Grunwaldzka Gra Internetowa

Zablokowany
Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 18 maja 2009, 11:33

Zaraz po poprzedniej wiadomości napisałem na tym forum PW w tej sprawie. Powiadomienie powinno przyjść mailem. Jeśli nie przyjdzie, to proszę o podanie adresu e-mail.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 20 maja 2009, 02:19

>> WIELKI KSIĄŻę LITEWSKI WITOLD nadał:

- rodowi AWDAńCÓW podlaskich wieś Rosochaty Róg i awans na starostwo kołomyjskie.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

wordzio
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 21 paź 2008, 16:38
Lokalizacja: 77 GŚDH Laskowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wordzio » 27 maja 2009, 15:42

A ja mam takie spostrzeżenie co do gry. Uważam, że "gra" jest w niektórych aspektach niesprawiedliwa:P Np.Ludzie za dużo jedzą a są za małe przychody... ale w sumie nie o to mi chodzi, chciałem się głównie skupić na wróżdach otóż przegraliśmy takową niedawno, no trudno stało się, mieliśmy prestiż ok.830 i wszystko poszło na tamten ród, ród który pracuje całą grę żeby sobie wyrobić pozycje nagle staje się zerem a tamten od zera do bohatera czy to jest sprawiedliwe czy nie powinno być tak ze połowa prestiżu idzie na tamtych, a połowa zostaje Nam? Na pewno ktoś w następnych postach napisze:"to dlaczego nie wyznaczyliście jednaczy?" My to zrobiliśmy, ale drugi ród (szkoda gadać) po kilku wiadomościach do nich jaśnie panowie raczyli odpowiedzieć, gdy wygrali... Niektóre zachowania drużyn(rodów) są po prostu chamskie i gra zamiast łączyć to dzieli bo na zlocie będą sytuacje że zamiast nas poparli kogoś innego i będą na siebie patrzyć spode łba. I jeszcze jeden przykład prosiliśmy rody, aby poparli nas we wróżdzie za jakąś kaskę był jakiś odzew bo dwa rodu nas poparły(prosze napisać kto to był bo nie pamiętam komu wysłać kaskę) a jakiś ród napisał wiadomość, którą odebraliśmy jako kpinę bo zastanówmy sie czy którykolwiek z nas by dał każdemu rodowi 5000gr w zamian za poparcie we wróżdzie chyba bardziej się liczy poparcie w rycerzach itd...
My do nikogo żalu nie mamy, no trudno stało się, no ale z drugiej strony zastanówmy sie czy gra łączy czy wręcz odwrotnie? Bo po co waśnić ze sobą rody to tak samo jakby dwie drużyny były w jakiejś kłótni...

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 27 maja 2009, 23:31

Co do jedzenia i przychodów - ubytek jedzenia jest mniejszy, jeśli mamy mniej ludzi do wykarmienia. Wiadomo, żer jeśli ktoś nie ma olbrzymich posiadłości, nie może utrzymywać zbyt wiele czeladzi.

Ale kilka słów w tej drugiej sprawie. Cieszę się, że Miłosz ją poruszył, bo jest bardzo ważna.

Na początek luźne uwagi.

1. Samo poparcie w sporze jednego rodu zamiast drugiego nie jest niczym złym.

2. Poręczenie za kogoś swoim rycerskim słowem w zamian za pieniądze jest chyba mało honorowe. Kupowanie sobie poparcia za pieniądze - cóż...
O tym, kto tak robi, wiedzą tylko strony takich transakcji. Powinny też wiedzieć, co myśleć o sobie nawzajem. Każdy ma wybór i nikt nie musi tak postępować.

Każdy z rodów uczestniczących w grze może przecież:

- w ogóle nie zająć stanowiska we wróżdzie,
- poprzeć kogoś z przekonania i z chęci udzielenia mu pomocy, nie biorąc za to pieniędzy,
- namawiać zwaśnione strony do porzucenia wróżdy.

Nie każdemu się to opłaca? Trudno jest zrezygnować z korzyści, które ma się na wyciągnięcie ręki? Tak, ale przecież nie tylko to się liczy :) Gra to tylko jeden z wymiarów, w którym funkcjonujemy, mniej ważny niż inne.

3. Nad średniowiecznymi rycerzami nikt nie stał i nie pilnował ich, żeby postępowali honorowo. Niektórzy z nich wcale nie byli "rycerzami bez skazy". Tak samo gra automatycznie nie zrobi z nas aniołów. Każdy ród sam decyduje o tym, jak postępuje. Jeśli ktoś zachowa się nie fair, to - tak jak w życiu - nie padnie od razu "rażony złotym gromem". Ale - tak jak w życiu - z pewnymi konsekwencjami musi się liczyć.

Miłosz zwrócił uwagę na bardzo ważną rzecz: jak to się ma do bycia w w naszej wspólnej grunwaldzkiej Rodzinie. Podejmując wszelkie decyzje w grze musimy pamiętać, ze przecież prędzej czy później spotkamy się na Zlocie, będziemy musieli spojrzeć sobie w oczy, będziemy stać obok siebie na apelu, razem się bawić itp. Warto mieć to na uwadze.

To my decydujemy, a nie mechanizmy.

I tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.

I jeszcze jedno: jedną z ważniejszych zdobyczy kultury rycerskiej była zasada, że WSPÓŁZAWODNICTWO NIE STOI NA PRZESZKODZIE PRZYJA¬NI. W średniowieczu nieraz zgodnie przerywano bitwy na godzinę lub dwie, by znieść rannych z pola bitwy i ich opatrzyć, posilić się i odpocząć. Nieraz zdarzało się, że rycerze z przeciwnych armii przychodzili dzielić się z przeciwnikami jadłem i napitkiem. Potem wracali do bitwy, ale nie zwalniało ich to z zasad rycerskiej uprzejmości poza walką. Tak samo było w turniejach, w których potykali przecież także przyjaciele i sąsiedzi. Tak było przy braniu jeńców, których nie trzymano latami w lochach, tylko puszczano do domu na rycerskie słowo, wiedząc, że ludzie honoru dotrzymują takich zobowiązań. Z takich wzorców wziął się potem ideał gentlemana, tego uczono w szkołach oficerskich.

Nie mam cienia wątpliwości, że nasze rody będą umiały odłożyć na bok konflikt interesów, kiedy spotkamy się na Grunwaldzie. Że wybiorą WSPÓŁZAWODNICTWO, a nie RYWALIZACJę. Że będą umiały razem działać i bawić się. Wierzę też, że kiedy poznamy się lepiej, będzie nam łatwiej zrezygnować z doraźnych korzyści w grze, żeby nie skrzywdzić grunwaldzkich braci.

W końcu jesteśmy Wspólnotą i to się najbardziej liczy :)
Ostatnio zmieniony 27 maja 2009, 23:32 przez Svensson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

wordzio
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 21 paź 2008, 16:38
Lokalizacja: 77 GŚDH Laskowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wordzio » 28 maja 2009, 13:15

Druh ma rację jeżeli o Nas chodzi to wybieramy współzawodnictwo. Tylko nie rozumiem jednej rzeczy dlaczego zabierać "cały dorobek" rodu a nie np.połowe czy 3/4, bo wyobraźmy sobie sytuację jakiś ród już pod koniec GGI będzie miał ok.3000 prestiżu i bedzie miał wróżdę i pech będzie tak chciał że ją przegra to wtedy ten ród jest przegrany i nie ma co liczyć na wystawienie pożądnej chorągwi (jeżeli nie zrobił tego wcześniej). To jest akurat taki przykład (nie wiem czy dobry) ale i tak żal by było stracić cały prestiż z powodu jakiejś wróżdy.

sypa
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 23 lis 2007, 18:35
Lokalizacja: 12 DSH im.Zawiszy Czarnego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sypa » 29 maja 2009, 07:29

Zasady są dla wszystkich identyczne = sprawiedliwe.
Ale sztuką jest szukać błędów u siebie a nie wszędzie dookoła.
Nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Pytanie brzmi tylko ile czasu i pracy trzeba w to włożyć.

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 29 maja 2009, 10:51

wordzio pisze:wyobraźmy sobie sytuację jakiś ród już pod koniec GGI będzie miał ok.3000 prestiżu i bedzie miał wróżdę i pech będzie tak chciał że ją przegra
Rzeczywiście, to by było bez sensu. Zrobimy tak, żeby po Zlocie moduł wróżd nie był już czynny. Oczywiście oprócz tych ostatnich trwających jeszcze wróżd. Zwłaszcza że (tu: donośne bicie się w piersi) moduł wróżd nie spełnił dokładnie takiej roli, jaka była zakładana na początku - patrz niżej.
wordzio pisze:Druh ma rację jeżeli o Nas chodzi to wybieramy współzawodnictwo. Tylko nie rozumiem jednej rzeczy dlaczego zabierać "cały dorobek" rodu a nie np.połowe czy 3/4, bo
Zgoda, utrata całego prestiżu to naprawdę bardzo dużo. Ale takie ryzyko służy dwom ważnym celom:

1) żeby nie było masowego korzystania z wróżdy jako sposobu poprawy swojej sytuacji w grze (i tak się dzieje - bardzo niewiele rodów z tego skorzystało),

2) kiedy jeden z rodów gniazdowych traci cały prestiż, szanse całego rodu herbowego znacznie spadają; stan wróżdy, czyli - jak widać - całkiem poważnego zagrożenia, ma powodować wielką mobilizację rodów herbowych, aktywnie działających w obronie dotychczasowych zdobyczy; i tak zainteresowanie innych rodów wróżdą współrodowców było dotąd mizerne - gdyby ryzyko utraty prestiżu było mniej poważne, inne rody tego samego herbu mogłyby się tym w ogóle nie przejąć.

Na koniec dodam, że źródła prestiżu są jak najbardziej odnawialne ;) Zwłaszcza że przed nami okazowanie (=Zlot), gdzie każda aktywność drużyny będzie się przekładać na sytuację w grze. To potężna okazja do zdobycia szeregu korzyści w GGI. Myślę, że układ sił może się zupełnie zmienić.
Ostatnio zmieniony 29 maja 2009, 10:52 przez Svensson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Bartu$$
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 22 maja 2009, 18:50
Lokalizacja: Polaris
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Bartu$$ » 05 cze 2009, 22:36

Zastanawiamy się, co dzieje się z naszymi czeladnikami, których posłaliśmy na szkolenie. Jeden szkolił się 1,5 roku a dodatkowo nie ma go już 2 kolejne miesiące. Inni mieli wrócić na Gromniczną, bodajże w styczniu 1402, a mamy już wrzesień 1402r. Z innymi jest podobnie.

Vasemir
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 08 cze 2009, 13:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vasemir » 08 cze 2009, 13:51

Mi w grze natomiast brakuje walk między rodami czy chociażby rejz na ziemie dalsze. Fakt, Jagiełło nie był słabym królem, ale jako, że pochodził z nowej dynastii, to nie wszyscy chcieli go słuchać. A tereny graniczne chyba zawsze były miejscami konfliktu lokalnych książąt. Narazie jedyny sens utrzymywania armii to minimum potrzebne na budowę warowni czy zamku.

Cóż... moim zdaniem albo gra ma nauczać ideałów, albo odwzorowywać realia historyczne. Ktoś powiedział, że zdarzali się rycerze ze skazą. Ja powiem raczej, że to właśnie ci bez skazy "zdarzali się".

Wróżdy. Niby można poprzeć kogoś tylko ze względu na sympatię do danego rodu, ale jak mówiliście, każda sytuacja niesie konsekwencje. Narazie interakcja rodów jest na tyle rzadka, że tego nie widać, ale wsparcie tego, a nie innego rodu powinno nieść konsekwencje polityczne.
Narazie zostaje tylko motyw pieniędzy - popieramy tego, kto więcej zapłaci. Bo jeśli chodzi o wartości ideologiczne i honor, to trzeba byłoby znać obraz sytuacji, a jedno zdanie (np. "X zabił Y na drodze") mówi zbyt mało na podjęcie takiej decyzji.


A już z innej beczki... Od dłuższego czasu czekamy na rozwiązanie sprawy Towarzystwa Jaszczurczego - nie było żadnej oceny Tochtamysza i Najmanów.

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 08 cze 2009, 14:27

> Wyprawy zbrojne

Były już takie organizowane i będą kolejne, ale muszą być zgrane z prawdziwymi zdarzeniami historycznymi. Najbliższa jest wojna litewsko-krzyżacka 1403.


> Rycerskie ideały w GGI

Gra sama niczego nie nauczy. Nasze najważniejsze ideały dają się zastosować bez względu na epokę historyczną. A harcerstwo (i drużynowy-wychowawca) jest od tego, żeby nam je wpoić.


> Wróżdy

Konstruując obszerną i szczegółową (a przecież fikcyjną) historię, od której rozpoczęła się wróżda, całkiem dowolnie mógłbym skazać dowolny ród na przegraną we wróżdzie. Rozpoczynające ją zdarzenie dodaje tylko kolorytu grze, ale nie może być podstawą do wywnioskowania, która strona sporu ma zdecydowanie rację - bo wtedy arbitralnie decydowałbym o czyimś sukcesie albo niepowodzeniu w grze. Jedni uznają, że brak im merytorycznych podstaw do zajęcia stanowiska we wróżdzie i nie zajmują żadnego stanowiska. Innym sama przychylność dla wybranego rodu (albo interesowność) pozwala podjąć decyzję i zająć stanowisko. Chyba trudno opracować rozwiązanie, które realizowałoby tyle celów, ile postulatów się zgłasza. Ale jeśli ktoś je opracuje, chętnie je wcielę w życie :D


> Towarzystwo Jaszczurcze

To zadanie zostało rozliczone razem z II misją (rody otrzymały odpowiednio większe korzyści). Spośród tych dwóch rodów nagrodzony został tylko ród Tochtamysza, bo Najmanowie przysłali z późniejszą datą to samo, co wcześniej Tochtamysz.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Vasemir
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 08 cze 2009, 13:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vasemir » 08 cze 2009, 15:21

Propozycje do rozwiązania wróżd? Chociażby rozesłanie wici kilku rodom z plotkami o tym, jak było - tj. z relacjami niektórych świadków. Rodów jest chyba kilkadziesiąt, aktywnych kilkanaście - więc gdyby rozesłać tych 4-5 wersji zdarzenia, to już rody mogłyby się ze sobą kontaktować i wymieniać informacjami.
Może "jakość" relacji zależałaby od ilości prestiżu rodu? Chłop potężnego księcia raczej nie okłamie, a już z jakimś sołtysem takich problemów mieć nie będzie. Tym samym wzrosłoby znaczenie prestiżu, bo jak narazie mam wrażenie, że dodaje tylko chłopów, których nie warto zatrudniać więcej niż na absolutne minimum.


Wyprawy zbrojne - no cóż... Znowu ten sam problem - możliwości w grze, a realia historyczne. Uważam, że gra powinna się zaczynać zgodnie z realiami historycznymi oraz najważniejsze wydarzenia w Polsce i Europie powinny być zgodne z takimi - ale reszta powinna należeć do graczy. Bo jeśli trzymać się właśnie tylko realiów, to końcowy cel gry - wystawienie najliczniejszej chorągwi zbrojnej - już byłby 'zaklepany'.

Bartu$$
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 22 maja 2009, 18:50
Lokalizacja: Polaris
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Bartu$$ » 08 cze 2009, 20:39

hmm a czy dostaje odpowiedź na moje wyżej postawione pytanie ??

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 08 cze 2009, 22:20

Jeśli otworzy Druh Waszą skrzynkę w GGI, to tak ;)
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Bartu$$
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 22 maja 2009, 18:50
Lokalizacja: Polaris
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Bartu$$ » 09 cze 2009, 10:31

przykro mi ale żadna wiadomość do nas nie doszła :/

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 09 cze 2009, 17:43

O! :/ To napiszę tu PW
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wspólnota Drużyn Grunwaldzkich”