ZHP paramilitarne

forum harcerskich drużyn obronnych
tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 17 mar 2005, 09:40

IwaN napisał:
My u siebie w grupie zajmujemy się obecnie głównie HSRD i HSP, ale jest też miejsce na turystykę, elementy ratownicze, itp. ja pracuję zawodowo jako przewodnik górski, ktoś jest zawodowym barmanem, inny inżynierem, jeszcze inni elektrykiem bądź mechanikiem.
Iwan zapomniales o swoim kucharzu :D
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 17 mar 2005, 15:10

wacekzory napisał:
..młodych harcerzy uczy się poprzez zabawę (chyba że mam nieaktualne wiadomości),
Chyba tak, bo mnie uczono że harcerzy "uczy się" przez grę, z przez zabawę to "uczy się" zuchy
;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 17 mar 2005, 16:01

wacekzory napisał:
Druhu Rafale zdaje mi się iż nie miałeś nigdy bliżej do czynienia z drużynami pro obronnymi, i denerwuje Cię wyłącznie widok harcerza w mundurze wojskowym. Ale do końca sam nie wiesz "z czym to się je", młodych harcerzy uczy się poprzez zabawę (chyba że mam nieaktualne wiadomości), a trudno uczyć terenoznawstwa czy pionierki w harcówce. Druha Iwana można moim zdaniem uważać za autorytet z tej techniki!! Ponieważ "zjadł zęby" w lesie ucząc harcerzy pionierki, terenoznawstwa, szanowania przyrody, czy elementów "alpinistyki"; itp.(więc ta specjalność posiada szersze pole działania jak widać) A co do biegania po lesie z gumowym karabinem, to w swojej historii przypominam sobie kilka, można by je zliczyć na palcach jednej ręki. Więc to nie była podstawa pracy lecz jakieś jej urozmaicenie (więcej razy szczelałem na szczelnicy z broni palnej z Bractwem Kurkowym, niż biegałem po lesie z gumową bronią)
Prosił bym jeszcze raz przemyśleć to co druh mówi (pisze), i proponował bym dokładniej poznać środowiska proobronne, a potem dopiero je tak "gorąco" krytykować!!!
Pozdrawiam
Czuwaj
Druhu:

1) jeśli w tej druzynie jest tak, jak piszesz, to chwała jej i jej druzynowemu. Jednak obserwując średnia ogólnopolską - ta druzyna jest ewenementem. Na ogół te zajęcia wygladają dokładnie odwrotnie :(

2) Harcerz w wojskowym (polskim) mundurze - o ile sam nie jest w wojsku - nie ma prawa chodzić. Polskie prawo tak mówi. A zatem Ci, którzy to łamią, uczą swoich harcerzy pogardy do polskiego prawa. I jak sie na to zapatrywać?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 17 mar 2005, 21:31

dominik jan domin napisał:
A zatem Ci, którzy to łamią, uczą swoich harcerzy pogardy do polskiego prawa. I jak sie na to zapatrywać?
juz bez przesady :] zreszta z tego co sie orientuje chodzi o mundury z MONu a przeciez wiekszosc mundurow kupowana jest przez harcerzy w sklepach militarnych bez pieczatek MONu tak,ze nic nie jest niezgodne z prawem...
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 17 mar 2005, 22:53

dominik jan domin napisał:
2) Harcerz w wojskowym (polskim) mundurze - o ile sam nie jest w wojsku - nie ma prawa chodzić. Polskie prawo tak mówi. A zatem Ci, którzy to łamią, uczą swoich harcerzy pogardy do polskiego prawa. I jak sie na to zapatrywać?
Chyba troche przesadzasz - dla mnie polski mundur wojskowy jest najlebszaym kompromisem cena/wygoda/jakosc dla harcerzy. Sam nosze "czysty" mundur wojskowy. Poza tym latwo mozna nabyc praktycznie identyczne egzemplarze dla calej druzyny.

Natomiast nigdy na mundurze ni powinno byc w zadnym wypdaku:
- orzelka(na nakryciu glowy)
- gapy wojskowej
- oznaczenia jakielkowiek jednostki
- oznaczenia jakiegokolwiek stopnia
- bialo-czrwonej flagi
gdyz sa to elementy typowo wojskowe i w tym momencie mozemy zostac oskarzeni o podszywanie sie pod wojskowego. Dotyczy to tez osob ktore dosluzyly sie w wojsku tego stopnia czy skakaly ze spadochronem.

Pozdr.
orcus

Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 18 mar 2005, 11:40

giwer napisał:
Tez uważam mundur za najwygodniejszy strój "do lasu", przynajmniej póki co. Już od jakiegoś czasu jednak zastanawiam się jak to jest z tym polskim prawem - można czy nie można? Skoro nie można, to dlaczego u nas przy jednostce jest sklepik gdzie można kupić mundury? Rozmawiałam nawet raz na ten temat z żandarmerią w Katowicach, mówili ze na pewno nie można nosic flag, ale tak do końca też nam nie wytłumaczyli jak jest. Ktoś z was wie coś o tym? Gdzie można znależć taki przepis?

Pozdrawiam
Poszukaj na forum mundurowym. Już wrzucalismy pełne teksty rozporządzeń.

Zabroniony jest polski mundur wojskowy NAWET PO POZBAWIENIU go oznaczeń wojskowych. I jest kompletna lista elementów zabronionych.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 mar 2005, 15:21

Moi drodzy militaryści. Zapominacie o jednym. Nie trzeba wszystkiemu nadawać sznyty wojskowego, aby być swietnie wyszkolonym/ Moim ulubionym przykładem jest TOPR.
I właśnie jeśli kogoś kręcą działania specjalne to chyba radziłbym iść w tym kierunku. Bez zbędnego uwojskowiania wszystkiego na siłę.

Mówię to też jako instruktor "po przejściach". Niegdyś nawet na łódkach nawet chciałem pływać tylko w czarnych bojach i glanach jako udawanie US NAVY :)

A co do munduru - tylko STRZELEC może nosić mundur pozbawiony oznaczeń - ma podpisane stosowne porozumienie. My nie możemy. I chyba nie będziemy nic takiego podpisywać.
Bo na wizerunek poztywnie to nam nie wpływa - zaburza to nasz wizerunek pokazując jako organizację o charakterze wojskowym, a coby nie było tak nie jest.

Do Bulona - 16 latków nie przyciąga się tylko programem. Nieświadomy wędrownik to żaden wędrownik.

A jeśli ktoś chce uprawiać AIKIDO to stworzymy drużynę AIKIDO? A jeśli ktoś chce uprawiać wędkarstwo to stworzymy drużynę wędkarską? Drużynę szachistów?
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 21 mar 2005, 10:01

g00rek napisał:
....Bo na wizerunek poztywnie to nam nie wpływa - zaburza to nasz wizerunek pokazując jako organizację o charakterze wojskowym, a coby nie było tak nie jest.
wizerunek...hmmm z tego co sie orientuje w warszawie wizerunek harcerzy nie przedstawia sie najlepiej i to nie z powodu "biegania w polowych mundurach" :/...
g00rek napisał:
Moi drodzy militaryści. Zapominacie o jednym. Nie trzeba wszystkiemu nadawać sznyty wojskowego, aby być swietnie wyszkolonym/ Moim ulubionym przykładem jest TOPR.
I właśnie jeśli kogoś kręcą działania specjalne to chyba radziłbym iść w tym kierunku. Bez zbędnego uwojskowiania wszystkiego na siłę.
a jesli kto chce, zeby we wszystkim co orbi (albo w przewazajacej wiekszosci) znajdowala sie wojskowosc? i jesli nie jest sam bo ma za soba cala druzyne z tradycjami? mysle, ze nie mozna wielu rzeczy tak poprostu zmienic. wiadomo sa granice itd itd ...
moim zdaniem wszelkie spory dotycza tego co opisalem wczeniej... druzyny z przerostem formy nad trescia (albo odwrotnie :]) niszcza wizerunek innym druzyna i moze nawet calemy ZHPowi... ale uwazam tez, ze jak druzyna by nei dzialala, jak by (moza az nad to) sie angazowala w specjalnosc czy co tam chce, jezeli wiezy w harcerskie idealy, wychowala sie w zwiazku i che wychowywac w tej organizacji to niech tak zostanie...
najsmutniejsze jest to, ze ludzie wypominajacy bordowym beretom najczesciej podaja ten sam argument i maja zwyczajny uraz do tego typu druzyn/ludzi dlatego nie stac ich na tolerancje (jak naprzykad mnie bedacego w szczepie o bardzo rozwinietej obrzedowosci szaro-szeregowej i wrecz zakorzenionych idealach harcerskich muszacego "bronic" swojej specjalnosci przez ludzi, ktorzy nie do konca zrozumieli na czym polega dzialanie ze specjalnoscia a mimo wszystko rozumiem ich...troszke:)))... albo sami kiedys bywali w takich druzynach i teraz maja uraz psychiczny(?) przed tym co robili w przeszlosci i nie chca zeby inni popelnli tego bledu (?) ...
tak sie rozpisalem, ze juz mi sie nie chce stukac w kawiature :)... pozniej cos doszkrobie ;)
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 23 wrz 2005, 18:51

Rafal napisał:
A odium spada na "proobronnych" bo oni właśnie udaja kogos innego niż są. Harcerz z zespołu artystycznego na scenie jest artystą. Harcerz wodniak (sternik) na wodzie według przepisów prawa jest kierownikiem małego statku. A harcerz "proobronny" z plastikowym karabinem w lesie kim jest?
Harcerz obronny "z plastikowym karabinem w lesie" (bzdura!) jest osobą o dobrej kondycji fizycznej, świetnie przygotowanym do przebywania i radzenia sobie w każdych warunkach, jest specjalistą w wielu dziedzinach nawet militarnych co jest poparte uprawnieniami państwowymi, jednocześnie wychowanie idące zgodnie z harcerską myślą rodzi w nim szacunek do przełożonych, zdyscyplinowannie i obowiązkowość oraz umiejętność widzenia dobra i zła. Taki harcerz obronny jest świetnie przygotowany do podjęcia pracy w jednostkach mundurowych, co często staje się celem owych harcerzy (wiem z autopsji) i jego doświadczenie stawia go ponad przeciętnego kandydata przez co ma szansę również się spełnić zawodowo i mieć szansę na dobrą przyszłość.
Tak wielu z Was krzyczy głośno, że celem ZHP jest wychowanie a drużyny obornne uwłaczają temu zadaniu ale nikt z Was nie pomyśli o takiej kwestii. Sami w ten sposób zachowujecie się jak dzieci, traktując harcerzy jak niedojrzałe osobniki chcące się tylko bawić i bawić bez końca nie myśląc o przyszłości.
Do druha Dominika:
Byłem w wojsku. Na teren jednoski wnosiłem sprzęt wojskowy, który był moją własnością za co byłem zatrzymywany. Po wyjaśnieniu nie było problemów. Byłem zatrzymywany przez ŻW w mundurze WP, po przedstawieniu się i nie posiadaniu żadnych emblematów wojskowych wszystko było ok. Jako harcerz byłem zaproszony na kurs strzelecki do jednostki wojskowej, gdzie bez problemu wymieniano nam nasze stare mundury WP na nowe. Wszędzie można kupić legalnie wojskowe mundury bez numerów ewidencyjnych żadnej jednostki wojskowej. Śmieszy mnie trochę Twój upór, bo nawet jeżeli istnieją takowe przepisy zabraniające noszenia "moro" to albo są nieaktualne lub nie uzupełnione albo źle rozumiane. Twierdzę tak dlatego, że skoro ani ŻW, ani same jednostki wojskowe, ani ktokolwiek inny nie mają pretensji o ich używanie to taka myśl musi nasuwać się sama. Myślę, że jesteś po prostu zagożałym przeciwnikiem noszenia tego typu umundurowania, bo Twoja działalność w ZHP nigdy nie zmusiła Cię, do zauważenia pozytywnych stron tego stroju ani jego praktyczności pod wieloma względami. Twój sprzeciw jak zakładam nigdy nie będzie miał siły przebicia w praktyce.
Do druha Tyszko:
Dh Iwan zachwalał Cię za Twoją postawę i ja również z wieloma argumentami się zgadzam. Nie mogę jednak przyznać Ci racji w tym jak potraktowałeś z góry autora tego wątku i to z bardzo prostego powodu. Mianowicie skreśliłeś go z góry za jego niefortunną wypowiedź nie zakładając w ogóle, że być moża osoba ta po prostu nie potrafi się stosownie wysłowić. Przecież mało kto wie z poza ZHP, że u nas nie używa się określeń takich jak militaryzm itp. Być może chłopak miał dobre intencje ale z życia codziennego zna tylko nazwę powszechnie używaną w"cywilu" jaką jest właśnie paramilitaryzm-militaryzm? Skąd może wiedzieć, że u nas jest tylko obronność? Ja rozegrałbym to inaczej i najpierw bardziej szczegółowo zapytałbym się, co go interesuje. Wtedy wiesz o nim wszystko i mówisz mu dziękujęa nie odrzucasz na wstępie. Być może byłaby to ta dziesiąta osoba, którą warto współpracować...?
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 28 wrz 2005, 20:45

Ursus napisał:

Do druha Tyszko:
Dh Iwan zachwalał Cię za Twoją postawę i ja również z wieloma argumentami się zgadzam. Nie mogę jednak przyznać Ci racji w tym jak potraktowałeś z góry autora tego wątku i to z bardzo prostego powodu. Mianowicie skreśliłeś go z góry za jego niefortunną wypowiedź nie zakładając w ogóle, że być moża osoba ta po prostu nie potrafi się stosownie wysłowić. Przecież mało kto wie z poza ZHP, że u nas nie używa się określeń takich jak militaryzm itp. Być może chłopak miał dobre intencje ale z życia codziennego zna tylko nazwę powszechnie używaną w"cywilu" jaką jest właśnie paramilitaryzm-militaryzm? Skąd może wiedzieć, że u nas jest tylko obronność? Ja rozegrałbym to inaczej i najpierw bardziej szczegółowo zapytałbym się, co go interesuje. Wtedy wiesz o nim wszystko i mówisz mu dziękujęa nie odrzucasz na wstępie. Być może byłaby to ta dziesiąta osoba, którą warto współpracować...?
przyznam, ze napisalem to zeby wyprzedzic "anty-obronnych" 8) i moze powinienem postapic tak jak opisales ale jezeli ktos zaklada, ze wstapi do jakiejs organizacji, klubu itd. w okreslonym celu i sie zawdziedzie to sa nikle sznse, ze sie utrzyma. poza tym nie pytal o "grupy paramilitarne z okolic katowic" wiec wiekszych informacji nie moglem mu udzielic :D
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 29 wrz 2005, 16:37

Nie no jasne, osobnik ten nie jest z naszego regionu, ale tak jak pisałem inne podejście np w formie najpierw zapytania o szczegóły jego zainteresowania rozwiązałoby sprawę. A z tym wyprzedzaniem "anty-obronnych" to masz rację:) Czasami taka myśl od razu nasuwa się na myśl ale z racji tego, że chyba oboje jesteśmy "anty anty-obronni " powinniśmy mieć jak najbardziej konstruktywne podejście aby nie stwarzać sytuacji do kreowania dziwnych teorii na nasz temat:)
Pozdrawiam - Czuwaj!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 28 paź 2005, 12:42

Chciałem powiedzieć, że sprawności typu "komandos" to pomyłka! Dlatego zniknęła z wymagań. Bo kim jest komandos - to specjalista w wielu dziedzinach, człowiek uniwersalny, który powinien umieć skakać, strzelać, posługiwać się sprawnie środkami łączności, prowadzić pojazdy różnego typu, bytować w terenie. Dltaego kończcie kursy spadochronowe, szkólcie się strzelecko, zdobywajcie prawo jazdy na motocykle i samochody, zdobywajcie kwalifikacje URTiP, uczcie się pływać, zdobywajcie uprawnienia PADI i CMAS, a sprawności to tylko polecić można z grupy "Trzy pióra".
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”