatami przeciw albigensom, muzułmanom i poganom, co w ogóle godnego naśladowania jest w społeczeństwie stanowym?

Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 mar 2005, 17:10

Lucumon napisał:

A co jest złego w 1 SPK "Commando" (nie mam na myśli tresci i form pracy tej konkretnej drużyny, tylko patrona jako takiego). To był regularny oddział Polskich Sił Zbrojnych, walczący w ramach koalicji antyhitlerowskiej, podlegający Rządowi i Naczelnemu Wodzowi RP. Czy mamy w ogóle się pozbyć patronów i tradycji związanych z II wojną światową? Może zabronić też imienia Ponurego, batalionu Parasol i innych bohaterów Polski Podziemnej? Powstańców Warszawskich, Wielkopolskich i Śląskich?

Jakoś nie przekonuje mnie idea, że w wolnej Polsce powinniśmy wyrzucić wszystkich patronów związanych z walką zbrojną i szukać jakichś innych. Niepodległość i wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze. Mam nadzieję, że nigdy już niepodległość Polski nie będzie zagrożona i że nigdy już harcerze czy w ogóle młodzi Polacy nie staną przed takimi wyzwaniam jak w 1914, 1918, 1939 czy 1944. Ale nie można do końca być pewnym, że tak będzie.

Jak już sceptycznie przyglądamy się bohaterom i stylizacjom, to przyjjrzyjmy się wszystkim. Czy etyczne i nie uczące zabijania jest stylizowanie się na Indian Ameryki Północnej? Przecież zajmowali się wzajemnie wyniszczającymi krwawymi wojenkami, rytualnym zadawaniem bólu samym sobie i jeńcom etc.. I czy stylizowanie się na zbieracko-łowiecko-łupieżcze ludy nie znające koła ani narzędzi metalowych jest konstruktywne u progu XXI wieku? A stylizacja na wikingów? Przecież to byli rabusie, najemnicy i handlarze niewolników. I składali krwawe ofiary z ludzi. A czy rycerskie średniowiecze było etyczne z dzisiejszego punktu widzenia? A co z guerre mortelle? Co z wyrzynaniem chłopów podczas żakerii, podczas powstania Wata Tylera, co z krucjatami przeciw albigensom, muzułmanom i poganom, co w ogóle godnego naśladowania jest w społeczeństwie stanowym?
Co jest złego?? Nic (pomijając zabijanie i takie tam, ale nie o to mi chodziło).

Chodziło mi, co jest DOBREGO w takim bohaterze. Nie szukam ideałów (ilez może byc druzyn imienia Jezusa Chrystusa, bo ja nie znam innych idealnych ludzi).

Co jest dobrego...

Była to polska jednostka walcząca z wrogiem.

Co jeszcze?

NIC.

Wolę bohaterów bardziej wszechstronnych. Których życie można pokazywać nie tylko w aspekcie walki zbrojnej z wrogiem. Którzy moga byc przykładem wyborów i życia w trakcie pokoju.

Te rolę spełnią i indianie, i średniowieczni rycerze, i powstańcy śląscy, i Zośka. I wielu innych.

Kompania COMMANDO - nie wiem jak. Może mi pomożesz? Poza walką zbroja z wrogiem - nie wiem jak pokazywać ich działalność. Nie jestem historykiem.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

juice

Post autor: juice » 11 mar 2005, 17:45

Rafal napisał:

Po drugie - Dominik jest doświadczonym instruktorem i wypowiada się o harcerstwie. Na harcerstwie się zna - więc skąd zarzut, że Dominik nie ma pojęcia o temacie? A Ty jakie masz pojęcie?



Rafał
Domin jan dominik może i jest doświadczonym harcerzem ale w wydaje mi sie ze jest to typ harcerza uwielbijajacego plasy, i to jest jego głównym punktem programu w trakcie prowadzenia zbiórki, jeśli wypowiada sie że nie popiera użycia technik At w ZHP to widocznie nigdy tego niedoświadczył,
DOMINIKU MIAŁEŚ BYNAJMIEJ RAZ STYCZNOŚć Z CZYMŚ TAKIM JAK TECHNIKA AT, LUB OSOBA KTORA WIE CO NEICO NA TEN TEMAT???

A co do Ciebie drogi Rafale to z tego co wiem to sami wcześniej mówiliscie ze techniki At to nie harcerstwo więc zarzut ze dominik niema pojęcia w temacie wzioł sie stąd, że jak sam powiedziałes zna sie na harcerstwie a nie na technikach At ktore niesa czescia harcerstwa. w takim przypadku dochodze do wniosku, że dominik zna sie na AT jak świnie na gwiazdach, a moje pojęcie jest chyba troche szersze niz jego bo bardzo mnie takie techniki interesują.

z harcerskim pozdrowieniem CZUWAJ ! ! !

--
... WhitEstOck FreAks...

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 mar 2005, 17:54

Do technik AT po pierwsze potrzeba odwagi. A jak komuś brakuje, aby się podpisać imieniem i nazwiskiem... że pozwolę sobie zacytować: "juice" Ładne Po Ojcu

AT w wydaniu harcerskim to zawsze będzie zabawa i to tym gorsza, im bardziej będzie się komuś wydawać, że on to robi "na poważnie".

Weźmiesz odpowiedzialność za trupa, gdy któryś z twoich wychowanków zechce np. "odbić zakładnika"??

A kulturę fizyczną można trenować w inny sposób równie dobrze i atrakcyjnie.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 11 mar 2005, 18:38

dominik jan domin napisał:
Co jest złego?? Nic (pomijając zabijanie i takie tam, ale nie o to mi chodziło).
Chodziło mi, co jest DOBREGO w takim bohaterze. Nie szukam ideałów (ilez może byc druzyn imienia Jezusa Chrystusa, bo ja nie znam innych idealnych ludzi).
Co jest dobrego...
Była to polska jednostka walcząca z wrogiem.
Co jeszcze?

NIC.
Wolę bohaterów bardziej wszechstronnych. Których życie można pokazywać nie tylko w aspekcie walki zbrojnej z wrogiem. Którzy moga byc przykładem wyborów i życia w trakcie pokoju.
Te rolę spełnią i indianie, i średniowieczni rycerze, i powstańcy śląscy, i Zośka. I wielu innych.
Kompania COMMANDO - nie wiem jak. Może mi pomożesz? Poza walką zbroja z wrogiem - nie wiem jak pokazywać ich działalność. Nie jestem historykiem.
To pytanie trzeba by skierować do drużyny która ma takiego bohatera. Nie znam bliżej historii kompanii "Commando", poza tym że walczyła we Włoszech w latach 1943-1945, między innymi pod Monte Cassino. Takie samo pytanie "co robili wasi bohaterowie poza tym że walczyli z wrogiem" można zadać drużynom im gen. Sosabowskiego lub im. Samodzielnej Brygady Spadochronowej czy wszystkim mającym w nazwie "Arnhem", im. gen. Andersa, im. gen. Maczka, im. Zdobywców Monte Cassino itd. Czy walka z wrogiem to mało? Przecież wcale nie było tak, że wszyscy Polacy podczas II wojny bohatersko walczyli. Ci ludzie żeby walczyć w kompanii Commando musieli przedostać się na zachód, musieli zgłosić się na ochotnika do komandosówi. A przecież mogli zajmować się szmuglem słoniny i pędzeniem bimbru, albo jak się już dostali na Zachód mogli pozostać w zwykłych jednostkach liniowych, szkolić się i czekać aż ich poślą do walki w 1944 czy 1945 roku. Poza tym kimś byli w cywilu przed i po wojnie, jakoś musieli sobie ułożyć życie na emigracji, bo pewnie większość do Polski nie wróciła.
Komandos musiał być wszechstronny, umieć działać niestereotypowo, wykazywać się inicjatywą itd. To są cechy chyba godne uznania nie tylko na wojnie.

Drużyny 80 PDH bliżej nie znam, ale z tego co pamiętam, to mają tego patrona już od dość dawna, chyba już od przełomu lat 80/90, a może nawet jeszcze go mieli za komuny. Wtedy wybór patronów związanych z II wojną (i z konkretnym frontem) miał dodatkowe znaczenia.

Młodzi luidzie, a przynajmniej pewna ich kategoria, zawsze będą się fascynować wojną i wojskiem. Legenda Baden-Powella też się wzięła przecież z elitarnych formacji wojskowych, co więcej była specjalnie wykreowana jako angielska przeciwwaga dla legendy burskich commandos.
Lepiej żeby obierali sobie za bohaterów polskich komandosów z II wojny i żeby robili to w ramach ZHP, niż żeby działali w jakichś nieformalnych grupach fascynujących się Specnazem, Delta Force czy czymś tam innym. Abstrahuję tu od faktycznej treści i formy pracy tych czy innych drużyn, bo wiadomo, że patron czasem sobie jest na papierze, a życie drużyny płynie innym nurtem. Na pewno znalazłoby się w ZHP sporo drużyn im. Baden-Powella czy Zawiszy Czarnego czy innego stuprocentowo zgodnego z harcerskim kanonem bohatera, w których to drużynach nie wszystko wygląda pięknie, nie na każdym można polegać jak na Zawiszy itd.

Również uważam, że bohater powinien pokazywać drogę także (lub nawet przede wszystkim) na czasy pokoju i dlatego swojej drużynie zaproponowałem tego którego mam w podpisie.

Natomiast walki z nieprawidłowościami w pracy drużyn "paramilitarnych" nie zaczynałbym od deprecjonowania patronów związanych z polskim czynem zbrojnym w II wojnie światowej. Zwłaszcza w roku 60 rocznicy zakończenia wojny, w roku 60 rocznicy Jałty, kilka dni po tym jak pan Borell odmówił uczczenia pamięci ofiar zbrodni katyńskiej, i w roku w którym niektórym szkołom, ulicom i placom w Polsce próbuje się nadać bardzo wątpliwych z punktu widzenia polskiego patriotyzmu patronów.

Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 11 mar 2005, 18:58

dominik jan domin napisał:
Do technik AT po pierwsze potrzeba odwagi. A jak komuś brakuje, aby się podpisać imieniem i nazwiskiem... że pozwolę sobie zacytować: "juice" Ładne Po Ojcu
AT w wydaniu harcerskim to zawsze będzie zabawa i to tym gorsza, im bardziej będzie się komuś wydawać, że on to robi "na poważnie".
Weźmiesz odpowiedzialność za trupa, gdy któryś z twoich wychowanków zechce np. "odbić zakładnika"??
A kulturę fizyczną można trenować w inny sposób równie dobrze i atrakcyjnie.
A teraz co do meritum. Wydaje mi się, że Ty wyłącznie krytykujesz ludzi którzy pytają o techniki AT, chcą biegać w camo itd. Ja dostrzegam w tym mniej lub bardziej rozpaczliwe poszukiwanie ciekawego programu i kryjące się za tym nieszczęście ZHP - rozziew między oczekiwaniami i wciąż dawanymi na wyrost deklaracjami o "nowoczesnym programie", a szarą rzeczywistością programu ZHP pląsowo-świeltlicowego. Ile wciąż jest hufców, szczepów, drużyn, gdzie dominują pląsy i szyfr gaderypoluki? Ile jest proponowanych kursów, warsztatów, broszurek na temat pląsów i tzw. przerywników ze zbiórek, a ile jest na temat gier terenowych, puszczaństwa, survivalu, obozownictwa, itd., zwłaszcza na poziomie harcerzy i harcerzy starszych? W ilu przypadkach tzw. militaryzm w harcerstwie jest reakcją (owszem, nie najwłaściwszą) na biurokratyzm niektórych gremiów instruktorskich, na wciąż straszących harc-urzędników i harc-urzędniczki w garsonkach wychowane w czasach HSPS, albo na marketingowo-pedagogiczny slang niektórych młodych gniewnych reformatorów, w którym mowa jest tylko o produktach i projektach?

Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 mar 2005, 19:08

Nie trafiłeś.

GADERY POLUKI jako podstawa programu ZHP jest mi obca. Tylko, że u nas jest albo swietlicówka - pląsy i głupawe piosenki (dla odróznienia od piosenek), albo moro i AT.

Gdzież jest to puszczaństwo, mądrze pojmowany survival? Jakże tego brakuje. Nie krytykuję dobrze prowadzonych zajęć ze strzelectwa - bo zdaję sobie sprawe, że nie jest to robione w lasku, tylko na strzelnicy. Akcje AT sa robione w miejscach publicznych, harcerze obwieszeni nozami i bagnetami spacerują w miejscach publicznych.

Nie jest moja winą, że wiekszość poradniczków skupia sie na pląsach i mało rozwijających i mało skutecznych szyfrach.

Walczę z tym. Jak? W ramach próby hm. mam klika pomysłów coś zrobić. Efekty, niestety, nie będą w tym miesiącu. :(
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 11 mar 2005, 22:05

oj dawno mnie tu nie bylo.... nie chce mi sie nawet czytac wszystkich postow na ten temat bo i tak wszyscy sa na "nie" :D ja rowniez pozostane na "nie " i w tym wypadku(jak w wiekszosci) bedzie 4 nie czyli "odpadasz/ja":)....

"Samoobrona realna. Odpowiednie nastawienie do walki oraz elementy zaczerpnięte z dżudo i wojskowych systemów Bas-3 i Combat."

z tego co sie orientuje w polsce chyba zyje 1osoba zajmujaca sie systemem "bas-3" i z pewnscia nie nalezy do tej druzyny :D...bo nie naucza:]
to taka szybka notka o reszcie sie nie wypowiadam (nie warto) bo w koncu..."chodz nalezymy do ZHP interesuje nas AT" ...czy jakos tak :P
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

juice

Post autor: juice » 11 mar 2005, 22:09

Rafal napisał:

Po drugie - Dominik jest doświadczonym instruktorem i wypowiada się o harcerstwie. Na harcerstwie się zna - więc skąd zarzut, że Dominik nie ma pojęcia o temacie? A Ty jakie masz pojęcie?



Rafał
Domin jan dominik może i jest doświadczonym harcerzem ale w wydaje mi sie ze jest to typ harcerza uwielbijajacego plasy, i to jest jego głównym punktem programu w trakcie prowadzenia zbiórki, jeśli wypowiada sie że nie popiera użycia technik At w ZHP to widocznie nigdy tego niedoświadczył,
DOMINIKU MIAŁEŚ BYNAJMIEJ RAZ STYCZNOŚć Z CZYMŚ TAKIM JAK TECHNIKA AT, LUB OSOBA KTORA WIE CO NEICO NA TEN TEMAT???

A co do Ciebie drogi Rafale to z tego co wiem to sami wcześniej mówiliscie ze techniki At to nie harcerstwo więc zarzut ze dominik niema pojęcia w temacie wzioł sie stąd, że jak sam powiedziałes zna sie na harcerstwie a nie na technikach At ktore niesa czescia harcerstwa. w takim przypadku dochodze do wniosku, że dominik zna sie na AT jak świnie na gwiazdach, a moje pojęcie jest chyba troche szersze niz jego bo bardzo mnie takie techniki interesują.

z harcerskim pozdrowieniem CZUWAJ ! ! !

--
... WhitEstOck FreAks...

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 mar 2005, 22:32

juice napisał:
ale co innego gdy ktoś sie natym zna i wie oco chodzi w technikach AT. Techiki At nie mozna nazwać zabawą bo to juz jest coś bardziej poważnego niż pląsy. Osobiście chętnie pojechałbym z chętną częscia druzyny na szkolenie AT , gdyż uważam ze mozna to stosowac w działaniu drużyny,

Jakkolwiek sie nazywasz... gdzie z pracy drużyny wykorzystasz techniki AT?

I jeszcze jedno, w jakim pionie wiekowym masz drużynę?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 mar 2005, 22:39

Jestem tutaj od niedawna ale juz spostrzegłem że dominik jan domin wszystkim wytyka pokolei, brak nazwiska, mówisz że niemam odawgi?? <śmiech> raczej to nie brak odawgi a niechęć by tacy jak Ty czytali moje nazwisko. At w wydaniu harcerskim nie zawsze jest zabawą bo osobiscie znam osoby ktore jeździły na mini szkolenie prowadzone przez profesjonalistów i ztego co wiem harcerze także mmogli brac wtym udział, tylko trzeba mieć informacje co jak i gdzie, a Ty domin mówisz tak bo pewnie sam szerszy niż wyższy jesteś i o takim szkoleniu możesz tylko pomarzyć. Jeśli niewiesz niewypowiadaj sie w danym temaie bo widze, że nabijasz tylko posty i wypowiadasz sie w sprawach oktorych nawet niemasz pojęcia. Pozdrowienia =]

Po pierwsze druhu - nie obrażaj użytkowników forum. Dyskutujemy z argumentami, a nie z osobami. Jak nie masz argumentów i sięgasz po atak na osobę - to daj sobie luz i nie pisz tu.
Gdybym był moderatorem tego forum, zablokowałbym Ci wstęp po takiej wypowiedzi.

Po drugie - Dominik jest doświadczonym instruktorem i wypowiada się o harcerstwie. Na harcerstwie się zna - więc skąd zarzut, że Dominik nie ma pojęcia o temacie? A Ty jakie masz pojęcie?

Po trzecie - nieładnie, że się nie przedstawiasz. Boisz się? czego - własnych poglądów? Czegoś się jednak boisz, bo reagujesz agresją...


Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

mero

Post autor: mero » 12 mar 2005, 00:39

Hmmm widze ile osób tyle punktów widzenia :) Takie życie :)

Zasadniczo techniki AT nie mają na celu zabicia agresora za wszelką cena a jego ujęcie, zabezpieczenie obiektu i zapewnienie bezpieczeństwa ew. porwanym. Zabicie agresora jest wyjściem ostatecznym w przypadku kiedy nie ma innego wyjścia co rozumiemy przez bezpośrednie zagrożenie życia członków grupy AT, porwanych lub innych osób postronnych...

Co do systemu BAS-3. Twórcą systemu jest dr. Andrzej Bryl który nauczył kilku ludzi tego systemu. Nie został on jednak wdrożony z powodu na jego agresywne techniki które charakteryzują sią trwałymi uszkodzeniami ciała.

Jeszcze raz powtórze za Orcusem że techniki AT są DODATKIEM nie główną specjalizacją drużyny, bądz zastępu...

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”