TRADYCJA vs REGULAMIN

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
słoneczko
Użytkownik
Posty: 76
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:26
Lokalizacja: 102 KDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: słoneczko » 30 cze 2006, 15:59

Uważam, że regulamin jest ważniejszy. Tradycja drużyny jest ok, pod warunkiem, że nie jest sprzeczna z regulaminem.
HO Weronika Goszcz
102 Kielecka Drużyna Harcerek

"Wybuduj sobie z marzeń drabinę sięgającą aż do gwiazd
i zdobywaj kolejno każdy jej szczebel..."

słoneczko
Użytkownik
Posty: 76
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:26
Lokalizacja: 102 KDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: słoneczko » 30 cze 2006, 17:49

Fakt... Mimo wszystko uważam, że regulamin jest ważniejszy. A może jakiś kompromis? Np. oznaczajcie stopnie na rękawie, jak dotychczas, ale noście też pagony?
HO Weronika Goszcz
102 Kielecka Drużyna Harcerek

"Wybuduj sobie z marzeń drabinę sięgającą aż do gwiazd
i zdobywaj kolejno każdy jej szczebel..."

Daniel
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 04 gru 2003, 23:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Daniel » 30 cze 2006, 19:28

Co to za tradycja, ktora kloci sie z regulaminem zwiazkowym. Wiem, ze na przestrzeni tych kilkunastu lat mogl sie zmieniac, jednakze druzyna powinna wykazywac sie elastycznoscia bo jesli nie to moze byc archaiczna, a czy tego chcecie to nie wiem.
pwd. Daniel Laskowski HO
59 Białostocka Wodna Drużyna Wędrownicza
"Czemu By Nie" im. Władysława Wagnera
Hufiec Białystok

Quality is important, not quantity.

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 30 cze 2006, 23:07

Czy każdy wymysł można określać mianem - "TRADYCJA",nawet jeśli funkcjonuje on już ileś tam już lat? A po co wymyślono oznaczenia i nazwy stopni? Czyż nie po to,aby przy spotkaniu się harcerzy na ten przykład z Polic,Leska,Jawora,Hajnówki,czy też z Kutna,każdy z nich wiedział,z jaką szarżą ma do czynienia?

Grupa oficerów Wojska Polskiego stanie sobie w kręgu - wszyscy w stopniu KAPITANA. Prosta sprawa,na ramionach mają po cztery gwiazdki /wyjątek,to Mar.Woj./ i każdy z nich wie z kim ma do czynienia. Saper,czołgista,lotnik,czy też marynarz i komandos wśród nich stoi. Jednak,jeśli jeden z nich będzie mieć wstążkę koloru lila-róż,jako oznaczenie swojego kapitańskiego stopnia podszytą do mankietu lewego rękawa,drugi tęczowy pompon podpięty przy prawej kieszeni. Trzeci zaś szczycić się będzie kolorowym balonikiem przytwierdzonym do kołnierza,marynarz oznaczony będzie muszelką,komandos zaś mieć będzie coś,czego nawet nie będzie widać - no,ale oni często z ukrycia. Czy tak stojąc sobie w tym kręgu,będą wiedzieć to,że oni wszyscy mają taki sam stopień? I do kogo trafi tłumaczenie: "no bo,wicie,rozumicie... Bo u nas w pułku to taka tradycja jest!".

Tradycja tradycją,dziwoląg pozostanie tylko dziwolągiem...

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

orite
Starszy użytkownik
Posty: 222
Rejestracja: 13 mar 2005, 21:58
Lokalizacja: 5 DHS "Feniks"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: orite » 01 lip 2006, 13:04

Mala Mi pisze:ale to wcale nie jest latwe po kilkunasdtu latach wprowadzac zmiany :(
i tak COŚ będziecie musieli zmienić - mianowicie mundury. Kieszenie nowego nie mają już kontrafałd (http://4zywioly.pl/products/big/1038.jpg) więc jakieś działanie będziecie musieli i tak podjąć. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest oznaczanie stopni na dwa sposoby: regulaminowy i tradycyjny, bo przecież nikt nie każe Wam zdejmować oznaczeń stopni z kieszeni, jeśli na pagonie będą belki/krokiewki/gwiazdki :)

Ja sama też jestem zdania że tradycje są fajne, póki nie łamią regulaminu...
Idę by dotrzeć, wręcz idę by iść - czynność jest skutkiem, przyczyną jest myśl...

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 02 lip 2006, 12:04

"dzięlki ale nie oznaczam,hy stopni na rekawach tylko na kieszeni" - wyklikałaś druhno Mala Mi. Hy,czym to różni się z oznaczeniem stopni na podeszwie lewego trzewika,hy?
Hy! No,czym? Tradycja.....

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 02 lip 2006, 15:25

Jak druhna chce wiedzieć co to jest tradycja, to niech obejrzy końcówkę filmu "Miś".
Zaś przez biblijną analogię: "I mówił do nich:<Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować>" Mk 7,9 wyraźnie widzimy, że od dawna ludzie stawiali tradycję nad inne, ważniejsze sprawy. Nie twierdzę, że tradycja jest czymś złym, ale są pewne granice "ubarwiania" drużyny na tle innych. Żeby nie było później, że np. biszkopt musi przejść coś męczarnie by stać się harcerzem (chodzi mi o tradycje takie jak biegi na mundur, beret, chustę, lilijkę, guziki od munduru i sznurówkę od lewego trampka, co do których mam poważne wątpliwości).
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 02 lip 2006, 21:22

grzesiek pisze:"dzięlki ale nie oznaczam,hy stopni na rekawach tylko na kieszeni" - wyklikałaś druhno Mala Mi. Hy,czym to różni się z oznaczeniem stopni na podeszwie lewego trzewika,hy?
Hy! No,czym? Tradycja.....
tego tym razem ja nie rozumiem :(

może Druh jest w stanie wytłumaczyć mi, małorozumnemu człowieczkowi, o co tutaj chodzi?

poza tym wyklinać to co innego od zaklinać
wyklinać ma jedynie pejoratywne znaczenie, które zupełnie jest nieadekwatne do tego, co było powyżej zapisane, jeżeli się mylę to prosiłbym o wyprowadzenie mnie z tego błędu

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 02 lip 2006, 21:40

Czytam, czytam to forum i co nowa głupota to się ciągle ją nazywa jednym słowem:"Tradycja", dość mam juz czytania o jakiś fanaberiach...
REGULAMIN to REGULAMIN znaczy się należy go przestrzegać-każda inna forma działania w JAWNEJ sprzeczności z regulaminem choćby nie wiem jaka to była "Tradycyja" jest nie wychowawcze....a my jesteśmy ORGANIZACJĄ WYCHOWAWCZĄ(czasami odnoszę wrażenie, że prawda ta na przykładzie tego typu zachowań do niektórych nie dociera-jak bicie grochem o mur). Jedyne co moge poradzić to robić to szukać możliwości zawartych wprost i "nie wprost" w regulaminie. Inne powinny być surowo karane przy dzisiejszym stanie rzeczy(jak czytam posty na tym forum to niestety, zaczynam odnosić wrażenie, że za dużo "marchewki", a za mało "kija"jest w działaniach na rzecz przestrzegania naszych regulaminów).
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 02 lip 2006, 22:49

Jeśli moja wypowiedź,druhno Mala Mi,sprawiła Ci przykrość - przepraszam! I słowo zucha -nie miałem tej intencji,jak piszesz:"...za ostro Dh po mnie pojechał...". Nie chciałem ani "za ostro",ani też w wersji lekkiej... Zacytowałem tylko słowa,które sama napisałaś. Rozpoczynając ten temat spytałaś,gdzie jest właściwe miejsce na oznaczenie stopni. Odpowiedź padła. A Ty po niej i tak swoje w #8. Przykro zrobiło Ci się czytając o tym trzewiku? Pozwoliłem sobie na żart,chociaż nie zdziwiłbym się,gdyby ktoś,z jakiejś tam drużyny napisał tutaj,że oni w takim miejscu swoje stopnie oznaczają,bo... konspirują się,jako drużyna "cichociemnych" na ten przykład. I taka to u nich jest "tradycja". Tak,czy inaczej - i to,i to miejsce niewłaściwym jest i nie można podciągać tego pod hasło - "tradycja".
Kończąc,jeszcze raz przepraszam za zrobioną Ci przykrość,druhno Mala Mi,choć nie było to moim zamierzeniem.

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 02 lip 2006, 23:11

- czego nie rozumiesz,druhu Tomku? Przeczytaj jeszcze raz,od góry...
- zgadzam sie z Tobą,druhu Tomku,że "wyklinać" znaczenie inne ma od "zaklinać". Ja,tak jak Ty,również znam określenie tych słów.
Ja napisałem,Ty zacytowałeś,tylko tam jest - "...wyklikałaś...". "Klikać" - w potocznym rozumieniu: naciskać guziczki na klawiaturze komputera,na których umieszczone są różne literki. To miałem na myśli pisząc - "...wyklikałaś...".

Z harcerskim pozdrowieniem!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”