I Zjazd Wirtualny ZHP

forum poświęcone tematyce harcerskiego internetu
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 wrz 2007, 19:08

sikor pisze:widzę szwedów i duńczyków którzy poprzez dzieci w szkole dotarli do ich rodziców i dziadków
Nie jestem zwolennikiem docierania do dorosłych poprzez dzieci. Rodzi to zbyt dużo potencjalnych zagrożeń.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 19:09

Czesiu ale to zadziałało w wielu krajach unii Europejskiej. Dlaczego nie miałoby i u nas ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 10 wrz 2007, 19:10

Rozmawiacie tutaj o "wirtualnym zjeździe" i pojawiają się problemy natury technicznej.

Może uznacie to za OT, ale korci mnie przedstawienie swojego (bardzo ramowego) sposobu na dotarcie z wyborem władz do szeroko rozumianych "mas" harcerskich.

Oddzielmy statutowo dwie rzeczy.

1.Zjazd ZHP.
Zostaje zjazdem, ciałem mającym wybrać postawowe kierunki rozwoju ZHP itd. Można też zastanowić się nad drugim rozwiązaniem. Taką modyfikacją Rady Naczelnej by podołała temu zadaniu łącznie z praca nad Statutem.

2. Wybory władz naczelnych odbywaja się pięcioprzemotnikowo z zachowaniem ponizszych zasad:
zasada tajności - głosowanie przebiega w odseparowaniu, jest anonimowe, a karty do urn wrzuca się osobiście,
zasada bezpośredniości - wyborcy w drodze głosowania sami – bez żadnego pośrednictwa – przesądzają w sposób ostateczny i decydujący o składzie wybieranego organu. Wybory bezpośrednie określane są mianem wyborów jednostopniowych, w odróżnieniu od wyborów pośrednich, gdy głosowanie jest dwu- bądź wielostopniowe,
zasada równości - każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów (równość formalna), o jednakowej wadze i znaczeniu (równość materialna),
zasada powszechności - zakaz stosowania cenzusów wyborczych, każdy obywatel ma zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze,
zasada proporcjonalności - każda z partii otrzymuje mandaty w stosunku proporcjonalnym do liczby uzyskanych głosów.
(za:http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_pi% ... miotnikowe).

Listy uprawnionych do głosowania są weryfikowane centalnie.
Komisje wyborcze w każdym hufcu.
Okręgowe KW w KCH.
i Centalna KW w Warszawie.
Głosują wszyscy członkowie zwyczajni powyżej 16 roku życia (np. - tu wariantów moze być wiele - w tym momencie to nie jest dla mnie najważniejsze).
I co dla mnie najważniejsze - tak postawienie sprawy wymusi OGÓŁNOPOLSKĄ KAMPANIę WYBORCZĄ czyli PEŁNĄ CZYTELNOŚć KANDYDATÓW ICH EKIP I PROGRAMÓW.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 10 wrz 2007, 19:13

Maciek P pisze:Jeśli ograniczymy czynne prawo wyborcze do INSTRUKTORÓW prowadzących p.j.o. , to będzie to znacznie mniej.
Przeceniasz ich umiejętności. Uczniowie i studenci nie potrafią obsłużyć interaktywnej strony w Mambo.
Spis harcerski 2006 pisze:
Drużynowych wszystkich: 7537
Wiek: < 16 (34), 16 - 17 (540), 18 - 25 (3173), 26 - 30 (710), 30 < (3080)
Zawód: uczeń (2012), student (1559), nauczyciel (3039), inny (927)
Maciek P pisze:Jaką masz gwarancję, że za klawiaturą nie usiądzie osoba, która nie ma czynnego prawa wyborczego, ale ma "środki nacisku" na drużynowego?
W internecie możesz być kim chcesz.
orcus pisze:Ewidencja wymusi pewne mechanizmy autentykacji i podszycie się tam pod inną osobę będzie chyba już nawet nie wykroczeniem tylko przestępstwem...
Wydaje mi się, że włamanie się do czyjejś poczty, portfela czy mieszkania, zdobycie haseł, kodów czy tokenów do głosowania na Zjeździe nie będzie częstym zjawiskiem. Mam nadzieję, że nie będzie go w ogóle.

Istotniejszym problemem, który widzę jest manipulacja delegatami (jednak niedoświadczonymi, bo niemającymi wcześniejszego kontaktu ze Zjazdami od strony technicznej i merytorycznej). Ale mam wrażenie, że teraz wcale nie jest inaczej. Może nawet łatwiej. Łatwiej przekonać komendantowi/innemu kilku "swoich" ludzi, żeby podnieśli w odpowiednim momencie rękę na pewno tak, jak on niż kilkudziesięciu młodym, świadomym ludziom. A jaka to dla nich szkoła samostanowienia, decydowania i brania odpowiedzialności w swoje ręcę! Najlepsza!

Dlatego nie widzę innej możliwości, niż wprowadzenie jednocześnie z wdrożeniem nowego systemu, cyklu spotkań, szkoleń, instruktorskich dyskusji, konferencji dla drużynowych poświęconych odpowiedzialności, świadomości, ich miejsca w organizacji i wagi (ale i prawa) własnego zdania i niezależnych decyzji.
I może szkoleń z obsługi komputera w łopatologiczny ale efektywny sposób.
orcus pisze:Co do GK to myślę że pomysłu nie odłoży do szafy... szczerze mówiąc myślę że zrobi to właśnie następny Zjazd(hehe - zwyczajny oczywiście)
Oby, trzymam kciuki i jestem gotów do pomocy.
orcus pisze:To byłoby nowe. Nikt tego nie widział w praktyce. Część delegatów pewnie nie ma do czynienia zbyt często z komputerami(jeśli oceniać po przeciętnej umiejętności obsługi komputera w ZHP przez >30 latków to może być tragicznie). Będą się zwyczajnie bać. I to może zablokować zmiany w statucie.
Tak, będzie nowe. Będzie nowatorskie. Będzie niespotykane. I skuteczne!
Trzeba ich przekonać do tego, że nie jesteśmy zaściankiem, mamy być krok przed samymi sobą, a technologia, którą wprowadzamy nie ma służyć tylko nam - "digital imigrants", ale przede wszystkim kolejnym drużynowym, którzy będą przychodzili i decydowali o ICH Związku. A oni już są i na pewno pozostaną "digital natives".
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 19:16

ju87 pisze:Rozmawiacie tutaj o "wirtualnym zjeździe" i pojawiają się problemy natury technicznej.

Może uznacie to za OT, ale korci mnie przedstawienie swojego (bardzo ramowego) sposobu na dotarcie z wyborem władz do szeroko rozumianych "mas" harcerskich.

Oddzielmy statutowo dwie rzeczy.

1.Zjazd ZHP.
Zostaje zjazdem, ciałem mającym wybrać postawowe kierunki rozwoju ZHP itd. Można też zastanowić się nad drugim rozwiązaniem. Taką modyfikacją Rady Naczelnej by podołała temu zadaniu łącznie z praca nad Statutem.

2. Wybory władz naczelnych odbywaja się pięcioprzemotnikowo z zachowaniem ponizszych zasad:
zasada tajności - głosowanie przebiega w odseparowaniu, jest anonimowe, a karty do urn wrzuca się osobiście,
zasada bezpośredniości - wyborcy w drodze głosowania sami &#8211; bez żadnego pośrednictwa &#8211; przesądzają w sposób ostateczny i decydujący o składzie wybieranego organu. Wybory bezpośrednie określane są mianem wyborów jednostopniowych, w odróżnieniu od wyborów pośrednich, gdy głosowanie jest dwu- bądź wielostopniowe,
zasada równości - każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów (równość formalna), o jednakowej wadze i znaczeniu (równość materialna),
zasada powszechności - zakaz stosowania cenzusów wyborczych, każdy obywatel ma zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze,
zasada proporcjonalności - każda z partii otrzymuje mandaty w stosunku proporcjonalnym do liczby uzyskanych głosów.
(za:http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_pi% ... miotnikowe).

Listy uprawnionych do głosowania są weryfikowane centalnie.
Komisje wyborcze w każdym hufcu.
Okręgowe KW w KCH.
i Centalna KW w Warszawie.
Głosują wszyscy członkowie zwyczajni powyżej 16 roku życia (np. - tu wariantów moze być wiele - w tym momencie to nie jest dla mnie najważniejsze).
I co dla mnie najważniejsze - tak postawienie sprawy wymusi OGÓŁNOPOLSKĄ KAMPANIę WYBORCZĄ czyli PEŁNĄ CZYTELNOŚć KANDYDATÓW ICH EKIP I PROGRAMÓW.
Mnie się podoba na pierwszy wrzut oka :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 19:20

kiubik pisze:
Maciek P pisze:Jeśli ograniczymy czynne prawo wyborcze do INSTRUKTORÓW prowadzących p.j.o. , to będzie to znacznie mniej.
Przeceniasz ich umiejętności. Uczniowie i studenci nie potrafią obsłużyć interaktywnej strony w Mambo.
Spis harcerski 2006 pisze:
Drużynowych wszystkich: 7537
Wiek: < 16 (34), 16 - 17 (540), 18 - 25 (3173), 26 - 30 (710), 30 < (3080)
Zawód: uczeń (2012), student (1559), nauczyciel (3039), inny (927)
Pod pojęciem Instruktor rozumiem człowieka ze stopniem instruktorskim, czyli mającego już:
a) pewne doświadczenie,
b) pewną wiedzę,
c) pewne wyrobienie.

Ilu takich prowadzi p.j.o.?
Trzeba ich przekonać do tego, że nie jesteśmy zaściankiem, mamy być krok przed samymi sobą, a technologia, którą wprowadzamy nie ma służyć tylko nam - "digital imigrants", ale przede wszystkim kolejnym drużynowym, którzy będą przychodzili i decydowali o ICH Związku. A oni już są i na pewno pozostaną "digital natives".
I to byłby prawdziwy powrót do tradycji Związku, który nim stał się "organizacją (dla) dzieci i młodzieży był promotorem nowoczesności w Polsce.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2007, 19:20 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 19:22

19kldh pisze:
sikor pisze:widzę szwedów i duńczyków którzy poprzez dzieci w szkole dotarli do ich rodziców i dziadków
Nie jestem zwolennikiem docierania do dorosłych poprzez dzieci. Rodzi to zbyt dużo potencjalnych zagrożeń.
Pracując wychowawczo z dzieciakami wywieramy wpływ na ich rodziców nawet mimowolnie. Więc, czemu nie zrobić tego świadomie.
Z tym, że co do zagrożeń, to trzeba uważać.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 10 wrz 2007, 19:49

Maciek P pisze:Pod pojęciem Instruktor rozumiem człowieka ze stopniem instruktorskim, czyli mającego już:
a) pewne doświadczenie,
b) pewną wiedzę,
c) pewne wyrobienie.

Ilu takich prowadzi p.j.o.?
Spis harcerski 2006 pisze:
Drużynowi wg stopni:
hm. (587), phm. (1219), pwd. (2725), otw. pwd. (1153), bez st. (1853)
A reszta danych na www.spis2006.zhp.pl tak swoją drogą :P
Trzeba ich przekonać do tego, że nie jesteśmy zaściankiem, mamy być krok przed samymi sobą, a technologia, którą wprowadzamy nie ma służyć tylko nam - "digital imigrants", ale przede wszystkim kolejnym drużynowym, którzy będą przychodzili i decydowali o ICH Związku. A oni już są i na pewno pozostaną "digital natives".
I to byłby prawdziwy powrót do tradycji Związku, który nim stał się "organizacją (dla) dzieci i młodzieży był promotorem nowoczesności w Polsce.
:)
19kldh pisze:Nie jestem zwolennikiem docierania do dorosłych poprzez dzieci. Rodzi to zbyt dużo potencjalnych zagrożeń.
Ale w przypadku informatyzacji społeczeństwa również dostrzegasz te zagrożenia? To dla dzieci/młodzieży komputer czy inne mobilne odbiorniki mediów są podstawowym codziennym atrybutem. Dla mnie, Ciebie czy moich rodziców niekoniecznie.
Ja tutaj widzę nie tylko zagrożenie, ale przede wszystkim możliwości. Ogromne! Wnoszące w nasze życie coś, co staje się standardem. Nawet powoli w Polsce!

Przyczyńmy się do tego, żeby taki kilkudziesięcioletni instruktor (chociaż może kiedy Statut będzie przewidywał czynne prawo dla drużynowych, to nie będzie już takich sędziwych drużynowych?) był wzorem do naśladowania dla swoich rówieśników: "O, pani spojrzy, pani Tereniu, pan Hienryczek to jest taki młodzienczy, nawet kompjutr zrozumiał a i jak posługiwać się nim lotnie przy wnuku swoim pojął". Tak ja na to patrzę.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2007, 19:51 przez kiubik, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 20:05

kiubik pisze:
Maciek P pisze:Pod pojęciem Instruktor rozumiem człowieka ze stopniem instruktorskim, czyli mającego już:
a) pewne doświadczenie,
b) pewną wiedzę,
c) pewne wyrobienie.

Ilu takich prowadzi p.j.o.?
Spis harcerski 2006 pisze:
Drużynowi wg stopni:
hm. (587), phm. (1219), pwd. (2725), otw. pwd. (1153), bez st. (1853)
A reszta danych na www.spis2006.zhp.pl tak swoją drogą :P
Wybacz mi moje lenistwo (niech żyje marksistwo i lenistwo i pokój na wszystkich kulach ziemskich - podobno autentyk).

Czyli mamy 4.531 delegatów (niewiele się pomyliłem). W tym układzie możemy dopuścić do głosu i komendantów hufców, i komendantów chorągwi, i tak nakryjemy ich czapkami. :D

Zrobienie trzydniowej imprezy na 5000 osób nie jest przedsięwzięciem przekraczającym możliwości logistyczne ZHP.

Niech żyją Zjazdy Walne - nawet wirtualne.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 wrz 2007, 20:14

kiubik pisze:
19kldh pisze:Nie jestem zwolennikiem docierania do dorosłych poprzez dzieci. Rodzi to zbyt dużo potencjalnych zagrożeń.
Ale w przypadku informatyzacji społeczeństwa również dostrzegasz te zagrożenia?
Nie dostrzegasz żadnych potencjalnych zagrożeń ?
kiubik pisze:To dla dzieci/młodzieży komputer czy inne mobilne odbiorniki mediów są podstawowym codziennym atrybutem. Dla mnie, Ciebie czy moich rodziców niekoniecznie.
Akurat w moim przypadku i kręgu moich znajomych komputery to codzienność(2-4 komp/rodzinę, praca "z komputerem u szyi") ale własnie w tym kregu jest silna wrzaliwość na potencjalne zagrozenia dot. dzieci.
kiubik pisze:Ja tutaj widzę nie tylko zagrożenie, ale przede wszystkim możliwości. Ogromne! Wnoszące w nasze życie coś, co staje się standardem. Nawet powoli w Polsce!
Standardy trzeba kreować a nie im ulegać.
kiubik pisze:Przyczyńmy się do tego, żeby taki kilkudziesięcioletni instruktor (chociaż może kiedy Statut będzie przewidywał czynne prawo dla drużynowych, to nie będzie już takich sędziwych drużynowych?) był wzorem do naśladowania dla swoich rówieśników: "O, pani spojrzy, pani Tereniu, pan Hienryczek to jest taki młodzienczy, nawet kompjutr zrozumiał a i jak posługiwać się nim lotnie przy wnuku swoim pojął". Tak ja na to patrzę.
Wiek biologiczny jest tu kwestią wyłącznie wtórną.
Młodość to otwartość. Ale w przypadu dorosłych, musi byc to "otwartość dojrzała". Choćby po to by umieć chronić się (i innych) przed zagrozeniami związanymi z otwartością.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 10 wrz 2007, 20:15

Maciek P pisze:Czyli mamy 4.531 delegatów (niewiele się pomyliłem). W tym układzie możemy dopuścić do głosu i komendantów hufców, i komendantów chorągwi, i tak nakryjemy ich czapkami. :D
No to siup, zmieńmy Statut :]

Tak serio, to w trakcie dyskusji problem podzielił się na dwa:
1. zmiana w Statucie dot. czynnego prawa wyborczego
2. nowej formuły Zjazdów.

Musimy chyba jednak zrobić to jednocześnie, czyż nie?
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 10 wrz 2007, 20:24

ju87 pisze:2. Wybory władz naczelnych odbywaja się pięcioprzemotnikowo z zachowaniem ponizszych zasad:
zasada tajności - głosowanie przebiega w odseparowaniu, jest anonimowe, a karty do urn wrzuca się osobiście,
zasada bezpośredniości - wyborcy w drodze głosowania sami &#8211; bez żadnego pośrednictwa &#8211; przesądzają w sposób ostateczny i decydujący o składzie wybieranego organu. Wybory bezpośrednie określane są mianem wyborów jednostopniowych, w odróżnieniu od wyborów pośrednich, gdy głosowanie jest dwu- bądź wielostopniowe,
zasada równości - każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów (równość formalna), o jednakowej wadze i znaczeniu (równość materialna),
zasada powszechności - zakaz stosowania cenzusów wyborczych, każdy obywatel ma zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze,
zasada proporcjonalności - każda z partii otrzymuje mandaty w stosunku proporcjonalnym do liczby uzyskanych głosów.
(za:http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_pi% ... miotnikowe).

Listy uprawnionych do głosowania są weryfikowane centalnie.
Komisje wyborcze w każdym hufcu.
Okręgowe KW w KCH.
i Centalna KW w Warszawie.
Głosują wszyscy członkowie zwyczajni powyżej 16 roku życia (np. - tu wariantów moze być wiele - w tym momencie to nie jest dla mnie najważniejsze).
I co dla mnie najważniejsze - tak postawienie sprawy wymusi OGÓŁNOPOLSKĄ KAMPANIę WYBORCZĄ czyli PEŁNĄ CZYTELNOŚć KANDYDATÓW ICH EKIP I PROGRAMÓW.
To rozwiązanie zdecydowanie odpada, bo podstawą systemu, który przywołujesz, jest zliczanie głosów w komisjach. Wybory tak przeprowadzone w hufcach stanowią więc moim zdaniem poważne naruszenie zasady tajności, którą przywołujesz. Chodzi mi o aspekt statystyczny - w hufcach jest zbyt mała liczebność uprawnionych do głosowania.
Ponadto, chodzi o ułatwienie procedur głosowania, a nie ich komplikowanie przy dodatkowym nadawaniu kompetencji strukturom pośrednim.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 10 wrz 2007, 20:37

19kldh pisze:Nie dostrzegasz żadnych potencjalnych zagrożeń?
kiubik pisze:Ja tutaj widzę nie tylko zagrożenie, ale przede wszystkim możliwości.
Akurat w moim przypadku i kręgu moich znajomych komputery to codzienność(2-4 komp/rodzinę, praca "z komputerem u szyi") ale własnie w tym kregu jest silna wrzaliwość na potencjalne zagrozenia dot. dzieci.
Mówimy o modelu, w którym dzieci mają już pewną wiedzę informatyczną, umiejętności i możliwości i przenoszą część z nich na swoich rodziców. To, do czego mają wcześniej dostęp dzieci nadal pozostaje w sferze kontroli dorosłych.
A Sikor mówił o systemie wprowadzonym w szkołach państw skandynawskich. Moim zdaniem bardzo silnych i dobrych.
Standardy trzeba kreować a nie im ulegać.
Standardy powstały już dawno, w momencie wprowadzenia komputera osobistego z przystępnym interfejsem oraz taniego, szybkiego, powszechnego Internetu. W tym standardzie wychowani są współcześni harcerze.
My możemy kreować sposób funkcjonalnego wykorzystania tych urządzeń i umiejętności, które JUŻ są standardem.
Wiek biologiczny jest tu kwestią wyłącznie wtórną. Młodość to otwartość. Ale w przypadu dorosłych, musi byc to "otwartość dojrzała". Choćby po to by umieć chronić się (i innych) przed zagrozeniami związanymi z otwartością.
I agree.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 11 wrz 2007, 19:47

w 2007 roku było już tylko 4291 drużynowych będących instruktorami:
http://spis2007.zhp.pl/wyswietl.php/gk/druzynowi/

Mnie zastanawia jeszcze czemu ograniczać się tylko do instruktorów? IMO to błąd bo daje młodym drużynowym poczucie że są zbyt mało dojrzali żeby decydować o własnym związku.

Jeszcze co do kwestii przeprowadzania zmian jednocześnie - otóż wydaje mi się że nie musimy tego robić jednocześnie. Ograniczenie prawa do kierujących pjo będzie wzbudzało w wiele większe kontrowersje, niż nowa formuła zjazdu. To drugie ze względów logistycznych i ekonomicznych będzie zwyczajnie lepsze i myślę że uda się do tego przekonać delegatów. Natomiast powiązanie z ograniczeniem prawa wyborczego może ten projekt zwyczajnie pogrzebać. Oddzieliłbym te dwie sprawy zupełnie. Jak przejdzie zjazd wirtualny to zauważmy że to otwiera techniczną drogę do taniego zjazdu walnego, ale te dwie sprawy nie są od siebie zależne. Można wprowadzić jedno a drugie odłozyć do szafy na kilka lat.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 11 wrz 2007, 20:02

Odnośnie ograniczenia prawa wyborczego, to błąd jest rzeczywiście, ale popełniony wcześniej i przez samych zainteresowanych. Błąd jest wszędzie tam, gdzie drużynowy nie jest jeszcze instruktorem. Co so tego chyba wszystkie możliwe opcje na szczęście się zgadzają. Grupa drużynowych niebędących instruktorami powinna być zawsze jak najmniejsza (o ile w ogóle). I tak, jak piszesz, powinno ją charakteryzować ciągłe poczucie, że jeszcze nie może decydować o własnym związku, więc musi to szybko zmienić.

Za to co do rozróżnienia tych dwóch kwestii, myślę dokładnie tak samo. Jedna sprawa to możliwe przeniesienie dyskusji merytorycznej i głosowań Zjazdów do internetu. Tak możnaby postąpić już dzisiaj wobec aktualnej liczby delegatów.
Druga sprawa to możliwie szerokie nadanie czynnego prawa wyborczego. I tego z
internetem połączyć się na razie nie da.

Każde z osobna łatwiej jest wykonać, niż oba na raz i może faktycznie lepiej myśleć nad oboma osobno. Nie ma chyba sensu zbyt dokładnie dziś planować rozwiązanie na za 10 lat.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerski Internet”