dokąd zmierzamy?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
pax2
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 02 cze 2004, 14:55
Lokalizacja: 3 GZ Dzielni Podróżnicy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pax2 » 09 lut 2006, 19:37

http://wiadomosci.onet.pl/1257761,11,item.html
Czy dwie osoby w skali całej organizacji mogą przesądzać o takich zmianach? Gdzie zwierzchnicy tych harcerzy? Gdzie Ideały ?

pax2
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 02 cze 2004, 14:55
Lokalizacja: 3 GZ Dzielni Podróżnicy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pax2 » 09 lut 2006, 20:15

Hm jestem drużynowym, opiekunem drużyny. I zabroniłem harcerka rzucania mi się na szyję - ze względu na rodziców. Zastanawiam sie czasami, czy nie dochodzi u nas do swoistego polowania na pedofilów ( nie broniąc oskarżonych druhów), ale ludzi całkiem niewinnych. Łatwo można komuś zepsuć reputacje rzucając mu łątkę pedofila. W pewnym momencie zawiesimy działalność bo dojdzie do sytuacji, gdy będziemy się bali zrobić cokolwiek w obawie przed oskarżeniem. A poza tym jak ma pracować instruktor – drużynowy gromad zuchowej w momencie kiedy nie ma szans na tzw. Osoby trzecie? Postawić płotek i plaskać po jednej stronie a zuchy po drugiej ? A co z asekuracja na lekcjach wychowania fizycznego. Nie dajmy się zwariować

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 09 lut 2006, 22:30

"Wstań, unieś głowę, puknij się w czoło"

"Droga" Gieko - moja drużyna czeka na Wasze przewodnictwo "bezkontaktowe", bo kiedy wejdą w życie te ustalenia, nie widzę sensu w podkładaniu karku i czekaniu na dzień, kiedy ktoś postanowi mnie uziemić np. za to, że zagram z harcerzami w "słonia".

A jak sobie wyobrażacie pracę z zuchami i np. ich mycie na kolonii?

Jedno jest pewne - na tej chorej, nietrafionej i oderwanej od rzeczywistości inicjatywie w postaci tego kodesku, najwięcej skorzystają media (będą miały temat raz na tydzień), ZHR, Strzelec i inne organizacje, bo po prostu całe środowiska przeniosą się tam w mgnieniu oka.

Wbrew pozorom harcerze to też ludzie i wolą być tam, gdzie jest normalnie. Ja nie zamierzam żyć w świecie absurdu!

A pedofil i tak pozostanie pedofilem, choćbyście na głowie stanęli w Waszych ustaleniach.

---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

Dominium
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 23 paź 2003, 21:00
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dominium » 09 lut 2006, 23:59

nie wiem czy to czyta ktos z GK, ale moze jednak.
skoro nie mozna dotykac dzieci etc. to jak wyobrazacie sobie nieodzowna tradycje bratniego kregu?? Mam powiedziec dzieciakom ze oni staja w swoim kregu a kadra w swoim? Jak wyobrazacie sobie prowadzenie zbiorek w gromadzie zuchowej?? Dzis nawet jedna z druzynowych musiala odzucic dziecko, ktore zucilo sie jej na szyje zeby nie zostac posadzona przez rodzicow o pedofilie. Czy to aby normalne?? A moze w ZHP zostana tylko osoby pelnoletnie, albo takie, ktore przyniosa zgode rodzicow na molestowanie etc?? Nie dajmy sie oglupic. Wiekszosc druzynowcy zna dobrze rodzicow swoich podopiecznych. Zyjemy przeciesz na jednym osiedlu, w jednym miescie, na jednej dzielnicy. Cos mi sie wydaje ze ZHP przestaje istniec, taka niestety jest smutna prawda. Szkoda ze kiedys wierzylem w to ze ZHP jest dobra metoda wychowawcza dzieci i mlodzierz. Teraz widac ze dzieci lepiej spedza czas na trzepaku czy popalajac fajki, niz na zbiorkach gdzie kadra nie bedzie mogla sie z nimi bawic...

Pozdrawiam.

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 10 lut 2006, 09:17

Nie wiemy jak będzie wyglądała "instrukcja obsługi" relacji pomiędzy nami - harcerzami, instruktorami. Taki dokument o ile powstanie jest konieczny i mówię to jako instruktor i ojciec 12-latka, który jest harcerzem. Mam nadzieję że ludziom normalnym nie będzie on przeszkadzał a tylko uczuli ich na zwracanie uwagi na "zwiąkszoną czułość" w relacjach ludzi mających problemy ze swoimi emocjami itd.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 lut 2006, 11:18

We wszystkich /prawie/ wypowiedziach przeważa emocjonalna reakcja i pewien brak zrozumienia o co tu chodzi. Wszystkie te sytuacje przez Was przywoływane nie dotyczą "złego dotyku", nie są zewnętrznym postrzeganiem "kontaktowych gier i zabaw" !
Harcerstwo od zawsze było i jest strefą podwyższonego ryzyka wychowawczego i wbrew argumentom, że nigdy takie fakty nie miały miejsca, w prawie stuletniej naszej tradycji, muszę powiedzieć , że miały niestety. Wystarczy sięgnąć do wspomnień Kazimierza Koźniewskiego, który wyrzucił swojego przybocznego za takie właśnie zachowania, a działo się to w latach 30-stych. Znane mi są takie przypadki z przeszłości i reakcja harcerskich komend na nie.
W ubiegłym roku, w podobnej dyskusji tu na forum zwracałem uwagę na konieczność kształcenia na kursach w problematyce seksualności i przejrzystego w skali związku reagowania na ewentualne przypadki nagannych zachowań instruktorów. Do spraw zboczeń seksualnych dodałem również problem swobody w kontaktach i braku należytej wiedzy młodej kadry , jak kontrolować "burzę hormonów" swych podopiecznych . Wstydliwe tuszowanie przypadków molestowania seksualnego, bez utrzymywania wysokich standardów moralnych kadry instruktorskiej prowadzi tylko do utraty twarzy przez Związek i koszmarnych szkód w psychice wychowanków. A przecież Prawo obowiązuje kadrę - "...czysty w mowie , myśli i uczynkach..."
Dobrze że wreszcie Gieka jasno postawiła problem. Brytyjski poradnik jest dobry. Powinien być obowiązkowo rozpowszechniony wśród funkcyjnych. To krok we właściwym kierunku, a my poznajmy go w szczegółach, by nie pisać że krąg może być poczytany za " zły dotyk".


Dominium
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 23 paź 2003, 21:00
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dominium » 10 lut 2006, 15:33

StaryWilk napisał:
a my poznajmy go w szczegółach, by nie pisać że krąg może być poczytany za " zły dotyk".
Z tego co czytalem wnioskuje ze krag to tez dotytk. Swoja droga czekam na ten "poradnik", ale on nie bedzie dokonca skuteczny, dopuki my sami nie bedziemy zwracac uwagi na to co robi kadra, ktora nas otacza.

Andrzej D.
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 13 mar 2003, 21:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Andrzej D. » 10 lut 2006, 16:25

Na razie brak jakiejkolwiek informacji po "linii słuzbowej" o tej sprawie. Z "cywilnych" portali i mediów dowiadujemy się, że coś ma nam GK zakazać. Na stronie ZHP ani słowa - poza tym forum. Możemy tylko poczytać np na onecie, że "Instruktorzy ... otrzymają zakaz dotykania dzieci i współuczestniczenia w grach kontaktowych." Trochę żałosne jest, że Dh Naczelniczka pisze, że to "pierwsze przypadki". Niedawno była afera z byłym rzecznikiem GK. Takie przypadki się zdarzają i zdarzać się będą. Parę lat temu przytrafiło się to wrocławskiemu ZHR. Narażona na pedofilię jest każda sfera życia, gdzie pracuje się z dziećmi.
I może nie o "zakazy" chodzi - choć nie znam angielskiego poradnika - a bardziej o ustalenie pewnych mechanizmów, aby w przypadku podejrzeń można było delikwenta szybko usunąć, a równocześnie nikogo nie skrzywdzić w przypadku fałszywego posądzenia. Bo zakazami przejmą sie ci "dobrzy" a pedofile niewiele będą sobie z nich robić. Równocześnie, jeśli weźmiemy to dosłownie, to nie tylko zrezygnyujemy z kręgu, 90% pląsów, ale nawet płaczący zuszek, który sobie zrobi kuku w paluszek, nie doczeka się, żeby go druhna przytuliła.
Może dobrze by było, zamiast piętrzenia wielostopniowych kursów kształcących niewiadomo kogo, zrobić jakieś konkretne spotkania z psychlogami dla komend hufców, szefów kręgów itp, gdzie można by sie dowiedzieć jak rozpoznać takie zachowania w samym zarodku. Jeśli takie rozpoznanie jest możliwe - bo nie mam zielonego pojęcia.
hm Andrzej Dyderski
Komendant Hufca
ZHP Poznań-Wilda

Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 11 lut 2006, 00:45

A ja chcialam goroco polecic - tym, ktorzy nie czytuja listy na codzien - zapoznanie sie z archiwum [czuwaj]a z ostatnich dni. Zwlaszcza maila Zubka (czyli obecnego Rzecznika ZHP - nie "GK", tylko calego ZHP!). Miedzy innymi o tym, co naczelniczka i Ania Nowosad powiedzialy dziennikarzom. A w szczegolnosci, ze tytul informacji ("Ïnstruktorzy otrzymaja zakaz..." itd.) niezbyt przystaje do planowanych dzialan.
Inna sprawa jest oczywiscie problem pedofilii w harcerstwie (bo wierze, ze nie dotyczy tylko ZHP), na ktory proba odpowiedzi ma byc program wzorowany na brytyjskim, ale przystajacy do polskiej rzeczywistosci, a nie bedacy jego tlumaczeniem. I ktory oczywiscie nie zastapi dobrego ksztalcenia i wlasciwego dzialania KSI i komend, niedopuszczajacych, by nieodpowiednie osoby zostawaly instruktorami.
Pozdrawiam i przepraszam za brak polskich liter.
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 11 lut 2006, 01:16

jednego tylko nie rozumiem - czy oficjalnym medium do wymiany poglądów jest forum zhp, czy lista Czuwaja? Z listy Czuwaja nigdy nie korzystałem, ale jeśli tam pojawiają się jakieś wyjaśnienia i sprostowania, a tu nie, to chyba coś jest nie tak...
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

pawel 62 dsh
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 lis 2005, 01:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pawel 62 dsh » 11 lut 2006, 14:40

Zawsze wychowanie w ZHP opierało się na bezpośredniej pracy drużynowych z podopiecznymi, wytwarzały się różne więzi... Druzynowy niekiedy musiał być jak starszy barat czy nawet ojciec... Ale jak wytworzyć takową więź nie biorąc udziału w zabawach integracyjnych??? Izolujemy się w ten sposób od harcerzy... Jeśli na dodatek w druzynie nie ma dobrego przybocznego (np. jest to nowa drużyna) to niestety, ale zabawy same się nie poprowadzą... Zmieżamy do angielskiego stylu, gdzie przedszkolanka nie może przytulić płaczącego dziecka.... PARANOJA. Niedługo mam zamknąć próbę na przewodnika i złożyć zobowiązanie... Może lepiej nie - będę miałlepszy kontakt z harcerzami
pwd. Paweł Litorowicz HO

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 lut 2006, 17:01

magister_71 napisał:
jednego tylko nie rozumiem - czy oficjalnym medium do wymiany poglądów jest forum zhp, czy lista Czuwaja? Z listy Czuwaja nigdy nie korzystałem, ale jeśli tam pojawiają się jakieś wyjaśnienia i sprostowania, a tu nie, to chyba coś jest nie tak...
Lista [czuwaj] jest listą ogólnoharcerską, bez podziału na organizacje. Tam się dyskutuje o harcerstwie. Forum to forum. Zachęcam głeboko do zaprenumerowania [czuwaja].

A druh rzecznik się odezwał, bo czytuje [czuwaja] (jak instruktor, nie z racji funkcji) i pośpieszył ze sprostowaniem co bardziej agresywnych postów, w tym i niżej podpisanego. Zatem uważam, ze wszytsko jest własciwie, zwłaszcza, ze każdy dostaje swoje mejle do siebie, nie jest zalezny od czasu do spędzenia w necie, działaności serwisu zhp.pl i konieczności grzebania po całym forum.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”