***Kontrowersyjna uchwała NSH***

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 25 wrz 2006, 22:06

ja Was zupełnie nie rozumiem, co Wy chcecie osiągnąć?
uważacie, że zniszczycie człowieka, poprzez to, że nie będzie miał stopnia harcmistrza?
czy Druhna Mariola w 1962roku była czynnym instruktorem i świetnie pamięta, co się wtedy działo?
czy Druhna Mariola za słowa "Ja jestem pewna, że tego stopnia nie ma!" ma zamiar przepraszać za coś, czego nie jest w stanie udowodnić?

nie znam dh Turkiewicza, ale mnie uczono, że należy zło dobrem zwyciężać :)
a nie zło złem - harcerki i harcerze w stopniu HARCMISTRZA

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 26 wrz 2006, 08:29

No cóż... wszystko zależy od punktu widzenia. Ta sprawa jest dla mnie kolejnym potwierdzeniem, że należy patrzeć czy ktoś jest harcmistrzem czy tylko ma stopień harcmistrza. O czym to świadczy ? Czy przypadkiem nie jest to zjawisko znacznie szersze w naszym związku ? Czy jeśli ktoś uważa że inny ze względu na to jaki jest nie powinien nosić czerwonej podkładki to nie powinien tego podać do SH? Ale z drugiej strony kto zasiada w SH? Czy jest sens? Jak wyjść z tego pata?.

Widzisz Tomku wszystko ma granice. Podam przykład, może troche drastyczny. Jest sobie przewodnik, jest pedofilem, dajmy mu phm-a może przestanie ? Czy uważasz że to będzie właściwe postępowanie? Ja też nie znam dh Turkiewicza, ale jeśli iluś instruktorów podaje takie cięzkie argumenty, to cos jest na rzeczy, a każda sprawa ma to do siebie że kiedyś trzeba powiedzieć: dosyć. Może tylko tyle, że jeśli jest się harcmistrzem i jest sie przekonanym że dany człowiek NIE JEST HARCERZEM to bez względu na wszystko trzeba próbować wykluczyć go z szeregu członków ZHP. Jasne że może to byc trudne albo wręcz niemożliwe (byłbyś zdziwiony jakich sztuczek używa się w SH) ale dla spokoju własnego harcerskiego sumienia należy zrobić tak jak stanowią nasze harcerskie przepisy.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 26 wrz 2006, 11:23

dalkow pisze:ja Was zupełnie nie rozumiem, co Wy chcecie osiągnąć?
uważacie, że zniszczycie człowieka, poprzez to, że nie będzie miał stopnia harcmistrza?
czy Druhna Mariola w 1962roku była czynnym instruktorem i świetnie pamięta, co się wtedy działo?
czy Druhna Mariola za słowa "Ja jestem pewna, że tego stopnia nie ma!" ma zamiar przepraszać za coś, czego nie jest w stanie udowodnić?

nie znam dh Turkiewicza, ale mnie uczono, że należy zło dobrem zwyciężać :)
a nie zło złem - harcerki i harcerze w stopniu HARCMISTRZA
Nie znam zupełnie tej sprawy, nie znam osób - bohaterów dyskusji.
Ale zupełnie Ciebie Tomku nie rozumiem, ZUPEŁNIE !.
"Zło dobrem zwyciężaj" :
Dobrze, może spróbujemy prześledzić meritum problemu.
Jest instruktor, który prawdopodobnie kiedyś był nominowany do stopnia harcmistrza. /W 1962 roku nominacje harcmistrzowskie należały chyba jeszcze do Naczelnika ZHP, trzeba było zaliczyć konferencję harcmistrzowską/. Prawdopodobnie, bo stosowne regulaminowe i uprawnione ciało, czyli Komisja Stopni, tego nie stwierdziło, ani nie potwierdziło jak czytamy. Otóż do czasu zweryfikowania: a/wpisu do książeczki służbowej, b/rozkazu mianującego c/ karty próby d/kartoteki instruktorskiej/wybrać jedno - wystarczy/ rzeczony Druh jest.....podharcmistrzem, a może nawet przewodnikiem z wszystkimi tego konsekwencjami !
Naczelny Sąd Harcerski nie jest, moim skromnym zdaniem uprawniony ani właściwy do takich czynności, oraz decyzji. Wiecej, decyzja nieprawna, jest w sposób oczywisty nieważna ! Kuriozalne jest "przy okazji" orzeczenie o...materiale dowodowym który jest ale którego...brak.
Otóż ja pamiętam lata 60-te, gdy WERYFIKOWANO jeszcze stopnie instruktorskie nadawane w okresie przedwojnia, powojnia i konspiracji Szaroszeregowej oraz działalności w OHPL. Stopnie ZAWSZE były weryfikowane jedynie decyzją stosownej Komisji Stopni, zaś dokumentacja była podwójna - chorągwiana i Giekowska. Jak pamiętam, komisje były bardzo skrupulatne w swej pracy i wątpliwości rozstrzygały.....kierując np na kurs i w normalny tor zdobywania stopnia. Osoby ze
stopniami phm i hm, ze względu na początkowo niewielką ich liczbę były do końca lat 60-tych ogólnie znane, a każda nowa nominacja była wydarzeniem w hufcu i Chorągwi.
Zmieniło się to dopiero za naczelnika Wojciechowskiego, choć zasady ewidencji pozostały.
Rozumiem, że może być jakaś droga odwoławcza od decyzji Komisji Stopni do NSH, ale w sprawie zgodności trybu działania Komisji z regulaminami i tyle.
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2006, 13:29 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

adrian
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 28 maja 2002, 11:17
Lokalizacja: Poczta Harcerska Szczecin II
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: adrian » 26 wrz 2006, 12:26

REGULAMIN SĄDÓW HARCERSKICH ZHP w $1 określa ich kompetencje.

§ 1
1. Sądy harcerskie Związku Harcerstwa Polskiego, zwane dalej „sądami harcerskimi”, rozpatrują sprawy naruszenia Statutu, uchwał lub decyzji władz ZHP przez starszyznę, instruktorów i kadrę ( §§ 55, 63, 73 Statutu ZHP).
2. Sądy harcerskie rozpatrują także:
1) odwołania od decyzji o skreśleniu z listy członków ZHP podjętej przez komendanta hufca, komendanta chorągwi lub Naczelnika ZHP wobec kadry, starszyzny lub instruktorów albo od orzeczenia sądu harcerskiego o skreśleniu z listy członków ZHP (§ 26 ust. 1 pkt 2 oraz pkt 4 Statutu ZHP),
2) odwołania od decyzji w sprawie zaliczenia służby instruktorskiej podjętej przez komendanta hufca, komendanta chorągwi lub Naczelnika ZHP (§ 22 ust. 2 Statutu ZHP),
3) inne odwołania, jeżeli stanowią tak przepisy wydane na podstawie Statutu ZHP, w szczególności ordynacja wyborcza ZHP.

Moim zdaniem brak udokumentowania posiadania stopnia nie jest naruszeniem decyzji władz ZHP. Uważam, że NSH nie powinien w ogóle rozpatrywać takiego wniosku, a od razu skierować go do właściwego komendanta (naczelnika) jednostki do której wnioskodawca ma przydział służbowy. Komedant zaś powinien przekazać sprawę do wyjaśnienia właściwej KSI.

Zgadzam się w pełni ze Starym Wilkiem, że powinno się pojawić conajmniej jedno z a/wpisu do książeczki służbowej, b/rozkazu mianującego c/ karty próby d/kartoteki instruktorskiej, aby potwierdzić posiadanie stopnia. Jakikolwiek dokument.

Są przecież przypadki, kiedy np. instruktor w stopniu przewodnika pracuje dobrze wiele lat, ma wiele zasług i jest ciągle aktywny tak, że wiele osób z jego środowiska zwraca się do niego "druhu harcmistrzu", potwierdzając tym nie posiadanie stopnia, a postawę.
Jeśli w takim przypadku opieralibyśmy się tylko na zeznaniach świadków, to czy NSH również potwierdziłby posiadanie stopnia harcmistrza?
Stary Wilk pisze:Jak pamiętam, komisje były bardzo skrupulatne w swej pracy i wątpliwości rozstrzygały... kierując np na kurs i w normalny tor zdobywania stopnia.
... i tak powinno być nadal!

Naprawdę jestem ciekawy, jaki materiał dowodowy w tej sprawie zebrał NSH.
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2006, 12:28 przez adrian, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Adrian Łaskarzewski
Poczta Harcerska Szczecin II
KSI Hufca Szczecin Pogodno

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 26 wrz 2006, 21:40

Niestety, obawiam sie że nic. ZHP pełne jest kupek liści po kątach, kupek w których pozasypywane są różne śmierdzące sprawy. Ja osobiście się zdziwię jeśli ktoś, ot tak sam z siebie zajmie się tą sprawą. Teraz jest tak, że każdy SH czy tez inny organ musi mieć przed soba pismo, do siebie skierowane, podpisane i opieczętowane. CO Z TEGO ŻE JEST TO BZDURĄ ? Co z tego że własciwie każdy harcerz, nieważne czy szeregowy członek, czy człowiek z hufca, chorągwi czy też GK-i powinien reagowac na każde wypaczenie, bo taka jest istota organizacji wychowawczej. Tak w zasadzie ZHP pełne jest ludzi których chata stoi z kraja. Widzą nieprawidłowości wokół i.... no własnie i nic. Takie harcerstwo. Szczególnie już celuja w tym SH. W MOJEJ OPINI ŻADEN TO HARCMISTRZ KTÓRY DOWIADUJE SIę O TAKIEJ CZY INNE SPRAWIE i nic nie robi bo... nie dostał oficjalnego zawiadomienia. To szczegół że w organizacji nie mamy prokuratorów czy innych tego typu ludzi a więc nieprawidłowościami winni ZAJMOWAć SIę WSZYSCY INSTRUKTORZY. Tymczasem jest jak za komuny. Wszyscy czyli... nikt. A jak sprawa jest to zasypmy ją liśćmi i udawajmy że jej nie ma. A młodziż patrzy, mruga oczkami i się uczy. Tylko czy na pewno tego czego powinna ?

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 26 wrz 2006, 22:16

Mała7 pisze:Postaram się przejżeć nasze dokumenty, które z nich mogą wiecej powiedzieć o sprawie zamieszczę na forum!
mam pytanie zasadnicze, skoro jest to człowiek stojący wręcz na czele jednego z ramion świecznika - to pewnie w życiu harcerskim bardzo dużo wcześniej zdziałał

i w związku z tym wiele razy był mianowany na wiele stanowisk, czy też chwalony w rozkazach komendantów hufca, chorągwi

od kiedy w tych dokumentach pojawia się stopień HM - od 62roku?

czy ktoś znalazł nie jeden, ale co najmniej 2-3 rozkazy po 62roku, w którym przy nazwisku widnieje stopień PWD lub PHM - to mógłby być mocny argument

raz to może zawsze ktoś się pomylić, ale 2-3 razy - to już wątpliwe

pokażcie rozkazy po 62 roku z innym stopniem niż HM - i wtedy sprawa się będzie rozjaśniała :)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”