Nowy statut???

regulaminy i instrukcje w ZHP, propozycje zmian
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 06 paź 2008, 11:47

No to może zacznijmy tworzyć projekty i dyskutujmy o konkretnych projektach i konkretnych rozwiązaniach. Bo zjazd niebawem. Trzeba działać...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 12:25

No to zacznij.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

czacza
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 24 kwie 2005, 20:20
Lokalizacja: I Szczep DHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czacza » 06 paź 2008, 17:56

Maciek P pisze:Marcin, statut nie jest dla zastępowego. Statut jest przede wszystkim dla tych, którzy mogą z niego korzystać z racji posiadanych praw. A to w zasadzie instruktorzy.
Jasnę, statut nie jest dla zastępowego, bo jeśli drużyna działa sys. zastępowych to on prowadzi zbiórki zastępu co tydzień, a przyboczny i drużynowy tylko mu pomagają i organizują całą resztę, od papierków po biwaki i obozy.
Maciek P pisze:Poza tym, nie powiesz mi, że fakt, iż długi Chorągwi Dolnozagórnej nie obciążają rachunku twojej chorągwi jest ci obojętny.
Tą zmianę oceniam bardzo pozytywnie i cieszę się z niej, bo w bazie mojego hufca harcerze i instrukorzy zostawili kawałek sowojego życia, aby wyglądała bardzo przyzwoicie. I było by bardzo źle jak poszła by za długi kogoś tam, skąś tam.

Opisujesz także Maciku jakąś, mało prawdopodoną sytuację jakiegoś hufca, jeśli rzeczywiście istnieje to tylko można spuścić zasłonę milczenia.
Po pierwszę żeby hufiec istniał potrzeba aż 10 drużyn, po drugie o ile dobrze pamiętam drużynowi drużyn próbnych nie mają prawa głosu na zjeździe hufca. Zresztą zobacz jak wygląd rozkaz kom. hufca jak kończy się okre próbny, a leci to mniej więcej tak "zamykam okres próbny z wynikiem pozytywnym i przyjmuję do ZHP XX DH". A żeby zamnknąć okres próbny trzeba mnieć te 16 osób. Chyba że kom. hufca ma w tyłku standardy związkowe. Logika jest jasna drużynowi drużn prónych "nie istnieją w ZHP" to jak mieli by mieć prawo głosu.
Chyba, że przejaskrawiasz sytuację, to wiem o co ci chodzi:)
Maciek P pisze:Ja dodałbym oddzielenie pionu gospodarczo-finansowego i programowo-wychowawczego wraz z jednoznacznym przypisaniem: działacze (to było niegłupie, ale tylko w tym układzie), wspierający i specjaliści do pierwszego, a instruktorzy do drugiego. Drużynowy nie powinien zastanawiać się skąd ma wziąć kasę. Od tego powinna być wspierająca go struktura "cywilna". On ma wychowywać i mieć pomysły.
A tak teraz niby się nie dzieje? Po co niby są szczepy i po co ten cały program "szczepień" dla ZHP. Chyba właśnie po to, aby drużynowyn było łatwiej wychowywać, żeby mieli gdzie na czym, z czego uczyć i wychowywać. Choć raczej nie ma szans na oderwanie spraw gosp. od wychowawczych. Bo szczepowy nie wyczaruje tych kilku stów na czynsz za harcówkę. To drużyna musi je jakoś zdobyć. A jeśli to drużyna zdobywa środki to niby dla czego jacyś "cywile" mieli by decydować za niego na co może wydać kasę, albo jak używać sprżetu?
Po drugie od czego jest hufiec jak nie od spraw gospodarczych, to on zajmuje się pomocą dla drużyn w sprawach finansowych, utrzymuje "stanicę", jeśli taką ma. Pilnuje żeby wszystko było w zgodzie z prawem i regulacjami wewnętrzymi.
phm. Marcin Nowak HR
Drużynowy 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej męskiej
z-ca kom. I Szczepu DHiZ
z-ca prze. Komisji Rewizyjnej Hufca Poznań-Wilda

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 paź 2008, 18:33

czacza pisze:A tak teraz niby się nie dzieje? Po co niby są szczepy i po co ten cały program "szczepień" dla ZHP. Chyba właśnie po to, aby drużynowyn było łatwiej wychowywać, żeby mieli gdzie na czym, z czego uczyć i wychowywać. Choć raczej nie ma szans na oderwanie spraw gosp. od wychowawczych. Bo szczepowy nie wyczaruje tych kilku stów na czynsz za harcówkę. To drużyna musi je jakoś zdobyć. A jeśli to drużyna zdobywa środki to niby dla czego jacyś "cywile" mieli by decydować za niego na co może wydać kasę, albo jak używać sprżetu?
Po drugie od czego jest hufiec jak nie od spraw gospodarczych, to on zajmuje się pomocą dla drużyn w sprawach finansowych, utrzymuje "stanicę", jeśli taką ma. Pilnuje żeby wszystko było w zgodzie z prawem i regulacjami wewnętrzymi.
Szczepy są przede wszystkim dla zachowania ciągu wychowawczego. Sprawy gospodarcze to szczegół.

Nie rozumiesz wogóle idei rozdzielenia spraw gospodarczych od programowo-wychowawczych. Chodzi bowiem o to by osoby zajmujące się sprawami gospodarczymi w organizacji nie miały wielkiego wpływu na sprawy wychowawcze. To powinno zmienić np. totalnie zakres obowiązków komendantów hufców, sposób ich powołania na funkcję itd. Czyli w hufcu byłby np. dyrektor skautowy zajmujący się cała sprawozdawczością, księgowością, rozliczeniami i to byłaby osoba zatrudniana np. przez komendę, oraz komendant hufca wybierany przez zjazd odpowiedzialny za działania wychowawcze.
Kolejna sprawą jest zmiana głupich ordynacji wyborczych nakazujących powoływanie jakiś chorych organów, komisji skrutacyjnych, komisji uchwał i wniosków i całego tego otoczenia psującego naszą samorządność. I niech mi nikt nie pisze, że to konieczne bo jeśli nie potrzebują tego skauci w innych krajach to nam to też potrzebne jak kwiatek do kożucha a powoduje jedynie problemy ze stosowaniem demokracji wśród nowych ludzi.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 19:53

No Sikor mniej więcej napisał w czym rzecz odnośnie gospodarki. Dodam z naszego, harcerskiego podwórka, że do 1948 roku w ZHP, a od 1990 w ZHP-1918 i od 1992 w ZHR pion gospodarczy był/jest oddzielony organizacyjnie! To znaczy, że od szczebla drużyny/szczepu istniał odrębny pion cywilny, w którym główną rolę odgrywali ex-instruktorzy (działacze) i rodzice harcerzy. Na szczeblu podstawowym było to Koło Przyjaciół Harcerstwa, którego zadaniem było m.in. zapewnienie drużynie miejsca na zbiórki i magazyn, załatwienie dobrych relacji z dyrekcją szkoły, a także zapewnienie zaplecza kadry gospodarczej na obóz. Na funkcję kucharki nie brał się "pani Czesi" za pieniądze, tylko mamę harcerza za darmo. Po obozie drużyna rozliczała się z kasy przed rodzicami harcerzy, a do wyższych władz przekazywała tylko zaświadczenie, o rozliczeniu obozu.
Tak drużyna była rzeczywiście własnością harcerzy i rodziców. KPH miało także wpływ na mianowanie drużynowego, tzn. osoba nie akceptowana przez KPH nie mogła pełnić funkcji drużynowego.

Na szczeblach wyższych miałeś obwód i okręg. I w obwodzie, czyli na szczeblu gminy/powiatu obwód skupiał KILKA hufców. Czemu? Raz, że osobno harcerek i harcerzy, ale w każdej z płci mogło być kilka hufców, bo hufiec był/jest programową wspólnotą drużyn. Stąd w ZHR masz hufce zuchowe i wędrownicze. Hufiec skupiał od 6 do 12 drużyn, był więc zastępem drużynowych i tak pracował.
I teraz istotna kwestia, którą poruszyłeś: to nie cywil decydował o wydaniu pieniędzy drużyny. Pion gospodarczo finansowy miał je zapewnić, ale o wydatkowaniu decydowali drużynowi.

Podobnie było na szczeblu okręgu (województwo), z tym, że tu były tylko dwie chorągwie, męska i żeńska. I znowu ciekawostka: chorągiew przede wszystkim zajmowała się szkoleniem. Program robiły hufce. Do zadań chorągwi należało wyłącznie to, co przerastało możliwości hufców. Nie były to więc obecne "urzędy d.s. harcerstwa". Komendant chorągwi mógł zawodowo robić coś zupełnie innego, a chorągwią zajmować się "po pracy" i dawał radę, bo jego interesowała tylko koordynacja programów hufców i szkolenie. Nie zajmował się finansami, gospodarką, nawiązywaniem kontaktów. Od tego był przewodniczący okręgu.

I tak aż do szczebla centralnego. W tym systemie przewodniczący ZHP miał sens, bo był osobą spajającą trzy piony organizacyjne: harcerek, harcerzy i cywilny. Naczelnicy zajmowali się znowu programem i szkoleniem, a nie nawiązywaniem kontaktów i współpracą. Od tego był przewodniczący.

Taki system umożliwiał pełnienie funkcji społecznie, bo to, za co dziś odpowiada jedna osoba było rozłożone na min. trzy osoby. Po drugie miałeś ograniczenie zakresu kompetencji wyższych instancji, które generalnie miały za zadanie ułatwiać pracę drużynom. Nie było "urzędów d.s. harcerstwa", tylko wspólnoty instruktorów i rodziców oraz sympatyków harcerzy. Nie miałeś problemu palących i pijących instruktorów, których nie można wyrzucić, bo są potrzebni ze względu na swoje układy. W tamtym systemie przechodzili do pionu cywilnego i dalej służyli harcerstwu, ale nie jako wychowawcy. Nie musieli więc stanowić wzoru osobowego.

A co do p.j.o. może to i jest teoria, ale dobry system, to taki, który przewiduje wszystkie możliwe luki i obejścia. Taki stan, jak piszesz, jest dziś. Ale jaką masz gwarancję, że jeśli zaczniemy wprowadzać prawo wyborcze dla p.j.o., to najbardziej zainteresowani nie obniżą wymagań?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 07 paź 2008, 09:58

czacza pisze:po drugie o ile dobrze pamiętam drużynowi drużyn próbnych nie mają prawa głosu na zjeździe hufca. Zresztą zobacz jak wygląd rozkaz kom. hufca jak kończy się okre próbny, a leci to mniej więcej tak "zamykam okres próbny z wynikiem pozytywnym i przyjmuję do ZHP XX DH".
¬le pamietasz.
Statut nie rozróżnia drużyn "próbnych" i "nie-próbnych". Są druzyny, i już.

A cytat z instrukcji jest "trochę" inny:
3. Drużyny
3.2. Zmiany organizacyjne
(w tym również powołanie, rozwiązanie, łączenie i dzielenie drużyn)
Przykład:
3.2.2. Otwieram okres próbny drużynie wędrowniczej działającej przy Liceum Ogólnokształcącym w ...
3.2.3. Zamykam okres próbny i przyjmuję w poczet drużyn hufca drużynę harcerską działającą przy Gimnazjum nr 35 w ................... i nadaję jej numer ...........
3.3. Zwolnienia i mianowania drużynowych
Przykład:
3.3.1. Mianuję phm. Cezarego Drawicza drużynowym ................
czacza pisze:A żeby zamnknąć okres próbny trzeba mnieć te 16 osób. Chyba że kom. hufca ma w tyłku standardy związkowe.
Zgodnie ze "standardami związkowymi" można zamknąć takze przy 12 a w przypadku wędrowników nawet tylko 9.
czacza pisze:Logika jest jasna drużynowi drużyn prónych "nie istnieją w ZHP" to jak mieli by mieć prawo głosu.
Oczywiscie że nie istnieją. Bo nie są to "drużynowi drużyn prónych" tylko, po prostu, drużynowi.
Którzy mają prawo głosu.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Regulacje prawne”