Pijany harcerz, komentarze pod tematem a wizerunek ZHP "na z

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 lip 2009, 10:12

Aha, OK. No to załatwia temat. Tylko gdzie jest rzecznik i stwierdzenie: "Zareagowaliśmy na sygnały i podjęliśmy właściwe w tej sytuacji kroki".
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 14 lip 2009, 17:17

a po co ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 lip 2009, 20:39

Żeby uciąć durne komentarze.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 14 lip 2009, 23:49

Maćku... a po co ? Myślisz, że komuś to przeszkadza ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 15 lip 2009, 08:01

Reakcja powinna być właśnie ze względów wizerunkowych, pokazania, że nie zamiatamy pod dywan, tylko właśnie stawiamy wymagania. A takie sprawy potrafią wypłynąć w najmniej spodziewanych momentach. Brak reakcji sugeruje akceptację takich zachowań.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 lip 2009, 08:53

A kogo obchodzą względy wizerunkowe ? Tu wogóle jak cos kogos obchodzi to politykierstwo i poczucie władzy. Przykładem może byc sposób pracy nad statutem i zresztą wiele innych rzeczy. Bieda z nędzą. Marnotrastwo sił i energii. Liczy sie struktura, "organizacja" i ustalenia pokątno-korytarzowe. Dobro ZHP jest ostatnie na liście i robi tam co najwyżej za listek figowy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zucholek^^
Nowicjusz
Posty: 38
Rejestracja: 13 maja 2009, 18:43
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zucholek^^ » 22 sie 2009, 20:00

sikor pisze:A kogo obchodzą względy wizerunkowe ? Tu wogóle jak cos kogos obchodzi to politykierstwo i poczucie władzy. Przykładem może byc sposób pracy nad statutem i zresztą wiele innych rzeczy. Bieda z nędzą. Marnotrastwo sił i energii. Liczy sie struktura, "organizacja" i ustalenia pokątno-korytarzowe. Dobro ZHP jest ostatnie na liście i robi tam co najwyżej za listek figowy.
Druhu, a nie uważa Druh, ze jeżeli przymkniemy na taką sprawę oko, ze to dobrze wpłynie na myślenie społeczeństwa na temat ZHP? Ja myślę, że stworzymy w ten sposób okazję do podejrzeń, że nasza organizacja przyznaje się do tego, "tak, jesteśmy pijakami, wychowujemy w tym duchu młodzież, a nie w duchu harcerskim"... Uważam, że wszyscy drużynowi, instruktorzy powinni dbać o wizerunek ZHP. Nie rozumiem dlaczego Druh pisze tak jak wyżej? To oznacza, że wszyscy mamy postępować tak samo? Że wszyscy mamy spokojnie patrzeć jak ZHP aż gnije w oczach innych ludzi?... Myślę, że WSZYSCY powinniśmy dbać o wizerunek naszej organizacji, powinniśmy zacząć od najmniejszych szczebli - od zastępów, po kolei - drużyny, szczepy, hufce itd. Nie możemy patrzeć jak ludzie z zewnątrz splamiają nasze imię... To tak jakby inne państwa drwiły, wręcz opluwały naszą Ojczyznę, a byśmy siedzieli z założonymi rękami... W ten sposób Polska by zginęła... Jeśli nie będziemy reagować na takie problemy, one będą rosły i to nie do małych rozmiarów... W końcu zginie i nasz związek, a tego chyba bysmy nie chcieli... Troszkę mi przykro, że instruktorzy nie zwracają uwagi na takie problemy... Od takich się zaczyna...
Ostatnio zmieniony 22 sie 2009, 20:02 przez Zucholek^^, łącznie zmieniany 1 raz.
HO Dorota Klusaczyk
Drużynowa 1 Gromady Zuchowej "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Nie tylko Zuchowym patrzę okiem!
===> 7 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska "Spartakus"
===> Hufiec ZHP im. Józefa Kreta w Jastrzębiu Zdroju
'Jeśli zobaczysz iskrę w oczach Zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła i stała się wędrowniczą watrą!'

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 sie 2009, 12:34

Zucholek^^ pisze:... Troszkę mi przykro, że instruktorzy nie zwracają uwagi na takie problemy... Od takich się zaczyna...
I tu sie mylisz. Na takich sie kończy... bo ryba psuje sie od głowy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

wayta

Post autor: wayta » 23 sie 2009, 20:02

unas tez byl taki wypadek ,,to bylo na zimiwisko przyszedl harcerz 15-letni pod uplywem alkoholy ,to komendant zobaczyl zrobil mu alarm mundurowy i odebral mundur,

Zucholek^^
Nowicjusz
Posty: 38
Rejestracja: 13 maja 2009, 18:43
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zucholek^^ » 23 sie 2009, 21:17

sikor pisze:
Zucholek^^ pisze:... Troszkę mi przykro, że instruktorzy nie zwracają uwagi na takie problemy... Od takich się zaczyna...
I tu sie mylisz. Na takich sie kończy... bo ryba psuje sie od głowy.
a więc co, uważa druh, że to dobrze, że powinniśmy postępować tak samo - przepraszam, za bark dużych liter oraz niektórych znaków interpunkcyjnych - shift mi się popsuł. to właśnie instruktorzy - głównie - reprezentują nasz związek... przecież nie możemy siedzieć bezczynnie w obliczu takiej sytuacji... fakt, ryba psuje się od głowy, ale przecież ważniejsza jest szyja rodziny, niż głowa, bo to szyja kieruje głową. co prawda w ZHP jest hierarchia ale można przecież wnioskować itd. nie jesteśmy zupełnie bezradni...


wayta pisze:unas tez byl taki wypadek ,,to bylo na zimiwisko przyszedl harcerz 15-letni pod uplywem alkoholy ,to komendant zobaczyl zrobil mu alarm mundurowy i odebral mundur,
dobrze a ja bym go jeszcze wywaliła z zimowiska - trudno, regulaminu przestrzegać trzeba... o ile nie skończyło by to się wydaleniem ze związku, ale to kwestia sporna.
HO Dorota Klusaczyk
Drużynowa 1 Gromady Zuchowej "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Nie tylko Zuchowym patrzę okiem!
===> 7 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska "Spartakus"
===> Hufiec ZHP im. Józefa Kreta w Jastrzębiu Zdroju
'Jeśli zobaczysz iskrę w oczach Zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła i stała się wędrowniczą watrą!'

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 sie 2009, 15:28

Zucholek^^ pisze:dobrze a ja bym go jeszcze wywaliła z zimowiska - trudno, regulaminu przestrzegać trzeba... o ile nie skończyło by to się wydaleniem ze związku, ale to kwestia sporna.
Do wywalenia trzeba jeszcze:
- skontaktować się z rodzicami i zażądać odbioru dziecka oraz liczyć na to, że przyjadą i go odbiorą;

albo:
- jeden z nadmiarowych opiekunów musi go zabrać i odwieźć do domu. licząc na to, ze w mieszkaniu zastanie rodziców...

Ciekawe tylko, czy informacja o takim trybie była przekazana w formie pisemnej rodzicom... bo jak nie, to proces sądowy jest do przegrania przez ZHP...

W sumie najprościej jest mówić "wywalić". Bardzo prosto jest też "wywalić go z ZHP". Ale... czy aby na pewno ten człowiek jest "stracony"? Nie da się go WYCHOWAć? Łatwo jest pracować z idealnymi harcerzami, co nie palą, nie piją, chodzą grzecznie spać o 22 sami do swych łóżek, ciągle się uśmiechają, szanują rodziców i drużynowego... tylko do czego im jest jeszcze harcerstwo potrzebne? Do jazdy na biwaki i nauki musztry?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

mj
Nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 08 cze 2008, 12:25
Lokalizacja: I PWKDH "Blind"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mj » 25 sie 2009, 15:38

o ile nie skończyło by to się wydaleniem ze związku, ale to kwestia sporna
ZHP jest organizacją która ma wychowywać.
Jeśli kogoś wyrzucisz z organizacji, to tylko pozbywasz się problemu. Idealne dziecko nietrudno wychować na dobrego człowieka - ale wychowanie dziecka z problemami to wyzwanie. I chyba takie wyzwania powinniśmy sobie stawiać.

Co do samego tematu: pijany harcerz to łakomy kąsek dla mediów, bo temat budzi kontrowersje. Takie jednostkowe sytuacje od razu wywołują masę niewybrednych komentarzy i mocno uderzają w wizerunek harcerstwa - a brakuje nam akcji, które wizerunek ten poprawią...
Ostatnio zmieniony 25 sie 2009, 15:46 przez mj, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Magdalena Jaros
Hufiec ZHP Mława
http://mlawa.zhp.pl/

Zucholek^^
Nowicjusz
Posty: 38
Rejestracja: 13 maja 2009, 18:43
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zucholek^^ » 25 sie 2009, 16:56

dominik jan domin pisze:
Zucholek^^ pisze:dobrze a ja bym go jeszcze wywaliła z zimowiska - trudno, regulaminu przestrzegać trzeba... o ile nie skończyło by to się wydaleniem ze związku, ale to kwestia sporna.
Do wywalenia trzeba jeszcze:
- skontaktować się z rodzicami i zażądać odbioru dziecka oraz liczyć na to, że przyjadą i go odbiorą;

albo:
- jeden z nadmiarowych opiekunów musi go zabrać i odwieźć do domu. licząc na to, ze w mieszkaniu zastanie rodziców...

Ciekawe tylko, czy informacja o takim trybie była przekazana w formie pisemnej rodzicom... bo jak nie, to proces sądowy jest do przegrania przez ZHP...

W sumie najprościej jest mówić "wywalić". Bardzo prosto jest też "wywalić go z ZHP". Ale... czy aby na pewno ten człowiek jest "stracony"? Nie da się go WYCHOWAć? Łatwo jest pracować z idealnymi harcerzami, co nie palą, nie piją, chodzą grzecznie spać o 22 sami do swych łóżek, ciągle się uśmiechają, szanują rodziców i drużynowego... tylko do czego im jest jeszcze harcerstwo potrzebne? Do jazdy na biwaki i nauki musztry?
Druhu ja też tak uważam, ale nie jest chyba zgodne to z prawem harcerskim, którego na obozach, czy zimowiskach przestrzegać trzeba... W ogóle wszędzie... Oczywiście występował by problem z odesłaniem do domu, ale myślę, że to by była nauczka dla takiego harcerza, że tak się nie postępuje i na drugim wyjeździe za pewne nie sięgnie po alkohol... Ja też nie jestem za skreślaniem ludzi - uważam, że każdemu należy się szansa, ale tą szansą jest to, że każdy uczestnik obozu/biwaku ect. musi być zapoznany z regulaminem - więc nie wiedza nie jest tutaj argumentem... Chyba każdy regulamin obozu itd. posiada punkt, że należy przestrzegać Prawa Harcerskiego... Myślę, że rodzic jak by się dowiedział, że jego dziecko pije alkohol nie zastanawiałby się czy przyjechać po dziecko... Ja rozumiem, nikt nie jest idealny, ale czy obozowicz nie potrafi zrozumieć, że nie wolno palić papierosów czy pić alkoholu na takim obozie?! Przepraszam, ale nie mamy do czynienia z Zuchami (zuchy raczej nie 'bawią' się w ten sposób) :) Harcerstwo ma wychowywać ale nie przymykać na takie sprawy oka... Dlatego napisałam, że wyrzucenie z ZHP to kwestia sporna, ponieważ może powinęła się harcerzowi noga, ale nadal chce być harcerzem i chce poprawić swoje zachowanie - tak jak już mówiłam - nikt nie jest idealny i każdy zasługuje na szanse, ale wyciąganie konsekwencji też jest ważne... w ten sposób przyzwyczaimy harcerzy, ze wszystko 'ujdzie im na sucho', a to chyba nie tędy droga...
HO Dorota Klusaczyk
Drużynowa 1 Gromady Zuchowej "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Nie tylko Zuchowym patrzę okiem!
===> 7 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska "Spartakus"
===> Hufiec ZHP im. Józefa Kreta w Jastrzębiu Zdroju
'Jeśli zobaczysz iskrę w oczach Zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła i stała się wędrowniczą watrą!'

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 26 sie 2009, 13:20

Zucholek^^ pisze:Oczywiście występował by problem z odesłaniem do domu, ale myślę, że to by była nauczka dla takiego harcerza, że tak się nie postępuje i na drugim wyjeździe za pewne nie sięgnie po alkohol...
Nie sięgnie, bo go nie będzie...
Zucholek^^ pisze:Myślę, że rodzic jak by się dowiedział, że jego dziecko pije alkohol nie zastanawiałby się czy przyjechać po dziecko...
A ja bym się zastanawiał... Biorąc pod uwagę, że dałbym radę (czasowo i organizacyjnie - częśc rodziców pozbywszy się dzieci z domu sama wyjeżdża na urlop).
Zucholek^^ pisze:Ja rozumiem, nikt nie jest idealny, ale czy obozowicz nie potrafi zrozumieć, że nie wolno palić papierosów czy pić alkoholu na takim obozie?! Przepraszam, ale nie mamy do czynienia z Zuchami (zuchy raczej nie 'bawią' się w ten sposób) :)
Zuchy "bawią się" w ten sposób, oj, bawią...

Ale jeśli pali papierosy, to sprawa jest szersza. Raczej nie zaczął palić na obozie - więc jak z ta pracą z prawem przed? A jeśli zaczął na obozie - to ja, jako rodzic, miałbym sporo negatywnych uwag do obozu...

Podobnie z alkoholem... niby nie wolno... A ja, jako rodzic, bym się spytał - jak harcerz będąc pod opieką wychowawców kupił alkohol - i kiedy? Dlaczego harcerstwo rozpija moje dziecko? Ewentualnie, jak znajomi rodzice, bym to sobie olał... jedno piwo nie tragedia i nie powód, aby jechać na drugi koniec Polski zabierać dziecko...

Dla mnie spraw była oczywista - idąc z moimi do miasta czy do wsi, zwracałem uwagę na zakupy... Tutaj ważna jest rola drużynowego... Choć nie ukrywam, byłe na obozach, gdzie harcerze kupili jakoś piwo... ale tam nie było drużyn, ludziki pogrupowani w "zastępy obozowe" (namioty)...

Ponadto za sam fakt palenia... bym się też spytał, czy palący instruktorzy też są wywalani na zbity pysk z obozu? A paląca wierchuszka nie wpuszczana? Tylko jak nie wpuścić kontroli z komisji rewizyjnej?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zucholek^^
Nowicjusz
Posty: 38
Rejestracja: 13 maja 2009, 18:43
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zucholek^^ » 26 sie 2009, 15:36

Czytam Twój post i się za głowę mam ochotę złapać...
dominik jan domin pisze:
Zucholek^^ pisze:Oczywiście występował by problem z odesłaniem do domu, ale myślę, że to by była nauczka dla takiego harcerza, że tak się nie postępuje i na drugim wyjeździe za pewne nie sięgnie po alkohol...
Nie sięgnie, bo go nie będzie...
A ja myślę, ze drugi wyjazd mógłby być tylko harcerz musiałby poprawić swoje zachowanie - dlaczego mamy od razu skreślić taką osobę?
Zucholek^^ pisze:Myślę, że rodzic jak by się dowiedział, że jego dziecko pije alkohol nie zastanawiałby się czy przyjechać po dziecko...
dominik jan domin pisze:A ja bym się zastanawiał... Biorąc pod uwagę, że dałbym radę (czasowo i organizacyjnie - częśc rodziców pozbywszy się dzieci z domu sama wyjeżdża na urlop).
W takim przypadku chyba by nie miał się nad czym zastanawiać... Nie skakał by do góry gdyby się dowiedział, że jego dziecko upiło się na obozie...
Zucholek^^ pisze:Ja rozumiem, nikt nie jest idealny, ale czy obozowicz nie potrafi zrozumieć, że nie wolno palić papierosów czy pić alkoholu na takim obozie?! Przepraszam, ale nie mamy do czynienia z Zuchami (zuchy raczej nie 'bawią' się w ten sposób) :)
dominik jan domin pisze:Zuchy "bawią się" w ten sposób, oj, bawią...
Zuchy to dzieci w wieku od 7-10 lat i raczej takie dzieci się nie bawią z alkoholem, nie wmówisz mi tego...

Ale jeśli pali papierosy, to sprawa jest szersza. Raczej nie zaczął palić na obozie - więc jak z ta pracą z prawem przed? A jeśli zaczął na obozie - to ja, jako rodzic, miałbym sporo negatywnych uwag do obozu...
dominik jan domin pisze:Podobnie z alkoholem... niby nie wolno... A ja, jako rodzic, bym się spytał - jak harcerz będąc pod opieką wychowawców kupił alkohol - i kiedy?
To ja zapytam czy dziecko przypadkiem nie wzięło alkoholu ze sobą na obóz? - nie koniecznie musiał to na obozie kupić... nie mogło by być takiej sytuacji?
dominik jan domin pisze:Dlaczego harcerstwo rozpija moje dziecko?
Nikt nie każe dziecku pić w harcerstwie, nie znam sprawności "pijaka"... Dlatego się powinno za to wyciągać konsekwencje...
dominik jan domin pisze:Ewentualnie, jak znajomi rodzice, bym to sobie olał... jedno piwo nie tragedia i nie powód, aby jechać na drugi koniec Polski zabierać dziecko...
Zawał... Jak możesz tak pisać?! Przepraszam, ale widać, że nic Cię z harcerstwem nie łączy :)
dominik jan domin pisze:Dla mnie spraw była oczywista - idąc z moimi do miasta czy do wsi, zwracałem uwagę na zakupy... Tutaj ważna jest rola drużynowego... Choć nie ukrywam, byłe na obozach, gdzie harcerze kupili jakoś piwo... ale tam nie było drużyn, ludziki pogrupowani w "zastępy obozowe" (namioty)...
Drużynowy spradzać powinien zakupy, ale kto Ci na obozie kupi alkohol? Zaraz gdyby to wykrył któryś instruktor byłaby afera, a po co to obozowiczowi :]
dominik jan domin pisze:Ponadto za sam fakt palenia... bym się też spytał, czy palący instruktorzy też są wywalani na zbity pysk z obozu? A paląca wierchuszka nie wpuszczana? Tylko jak nie wpuścić kontroli z komisji rewizyjnej?
PALĄCY INSTRUKTORZY?! No nie wierze... Skoro kara się harcerzy za takie coś to znaczy, ze instruktorów również... Regulamin przestrzegać mają wszyscy... Chociaż instruktorzy palący na obozie - nie trafiony przykład...
HO Dorota Klusaczyk
Drużynowa 1 Gromady Zuchowej "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Nie tylko Zuchowym patrzę okiem!
===> 7 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska "Spartakus"
===> Hufiec ZHP im. Józefa Kreta w Jastrzębiu Zdroju
'Jeśli zobaczysz iskrę w oczach Zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła i stała się wędrowniczą watrą!'

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”