Kondolencje

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
mikesz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 20 gru 2008, 22:43
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mikesz » 20 gru 2008, 22:45

Dość spory okres czasu analizowałem sytuację polskiego harcerstwa i niestety moje spostrzeżenia nie są najlepsze. Mówię to z perspektywy osób z "zewnątrz". Myślę, że mam w tym zakresie spore doświadczenie - sam jestem instruktorem harcerskim, dodatkowo pracuję jeszcze w harcerskim sklepie, gdzie mam stały kontakt z osobami, które są "najbliżej" - rodzicami.

Po roku 1989 stan liczebny ZHP, ZHR, SHKZ (+ lokalne organizacje harcerskie) zmniejszył się mniej więcej o 54% - oczywiście dane te nie są szczegółowe - jest to podsumowanie zestawień jakie pozwoliłem sobie zrobić na podstawie informacji zawartych w internecie (jak i późniejszym potwierdzeniu ich w trzech największych związkach). Czyli mniej więcej harcerzy jest o połowę mniej. A co za tym idzie? Nasze oddziaływanie wychowawcze maleje. Jesteśmy spychani na margines - teraz nasze miejsce zastępują coraz to liczniejsze NGO.

I to co jest naprawdę niewiarygodne i zaskakujące to fakt, że przez cały ten czas nie ma pojęcia "harcerz" jest albo zhr-owiec, zhp-owiec, czy też "pijak" albo "ciemny katolik".

Dlaczego czytając fora harcerskie (dot. zhr i zhp) obrzucamy się błotem? Co takiego gorszego jest w shkz? zhr? zhp? I nie jest to tak, że sytuacja dzieje się na szczeblu "szeregowym" - ostre słowa trafiają od naczelników, od przewodników, podharcmistrzów, harcmistrzów... Myślałem, że ze zbliżającym się stuleciem harcerstwa sprawa posunie się naprzód - organizacje doszły do porozumienia. Jednakże fakty przeczą jest tylko blade chało, działania oddzielne. To jest naprawdę bardzo przykre, tym bardziej, że harcerstwo stoi przed dużym wyzwaniem - inaczej jeszcze kilkanaście lat a zostaniemy zepchnięci na margines.

Najgorsze jest to, że ta "nienawiść" wypływa na podopiecznych, widzą to rodzice otoczenie. Skąd to wiem? Jak już wspomniałem sam jestem harcerzem. Po drugie - też jak już pisałem pracuję w składnicy. Przychodzą rodzice i często opowiadają, ponieważ próbują zrozumieć i często niepokoją się tym, że ich dzieci postrzegają "gorzej" innych harcerzy.

Przecie dla idea scoutingu, harcerstwa jest taka sama!!! Wychowywać młodego człowieka! Strasznie mnie irytuje gdy tak ważne meritum spychane jest na drugi plan a prawi się (do niczego nie prowadzące) dyskusje drugoplanowe - finanse, organizacja, struktura, "ideologia" itp. Oczywiście te sprawy są ważne, ale one są "dla ludzi!" a nie ludzie dla nich. Gdyby spróbować, nie mówię połączyć (gdyż to proces wymagający bardzo dużo czasu i wysiłku) razem współpracować? Czy ktoś się kiedyś zastanawiał jak duży potencjał można by uzyskać z takiego porozumienia? Z pożytkiem dla całego ruchu harcerskiego.

Wierzę, że trzeba zaczynać od siebie dlatego w mojej drużynie, będę krzewił dobry wizerunek o związku "po drugiej stronie barykady". Zamiast karabinu będę przestrzegał tego co w moim życiowym prawie.

CZUWAJ!

Taki sam temat (o tej samej nazwie) zamieszczam na forum zhr

mikesz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 20 gru 2008, 22:43
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mikesz » 20 gru 2008, 22:46

link do posta o tej samej treści na forum zhr
http://forum.zhr.pl/viewtopic.php?f=2&t=1572

24Olaa
Użytkownik
Posty: 112
Rejestracja: 27 cze 2008, 18:37
Lokalizacja: 24 TDH "Strzelnica"im.E.Setona
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 24Olaa » 22 gru 2008, 14:13

a to nie jest tak ze przed '89 obowiazkowa byla przynaleznosc do organizacji pozaszkolnych m.in. do harcerstwa?
sam. Aleksandra Lewandowska
przyboczna 24 Toruńskiej Drużyny Harcerskiej "Strzelnica" im. Ernesta Setona
24 Szczep Harcerski im. Obrońców Westerplatte www.facebook.com/24SzczepHarcerski

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 gru 2008, 14:17

Nie była
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 22 gru 2008, 14:26

Formalnie nie była. W rzeczywistości zdarzało się, że zapisywano całe klasy. Podobnie zdarzało się, że nauczycielom nakazywano prowadzenie drużyn harcerskich. Przykłady znam z autopsji.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 gru 2008, 16:49

Z tym że po 1987 było to już raczej rzadkie.
"Epoka schyłkowa komuny" ;)

Ale spadek ZHP w latach 1990-2008 był dużo dużo dużo większy niż 54%.
"Poza ZHP" spadek był bardziej zbliżony do wspomnianych "54%" choć i tak był raczej większy.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 22 gru 2008, 16:58

Zgoda, Czesiu, niemniej była. :P I znacznie fałszowała liczebność Związku. Drugi aspekt, to nastawienie dyrekcji szkół do nas. Dyrekcja nie musiała nikogo do niczego zmuszać. Sam fakt, że dyrektorka pozytywnie patrzy na harcerstwo, że przynależność do ZHP poprawia ocenę z zachowania i można na to konto czasem zerwać się z lekcji na coś fajnego, działał "nakręcająco".
Po 1989 roku przećwiczyliśmy to w szkole, gdzie dyrektorką była moja matka. Nikogo nie musiała namawiać. Wystarczyło, że parę razy przeszła się po korytarzu szkolnym w mundurze. Dopóki ona rządziła szkołą, do harcerstwa należało ok. setki dzieciaków. Jak odeszła z funkcji, liczebność spadła gwałtownie do 30.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 30 gru 2008, 22:00

Tararara ale to były czasy w których każdego stać było na mundur... Minęły bezpowrotnie! I za tej parszywej komuny byli nawet dentyści w szkołach nie mówiąc o pielęgniarkach na cały etat ;) Co było złe to było złe ale w wielu aspektach dziś jest gorzej :P
Ostatnio zmieniony 30 gru 2008, 22:03 przez rumianek, łącznie zmieniany 1 raz.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

makaron505
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 11 paź 2007, 12:16
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: makaron505 » 30 gru 2008, 22:24

Dokładnie... Mimo że jak komuna się skończyła ja miałem 2 lata, to z opowieści rodziców wiele się dowiedziałem... Ale to nie temat na te forum... Mimo to co do obecnej sytuacji ZHP zrobiłbym taki mix z tamtymi czasami:)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 31 gru 2008, 08:09

rumianek pisze:Tararara ale to były czasy w których każdego stać było na mundur... Minęły bezpowrotnie! I za tej parszywej komuny byli nawet dentyści w szkołach nie mówiąc o pielęgniarkach na cały etat ;) Co było złe to było złe ale w wielu aspektach dziś jest gorzej :P
Tak, ja dzięki szkolnej dentystce mam z przodu protezę. Wolę leczyć się prywatnie, niż u państwowego konowała, co "musi".

A co do ceny mundurów, to owszem były tanie, ale:
1. zarabiano mniej i nie jest prawdą, że każdego było stać,
2. jakość była zerowa, po dwóch-trzech latach trzeba było kupować nowy,
3. nie istniała możliwość kupienia w jednej partii dwóch identycznych odcieni.

Jeśli było tak dobrze, to powiedz, czemu już w połowie lat 80-tych wiara rzuciła się na mundury szyte poza CSH?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 31 gru 2008, 08:11

makaron505 pisze:Dokładnie... Mimo że jak komuna się skończyła ja miałem 2 lata, to z opowieści rodziców wiele się dowiedziałem... Ale to nie temat na te forum... Mimo to co do obecnej sytuacji ZHP zrobiłbym taki mix z tamtymi czasami:)
Makaron, nie, nie i jeszcze raz nie. Rodzice zawsze będą idealizowali młodość. Uwierz mi, nie tęsknisz do czołgów na ulicach i zomowców strzelających ludziom w okna.

To nie jest tak, że z tego systemu coś możesz zostawić, a reszty się pozbyć. On był totalny. Regulował wszystkie aspekty życia. Odrzucając jeden element odrzucało się całość. Dlatego był niereformowalny.

Nasze obecne problemy w ZHP są też pokłosiem tego systemu.

Jeśli coś w PRLu było sensowne, to po bliższej analizie okazuje się zawsze, że było skamieliną II RP.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2008, 08:39 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 31 gru 2008, 10:42

Maćku Nasze problemy, czyli problemy w ZHP wynikają nie tylko z przeszłości...

W obecnej chwili wynikają z tego, że za dużo jest "polityków" do dyskusji a za mało ludzi do ciężkiej pracy dla związku.
Wydaje mi się ze problemem nie jest historia tylko nasze harcerskie zamiłowanie do płonnych dyskusji.
Ludzie, zacznijmy mniej gadać więcej róbmy!!! Skoro sobie ktoś nie radzi to pomóżmy mu nie krytykujmy.
Pierdołami się zupy nie okrasi.... Niech każdy, kto na tym forum, bije pianę, chociaż 10% energii przeznaczy na pracę dla całego powtarzam całego ZHP będzie super.

Złe mundury - powstanie nowy zespół --- zapraszamy do współpracy
Złe władze --- niedługo zjazd --- wybierzemy nowe lepsze
Zły termin Zlotu Drużynowych, bo wędrownicy mają WW ----- zlikwidujmy Wędrowników lub inne poziomy...
Zła ewidencja---- zróbcie lepiej

Harcerskie ideały???? Ludzie czy Wy się nie wyspaliście??? W obecnych czasach w ZHP każdy myśli tylko o sobie. Drużynowy o drużynie, Komendant Szczepu o szczepie, Komendant Hufca o hufcu i tak dalej...... I gdzie tu ideały??? Gdzie Braterstwo???
Oczywiście jestem daleki od generalizacji, że wszyscy tak myślą..... Tylko, że traktuje się ich jak kogoś z trądem.

Jesteśmy w jednym ZHP niezależnie od przydziału i wspólnie pracujemy dla dobra nie ZHP tylko dzieci....

Pomysły na poprawę sytuacji są mile widziane.... Konstruktywna krytyka owszem też.
Zostawmy politykę politykom, aspekty prawne prawnikom i najważniejsze podnieśmy głowę znad swojego ogródka i traktujmy ZHP, jako jedną wielką sprawę i pomóżmy jej się pozbierać po zmianach, jakie przeszła ----- krytykując nie pomagamy tylko wbijamy kolejny gwóźdź do trumny.

Kondolencje złóżmy tym, którzy nic nie mówiąc i nie żaląc się, że jest im ciężko pracują dla ogółu a My Instruktorzy ZHP na tym forum ich prace opluwamy nieustająca krytyką.
Jeszcze trochę i nie będzie, kogo krytykować, bo zapaleńcy się wypalą....A wtedy przed nazwą ZHP będzie można postawić śmiało Ś.P
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 31 gru 2008, 11:43

Tak, Trzeci. Najlepiej skończmy dyskusje i wprowadźmy cenzurę. :)

Uwagi, także krytyczne, są jedną z form pomocy i tylko człowiek mało rozsądny nie potrafi z nich korzystać czekając tylko na aplauz i otaczając się klakierami. To prosta droga do katastrofy.

Oczywiście, masz rację, że wkurzający są ludzie ciągle krytykujący wszystko i wszystkich, ale sami unikający jakiejkolwiek odpowiedzialności. Zgoda. Ale akurat większość tu piszących do tej wkurzającej grupy nie należy.

Zasada "nie myśl, tylko rób" jest równie niesensowna, jak zasada "nie rób, tylko myśl".

Jakie problemy wynikają z historii? A choćby opisany przez ciebie problem z braterstwem. Zaczęło się od tego, że na osoby "nieprawomyślne" donoszono do bezpieki. A choćby problem żerowania różnych "harcmistrzów" na majątku Związku, bo "wspólne, to niczyje". A choćby zanik idealizmu po tym, jak idealizm był cynicznie wykorzystywany przez władzę. A choćby struktura Związku nieprzystosowana ani do charakteru ruchu, ani do warunków działania w wolnym społeczeństwie.

To są skutki zjawisk, których źródła tkwią w PRLu. Dobrze, że widzisz złe zjawiska, ale warto też wiedzieć, skąd się wzięły. Podobnie jak dobrze poza dostrzeżeniem gorączki widzieć jej źródło. Inaczej nigdy nie znajdziesz lekarstwa, a zapalenie płuc będziesz leczył panadolem.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2008, 12:21 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 31 gru 2008, 15:44

Cenzura hmmmm ..... a nie ma??
Ostatnio zmieniony 31 gru 2008, 15:45 przez Trzeci, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 06 sty 2009, 16:19

rumianek pisze:Tararara ale to były czasy w których każdego stać było na mundur... Minęły bezpowrotnie! I za tej parszywej komuny byli nawet dentyści w szkołach nie mówiąc o pielęgniarkach na cały etat ;) Co było złe to było złe ale w wielu aspektach dziś jest gorzej :P
Wiesz, ja tam wolę obecne gorzej niż tamto lepiej.

Prywatny dentysta - nie było. Publiczny - "ja ciebie nie leczę, bo masz w szkole". A nasze babsko w szkole nie umiało nawet właściwego zęba wyrwać i rwało nie tego, co miała.

Pielęgniarka w szkole - wzywała całe klasy na raz i leciała przy wszystkich "czy ty się nadal w nocy moczysz"?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”