ZHP paramilitarne

forum harcerskich drużyn obronnych
Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 mar 2005, 01:32

Podsumowując:

ZHP zawsze starało sie dostosowac swój program do potrzeb otoczenia. Celem ZHP jest wychowanie dobrego obywatela. W czasie wojny, dobry Polak walczył z wrogiem i ZHP tworzyło Grupy Szturmowe które realizowały program.

Ale już tworząc GS tworzono plan na pojutrze, czyli na czas pokoju.

Przygotowanie do wojny GK Harcerzy zacząła w 1939 roku, a GH Harcerek w 1938... więc nie jest tak, że od zarania harcerzy przygotowywali sie do wojny. Mamy przygotować młodych ludzi do życia. W takim społeczeństwie w jakim ono jest teraz.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 12 mar 2005, 10:20

Rafal napisał:
Podsumowując:

ZHP zawsze starało sie dostosowac swój program do potrzeb otoczenia. Celem ZHP jest wychowanie dobrego obywatela. W czasie wojny, dobry Polak walczył z wrogiem i ZHP tworzyło Grupy Szturmowe które realizowały program.

Ale już tworząc GS tworzono plan na pojutrze, czyli na czas pokoju.
Z tą częścia podsumowania w pełni się z Tobą zgadzam.
Natomiast do następnej części:
Rafal napisał:
Przygotowanie do wojny GK Harcerzy zacząła w 1939 roku, a GH Harcerek w 1938... więc nie jest tak, że od zarania harcerzy przygotowywali sie do wojny.
konieczne jest uzupełnienie, bo podejrzewam że niechcący dokonałeś pewnego "skrótu".
Czytając go "literalnie" wychodziłoby na to że Organizacja Harcerzy dopiero w 1939 roku "obudziła się" wprowadzając dopiero wtedy "prowojskowe propozycje programowe".
A nie byłoby to zgodne z prawdą. Nie mam pod reką materiału ale kiedyś w "Harcerstwie" (o ile pamietam nr 2 z 1989 r.) czytałem ciekawy artykuł poświęcony finansowaniu ZHP (Oddział Łódzki)w latach 20 i 30, m.in. przez Ministerstwo Spraw Wojskowych. Ciekawa lektura.
Zresztą także z wielu innych źródeł wynika że poza pewnym okresem lat 20-tych, "wojskówka", jako istotny element programowy, była obecna w programie ZHP, głównie Organizacji Harcerzy.
Dlatego właściwiej byłoby napisać że w 1938 Organizacja Harcerek, a w 1939 r. Organizacja Harcerzy, zaczęły INTENSYWNE przygotowania organizacyjno-programowe do NIEUCHRONNEGO, w ich ocenie, konfliktu wojennego.
Rafal napisał:
Mamy przygotować młodych ludzi do życia. W takim społeczeństwie w jakim ono jest teraz.
Co do tego zgadzamy się całkowicie.
Oczywiście możemy różnić się co do oceny społeczeństwa,
"......jakim ono jest teraz......" ;)
oraz oceny wyzwań wobec których ono stoi.

P.S.
Możemy, co nie oznacza że musimy. :)
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 12 mar 2005, 15:26

tak tyszko- przychodzi chlopak i pyta cie o druzyne paramilitarna a ty mu mowisz- nie stary u nas nie bawimy sie w wojsko, u nas sie wychowujemy...doskonale.
jak przyjdzie mi chlopak i powie ze chce u mnie plywac na lodkach to go wywale i powiem spadaj do klubu zeglarskiego bo u mnie sie wychowuje :D

BOSKO >>>>NC
Braci się nie traci

IwaN

Post autor: IwaN » 12 mar 2005, 18:08

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 mar 2005, 20:23

IwaN napisał:
Tak swoją drogą dh Rafale, jak widać nawet osoby o wychowaniu proobronnym potrafią myśleć logicznie i nie namawiają ślepo do tego że harcerz-komandos to najlepsze rozwiązanie ;)
Pozdrawiam wszystkich.
Czuwaj
Tak swoją drogą... gdzie napisałem, że osoby o "wychowaniu proobronnym" nie potrafią myślec logicznie? Prosze IwaN nie mijaj się z prawdą....

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 12 mar 2005, 22:32

bulon napisał:
tak tyszko- przychodzi chlopak i pyta cie o druzyne paramilitarna a ty mu mowisz- nie stary u nas nie bawimy sie w wojsko, u nas sie wychowujemy...doskonale.
jak przyjdzie mi chlopak i powie ze chce u mnie plywac na lodkach to go wywale i powiem spadaj do klubu zeglarskiego bo u mnie sie wychowuje :D

BOSKO >>>>NC
jak juz pisalem paramilitaryzm nie jest glownym celem dzialania druzyn proobronnych :] a czlowiek zakladajacy ten topic szukal
grupy survivalowej/paramilitarnej
z jego wypowiedzi osobiscie wywnioskowalem, ze bardziej niz harcerzem chce zostac militarystom/survivalowcem z tad moj post:]....nie jestem zwolennikiem trzymania ludzi na sile w ZHP i starania sie posciemniac czego to sie nie robi w druzynie byle by ludzie wstapili...czu czuj CZUWKA! ;)
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 13 mar 2005, 12:32

nie wiesz jakie sa pobodki tego chlopaka by wstapic akurat do harcerstwa. przecietny 16ltaek nie wstaje rano i nie mysli sobie nagle- ide do harcerstwa.
nie spuszczaj go od razu bo nie wspomnial ze chce byc harcerzem calym zyciem
Braci się nie traci

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 13 mar 2005, 12:47

bulon napisał:
nie wiesz jakie sa pobodki tego chlopaka by wstapic akurat do harcerstwa. przecietny 16ltaek nie wstaje rano i nie mysli sobie nagle- ide do harcerstwa.
nie spuszczaj go od razu bo nie wspomnial ze chce byc harcerzem calym zyciem
Zgadzam sie z Toba co to tego ze nie nalezy skreslac ludzi, ktorzy na starcie nie dokalruja "bycia harcerzem calym zyciem", ale szukanie grupy paramiliarnej ktora uczy jak sprawnie zabijac, montowac miny/bomby etc.(przejaskrawiam celowo) nie jest dobra pobudka do wstapienia do ZHP.

Harcerstwo jest dla kazdego ale nie dla wszystkich... nie kazdy clzowiek musi pasowac do tej organizacji, zwlaszcza w wieku wedrowniczym, gdy ma juz swoje uksztaltowane zasady i moze _nie_chciec_ z nich zrezygnowac, by nie wyrzec sie siebie. Szuka czegos czego ZHP nie moze(lub nie powinno) mu dawac.

Chcec pomocy innym(wbrew pozorom to powod wstapnienia do ZHP wielu ludzi), nieprzecietni ludzie, podobne zasady... mysle ze wymieniac mozna duzo slusznych pobudek.

Jestem raczej przeciwny suzkaniu na slie sposobow na przyciagniecie ludzi. Wole robic cos dla 9 prawdziwych harcerzy niz 40 ktorzy tylko zwyczajowo nosza mundur a z harcerstwem maja malo wspolnego.

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 13 mar 2005, 16:27

biorac pod uwage roznorodnosc druzyn proobronnych w zhp czyli:
[1]druzyny "czysto harcerskie", w ktorych specjalnosc nie jest glownym celem dzialania lecz pomocom w "wychowaniu harcerza"
[2]duzyny, w ktorych glowny nacisk kladzie sie na proobronnosc wrecz wyolbzymiajac ta specjalnosc i zapominajac o zhpowskich idealach (btw przez, ktore inne srodowiska tego typu sa wrecz wysmiewane bezpodstawinie w zhp)

moje wczesniejsze posty z mojego punktu widzenia sa jak najbardziej trafione w temat dlatego, ze tych[1]szych druzyn jest niestety mniej :/ a trafiajac do takowej, osoba nastwaiona na "bum" militaryzmu, ktory chciala by otrzymac predzej czy pozniej sie zawiedzie.
Natomiast trafiajac do [2] jej wizerunek harcerstwa zostanie skierowany najprawdopodobniej niepotrzebnie w zla strone (czyli w strone harcerza=rambo).... mozemy dalej polemizowac chociaz uwazam ten temat ze niepotrzebny. czuwka
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 13 mar 2005, 18:01

Tyszko trafiles w sedno. Popieram w 100%. Dla mnie EOT.

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

IwaN

Post autor: IwaN » 14 mar 2005, 11:31

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 14 mar 2005, 14:21

IwaN... tezy jakie lansuje brzmią:
1. "uprawiać" specjalności mozna nie tylko w druzynie specjalnościowej
2. Wskazane jest, zeby realizowac jak najwięcej specjalności, a nie fixowac się na jednej,
3. Specjalności powinny dotyczyć tego co jest prawdziwe, a nie powinny byc zabawą w wojsko, straż miejską czy w policję.

Więc jeśli druzyna zajmuje sie udawaniem wojska - tylko i wylącznie - to w mojej opini rzeczywiście może byc trudno o pełny rozwój.

A odium spada na "proobronnych" bo oni właśnie udaja kogos innego niż są. Harcerz z zespołu artystycznego na scenie jest artystą. Harcerz wodniak (sternik) na wodzie według przepisów prawa jest kierownikiem małego statku. A harcerz "proobronny" z plastikowym karabinem w lesie kim jest?
Podróbką, niepoważnym bawiacym się w wojsko chłopcem. I podtrzymuje stereotyp ZHP jako organizacji służącej zabawie, niepoważnej, infantylnej.

I oczywiście druzyny proobronne nie są złe z definicji. Tylko w systemie pracy ze specjalnością, już na wejściu sa ustawione w bardzo trudnej sytuacji, bo zawsze będą udawały coś innego.

Oczywiśce i inne specjalności maja swoje zagrożenia. Żeglarze często wpadaja w amok żeglowania zamieniając sie w zwykłe jacht-kluby, ale ta patologia nie jest systemowa.

Uważam, że zamiast sie obrażać (jak dziwnie często akurat proobronni na tym forum zachowuja się niekulturalnie i używają argumentów siły) nalezy o tym rozmawiać, opierając sie na faktach a nie na przyzwyczajeniach i tradycji. A odnosze wrażenie, że w przypadku specjalności proobronnej stosuje sie zasadę "jakoś to będzie".

Dlatego uważam, ze w pewnych grupach specjalności formuła pracy już się wyczerpała, ale nigdzie nia napisałam / powiedziałem, że trzeba likwidowac specjalności.

Rafał

Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

IwaN

Post autor: IwaN » 15 mar 2005, 22:10

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 15 mar 2005, 23:19

Ale Robert.
Ja trochę o tym pisze.
Nie ma nic złego w strzelectwie (to piękny sport i wyrabia mnóstwo potrzebnych cech) czy w spadochroniarstwie. To są świetne możliwoście realizacji wyczynu.

Tylko czy strzelectwo mozna uprawiać WYŁĄCZNIE w druzynie obronnej?
Czy spadochroniarstwo mozna uprawiac WYŁĄCZNIE w drużynie CzB?

Nie mam nic przeciwko HSP bo jest to służba potrzebna. Tylko jest to służba podejmowana przez osoby dorosłe w okreslonych okolicznościach. Czy potrzebujemy druzyn o takiej specjalności? Nie wystarczą przeszkoleni specjaliści?

Potrzebujemy specjalistów z zakresu spadochroniarstwa, ratownictwa, strzelectwa, potrzebujemy klubów żeglarskich szkolących np. instruktorów żeglarstwa i dbających o sprzęt, czy k;lubów strzeleckich umożliwiających harcerzom start w zawodach, ale czy potrzebujemy do tego specjalności rozumianych tak jak dzisiaj? Zamkniętych, hermetycznych druzyn zakręconych tylko na jednym działaniu?

I czy potrzebujemy poprzebieranych w wojskowe ciuchy dzieci (w wojskowe nie dlatego, że taniej, tylko dlatego, że bawimy się w wojsko) biegające z gumowymi karabinami po lesie?

Więc wydaje mi sie, że troche sie zbliżamy i mówimy prawie o tym samym.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

IwaN

Post autor: IwaN » 15 mar 2005, 23:29

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”