I Zlot "Desantowców" 14-16.12. 2007 Gorzów Wlkp

poświęcone ogłoszeniom nt. imprez
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 23:29

mariuszm pisze:Maciek:

Ratownictwo jak najbardziej, ale ćwiczmy resuscytację, a nie wyciąganie z palącego się helikoptera :-)

Ja niczego nie kwestionuję. Piszę co mi się nie podoba i dlaczego na pewne rzeczy się nie zdecyduję. To jak z tym nowym wątkiem?
Ale to ty dopisałeś palący się helikopter. Ani Czesio, ani ja słowem o nim nie wspomnieliśmy.

Owszem, u mnie na "Piekielnym weekendzie" jest ratowanie pilotów (nie palącego się) helikoptera, ale to tylko fabuła. Istotą jest udzielanie I pomocy pod stresem zbliżającego się "wroga", czyli bez "komfortu", że "mam 4 minuty".

Natomiast w opisanych tu wcześniej grach wogóle tego nie było. I to mnie właśnie drażni w dyskusjach z pacyfistami. Wy wogóle nie dyskutujecie z tym, co robimy, tylko z tym, co kiedyś gdzieś widzieliście albo co wam się wydaje, że robimy. A taka dyskusja jest nieuczciwa. Trudno, żebym uzasadniał nie swoje decyzje i bronił cudzych koncepcji.

Więc proszę, dyskutujmy o grze Czesia i grze mojej, a nie o czymś, co dla nas jest abstrakcją.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 23:39

marcinszczurus pisze:tak macie racje cwiczmy resustytacje i jak postepowac w razie buli brzucha. tak i to sie czesto przydaje powiem nawet przede wszystkim to. zapytajcie swoich harcerzy co ich bedzie bardziej ciekawilo jakas zabawa w terenie no dajmy na to na punkcie jakis rozbity samochod czy to jak stanie druhna i bedzie monotonnie mowila: "tu macie przyklad zlamania otwartego a tu zawal zrobcie wszystko by ich odratowac" i co oni wam na to powiedza?? zastanowcie sie nad tym. a co do chodzenia w usie po miescie to mi na przyklad nie przeszkadza bo zawsze jakos trzeba sie dostac do lasu zeby sie zamaskowac a kilku par spodni i butow ze soba nosil nie bede
Ale do tego, żeby zrobić dobrą, realistyczną pozorację nie trzeba od razu biegać w hełmie na głowie.
Popełniasz błąd suzuki: albo twoja opcja albo nic. Albo zgrywanie komandosa, albo nudny wykład.

Chłopie, co jest bardziej prawdopodobne: rana postrzałowa, czy skręcona kostka? Jaki ubiór jest bardziej realistyczny: trepy, czy adidasy?

Jak na Piekielnym zrobiliśmy kiedyś pozorację wypadku masowego, to mimo wcześniejszego zgłoszenia (z opisem) na policję, mieliśmy trzy wizyty radiowozów (w ciągu 15 minut) sprawdzających, czy to rzeczywiście tylko ćwiczenia.

Zresztą, wejdź na
http://picasaweb.google.com/galerie.hsp ... DruYnowych

Tam są zdjęcia z dwóch pozoracji: napad dresów na obóz i wybuch niewypału wrzuconego do ogniska przez dzieci.

A co do plam, to zgadzam się z Szerszeniem, choć zdarza mi się tej zasady nie trzymać, kiedy priorytetem jest jednolitość. Ale bardzo nie lubię od niej odstępować.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 23:40

g00rek pisze:
Mysiek pisze:Rozumiem o czym piszesz, ale G00rek rzucił tematem, moim zdaniem, by wywołać burze. Bo ton jest mocno zaczepny.
Mysiek. Zanim doszedłem do obecnego stanu harcerskiej świadomości dałbym się pokroić za każdy osprzet wojskowy. Na mojej półce nadal stoi katalog ROTHCO i opis konfliktu w Wietnamie.

I to z tej perspektywy - pseudokomandoskiej - postrzegam właśnie bezsens, gdy wszelacy komandosi chodzą w woodlandzie po mieście :) Skoro już chcą być tak komandoscy... A jeszcze w polskich marchewkach uszytych z najgorszego materiału w historii - US18? No dobra, nic już nie piszę :) Nie mogłem się powstrzymać :)
Ale to powoduje, że masz "skręt neofity". :P
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 23:45

Maciek P pisze:Ale to powoduje, że masz "skręt neofity". :P
Ee. Ja trochę z dystansem to pisałem :) Ale jak ktoś koniecznie chce się maskowac w mieście, to niech robi to profesjonalnie :) I przeczyta pałkiewicza o dżungli miasta :D
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 00:00

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Ale to powoduje, że masz "skręt neofity". :P
Ee. Ja trochę z dystansem to pisałem :) Ale jak ktoś koniecznie chce się maskowac w mieście, to niech robi to profesjonalnie :) I przeczyta pałkiewicza o dżungli miasta :D
:) mnie bardziej śmieszy jak się malują. Swoich nauczyłem jednego: jak się umiesz zamaskować bez bajerów, a nawet bez plamiaka, to szminka przyda ci się tylko na randkę.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 20 lis 2007, 01:49

Forum jest bardzo edukacyjne :-) Dziś dowiedziałem się, że jestem pacyfistą :-)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 01:57

Sorki, jak to ci przeszkadza, ale taki wniosek wysnułem z twoich rozsianych po forum wypowiedzi. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 20 lis 2007, 15:45

Maciek P pisze:A co do plam, to zgadzam się z Szerszeniem, choć zdarza mi się tej zasady nie trzymać, kiedy priorytetem jest jednolitość. Ale bardzo nie lubię od niej odstępować.
Maćku ostatnio widziałem ZHR owców w USie wyglądali jak zaniedbane dzieci itp:P. Rękawy za długie halówki do USe i beret założony jak moherowy :P I to jest jednolitość. Chyba nie dla mnie pogarda dla nich i tyle. Widziałem twoją drużynę w US i prezentuje się dobrze bo są tam ludzie już wyrośnięci a nie dzieci. Dlatego ja dla swojej drużyny myślę o oliwkach do munduru a do lasu Brytyjki itp :P

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 15:49

No na pewno, stosując cokolwiek trzeba myśleć. Zresztą, u nas od początku zwracało się uwagę na wygląd. Nawet w moraczu masz wyglądać jak ludź.

A swoją drogą właśnie od moraczy odchodzimy na rzecz kantów. :)
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 15:59 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 lis 2007, 16:04

Hmmm, czytając ten wątek można w niektórych wypowiedziach odczytać nowe znaczenie hasła be preparied czy też naszego "czuwaj"
"Czuwaj" to znaczy bądź gotów zawsze zwiać... błeeee
zaczynam trybić co przeszkadza niektórym nasza rycerskość w PH :/
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 16:04 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

marcinszczurus
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 18 lis 2007, 22:50
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marcinszczurus » 20 lis 2007, 16:16

no wiecie jak ktos nie wie z czym to sie je to niech sie w USa nie ubiera bo to jest jak profanacja a jak sie umiesz zamaskowac to wystarczy miec odpowiedni ubior reszta sie znajdzie a ubior to nie koniecznie moro:)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Imprezy”