Dyskusja tylko dla wychowawców - przeczytaj pierwszy post z

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 03 maja 2007, 13:20

Mam nadzieję, że nie spotkam się z jakimś wielkim oburzeniem, że chcę wprowadzić wątek tylko dla wychowawców.

Chodzi mi o to, że skoro jesteśmy organizacją wychowawczą, to znaczy organizacją wychowawców i wychowanków, to są tematy dotyczące celów i sposobów wychowywania, w których powinni brać udział tylko wychowawcy, czyli instruktorzy i drużynowi.

Jednak w żaden sposób nie będę sprawdzał osób wypowiadających się. Liczę na uczciwość.

O czym tu się dyskutuje:

Jednym z celów wychowawczych naszej organizacji jest wychowanie człowieka wolnego od nałogów. Skoro już wiemy co chcemy osiągnąć, skoro wiemy po co między innymi jest to nasze harcerstwo, teraz możemy się zastanowić jak to osiągnąć. Ale tylko ten jeden z celów, więc proszę nie odchodzić za bardzo od tematu.

Tematem tej dyskusji jest:

"Jak sprawić, aby nasi wychowankowie w przyszłości byli wolni od nałogów".


1. W tej dyskusji dzielimy się pomysłami. Starajcie się nie odnosić do pomysłów innych, a zwłaszcza nie mówcie, że są: głupie, durne, bez sensu, do niczego i tak dalej... Panujemy nad emocjami nawet wtedy, gdy mocno nie podoba nam się czyjś pomysł.

2. Nie rozmawiamy tu nad kształtem żadnego punktu prawa harcerskiego.

3. Nie odnosimy się tu do obecnego brzmienia prawa harcerskiego, planowanego brzmienia, lub którejkolwiek wersji prawa harcerskiego od początku istnienia harcerstwa, ani też do jakichkolwiek wykładni prawa harcerskiego.

4. Nie odnosimy się tu do wypowiedzi znanych harcmistrzów, czy też autorytetów moralnych. Mówimy jakie my mamy pomysły.

5. Tu, w tym wątku, piszemy swoje pomysły jak w czasie całego procesu wychowawczego realizowanego w ZHP możemy sprawić, że w dorosłym życiu nasi wychowankowie będą wolni od nałogów.

6. Proces wychowawczy zaczyna się od wstąpienia do ZHP, a właściwie to od pierwszej zbiórki, która często jest przed oficjalnym wstąpieniem. Dla jednych jest to w wieku zuchowym, dla innych znacznie później. Proces ten trwa do odejścia z ZHP. Wiele osób nie przechodzi całego procesu.

Niektórzy kończą swoją harcerską przygodę w wieku harcerskim, czy starszoharcerskim. Nie znaczy to jednak, że są straceni i oni na pewno wolni od nałogów nie będą.

Podzielcie się swoimi pomysłami jak zrobić tak, aby nawet jeśli ktoś odejdzie przed końcem całego procesu wychowawczego była duża szansa na to, że w dorosłym życiu będzie wolny od nałogów.

Zauważcie, że dyskutujemy o tym co możemy zrobić teraz, aby ktoś był inny w dalekiej przyszłości. Czyli co możemy zrobić na przykład dla zucha w wieku 6 lat, aby był wolny od nałogów w wieku 26 lat.

7. Żeby nie było tak łatwo - nie rzucamy pomysłów już sprawdzonych czyli:
"dobrowolna abstynencja", "narzucona abstynencja" (zakazujemy harcerzom jakiegokolwiek zbliżania się do używek).

Ich skuteczność jest już znana i sprawdzona. My szukamy alternatywnych rozwiązań. Na razie nie oceniamy które są lepsze.

Niech to będzie burza mózgów. Zapraszam do wypowiadania się.
Ostatnio zmieniony 03 maja 2007, 13:27 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

wojek
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 16 sty 2006, 21:26
Lokalizacja: 23 BDH "Brzask"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wojek » 05 maja 2007, 14:37

Dając przykład.
pwd. Wojomir Gierańczyk
Drużynowy 23 Bełchatowskiej Drużyny Harcerskiej "Brzask"
Hufiec Piotrków Trybunalski

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 05 maja 2007, 15:37

Proszę o konkrety. Jaki przykład? Czego przykład? Jak go dawać? Co robić?

Szukam konkretnych rozwiązań...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 05 maja 2007, 16:09

To jest temat rzeka... Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo każde dziecko patrzy na to inaczej. Do każdego dziecka przemówi coś innego. Owszem, my jako instruktorzy powinniśmy mieć wpływ na swoich harcerzy, ale nie możemy zastępować im rodziców. To głównie od nich, od ich zachowania i postępowania zależy dalszy rozwój dziecka. Nie możemy ,myśleć, że ZHP zrobi z każdego człowieka, przykładnego obywatela wolnego od używek, bo to nie jest w dzisiejszych czasach możliwe...Niestety. Nie możemy nakładać na siebie oboziązków rodziców, bo nie od tego jesteśmy, my mamy wychowywać, ale nie jako rodzice, tylko jako instruktorzy!

Jeżeli zaś miałabym już odpowiedzieć na zadane pytanie, to może pomogłoby przejście się z drużyna do kina, lub nawet zaproszenie harcerzy do siebie do domu i wspólne obejrzenie filmów nt. używek, jakie przynoszą one konsekwencje, kłopoty itp. Ale nie myślę tutaj o zwykłym filmie dokumentalnym, bo one bardziej przemawiają do rodziców niż do ich pociech, ale o jakimś filmie nakręconym na podstawie jakiś prawdziwych wydarzeń. I dobrze by było najpierw samemu go obejrzeć, żeby nie skazywać póżniej dzieciaków na oglądanie jakiegoś kiepskiego filmu. Póżniej można z nimi porozmawiać na temat tego co zobaczyli itp.
Ale wydaje mi się też, że przykład idzie z góry. Nawet jeżeli pracujemy z wędrownikami i spotkamy się na jakieś imprezie zupełnie przypadkowo, to ta osoba powinna zobaczyć, że ich kadra nie rzuca słów na wiatr, że nie bierze, nie pije i nie pali!!!

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 05 maja 2007, 16:16

To jest właśnie konkretnie :-) Czekam na więcej :-)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 06 maja 2007, 13:57

Ja rozróżniam tu 2 drogi:
-dzieci z rodzin patologicznych, którym trzeba pokazać że można żyć inaczej, że pijany tata lub mama to nie jest normalność
-dzieci (a w zasadzie młodzież) z rodzin normalnych, którym pokazuje się skutki używania (alkohol, narkotyki, papierosy), tutaj można dużo zdziałać organizując spotkania na żywo zamiast seansów filmowych. Moim zdaniem niewiele da mówienie jakie to używki są złe, tak jest napisane w każdej podręczniku do biologii, lepiej jak ktoś zobaczy to praktycznie niż tylko teoretycznie. Mam tu na myśli spotkania z osobami które wyszły z nałogu, z lekarzami, z policją. Oni na prawdę pomogą tylko trzeba iść porozmawiać.
Druga sprawa: sądzę że też powinniśmy posiadać wiedzę na temat narkotyków, sposobu ich używania, a także rozpoznawania osoby znajdującej się pod ich wpływem i postępowania z nią. Swego czasu uczestniczyłem w szkoleniu tego typu zorganizowanym przez KWP Białystok i ono coś mi dało.

Asiula
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 19 maja 2007, 15:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Asiula » 19 maja 2007, 16:53

Moim zdaniem jako wychowawcy oczywiście musimy dawac przykład wychowankom CAŁYM ŻYCEIM. A to nie znaczy tylko na zbiórkach. Musimy najpierw sami być wolni od nałogów, aby móc wychowywać ludzi którzy również będą wolni. Poza tym musimy być na bierząco ze wszystkimi używkami (ich sposobem działania na organizm, szkodami jakie wyrządzają, może nawet składem). Gdy już sie tego dowiemy to przekażmy ta wiedzę naszym wychowankom. Osobiście prowadze drużynę harcerską (dzieci w wieku 10-14lat) i z doswiadczenia wiem, że największa wiedza u dzici "zostaje" gdy zaszokuje sie je czymś. Jeśli chodzi o alkochol proponuje pobawić sie w "małego chemika" i zrobic zbiórkę na która harcerze będą mieli przynieść po jednym nieugotowanym jajku. Zbiórka polega na tym, że na poczatku jest oczywiście krótka rozmowa nt wiedzy harcerzy o alkoholu i ich zdaniu na temat abstynencji (nawet dzici w tak młodym wieku maja juz podzielone zdania). natępnie mówimy harcerzom że ich ciało a w szczególności mózg jest zbudowany z takiej samej substancji jak jajko, które przynieśli, czyli z białka. Karzemy harcerzom "wbić" jajko do szklanki a następnie my do każdej szklanki dolewamy jakiegokolwiek alkoholu (może to być denaturat, spirytus salicylowy, wódka, etc). Gdy zrobi sie "jajecznica na zimno" czyli białko się zetnie, mówimy naszym podopiecznym, ze to samo dzieje sie z naszymi narządami wewnętrznymi, a szczególnie z mózgiem, gdy wypijemy alkohol. Musimy zaznaczyć że ALKOHOL JEST TRUCIZNĄ. Uwaga! Organizując taka zbiórke musimy być naprawdę dobrze przygotowani z tematyki wpływu alkoholu na ludzki organizm, ponieważ na pewno nie obędzie sie bez trudnych pytań ze strony harcerzy. :)
Podsumowując, aby wychować ludzi wolnych od nałogów wychowawca musi:
1) Dawać osobisty przykład
2) Miec dużą wiedzę o używkach
3) Przekazywać tą wiedzę swoim podopiecznym.
"Czuwaj- kiedy światło na górach daje znak- wstań i idź"

stucia
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 14 cze 2006, 18:18
Lokalizacja: 28 ŁDH, GZ "KSŻ"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stucia » 15 cze 2007, 19:03

nooo cóż :)
na ten temat można pisać wilostronnicowe referaty...
Do takich najprostrzych należy dawanie przykładu swoim podwładnym, bo jeśli prywatnie spotkasz swojego wychowanka z papierosem w buzi czy piwem w ręku, to nie mozemmy spodziewać się żeby nasz wychowanek tego nie robił, bo stwierdzi, że jesli druh/druhna moze to dlaczego nie on?
Podstawą, której nauczyłam się na kursie przewodnikowskim jest INDYWIDUALNY PRZYKŁAD INSTRUKTORA ;)
Uważam, że nałogi na zbiórkach nie są żadnym tematem tabu i należy je jak najbardziej poruszać i oczywiście krytykować, mówić o skutkach uzależnien itd. Moze w formie kródkich scenek, moze do kogos to dotrze?
100% popieram zdanie mojej poprzedniczki :D
Drużynowa GZ "Kraina Sindbada Żeglarza"
Szczep im. BATALIONU AL "Czwartacy"
Hufiec ZHP "Łodź Górna"
Chorągiew Łódzka

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 15 cze 2007, 21:10

Fajnie, tylko przypominam, że w tym wątku staramy się powiedzieć coś nowego, a nie popierać poprzedników, lub nie zgadzać się z nimi. Piszemy swoje pomysły, o ile są inne niż już napisane. :-) Ale i tak dzięki za wypowiedź, bo w Twojej wypowiedzi nowe jest otwarte rozmawianie o tym z wychowankami.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 15 lip 2007, 17:53

Można również w starszych grupach< tak od HS-ów> wybierać się wspólnie na różne "imprezy" od zwyczajnego kebabu po technoparty. W "cywilu" w naturalnym środowisku, ale lekko sterowanym. Bo co z tego, że wszyscy zgodnym chórem będziemy się zniesmaczali na sam dźwięk słowa alkohol, narkotyki...? W życiu bywa różnie:)

Taki drugi pomysł, choć nie wiem czy spełnia warunek "nowości" to może jakieś warsztaty jak być asertywnym? -przydadzą się też w innych sferach szeroko rozumianego życia społecznego:)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 27 wrz 2007, 21:27

cuż każdy człowiek jest indiwidualnością i postrzega świat na swój sposób.... ważne abyśmuy nie tylko w harcerstwie dawali sami przykład ale i w szkole czy w domu bo przecież to z domu rodzinnego powinno się wynieść dobre lub złe zachowanie... to temat rzeka wiec wybaczcie iż nie podam tu zadnych rozwiazań aby było trudniej:) niecha burza mózgów trwa nadal
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”