czas się otworzyć.

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
ODPOWIEDZ
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 sty 2010, 12:46

I na koniec jeszcze jeden z bardziej wymownych raportów:
Stosunek ilości pomiędzy homo-i heteroseksualnych molestowań dzieci został potwierdzony w Archives of Sexual Behavior. Samo badanie, dzieliło 260 pedofili na trzy grupy: "152 heteroseksualnych pedofili, 43 bi pedofili (ci którzy krzywdzili i chłopców i dziewczęta) i 65 homoseksualnych pedofili (krzywdzili tylko chłopców). Innymi słowy, 25 procent przestępców było homoseksualistami pedofilami - lub nawet 41 procent w przypadku tych, którzy krzywdzili dziewczęta jak i chłopców
teraz zwykła matematyka. Wystarczy to porównać z ilością homoseksualistów w społeczeństwie i wychodzi o ile jest większe prawdopodobieństwo na trafienie na pedofila wśród osób homo niż hetero seksualnych.

Dla mnie wystarczy... Aha, pełna treśc raportu dla władających angielskim:
http://www.orthodoxytoday.org/articles/ ... lAbuse.htm

Przedstawiłem dane i fakty. Jesli ktos chce z tym dyskutować... Proszę ale najlepiej też danymi i faktami.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 sty 2010, 13:59

Równie dobrze, ten wynik może dać wniosek, że pedofile homoseksualni dajs się częściej łapać :)

A na poważnie, stawianie znaku równości homoseksualista = pedofil (bo do tego sprowadza się stwierdzenie, że istnieje ileś razy większe prawdopodobieństwo, że homoseksualista będzie pedofilem) jest bardzo krzywdzące. Szczególnie dla tych homoseksualistów, którzy nie są pedofilami.

Ja zawsze jestem za tym, żeby patrzeć na człowieka jako człowieka (ot - takie chrześcijańskie zboczenie) i oceniać tylko przez pryzmat co ten dokładnie człowiek zrobił.

W Radomiu, mieszkańcy dzielnicy Borki, popełniają więcej przestępstw nić mieszkańcy innych dzielnic. Istnieje ileś razy większe prawdopodobieństwo, że instruktor z Borek, będzie złodziejem. I czy to oznacza, że mam mu nie powierzyć funkcji wychowawczej?

Rosjanie piją więcej niż inne narody. Istnieje większe prawdopodobieństwo, że Rosjanin będzie alkoholikiem. Mieliśmy kiedyś w hufcu instruktorkę rosyjskiego pochodzenia. Czy miałem prawo założyć, że ona - będzie alkoholiczką? Statystycznie to możliwe było. Ale czy odmawiając jej możliwości pełnienia funkcji wychowawczej - nie skrzywdziłbym jej?

Czasy oceny ludzi tylko na podstawie ich przynależności rasowej, narodowej, wiary czy orientacji seksualnej mam nadzieję się skończyły. I chyba nie ma co do nich wracać...

Konkludując. Nie mam nic przeciwko Rosjanom, gejom, luteranom, muzłumanom, niemcom i tatarom w naszej organizacji. O ile przestrzegają jej zasad.

Jak zaczną nie przestrzegać - to won! Ale nie dla tego, że są muzłumanami, gejami czy niemcami. Tylko dlatego, że nie przestrzegają zasad. Ci konkretni - a nie cała grupa społeczna...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

arex30
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 21 lis 2009, 09:02
Lokalizacja: 95GDH "CYTADELA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: arex30 » 12 sty 2010, 14:17

Sikor ok. Co do badan są to fakty i nie bede z tym dyskutował.
No chyba ze pojawia sie badania przeprowadzone przez osoby zdeklarowane jako homoseksualne lub zespól osób o róznych orientacjach seksualnych by wykluczyc jakąkolwiek stronniczość - i daleki tu jestem od stwierdzenia faktu iż znamienici wymienieni przez Ciebie :
dr med. John Shea (radiolog)
dr med. John K. Wilson (kardiolog)
dr med. Paul Ranalli (neurolog)
dr med. Christina Paulaitis (lekarz rodzinny)
dr med. Luigi Castagna (neurolog dziecięcy)
dr med. Hans-Christian Raabe (intenista)
dr med. W. André Lafrance (dermatolog)
sa stonniczy.

Jednak pozwól zauważyc iz badania te jak kolwiek były prowadzone ponad 10 lat temu a swiadomośc społeczna jak i rozwój wiedzy zapewne uległ znacznemu postepowi. Szanuję Twoje zdanie, Ty szanuj moje.

Znacie to posłuchajcie :

(KTOKOLWIEK BIERZE MIECZ - ZGINIE OD MIECZY
A KTOKOLWIEK NIE BIERZE MIECZA ALBO Z RĄK GO WYPUSZCZA
ZGINIE WA KRZYŻU - SlMONE WEIL)

Zło zwyciężyć możesz złem
Ząb za ząb, a krew za krew
Spróbuj jednak wziąć się w garść
Nie uderzaj nadstaw twarz

Wybacz wszystkim wrogom
Podaj dłoń
Zaduś swą agresję zaduś całe zło
Całe zło

Za kamienie oddaj chleb
Kiedy trzeba nadstaw łeb
Bądź dla siebie katem znów
Prawdę całą zawsze mów

Zło zwyciężyć możesz złem
Lecz pamiętaj nie daj się
Szatan kusić będzie wciąż
Trzymaj krzyż i zwyciężysz go!

Wybacz wszystkim wrogom
Podaj dłoń
Zaduś swą agresję zaduś całe zło
Całe zło
Ostatnio zmieniony 12 sty 2010, 14:19 przez arex30, łącznie zmieniany 1 raz.
To co jest piękne jest zawsze w naszej duszy więc nie mów że pustkę nosisz w sobie zerknij w głąb siebie a dostrzeżesz tam piękno całego świata.
Pwd. Arkadiusz Brych HO
Członek KRH Hufca
Drużynowy 95GDH "Cytadela" im mjr Henryka Dobrzańskiego "HUBAL"
Członek Założyciel Kręgu Starszyzny "Odrodzenie"

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 sty 2010, 14:34

Hm, zasadniczo, Rafale, masz rację. Ale czy jednak zawsze ta zasada działa? A jeśli jakaś grupa społeczna z założenia postępuje niezgodnie z naszymi zasadami? Zaryzykujesz?

Nie chodzi mi tu o temat gejów, bo o tym co miałem napisać, to napisałem. Pytam tylko granicę działania opisanej przez Ciebie, słusznej zasady.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 12 sty 2010, 14:45

Rozmowa z Dr Wiesławem Czernikiewiczem, seksuologiem
z Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, wykładowcą Uniwersystetu Warszawskiego

Homoseksualistą się jest czy się zostaje?

Nie można zostać homoseksualistą. Nie nabywamy homoseksualizmu w procesie socjalizacji, nikt nie staje się homoseksualistą, dlatego że został uwiedziony. To nie choroba, nie można się zarazić. Homoseksualizm jest wrodzony i nie do zmiany.

Jak często rodzą się homoseksualiści?

Jest ich od 4 do 6 procent w każdej populacji.

Czy wiadomo skąd się bierze u człowieka taka a nie inna orientacja seksualna?

Wiadomo. Nasza orientacja seksualna formuje się w okresie prenatalnym i zależy od wypływu hormonów na kształtujący się układ nerwowy. Na początku każdy płód czy to męski czy żeński rozwija się w identyczny sposób. Potem, żeby wyróżnicował się mózg i narządy płciowe mężczyzny musi zadziałać testosteron. Jeśli zadziała on na płód męski w innym czasie niż zwykle lub też będzie w niskim stężeniu wykształci się orientacja homoseksualna, bądź też ta orientacja nie będzie zdefiniowana i wtedy mówimy orientacji biseksualnej. Jeśli natomiast testosteron zadziała na płód żeński większym niż zwykle, u kobiety wykształci się orientacja homoseksualna. U kobiet jednak orientacja seksualna jest bardziej płynna niż u mężczyzn. O kobiecym homoseksualizmie wiadomo jednak zdecydowanie mniej niż o męskim.

Czy orientacja seksualna naprawdę jest nie do zmiany? Przecież co jakiś czas pojawiają się w mediach informacje, że komuś udało się "wyleczyć" homoseksualistów.

Orientacja seksualna oznacza preferowaną płeć partnera seksualnego. Jest to program wpisany w ośrodkowy układ nerwowy. Póki co, nie ma żadnych metod, żeby ten program zmienić. Człowiek rodzi się albo heteroseksualny, albo homoseksualny, albo biseksualny. Zdarzają się oczywiście homoseksualiści egodystoniczni, czyli tacy, którzy nie akceptują swojego homoseksualizmu. Wśród tej grupy można z powodzeniem wzmocnić ów brak akceptacji. Można wytrenować człowieka żeby żył niezgodnie ze swoją orientacją seksualną. My w Polsce bez takiej terapii mamy przykłady życie niezgodnego ze swoją orientacją seksualną: geje żenią się, a lesbijki wychodzą za mąż. Nie znaczy to, że są "wyleczeni", ani że zmieniła im się orientacja seksualna. Kilkanaście lat temu była już informacja o tym, że można w toku terapii zmienić orientację seksualną. Potem po kilku latach zbadano ponownie rzekomo wyleczonych: część z nich wróciła do praktyk homoseksualnych, a część znalazła się pod opieką psychiatrów, wielu z nich popełniło samobójstwo. Wszystkie doniesienia o możliwości zmiany orientacji seksualnej u człowieka, o których czytałem, to fałszerstwa. Jedyną metodą sprawdzenia tego czy możliwa jest zmiana orientacji jest zrobienie badania reakcji genitalnej przed terapią i reakcji genitalnej po terapii. Jeśli reakcja genitalna wykaże, że gej zaczął reagować na kobiety, mógłbym uznać, że dokonano cudu i zmieniono orientację seksualną.

Powiedział pan, że u kobiet orientacja seksualna jest bardziej płynna. Czy można z tego wysnuć wniosek, że kobiety będzie można łatwiej "wyleczyć" z homoseksualizmu?

Orientacja seksualna nie podlega ocenie. Nie jest ani dobra, ani zła. Z punktu widzenia medycznego nie ma żadnych wskazań, aby próbować zmieniać orientację seksualną. Jeżeli nasza pomoc ma być etyczna możemy tylko próbować pomóc pacjentom zaakceptować swoją orientację. Szczególnie ważne jest to u ludzi młodych. Przymuszanie młodego człowieka do zmiany orientacji jest zawsze wbrew niemu i jest nieetyczne.

Skąd więc tyle prób zmiany orientacji?

Młody chłopak czy młoda dziewczyna w okresie dojrzewania orientuje się, że inne są jego/jej fantazje, marzenia. Słyszy, że jest inny, słyszy: "te wstrętne pedały, leczmy ich". Zaczyna mieć poczucie, że jest nienormalny, zboczony, gorszy. A my tych, co są inni, tych co są w mniejszości najchętniej byśmy zadziobali. Najlepiej się czujemy w grupie, która ma jednolite poglądy polityczne, wierzy w tego samego boga i ma te same preferencje seksualne, bo wtedy mamy poczucie, że jesteśmy tacy jak wszyscy.

Z czym zgłaszają się do Pana pacjenci homoseksualni?

Przychodzą mężczyźni, którzy nie akceptują swojej orientacji seksualnej, czyli z homoseksualizmem egodystonicznym. Nie miałem do tej pory pacjentki, która by nie akceptowała tego, że jest lesbijką. Kobiety przychodzą do mnie, kiedy nie są pewne swojej orientacji albo mają problemy w swoich związkach zarówno homoseksualnych, jak i heteroseksualnych.

Dlaczego jest tak ważne, żeby zaakceptować swoją orientację seksualną?

Bo człowiekowi, który nie akceptuje siebie jest bardzo trudno w życiu. Nie wykorzystuje swoich możliwości, nie rozwija się, często jest smutny i ponury, ma depresję, często myśli o samobójstwie.

Czy przychodzą do Pana rodzice z synem lub córką?

Często. Wielu chce, abym leczył ich dziecko

I co Pan im mówi?

To samo, co Pani.

Jak reagują?

Bardzo trudno im się pogodzić z tym, że ich dziecko jest homoseksualne. Nie wierzą w to. Myślą, że to ich wina. Różne bzdury teraz piszą, że matka nie taka, ojciec nie taki. A to nie jest ich wina. Homoseksualiści tacy się rodzą, rzadziej niż heteroseksualiści, ale ludzie o rudym kolorze włosów też się rodzą rzadziej niż blondyni. Ale zdecydowana większość rodziców w końcu się z tym godzi. Dla mnie takim pięknym przykładem jest matka Waldorffa, która wtedy, kiedy Waldorff przedstawił jej swojego partnera, powiedziała: "Witam mojego drugiego syna". Wiem, że to jest bardzo trudne dla rodziców. Ale jeśli oni odrzucą swojego syna albo córkę, to ich dzieci będą się czuły odrzucone przez całe życie i przez wszystkich. A potem będą brać udział w paradach i półnago demonstrować na ulicach. Takie parady to jest nic innego jak walka o akceptację. A o tę akceptację walczą najczęściej ludzie, którzy zostali odrzuceni w domu.

Komu trudniej pogodzić się z tym, że dziecko jest homoseksualne? Ojcu czy matce?

Ojców to zdecydowanie bardziej boli, zwłaszcza jeśli syn jest gejem. Ojcowie najczęściej traktują swojego syna jako świadectwo samego siebie. Niemęski w ich rozumieniu syn podważa ich męskość. Są w stanie w końcu zaakceptować to, że ich syn jest gejem, ale bardzo rzadko. Częściej po prostu się z tym godzą, przyjmują do wiadomości, że tak jest i zachowują się w sposób poprawny.

Czy lepiej więc mówić rodzicom, że jest się homoseksualistą czy nie?

Lepiej powiedzieć. Na początku zawsze to będzie szok dla rodziców. Ale udawanie kogoś innego niż się jest stwarza chorą relację. Przecież takie dziecko kocha swoich rodziców, cierpi, cały czas się zamartwia, jak to przyjmą. Wspólnie będzie im łatwiej poradzić sobie z tym problemem.

Rodzice często obawiają się, że jeśli ich syn jest gejem to znaczy, że będzie sypiał z kim popadnie. Mówi się, że homoseksualni mężczyźni mają wielu partnerów seksualnych. Czy to prawda?

To, że ktoś ma homoseksualną orientację nie mówi nam nic na temat tego czy jest zdrowy czy zaburzony. Tak jak są heteroseksualni erotomani czy impotenci, tak są i homoseksualni. Zarówno wśród hetero jak i homoseksualistów podobny odsetek osób jest zaburzonych. Erotoman nie jest zdolny do nawiązania prawdziwej więzi emocjonalnej z drugim człowiekiem i cechuje go ogromny promiskuitywizm, czyli niepohamowana potrzeba uprawiania seksu. Media bardzo często pokazują nam homoseksualistów chodzących do seks klubów, a przecież jest cała rzesza osób homoseksualnych, które żyją tak jak my wszyscy, w związkach i do żadnych klubów nie chodzą. Ale oni dla mediów są już mniej atrakcyjni. Poza tym uważa się, że wszystko jest w porządku, jeśli heteroseksualny mężczyzna będzie miał 50-70 partnerek seksualnych, a o homoseksualiście, jeśli będzie miał tylu partnerów, powie się już, że coś z nim nie tak.

Dlaczego homoseksualiści wzbudzają tyle negatywnych emocji, a nawet nienawiści w społeczeństwie?

Najwięcej negatywnych emocji wzbudzają mężczyźni homoseksualni u mężczyzn heteroseksualnych. Skąd się bierze ta agresja? Przede wszystkim z lęku. Mężczyźni najbardziej boją się, żeby nie okazało się, że oni też mogą być homoseksualni. Ci, którzy najbardziej się boją i nie są pewni swojej męskości są najbardziej agresywni w stosunku do gejów. Mówię tu przede wszystkim o czołowych postaciach polskiej sceny politycznej.

Najwięcej negatywnych emocji budzi adopcja dzieci przez pary homoseksualne. Czy osoby homoseksualne mogą wychowywać dzieci?

Uważam, że nie ma żadnych przeciwskazań. Dom, ciepło domowe, gwiazdka i dwóch facetów, którzy darzą dziecko uczuciem jest zdecydowanie lepsze niż samotność w domu dziecka. Orientacji seksualnej nie można nabyć poprzez wychowanie. To są kolejne lęki i fobie naszego społeczeństwa.

Czy te lęki i fobie będzie się zmniejszać?

Ja jestem optymistą. Obserwuje studentów, których uczę seksuologii. Jeszcze kilka lat temu temat homoseksualizmu wzbudzał wielkie emocje, młodzi ludzie dyskutowali czy jest to zboczenie, choroba. Dziś w ogóle nie chcą o tym gadać. Młode pokolenie jest wykształcone i otwarte i tacy będziemy za kilkadziesiąt lat.

Rozmawiała Marta Abramowicz
Ostatnio zmieniony 12 sty 2010, 14:47 przez michalsadowski, łącznie zmieniany 1 raz.

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 12 sty 2010, 14:47

http://www.kph.org.pl/publikacje/sytuac ... o_2007.pdf „Sytuacja osób biseksualnych i homoseksualnych w Polsce” raport za lata 2005 i 2006
http://www.kph.org.pl/publikacje/homofo ... awisci.pdf „Raport o homofobicznej mowie nienawiści w Polsce”
http://www.kph.org.pl/images/stories/ra ... nikach.pdf „Raport nt. przedstawiania mniejszości seksualnych w podręcznikach szkolnych”
http://www.kph.org.pl/images/stories/ra ... rt2006.doc released by the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, US on March 6, 2007 - fragments of the report (Raport Biura na rzecz Demokracji, Praw Człowieka i Pracy rządu USA na temat sytuacji osób LGBT w Polsce za 2006 rok z 6 marca 2007 roku - fragment raportu, wersja w j. angielskim)
http://www.kph.org.pl/images/stories/ra ... minski.pdf „Raport z badań ankietowych. Sytuacja mniejszości seksualnych w Polsce w świetle badań empirycznych”, raport przygotowany pod kierownictwem prof. Ireneusza Krzemińskiego
"Dobry nauczyciel rozmawia z uczniami o sprawach, które są dla nich ważne. W gimnazjum i w liceum uczniowie po raz pierwszy się zakochują. Niektórzy zakochują się w osobach tej samej płci.
Tak po prostu jest i jeśli chcemy być naprawdę dobrymi nauczycielami
i życzliwymi wychowawcami, nie możemy się tego bać
ani wstydzić się o tym normalnie rozmawiać."
Irena Dzierzgowska, była wiceminister edukacji
Socjolog Zygmunt Bauman pisze:
"[Inni] stanowią [...] grupę, do której albo nie mogę, albo nie chcę należeć. Mój obraz tego, co się w niej dzieje, jest przeto rozmyty i fragmentaryczny, to zaś, czego mogę od niej oczekiwać, jest w dużej mierze nieprzewidywalne i dlatego budzące lęk. Skłonny jestem podejrzewać, że [Inni] za moją rezerwę i strach odpłacą tą samą monetą [...]. Spodziewam się przeto, że [Inni] będą działać na przekór moim interesom, spróbują mi zaszkodzić, podstawić mi nogę, radzi z moich niepowodzeń. [...] Wielokrotnie już zauważano, że niektóre osoby ze szczególną łatwością i ochotą widzą świat przez pryzmat ostrych, nie dających się pogodzić opozycji, z namiętną niechęcią odnosząc się do wszystkich, którzy są lub wydają się inni. Cechy takie dają o sobie znać w postawach rasistowskich, które można podciągnąć pod ogólniejszy termin ksenofobii, nienawiści do wszystkiego, co <obce>."
(Z. Bauman, Socjologia, Poznań 1996, s. 47-8, 55)

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 12 sty 2010, 14:52

Polecam przeczytać wywiad z Dr Czernikiewiczem.
Ten Pan jest lekarzem seksuologiem, wykładowcą uniwersyteckim. Nie można mu odmówić profesjonalnego podejścia do tematu.

Pieta
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 24 sie 2005, 20:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pieta » 12 sty 2010, 14:54

Pilocie. Dziura w samolocie... Strzyżone, golone....
Ostatnio zmieniony 12 sty 2010, 14:54 przez Pieta, łącznie zmieniany 1 raz.
Pieta. Ten znad morza:)

www.koszalin.zhp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 sty 2010, 14:57

Bo jak, Pawle, napisałem: w tych sprawach nie ma czegoś takiego jak jednoznaczne i ostateczne zdanie "nauki" (pomijając, że nauka na żaden temat nie ma ostatecznego zdania. Problem ma charakter kulturowo-światopoglądowy, czyli dotyczy tego, o czym napisał Rafał i napisałem ja:
1. zgodności postępowania instruktora z naszymi zasadami,
2. kwestii wychowania przez przykład i możliwości dania przykładu niezgodnego z wartościami wyznawanymi przez rodziców dzieci.

I tyle.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 12 sty 2010, 15:42

michalsadowski pisze:http://www.kph.org.pl/publikacje/sytuac ... o_2007.pdf &#8222;Sytuacja osób biseksualnych i homoseksualnych w Polsce&#8221; raport za lata 2005 i 2006
http://www.kph.org.pl/publikacje/homofo ... awisci.pdf &#8222;Raport o homofobicznej mowie nienawiści w Polsce&#8221;
http://www.kph.org.pl/images/stories/ra ... nikach.pdf &#8222;Raport nt. przedstawiania mniejszości seksualnych w podręcznikach szkolnych&#8221;
http://www.kph.org.pl/images/stories/ra ... rt2006.doc released by the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, US on March 6, 2007 - fragments of the report (Raport Biura na rzecz Demokracji, Praw Człowieka i Pracy rządu USA na temat sytuacji osób LGBT w Polsce za 2006 rok z 6 marca 2007 roku - fragment raportu, wersja w j. angielskim)
http://www.kph.org.pl/images/stories/ra ... minski.pdf &#8222;Raport z badań ankietowych. Sytuacja mniejszości seksualnych w Polsce w świetle badań empirycznych&#8221;, raport przygotowany pod kierownictwem prof. Ireneusza Krzemińskiego )
We Wszystkich publikacjach wymienionych przez michalsadowski udziela się Robert Biedroń - http://www.youtube.com/watch?v=IdUsCD9W ... r_embedded - :D Obrażalski i rozgniewany . Rzeczywiście, ciekawy jegomość do dyskusji ;)






http://www.youtube.com/watch?v=ICnVTzAr ... r_embedded - Julie Harren
http://www.youtube.com/watch?v=ERp_3hPO ... r_embedded - Julie Harren

Julie Harren
Homoseksualizm - co każdy o tym wiedzieć powinien



Homoseksualizm jest zagadnieniem, które często bywa traktowane niewłaściwie z powodu błędnych informacji na ten temat. Choć nie jest to poparte badaniami, wielu ludzi uważa, że homoseksualizm jest jedynie uwarunkowany biologicznie i dlatego też niezmienny. Jednak pomimo nieustannych wysiłków, naukowcy nie odkryli jakiejś biologicznej podstawy dla seksualnego zainteresowania tą samą płcią.

Geneza homoseksualizmu

W praktyce wielu naukowców stawia hipotezę, że orientacja homoseksualna bierze swój początek z pewnego układu czynników biologicznych i środowiskowych. Przykładowo kiedy zapytano Deana Hamera, badacza tzw. "genu homoseksualnego", czy homoseksualizm jest zakorzeniony jedynie w wymiarze biologicznym, on odpowiedział: "Absolutnie nie. Na podstawie badań bliźniąt wiemy obecnie, że połowa lub nawet więcej zmiennych wpływających na orientację seksualną nie jest odziedziczona. Nasze badania starają się określić czynniki genetyczne&#8230; nie negując czynników psychospołecznych" (Anastasia 1995, s. 43). Także badacz mózgu Simon LeVay przyznał, że wiele czynników może przyczynić się do rozwoju orientacji homoseksualnej (LeVay, 1996).

Jakie są zatem przyczyny pociągu homoseksualnego? Taka orientacja pochodzi zazwyczaj z połączenia czynników związanych z temperamentem i czynników środowiskowych, które pojawiają się w życiu dziecka. Według Whitehead i Whitehead (1999) "Ludzkie zachowanie jest określone zarówno przez naturę jak i wychowanie. Bez genów nie możesz w ogóle działać w środowisku. A zarazem bez środowiska twoje geny nie znajdują miejsca, gdzie mogłyby się uaktywniać" (s. 10). Jednym ze sposobów na zrozumienia tej zależności mogą być następujące równania:

geny + rozwój mózgu + prenatalne środowisko hormonalne = temperament
rodzice + rówieśnicy + doświadczenia = środowisko
temperament + środowisko = orientacja homoseksualna

Czynniki środowiskowe mogą zawierać doświadczenia wykorzystania seksualnego czy też inne traumatyczne wydarzenia. Natomiast zwyczajnym czynnikiem środowiskowym wpływającym na seksualne zainteresowanie tą samą płcią jest pewne zaburzenie w rozwoju tożsamości płciowej.

Tożsamość płciowa dotyczy poglądu osoby odnośnie własnej płci; innymi słowy jego lub jej poczucia męskości lub kobiecości. Tożsamość płciowa kształtuje się poprzez relacje, jakie dziecko posiada z rodzicem i z rówieśnikami tej samej płci.

Kształtowanie się tożsamości mężczyzny

Proces identyfikacji płciowej rozpoczyna się w wieku między dwa i pół a czwartym rokiem życia. Chłopcy na tym etapie zaczynają odchodzić od pierwotnego przywiązania do matki i szukają głębszej więzi z ojcem. Dla osób płci męskiej relacja między chłopcem i jego ojcem stanowi wstępne źródło rozwoju solidnej tożsamości płciowej. To właśnie w relacji ojciec-syn chłopiec odkrywa, co powinien wiedzieć o byciu mężczyzną. Dowiaduje się tutaj, kim jest, jak chłopcy chodzą, jak rozmawiają, jak postępują i tym podobne. Gdy ojciec spędza z synem czas, interesuje się nim, daje synowi potwierdzenia, wsparcie emocjonalne, to wówczas przekazuje synowi poczucie męskości. Chłopiec zaczyna wówczas rozwijać poczucie własnej płci poprzez rozumienie siebie w relacji z ojcem.

Kiedy dziecko osiąga wiek pięciu lat, pojawia się przed nim nowe wyzwanie, którym jest związanie się z rówieśnikami tej samej płci. W tym wieku rozpoczyna ono okres przedszkolny i zaczyna obserwować innych chłopców, aby znaleźć odpowiedź na te same pytania, na które odpowiada jego tata. Patrzy na innych chłopców, aby odkryć, jak oni chodzą, jak rozmawiają, jak się bawią i porównuje siebie w relacji z nimi. Dąży, aby być przyjętym, zaakceptowanym, uznanym. Poprzez relację z innymi chłopcami kontynuuje zdobywanie poczucia męskości, dowiaduje się więcej o innych chłopcach i tym samym więcej o sobie samym jako chłopcu.

Podczas pierwszych lat szkoły podstawowej dzieci nie są zwykle zainteresowane zabawą z osobami płci przeciwnej. One pragną spędzać czas z osobami tej samej płci. To jest bardzo istotny etap rozwoju, ponieważ osoba nie potrafi interesować się płcią przeciwną dopóki najpierw nie zrozumie siebie samego lub siebie samej.

W końcu po kilku latach przebywania z osobami tej samej płci chłopcy wchodzą w okres dojrzewania. W tym czasie zaczynają zwracać uwagę na płeć przeciwną. Zaczynają interesować się płcią, która jest inna od ich własnej &#8211; płcią żeńską. Wraz z rozpoczęciem procesu dojrzewania ta ciekawość staje się seksualnym zainteresowaniem i pragnieniem romantycznej jedności z płcią przeciwną.

Dynamika rozwoju orientacji homoseksualnej

Natomiast dla dziecka, które będzie rozwijało orientację homoseksualną, ten proces się nie dokona. A zatem, co dzieje się w rozwoju tożsamości płciowej, że prowadzi ona dziecko do seksualnego zainteresowania tą samą płcią? Zazwyczaj jest coś, co przeszkadza takiemu chłopcu w nawiązaniu więzi z ojcem. Może nie mieć ojca ani kogoś, kto mógłby go zastąpić. Czy też posiada ojca, którego nie postrzega jako bezpiecznego i/lub akceptującego. Oczywiście jest wiele dzieci, które wzrastają bez ojców i wcale nie rozwijają orientacji homoseksualnej. To związane jest z faktem, że istnieje wiele różnych czynników, które przyczyniają się do rozwoju orientacji homoseksualnej. Rozwój człowieka jest bardzo złożony i zawiera wydarzenia, ale także nasze postrzeganie tych wydarzeń.

Postrzeganie jest bardzo ważne i jest ono potężniejsze od tego, co rzeczywiście się dzieje, ponieważ postrzeganie staje się rzeczywistością danej osoby. Postrzeganie dokonuje się pod wpływem temperamentu. Na przykład dziecko z bardziej wrażliwym temperamentem może postrzegać odrzucenie nawet wówczas, kiedy nie było takiego zamiaru. Temperament jest związany z czynnikiem biologicznym, jednak sam temperament nie wystarcza, aby powstała orientacja homoseksualna. Rodzaj temperamentu musi napotkać właściwe czynniki środowiskowe, aby powstało seksualne zainteresowanie tą samą płcią. Zazwyczaj dziecko, które rozwinie później seksualne zainteresowania tą samą płcią, jest z natury wrażliwe, spostrzegawcze, inteligentne i raczej z uzdolnieniami artystycznymi niż sportowymi. Takie dziecko często odnosi do siebie i uwewnętrznia różne doświadczenia i obserwacje.

Jeśli zatem chłopiec dostrzega, że jego ojciec nie chce relacji z nim, to będzie parę razy próbował zbliżyć się do ojca, jednak w końcu wycofa się do postawy obronnej. To jest tak zwane obronne odłączenie się. Przeżywając odrzucenie chłopiec wybiera w konsekwencji odrzucenie ojca. On oddziela się nie tylko od ojca, ale nawet od tego, co ojciec sobą reprezentuje, czyli od męskości (Nicolosi & Nicolosi, 2001). Zazwyczaj na tym etapie będzie pozostawał złączony z matką i będzie przesiąkał kobiecością. Przeważnie jest on także w otoczeniu innych kobiet jak siostra, ciocia, babcia. Tak więc w okresie, kiedy pragnie męskiego impulsu i szuka zrozumienia siebie jako mężczyzny, otrzymuje tak naprawdę wzorzec kobiecy i zaczyna rozwijać poczucie kobiecości.

Gdy taki chłopiec chodzi do szkoły, często doświadcza trudności w relacjach z innymi chłopcami. On albo lepiej czuje się relacjach z dziewczętami, które są mu bardziej bliskie, lub też czuje się onieśmielony przez chłopców. Często także widzi siebie jako innego niż pozostali chłopcy. A zatem może powstrzymywać się od budowania więzi z nimi. Jeśli nabrał też jakiś kobiecych manier, może być także odrzucony przez innych chłopców i nawet wyśmiany. On pragnie i ciągle potrzebuje akceptacji ze strony innych chłopców, jednak ta potrzeba nie jest zaspokajana. Taki chłopiec patrzy na innych chłopców z daleka, pragnie być przez nich zauważony i przyjęty, a jednak pozostaje wśród dziewcząt, dalej napełniając się poczuciem kobiecości, chociaż gdzieś w głębi pragnie męskości.

Tego rodzaju chłopiec zazwyczaj spędza lata szkoły podstawowej poznając kobiecość, gdy tak naprawdę pragnie zrozumieć męskość. Szczególnie chce zrozumieć swoją własną, męską tożsamość. Jednak nie przyswaja wzorców rodzica i rówieśników tej samej płci, dlatego nie nabywa męskiej tożsamości. Wiąże się natomiast z kobiecością, która jest dla niego podstawowym źródłem wzorców. Nie wykształca on solidnej tożsamości płciowej. Gdy taki chłopiec dochodzi do okresu dojrzewania, to pożądanie przez niego męskiego wzorca narasta i wzmacnia się. Na tym etapie swojego życia nie ma w nim ciekawości, czy zainteresowania płcią przeciwną. On wie już wszystko o płci przeciwnej, z którą jest w zażyłych stosunkach. Tym, co pragnie poznać, jest jego własna płeć. Jest w nim ciągle tęsknota poznania chłopców i pragnie doświadczyć poczucia jedności z mężczyznami. Ta potrzeba emocjonalna, potrzeba męskiej miłości, która nie została zaspokojona, teraz zaczyna przyjmować formę seksualną. Jego niezaspokojone pragnienie męskiej miłości staje się romantycznym pragnieniem, kiedy pojawia się okres dojrzewania (Satinover, 1996).

Takiemu chłopcu wydaje się czymś naturalnym tęsknota za męską miłością. Zazwyczaj uważa on, że z tym się już urodził, gdyż odkąd tylko pamięta, pragnie męskiej miłości. Jest to prawdą, że pożądał takiej miłości przez większość swojego życia. Jednakże początkowo nie było to pożądanie seksualne. Było to natomiast emocjonalne pragnienie, uzasadniona potrzeba nie-seksualnej miłości. Ta emocjonalna potrzeba nabrała jednak teraz wymiaru seksualnego.

Homoseksualizm u kobiet

Rozwój kobiecego homoseksualizmu jest trochę bardziej złożony. Podobnie jak w przypadku mężczyzn istnieje wiele czynników, które mogą się przyczynić do jego powstania. Dla niektórych kobiet, które dochodzą do seksualnego zainteresowania tą samą płcią, rozwój jest podobny do męskiego homoseksualizmu opisanego powyżej. Dla innych negatywne postrzeganie kobiecości jako takiej może doprowadzić do wewnętrznego oddzielenia się od ich własnej kobiecości. Przykładowo, jeśli dziewczyna widzi, że jej ojciec źle traktuje jej matkę, to może ona dojść do wniosku, że bycie kobietą jest równoznaczne z byciem słabą. Dlatego też w młodym wieku może podjąć nieświadomą decyzję, aby odseparować się od swojej kobiecości. Tym samym oddziela się od swojej własnej płci, aby bronić siebie samą przed widzianymi bolesnymi skutkami bycia kobietą.

Wykorzystanie seksualne jest następnym czynnikiem, który może przyczynić się do powstania orientacji homoseksualnej. W takich przypadkach mężczyźni są postrzegani jako niebezpieczni i kobiecy homoseksualizm staje się sposobem ochrony przed dalszymi zranieniami ze strony mężczyzn. Z kolei inne kobiet doświadczają braku łączności z matką i homoseksualizm staje się pewnym poszukiwaniem matczynej miłości. Dla jeszcze innych kobiet seksualne zainteresowania tą samą płcią jest początkowo nieobecne, jednak może ono rozwinąć się później jako skutek wejścia w nie-seksualną przyjaźń, która staje się zależnością emocjonalną. Relacja z zależnością emocjonalną oznacza sytuację, w której dwie osoby szukają wzajemnego zaspokajania swoich potrzeb. W takiej relacji nie ma miejsca na naturalne, właściwe granice emocjonalne i ich brak może prowadzić do przekroczenia także granic fizycznych.

Możliwość zmiany orientacji homoseksualnej

Relacja seksualnego zainteresowania tą samą płcią może zatem rozwinąć się na skutek powodów podanych powyżej i w połączeniu z innymi czynnikami. Dla osoby, która posiada tego typu poczucie, jest ono czymś bardzo realnym i silnym. Istnieje wielu ludzi, którzy odnajdują w sobie pożądanie wobec tej samej płci, a jednak nie chcą tego pożądania. Dla tych niezadowolonych z ich seksualnej orientacji trzeba podkreślić, że zmiana jest naprawdę możliwa. Badania naukowe ukazały, że zmiana seksualnej orientacji naprawdę się dokonuje (zobacz: Spitzer, 2003; Byrd & Nicolosi, 2002). Nie jest to jednak szybki i łatwy proces, ale tak jak w przypadku innych sytuacji terapeutycznych, rozmaite stopnie zmiany można osiągnąć poprzez terapię i inne środki.

Niewłaściwa koncepcja mówiąca, że homoseksualizm jest jedynie uwarunkowany biologicznie stanowi coś bardzo zwodniczego. Wielu terapeutów mówi swoim klientom, że homoseksualizm jest zjawiskiem uwarunkowanym biologicznie i dlatego też nie podlegającym zmianie. Tacy terapeuci zachęcają swoich klientów do przyjęcia tożsamości gejowskiej nawet wtedy, gdy ci klienci pragną zmiany swojej orientacji. W takim postępowaniu terapeuci negują prawo tych osób do samookreślenia. Klienci mają natomiast prawo wyboru celów własnej terapii i powinno się im pozwolić pójść tą drogą, którą pragną. Nie można odwodzić osoby od dążenia do zmiany, której szuka w swoim życiu. Aby umożliwić taką opcję ważne jest, aby zarówno terapeuci jak i klienci byli bardziej świadomi i wykształceni w tej materii.


--------------------------------------------------------------------------------


Autorka jest doktorem psychologii, licencjonowanym terapeutą małżeńskim i rodzinnym, adiunktem w Palm Beach Atlantic University.
Tłumaczenie i adaptacja: Zbigniew Leczkowski SJ na podstawie: "Homosexuality 101: What Every Therapist, Parent, And Homosexual Should Know".


--------------------------------------------------------------------------------


Bibiliografia


Anastasia, T. (1995). New evidence of a gay gene. Time 146, 43.

Byrd, A. D., & Nicolosi, J (2002). A meta-analytic review of the treatment of homosexuality. Psychological Reports, 90, 1139-1152.

LeVay, S. (1996). Queer Science, Cambridge, MA: MIT Press.

Nicolosi, J. & Nicolosi, L. A. (2001). Preventing homosexuality in today's youth. InterVarsity Press.

Satinover, J. (1996). The gay gene? The Journal of Human Sexuality.

Spitzer, R. L. (2003). Can some gay men and lesbians change their sexual orientation? 200 participants reporting a change from homosexual to heterosexual orientation. Archives of Sexual Behavior, 32:5, 403-417.

Whitehead, N. & Whitehead, B. (1999). My genes made me do it: A scientific look at sexual orientation. Lafayette, LA: Huntington House Publishers.

Archives of Sexual Behavior, Vol. 32, No. 5, October 2003, pp. 403-417.

http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=439
Ostatnio zmieniony 12 sty 2010, 15:56 przez Rafał Łoziński, łącznie zmieniany 1 raz.
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 sty 2010, 15:56

Sięgamy jeszcze jednej kwestii o charakterze egzystencjalnym:

Czy człowiek jest zdeterminowany społecznie, genetycznie itp., a zatem nie odpowiada za dokonane wybory, bo nie od niego one zależą, czy też ma wolną wolę i ponosi odpowiedzialność za dokonane wybory zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym. Innymi słowy: jesteśmy marionetkami uwarunkowań, czy wolnymi ludźmi?

I od odpowiedzi na to zależy cała reszta. Jeśli mamy wolną wolę, to uwarunkowania tylko wzmacniają lub osłabiają przesłanki do takiej, a nie innej decyzji. Jeśli rządzą nami geny (rządzą w sensie, że narzucają decyzje, które my tylko racjonalizujemy), uwarunkowania społeczne itp., to czy w jakikolwiek sposób różnimy się od np. mrówek?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 sty 2010, 16:00

Ale czasem nie można udawać.

Nie można powiedzieć "jestem brunetem" mając rude włosy.

Nie można mówić "jestem wysoki" mając 140 cm wzrostu.

Nie można powiedzieć jestem indianinem, jak się ma jasną cerę i blond włosy...

Nie można wreszcie swoją wolą chcieć być mężczyzną - jeśli jest się kobietą. I odwrotnie. Niektóre rzeczy jednak nas determinują i są niezależne od naszej woli...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 12 sty 2010, 16:05

Badanie które przywołujesz są sprzed 15 lat , nie mogą być zatem aktualne z obecnym poziomem wiedzy na ten temat.
Powołujesz się na amerykańskich naukowców.
Wszędzie znajdą się ludzie których poglądy są sprzeczne z nauką i poziomem wiedzy na dany temat.

W Polsce też działają firmy które rzekomo leczą z homoseksualizmu.

Ale efekty są często tragiczne i kończą się samobójstwem. Mówił o tym Dr Czernikiewicz w wywiadzie umieszczonym kilka postów powyżej.

Piszesz o rozwoju człowieka. Nic nowego tu nie napisałeś.
W wieku dojrzewania każdy może przechodzić zaburzenia których efektem może być "chwilowe" zainteresowanie tą samą płcią. Ale to nie jest homoseksualizm.

Homoseksualny sex między heteroseksualnymi mężczyznami np. w więzieniu nie może być klasyfikowany jako homoseksualizm, ponieważ ci mężczyźni w dalszym ciągu są hetero a jedynie zaspokajają w sposób zastępczy swoje potrzeby seksualne.

Orientacji homoseksualnej nie da się zmienić na hetero. Mój kolega po takiej terapii w Ośrodku w Lublinie popełnił samobójstwo.
Jeżeli wysłałbyś tam swojego podopiecznego, byłbyś współwinny tragedii która go może spotkać.
Naucz się akceptować ludzi takimi jakimi są, a nie zmieniać ich na siłę, w ten sposób tylko im zaszkodzisz.

Wszyscy homoseksualiści jakich znam, a znam ich wielu, urodzili się tacy. Nigdy nie czuli pociągu do płci przeciwnej. We wczesnych już latach czuli, że podobają im się osoby tej samej płci.

http://www.pardon.pl/artykul/2370/_/11
Właśnie po terapii w tym ośrodku mój kolega popełnił samobójstwo.

Swego czasu było głośno o pewnej amerykańskiej organizacji "leczącej gejów", której lider "wyleczony gej" został przyłapany na seksie z mężczyzną.

Inna sprawa, że nie można leczyć czegoś co nie jest chorobą!!!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 sty 2010, 16:10

Rafal pisze:Ale czasem nie można udawać.

Nie można powiedzieć "jestem brunetem" mając rude włosy.

Nie można mówić "jestem wysoki" mając 140 cm wzrostu.

Nie można powiedzieć jestem indianinem, jak się ma jasną cerę i blond włosy...

Nie można wreszcie swoją wolą chcieć być mężczyzną - jeśli jest się kobietą. I odwrotnie. Niektóre rzeczy jednak nas determinują i są niezależne od naszej woli...

Rafał
Rafale, ale nie o tym mówimy. :) Nikt nie odpowiada za to, że ma takie a nie inne oczy, kolor włosów, skóry itp. Ale to są przymioty dane nam w chwili urodzenia. Podobnie jak płeć.
Mówimy jednak nie o cechach fizycznych, a o konkretnym zachowaniu, działaniu, postępowaniu. A więc o czymś zupełnie innym.

Zresztą, współczesna medycyna kosmetyczna potrafi nie tylko trwale zmienić pigment tęczówki, włosów, czy skóry, ale nawet dokonać zmiany płci (transseksualizm). Więc jednak można. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 sty 2010, 16:13

michalsadowski pisze:Badanie które przywołujesz są sprzed 15 lat , nie mogą być zatem aktualne z obecnym poziomem wiedzy na ten temat.
Rafał Łoziński pisze:Bibiliografia

Byrd, A. D., & Nicolosi, J (2002). A meta-analytic review of the treatment of homosexuality. Psychological Reports, 90, 1139-1152.

Nicolosi, J. & Nicolosi, L. A. (2001). Preventing homosexuality in today's youth. InterVarsity Press.

Spitzer, R. L. (2003). Can some gay men and lesbians change their sexual orientation? 200 participants reporting a change from homosexual to heterosexual orientation. Archives of Sexual Behavior, 32:5, 403-417.

Archives of Sexual Behavior, Vol. 32, No. 5, October 2003, pp. 403-417.
2010-2003=7
2010-2002=8
2010-2001=9
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”