Prosze napiszcie cos pozytywnego - Hufiec Lublin

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
yama
Starszy użytkownik
Posty: 277
Rejestracja: 28 kwie 2002, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: yama » 08 paź 2006, 21:34

Nie wiedzialem i do konca nie wiem co z tym zrobic mozna, jestem daleko od nich, ale to tam spedzilem harcerska i instruktorska wiecznosc, gdy obserwuje co sie dzieje serce mi sie kraje, wie mze takich sytuacji mamy wiele w tej organizacji, wiem tez ze na organizacje czyt. wladze nie mamy co liczyc, znaja te choragiew od dawna i wiedza co sie dzieje, nie piszcie tez ze powinn onastapic samooczyszczenie, badzcie realistami choc sam chce wierzyc ze to nastapi.
Nie wchodzac w meritum sprawy napisze tylko ze znam dobrze te choragiew i znam tez Hufiec Lublin. Wierze, ze wladze tego hufca mogly popelnic jakies bledy formalne, ale na poziomie do uzupelnienia i poprawienia, ale jeszcze bardziej wierze w ich postawe harcerska i instruktorska, ufam im, wady ma kazdy, bledy popelniac moze kazdy, ale oni daja codziennie swiadectwo dobrej instruktorskiej pracy, w nagrode Ci co od lat trzymaja te choragiew na poziomie lat 80-tych urzadzili im podziekowanie.

Jedyne o co prosze to ludzi i srodowiska ktore zetknely sie z Hufcem Lublin i jego wychowankami lub kadra, zeby napisaly na forum choragwi lubelskiej kilka cieplych slow i wrazen, wierze ze Wy tez mogliscie widziec te harcerska twarz tego srodowiska, niech wiedza ze nie sa sami, ze inni tez maja wiare w sens harcerskiej sluzby, w tamtej choragwi mozna zapomniec o tym czasem... niech poczuja ze RUCH wierzy i pamieta dluzej niz organizacja.

http://lubelska.zhp.pl/index.php?option ... 23&catid=2

Czuwaj,

hm. Marcin Goleman
Ostatnio zmieniony 08 paź 2006, 21:34 przez yama, łącznie zmieniany 1 raz.
.........................
# wedrownik.net

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 08 paź 2006, 22:36

żenua...
Darek
już były drużynowy

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 08 paź 2006, 23:08

Kolejny trup w szafie, sąd kapturowy. Ciekawe czy maja dość liści żeby to przysypać...
:(
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 09 paź 2006, 11:30

Bardzo pouczająca dyskusja na forum chorągwii lubelskiej. Bardzo. Szczególnie polecam wypowiedzi "starszego" i "też instruktora". To świetny przykład do dyskusji o granicy wieku czynnego instruktora. Postawa wobec Prawa Harcerskiego też budująca i ważka jako argument przed Zjazdem Programowym /przerwa na papieroska/. Przepraszam, mam po prostu...mdłości ! Wstydzę się za swoje siwe włosy i 59 lat !!!!!!!!!!!!!!!! I PRZEPRASZAM was młode Druhny i Druhowie, nie wszyscy są tacy ! /mam nadzieję /
Ostatnio zmieniony 09 paź 2006, 12:24 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 09 paź 2006, 17:17

StaryWilk pisze:Wstydzę się za swoje siwe włosy i 59 lat !!!!!!!!!!!!!!!!
Cóż... siwe włosy w europejskiej kulturze są symbolem mądrości ;) . Niestety ostatnio chyba coraz bardziej wypieranym :) , przynajmniej na naszym polskim podwórku

Jak byłem jeszcze małym i głupim harcerzem , to wstępowałem do mojej pierwszej drużyny z zupełną pewnością i niesamowitym przeświadczeniem , że skauting jest najczystszą ideą dobra i o zgrozo! tak pięknej idei jak skauting wypaczyć się nie da . Jak się później miało okazać , moje spojrzenie zostało brutalnie zrewidowane przez rzeczywistość . Teraz , pisząc to z perspektywy czasu , kilku lat mojej bytności w ZHP jako harcerza , harcerza starszego i wędrownika , za jakiś czas instruktora , widzę że polskie harcerstwo musi przezwyciężyć jeszcze wiele . Nie będę opowiadać tutaj o swojej własnej sytuacji , ale pod pewnymi względami jest ona analogiczna do przedstawionej tutaj

Druhu Piotrze , absolutnie się z druhem zgadzam , nie wszyscy są tacy , ale dlaczego my , młodzi , łapiący dopiero wiatr w swoje harcerskie skrzydła musimy natykać się na takich . Ile jeszcze wstrząsów musi przejść ZHP , aby doszło do właściwej zmiany ku dobremu ? Nie wystarczył jeden , i tak dość opłakany w skutkach ? Co jeszcze musi się stać , żeby harcerstwo nie stawało się polem prywatnych bitew , prywatnych zawiści i tworzenia "kast" wybrańców

10 . Ta liczba mówiła i mówi wiele do dziś . Nie tylko 10-te... jak mieli w zwyczaju i mają po dziś dzień wyśmiewać złośliwcy , ale wszystkie 10 . Czy tak trudno jest dążyć do przestrzegania ich wszystkich ? Nie... . Nie chcę rozpoczynać tutaj kolejnej akademickiej dysputy na temat wieku czynności instruktorów , przestrzegania PH , etc. ... . Proponowałbym pokusić się o indywidualną refleksję , każdego który czyta teraz moje słowa , w którym miejscu w twoim sercu znajduje się Przyrzeczenie , Prawo Harcerskie , no i Statut... który także można zmieniać...

Z Błękitnym Niebem !
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 10 paź 2006, 14:00

StaryWilk pisze:Bardzo pouczająca dyskusja na forum chorągwii lubelskiej. Bardzo. Szczególnie polecam wypowiedzi "starszego" i "też instruktora". To świetny przykład do dyskusji o granicy wieku czynnego instruktora. Postawa wobec Prawa Harcerskiego też budująca i ważka jako argument przed Zjazdem Programowym /przerwa na papieroska/. Przepraszam, mam po prostu...mdłości ! Wstydzę się za swoje siwe włosy i 59 lat !!!!!!!!!!!!!!!! I PRZEPRASZAM was młode Druhny i Druhowie, nie wszyscy są tacy ! /mam nadzieję /
Piotr to ważnie co napisałeś. Z moich obserwacji wynika jednak jasno, że granica betonu nie przebiega metrykalnie a mentalnie!

Akurat w Lublinie, jedno nałożyło się na drugie. Ale - jak wiesz - są ludzie starsi wiekiem, o niesłychanie nowoczesnych poglądach, i młodzi ludzie o poglądach rodem z lat 70 XX wieku...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 11 paź 2006, 13:21

Rafal pisze:Bardzo pouczająca dyskusja na forum chorągwii lubelskiej. Bardzo.
Piotr to ważnie co napisałeś. Z moich obserwacji wynika jednak jasno, że granica betonu nie przebiega metrykalnie a mentalnie!

Akurat w Lublinie, jedno nałożyło się na drugie. Ale - jak wiesz - są ludzie starsi wiekiem, o niesłychanie nowoczesnych poglądach, i młodzi ludzie o poglądach rodem z lat 70 XX wieku...

Rafał
Druhu Rafale , absolutnie się z tym zgadzam , bo nie sposób się z tym twierdzeniem nie zgodzić . Zwłaszcza jak się zna taki "młody beton" z autopsji

Przykład z mojego własnego doświadczenia :

Trzydziestoparoletni harcmistrz , ex drużynowy mojej dawnej drużyny wędrowniczej vs. ja w osobie własnej . Sprawa poszła o zwisie na Prawo Harcerskie i Statut przez tegóż harcmistrza :

Ja : X , zmiany statutowe są przecież ważne , bez nich ciągle stalibyśmy w miejscu i nie rozwijali się przecież

Harcmistrz : Wiesz co , Statut już tyle razy zmieniano że nie warto go przestrzegać

Ja : Ciekawe czy tak samo ci zwisa Prawo Harcerskie ? Oraz dalsza bytność w ZHP ?

Harcmistrz : Mnie i mojemu środowisku nie jest potrzebne ZHP ani ZHR czy inne pierdoły...

Cóż , bywa i tak , że ten beton w środowiskach harcerskich ma nie więcej niż 35 lat i nie mniej niż lat 16 . Remedium byłoby , gdybyśmy nie narzekali , że ten beton istnieje i w dalszym ciągu jest mocarny , tylko uradzili wspólnie , jakimi metodami można się tego betonu systematycznie pozbywać , nie sądzą druhowie ?
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 12 paź 2006, 07:59

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie w tej sprawie zapraszam na stronę http://www.petycje.ezhp.pl
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 12 paź 2006, 12:03

Nie mogę się tam podpisać , bo nie mam jeszcze stopnia instruktorskiego ;) , ale inicjatywę stuprocentowo popieram :) , oby tylko Naczelnictwo zareagowało na tą petycję we właściwy sposób
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 12 paź 2006, 13:44

kowlak pisze:Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie w tej sprawie zapraszam na stronę http://www.petycje.ezhp.pl
Z całym szcunkiem do twórców owej petcji - popadanie ze skrajności w skrajność nie jest dobrym sposobem rozwiązywania tego typu problemów.

Mimo iż robi mi sie bardzo przykro czytając jak zostali owi członkowie Hufca Lublin potraktowani nie podpisze petycji ponieważ petycja dotyczy odwołania członków SH a zdecydowanie według mnie powinna odnośić się do wyjasnienia sprawy i ewentualnie wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji. Tymczasem podpisem skazałbym owych członków ZHP...

Nie byłem przy tym. Znam wszystko tylko z opowiadań. Podchodze do tego bez emocji i stwierdzam że nawet gwałciciele i mordercy mają prawo sprawiedliwie się bronić. Nie odbierajmy im tego prawa. Nie traktujcie ich tak jak zostali potraktowani owi członkowie Hufca Lublin.

Druga sprawa to mimo tego że skazane osoby zdecydowanie wzbudziły moją sympatię a SH wręcz odrazę(sam nie wiem dlaczego - nie znam ani jednych ani drugich, po prostu tak jest) zdecydowanie nie zgadzam się na publiczy lincz kogokolwiek a zwłaszcza członków instytucji jaką jest sąd harcerski bo to jest zwyczajnie niezdrowe. Dopusczając coś takiego zgodziłbym się IMHO na kolejną patologię w ZHP...

Jeszcze raz podkreślam że petycję w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy najlepiej przez sąd wyższej instancji i zbadania sprawy zachowania owych członków SH podpisałbym bez zmróżenia oka. Tej nie.

BTW: Czy sposób postępowania przed SH przewiduje kasację?
Ostatnio zmieniony 12 paź 2006, 13:47 przez orcus, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 paź 2006, 14:24

dono pisze:Nie mogę się tam podpisać , bo nie mam jeszcze stopnia instruktorskiego ;) , ale inicjatywę stuprocentowo popieram :) , oby tylko Naczelnictwo zareagowało na tą petycję we właściwy sposób
Nie ma szans. Przede wszystkim dlatego, że sądy sa niezawisłe i niezależne od innych władz - w tym od GK. Jedyne co się może w tej chwili stać to:

1. przede wszystkim trzeba ustalić czy zarzuty są prawdziwe, czy naprwdę stało się tak, jak opisano w petycji,

2. Jeśli tak, to są możliwe dwie opcje - albo członkowie SH sami zrozumieją swój błąd i podadzą się do dymisji lub zostanie zwołany Zjazd Nadzwyczajny Chorągwi w celu odwołania składu sądu. Możliwe, że dokoa się to samo, bo za dwa tygodnie jest Zjazd zwykły i tak czy siak mandat władz wygasa.

I do Orcusa. Jak zrozumiałem petycję - nikt nie nawołuje do linczu. A do odwołania z władz. Nie do wykluczenia z ZHP.

Moim zdaniem, jeśli (powtarzam JEŚLI) nasze zasady tak brutalnie zostały złamane, to osoby, które się tego dopuściły nie powinny być członkami WŁADZ ZHP. Bo inaczej to nie będą władze - tylko karykatura!

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 12 paź 2006, 14:40

Rafal pisze:Jak zrozumiałem petycję - nikt nie nawołuje do linczu. A do odwołania z władz. Nie do wykluczenia z ZHP.
Być może rzeczywiście lincz to zbyt mocne słowo. Ale ogólnie wygląda to tak z mojej strony że ktoś tworzy taką petycję, następnie podpiszą się pod nią osoby które nie znają sprawy lub znają ale mogą wydać niesłuszny osąd(bo wkońcu każdy z nas może się mylić...) na podstawie argumentów jednej strony. Tymczasem wolałbym aby każdy wysłuchał obydwu stron i wtedy wydawał osąd.

Ja prawie podpisałem... te nazwiska które zobaczyłem na liście... i prawie poapdłem w taki "owczy pęd" tymczasem zdałem sobie sprawę że jednak zbyt mało wiem, zbyt mało widziałem żeby wydać już swój osąd...
Rafal pisze:Moim zdaniem, jeśli (powtarzam JEŚLI) nasze zasady tak brutalnie zostały złamane, to osoby, które się tego dopuściły nie powinny być członkami WŁADZ ZHP. Bo inaczej to nie będą władze - tylko karykatura!
W 100% mogę się pod tym podpisać. W petycji brakuje tego jeśli. Sam w myślach skazałem te osoby na wykluczenie z ZHP ale będę temu przeciwny dopóki nie ukaże się orzeczenie SH na ten temat...

W tej chwili mój prywatny osąd nie pozwoliłby mi na orzekanie w takiej sprawie gdyby to leżało w moich kompetancjach. Mam tylko nadzieję że SH który będzie rozpatrywał tą sprawę będzie mógł jeszcze być niezawisły...

Są ludzie w ZHP którzy wskazują drogę, tak nieformalnie. Nazywa się ich autorytetami, a ich moc jest bardzo duża...
Ostatnio zmieniony 12 paź 2006, 14:43 przez orcus, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 paź 2006, 20:08

Orcusie... stawałeś kiedyś przed SH ? Próbowałeś tam kiedyś powalczyć o przestrzeganie statutu chociażby ? Ja tak, więc wyrobiłem juz sobie zdanie na ten temat. Nie przeczę że pewnie w wielu miejscach w Polsce są PRAWDZIWE Sądy Harcerskie, w których orzekają HARCERZE... Widzisz pouczająca lekture znajdziesz na forum Chorągwi w której to sie dzieje. Tyle zarzutów i żadnej oficjalnej odpowiedzi. Durne złośliwości pisane przez jakiegos anonima... Cóż dla mnie sprawa jest jasna.
źLE SIę DZIEJE W ZHP :( a co najgorsze sytuacja jest patowa i nie ma z niej dobrego, prostego wyjścia...

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 13 paź 2006, 14:39

Ja tylko zapieram się jak mogę żeby walcząc z patologiami(bo takie sądy to patologia) nie tworzyć kolejnej która niesie ze sobą równie wielkie zagrożenia...

Jeśli system się nie sprawdza moża go zmienić na zjeździe(w skali całego ZHP) ale w taki sposób aby niedopuścić możliwości manipulacji z jakiejkolwiek strony. Wymagałoby to dobraj współpracy z teoretykami prawa tak aby nie stworzyć nadmiernej biurokaracji i jednocześnie aby system był uczicwy i "ślepy" w taki sposób aby podobne przypadki nie wymagały zwołania zjazdu.

Dla mnie najlepszym wyjściem w tym przypadku byłby zjazd nadzwyczajny chorągwi, który oceniłby dziłalność SH i wniesienie do NSH o coś w stylu kasacji z powodu rażących naruszeń. Dlatego jeszcze raz piszę - domagałbym się ocany pracy, nie bezwzględnego odwołania.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”