czas się otworzyć.

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
ODPOWIEDZ
eliyah
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 05 gru 2009, 12:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: eliyah » 07 gru 2009, 10:50

nigdy nie powiedziałem, że manifestuję.
na pytanie: "brunetki czy blondynki?" odpowiedziałem, że blondyni. czy to obnoszenie się ze swoją orientacją? nie, to zwykła odpowiedź na zwyczajne pytanie.

nie zakładam, że jestem dobrym człowiekiem. twierdzę tylko, że orientacja psychoseksualna nie determinuje tego czy jestem dobry czy zły. "to co robię po zmroku" to moja sprawa. najważniejsze są chyba kompetencje wychowawcze, ale co do tego się zgadzamy jak widzę.

Jeśli czuję się swobodnie w jakimś towarzystwie to nie ma możliwości żeby nie wiedzieli o moich preferencjach. i nie chodzi tu o obnoszenie się tylko o zwyczajne kontakty międzyludzkie.

czcibor
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 gru 2009, 12:09
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: czcibor » 07 gru 2009, 12:16

Też mi to pachnie prowokacją :) , ale niech i tak będzie….
Kogo to tak naprawdę interesuje jakiej orientacji jesteś, chyba że manifestujesz to sam w swoim środowisku. Wtedy na pewno spotkasz się z niechęcią; ale nie nazwałbym tego homofobią, po prostu większość z nas jest przywiązana do tradycyjnego modelu seksualności.
Maciek P „A ponieważ nie interesuje mnie co i z kim robisz po zmroku” ………… niektórzy nie muszą czekać do zmroku………. są i tacy ekscentrycy (obojętnie czy hetero czy homo) co lubią światło :)

arex30
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 21 lis 2009, 09:02
Lokalizacja: 95GDH "CYTADELA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: arex30 » 07 gru 2009, 12:25

Prowokacja jak nic. Przecież nie obnosisz sie swoją seksualnością . Jesli tak to jestes chory. Nikt przeciez nie zakłada że jesteś zboczony. To że masz inną orientacje nikogo nie interesuje.
To co jest piękne jest zawsze w naszej duszy więc nie mów że pustkę nosisz w sobie zerknij w głąb siebie a dostrzeżesz tam piękno całego świata.
Pwd. Arkadiusz Brych HO
Członek KRH Hufca
Drużynowy 95GDH "Cytadela" im mjr Henryka Dobrzańskiego "HUBAL"
Członek Założyciel Kręgu Starszyzny "Odrodzenie"

czcibor
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 gru 2009, 12:09
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: czcibor » 07 gru 2009, 12:27

leon01 pisze:Gejem sobie możesz być byleś nie był gejem-pedofilem. Gej pedofil jest tak samo groźny jak hetero-pedofil. Ale nie każdy hetero jest pedofilem (jednak były takie przypadki w ZHP), jak i nie każy gej jest pedofilem (o przypadku geja- pedofila w ZHP nie słyszałem).
Ludzie niestety mylą te pojęcia. Bierze się to chyba z potocznego określenia homoseksualisty, które jest podobne do okreslenia zboczeńca. Musisz jednak wyprowadzić znajomych z błędu. Trzeba zrobić kampanię "pedał to nie pedofil". Może zrozumieją.
Ale wywód :)

czcibor
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 gru 2009, 12:09
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: czcibor » 07 gru 2009, 12:35

SIKOR I nie zionę nienawiścią do homoseksualistów, prywatnie znam nawet kilka osób i się lubimy i jest oki. Normalni ludzie ale nie łapią się za wychowanie innych. Zwłaszcza tam gdzie przykład osobisty odgrywa tak dużą rolę. Ale to są mądrzy ludzie.
Jaka sielanka miedzy wami :) Też sądzę ze w szkolnictwie nie ma osób homo :) A co do przykładów osobistych.......... to jak daje przykład harcerzom osoba hetero? Interesujące :)
Ostatnio zmieniony 07 gru 2009, 12:40 przez czcibor, łącznie zmieniany 1 raz.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 07 gru 2009, 13:14

Jeśli się obnosi swoją heteroseksualnością to pokazuję model K+M. Oczywiście nie powinien się obnosić.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

maciejek300
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 20 paź 2009, 11:47
Lokalizacja: szczep twierdza gliwice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maciejek300 » 07 gru 2009, 13:48

Przepraszam że zapytam , jeżeli nie manifestujesz to sie nie ujawniasz , jeżeli stwierdzasz że blondyni to manifestujesz swoje upodobania , ale do pytania a zbiórki w mundurze harcerza czy harcerki , bo jak by nie mam doświadczenia a chciałbym wiedzieć czy ubiór też należy do odminnych upodobań homoseksualnych , a jak ci sie spodoba jakiś wędrownik to na jakimś rajdzie bedziesz go podrywał czy nie i czy bedą na to patrzeć twoje zuchy .
Wydaje Mi sie ze na tego typu dyskusje w naszym kraju niestety jeszcze nie pora , kiedy ona nadejdzie nie wiem oby jak najszybciej , wile osób mówi ze to dla nich nie problem czyli orientacja seksualna ale w duszy myślą sobie przepraszam za słowo - zboczeniec , czyli nie ma tolerancji . mnie osobiście w żaden sposób to nie przeszkadza natomiast może sie pojawić niesmak kiedy ja hetero widzę całujących sie dwóch facetów . Jezeli swoją harcerską robote robisz dobrze i jesteś fachowcem dzieciaki cie szanują to w czym problem , ano w tolerancji środowiska , część powwie ok a część że to wstyd .
Maciej Branowski fizyk HO
kwatermistrz szczepu twierdza z gliwic

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 gru 2009, 14:13

Tak, jasne. Wiesz, drogi fizyku, co naprawdę myślę. Oczywiście, nie wchodzi w grę opcja, że napisałem szczerą prawdę, prawda?
Widzisz, z takim podejściem, jakie zaprezentowałeś, nie da się poważnie dyskutować, gdyż jest pozamerytoryczne i z definicji ustawiające każdego oponenta po "złej" stronie. Takie podejście, to propaganda, a nie dyskusja.
EOT
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 gru 2009, 15:43

czcibor pisze:Jaka sielanka miedzy wami :) Też sądzę ze w szkolnictwie nie ma osób homo :) A co do przykładów osobistych.......... to jak daje przykład harcerzom osoba hetero? Interesujące :)
Co jest interesujące? Normalny przykład, normalnej, funkcjonalnej społecznie rodziny. Bardzo dobry przykład. Oczywiście nie wszystko dzieje sie wprost. Ale harcerze widzą jak drużynowy podchodzi do swojego życia rodzinnego. Dzieje się to w setkach sytuacji. Drużynowy nie żyje w kosmosie w oderwaniu od środowiska. Więc nie rozumię pytania, jak daje przykład... Przez życie ???
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 gru 2009, 18:53

Sikor, a od kiedy patriarchalna, opresyjna, oparta na religii rodzina jest normalna? :o Przecież to woła o pomstę... no, nie do Nieba, ale może do Pramatki Ziemi!
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 09 gru 2009, 19:00

Sikor, Maciek... brniecie w niebezpieczną ulicę. Taka logika prowadzi donikąd. Za chwilę odmówicie prawa bycia wychowawcom, rozwodnikom, samotnym matkom, ludziom żyjącym bez ślubu, ludziom żyjącym bez ślubu kościelnego, powtórnie żonatym itp.

To do niczego nie prowadzi...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 gru 2009, 19:24

Dzięki za ostrzeżenie. :) Z punktu widzenia etyki luterańskiej połowa twoich obaw jest płonna, bo u mnie rozwodnik powtórnie żonaty może być nawet biskupem. :) Chociaż...
No właśnie, czy człowiek, który nie wytrwał w danym słowie może być wzorem słowności i rzetelności? :)

Dobrze, stop. Kończę ironię. Wychowawcy nie są wzorem w byciu ideałem, tylko w dążeniu do ideału. :)
Moje stanowisko na serio znajduje się w poście:
http://forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=86538#p86538

Ironizować zacząłem - rzeczywiście niepotrzebnie - w odpowiedzi na insynuacje, że myślę naprawdę coś innego, niż napisałem. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 gru 2009, 19:46

Tak jeszcze tytułem uzupełnienia kwestii, bo ona jest szersza, niż tylko akceptacja lub nie homoseksualistów i homoseksualizmu (dla wyjaśnienia, można IMHO akceptować ludzi nie akceptując ich postaw).

Kwestia dotyczy bardzo delikatnej kwestii odpowiedzialności wychowawcy. Nie możemy, bo nie mamy takiego prawa (chyba, że ktoś uzurpuje sobie takie prawo na podstawie religijnego lub światopoglądowego fanatyzmu) wychowywać dzieci w sposób sprzeczny z tym, jak je kształtują rodzice nawet jeśli z tym systemem wartości rodziców się nie zgadzamy.

Wychodząc od spraw seksualnych. Załóżmy, że podobają mi się formy życia erotycznego, które powszechnie nie są akceptowane. Uprawiam je z moją żoną/narzeczoną/partnerką. Ale harcerze nie mają prawa o tym wiedzieć, bo:
a) mogłoby to spowodować zawalenie się mojego autorytetu,
b) mogłoby to spowodować zawalenie się autorytetu rodziców.
W obu przypadkach byłoby to szkodliwe dla dzieci.
(Nie wytrzymam, żeby nie dać wtrętu: tej sytuacji dotyczy nowotestamentowy zakaz dawania powodu do zgorszenia -> por. list Pawła w odniesieniu do spożywania mięsa ofiarnego).

Idąc dalej. Będąc np. wyborcą partii XYZ nie mam prawa przy harcerzach wyśmiewać prezydenta z partii ABCD, ani premiera z partii EFGH. Bo nie mam prawa uprawiać wśród harcerzy propagandy politycznej. Gdybym to zrobił, to mógłbym spowodować konflikt w drużynie, a oprócz tego zawalić autorytet własny lub rodziców harcerzy.

Podobnie nie mam prawa jako drużynowy, w obecności harcerzy wyrażać swojej opinii n.t. UE. Swoją drogą wezwanie swego czasu przez ZHP wszystkich do głosowania na tak uważam za nadużycie. GK powinna wezwać do głosowania kierując się dobrem Polski, ale nie narzucać członkom Związku swojego rozumienia tego dobra.

Kończąc na kwestiach światopoglądowych. Będąc wyznawcą jakiegoś systemu światopoglądowego nie mam prawa lansować swoim harcerzom treści związanych z tym światopoglądem, które są sprzeczne ze światopoglądem ich rodziców.
Używając przykładu. Będąc ewangelikiem nie mam prawa powiedzieć harcerzowi z rodziny katolickiej, że modlenie się pod figurą jest bałwochwalstwem nawet jeśli tak uważam. Mam obowiązek zachęcić muzułmanina do pięciokrotnej modlitwy w ciągu dnia nawet jeśli sam w ogóle się nie modlę.

ITP ITD

Jako wychowawca służę społeczności, w której pracuję. Zakładając mundur swoje osobiste przekonania odwieszam do szafy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 09 gru 2009, 19:57

Dokładnie tak samo rozumiem bycie wychowawcą w ZHP.

Problemem może być kwestia interwencji. Mi się zdarzyło, na harcerskim kursie żeglarskim, że kursant w przerwie zaczął wyrażać pogląd, że gdyby nie żydzi, to w Polsce byłoby dużo lepiej (autentyk!).

Oczywiście, przegadaliśmy sprawę. Ale co by było, gdyby ewangelik powiedział, że modlitwa przed figurą którejś z matek boskich to bałwochwalstwo sprzeczne z I pk dekalogu? Ja pewnie też bym to przegadał, bo byłaby to wyśmienita sytuacja wychowawcza do rozmowy o tolerancji, wielości wyznań itp.

Ale wiem, że w podobnych sytuacjach, czasem wychowawcy jest trudno oddzielić swój światopogląd od kwestii spornej. Tak chyba właśnie jest z homoseksualizmem, wobec którego (słusznie czy nie) w społeczeństwie polskim jest dużo agresji...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 gru 2009, 20:04

Ja miałem taką sytuację jak na Akcji "Parking" chłopak z innego środowiska zaczął opowiadać "kawały" o Żydach w Auschwitz. Uśmiechnąłem się i poinformowałem go, że mój dziadek nawiał z transportu do tego obozu (ale za walkę w Powstaniu, a nie za pochodzenie, bo według ustaw norymberskich to musieliby się długo doszukiwać :)) Chłopaczek spurpurowiał, spuścił głowę i nie wiedział co ze sobą zrobić.

Tak, masz rację. Ale co innego, gdy coś takiego mówi szeregowy harcerz, a co innego, gdy wychowawca. To zupełnie inny potencjał i ładunek. I pewnie gdybym się z taką sytuacją spotkał, to zareagowałbym podobnie jak ty. Ale mnie takiego zdania powiedzieć nie wolno. Są rzeczy, które ode mnie słyszą tylko najbliżsi mi instruktorzy. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”