Zadanie drużynowego

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 30 sie 2005, 21:46

basia_grot napisał:
Chodzi o zdobycie stopnia i instruktorskie działanie czy też pod tym wyrażeniem kryje się coś jeszcze, na co po prostu nie wpadłam?
Bycie instruktorem to nie tylko posiadanie stopnia, uprawnień i przywilejów. Bycie instruktorem niesie za sobą ogromną odpowiedzialność. Stając się instruktorem stajesz się wychowawcą, stajesz się odpowiedzialny za życie, zdrowie a bardzo często również za przyszłośc swoich podopiecznych. Granatowa, zielona czy czerwona podkładka nie oznacza nobilitacji społecznej. Oznacza jeszcze większą odpowiedzialność i jeszcze większe poświęcenie własnego czasu dla innych, nie tylko zuchów, harcerzy czy wędrowników, ale również instruktorów, z którymi też trzeba pracować, którzy również czasami potrzebują wparcia. Zanim więc zdecydujesz się wkroczyć w poczet instruktorów zastanów się, czy Twoja postawa, zachowanie i wiedza pozwolą na podjęcie tej odpowiedzialności. Nie jest trudnością przejść próbę przewodnikowską, złożyć zobowiązanie i nosić podkładkę. Trudnością jest stanie się instruktorem, który całym sobą będzie starał się mądrze wychować ludzi w harcerskim stylu. Myślę, że masz potencjał aby stać się takim instruktorem, jednocześnie widzę jednak, że musisz jeszcze nad sobą popracować (a któż z nas nie musi ? :-)). Życzę Ci abyś stała się Instruktorką ZHP, a nie tylko przewodniczką, podharcmistrzynią czy harcmistrzynią.
Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnej pracy :-)
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

krzysiek
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 30 maja 2002, 04:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: krzysiek » 30 sie 2005, 21:51

basia_grot napisał:
mam opiekuna próby. I co miałby mi wyjaśnić? oj, bo już się pogubiłam. (ale spytam go o to, jak się dowiem, co ma wyjaśnić) Każde środowisko jest inne i po prostu nie wyobrażam sobie nie pełnienia żadnej funkcji [mianowanej, bo nie myślę oczywiście o nierobieniu niczego]. Ale nieważne, w całym tym wątku chodzi mi o to, żeby poznać opinię innych na temat tego, co z taką drużyną zrobić. I mam pełną świadomość tego, że w samym otwarciu bądź nie szczepu forum mi wcale nie pomoże, bo to zależy od komendanta. Tylko z tym "zostań instruktorem" to mnie trochę zadziwia. Chodzi o zdobycie stopnia i instruktorskie działanie czy też pod tym wyrażeniem kryje się coś jeszcze, na co po prostu nie wpadłam?
Instruktorem zostaje się po złożeniu Zobowiązania. I tak należy moją wypowiedź rozumieć. Osobiście mam za mało danych, żeby podpowiadać opiekunowi próby, czego Ci jeszcze brakuje.

A co do braku funkcji. Uważam, że w niepatologicznym środowisku dla każdego instruktora (patrz wyżej), który sprawdził się na funkcji drużynowego znajdzie się jakaś funkcja.
hm. Krzysztof Ludwig, HR
Hufiec Oświęcim

basia_grot

Post autor: basia_grot » 31 sie 2005, 14:24

w takim więc razie nie tracę nadzei :) mój hufiec 02.09 zaczyna pracę i zobaczę, co się będzie działo ponad moją drużyną, tymczasem wedle powyższych wypowiedzi (które potwierdziły moje nadzieje) zajmę się moimi ludźmi. dzięki

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 31 sie 2005, 18:30

No...,i w harcerstwie,tak jak w wojsku.Tam wiele lat temu mówiło się już,że "każdy żołnierz buławę marszałkowską nosi w swoim plecaku...".Trochę później fruwało przysłowie:"nie matura,lecz chęć szczera,zrobi z ciebie oficera".Teraz i w naszym harcerstwie,jesteś dwa tygodnie,w porywach do trzech i już - szczepowy,komendant,naczelnik...,ech!

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 31 sie 2005, 19:21

basia_grot napisał:
mój hufiec 02.09 zaczyna pracę i zobaczę, co się będzie działo ponad moją drużyną,
Twoja drużyna należy do nowoutworzonego hufca ? To kiedy macie planowany zjazd hufca ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 31 sie 2005, 19:49

Druhu Czesławie,no...,ech! szczera chęć!

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 31 sie 2005, 20:00

A musiałeś "spalić dowcip" ?
:p

P.S.
- wydawało mi się że Hufiec działa 24/24
;-)
- "uwielbiam" gdy lokal KH nazywany jest bezmyślnie "hufcem"
>:(
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

basia_grot

Post autor: basia_grot » 01 wrz 2005, 09:17

grzesiek napisał:
No...,i w harcerstwie,tak jak w wojsku.Tam wiele lat temu mówiło się już,że "każdy żołnierz buławę marszałkowską nosi w swoim plecaku...".Trochę później fruwało przysłowie:"nie matura,lecz chęć szczera,zrobi z ciebie oficera".Teraz i w naszym harcerstwie,jesteś dwa tygodnie,w porywach do trzech i już - szczepowy,komendant,naczelnik...,ech!
hmmm.... Może ja jestem głupia, ale nie zrozumiałam przesłania tej wypowiedzi (tzn czy zostałą skierowana do mnie?)



Hufiec nie jest nowy, użyłam chyba złego sformuowania. Miałam na myśli to, że 02.09 zaczynamy pracę w tym roku harcerskim, tyle że tej końcówki nie dodałam. Przepraszam więc za nieporozumienia wywołane moją wypowiedzią ;) Hufiec istnieje już długo.
A Zjazd mamy, owszem, już niedługo.

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 01 wrz 2005, 19:52

1. Nie,nie musiałem go "spalić".Jakoś tak samo to się kliknęło...
2. Hmmm...,druhno Basiu.Nikt tutaj nie twierdzi,że jesteś głupia.Skąd więc ta samoocena /okrutna/?Skierowane to było do Ciebie,ale nie tylko.Dlaczego?Pytanie,więc i odpowiedź /opinia/.Jak się domyślam,jesteś jeszcze młodą dziewczyną,lat 68.Masz więc czas,aby prowadzić szczep.Te 17 lat prowadzenia drużyny minie,jak "z bicza trzasnąć".A wtedy już wychowani przez Ciebie ludzie wspaniale poprowadzą swoje już drużyny w Twoim szczepie.
Pytasz,co jest ważne:ludzie,drużyna,czy numer i nazwa?Oczywiście,iż ludzie,ale to inne też jest istotne.Człowiek jest zwierzęciem stadnym,więc wspólnota...Rodzina,klan,plemię,naród.W tym wszystkim na czele jest człowiek,ale jednak wspólnie z innymi.Stąd naród w swym stadzie.I ten naród potrząsa totemem /herb/,macha płótnem na gałęzi /flaga/,wykrzykuje swoją pieśń /hymn/.Zwie się "Król",a nie "Kroll" - na ten przykład.I pielęgnuje to,nieraz wbrew logice wydawać mogłoby się,bo narażać się broniąc jakiegoś przedmiotu,kawałka płótna,czy melodii?Po co?Wszak człowiek jest najważniejszy!Fakt!Tylko,ile on wart byłby,gdyby nie ta wspólnota?
Pozdrawiam - czuwaj!
ps. ale mi się napisało tego 1 września...

basia_grot

Post autor: basia_grot » 04 wrz 2005, 16:52

To nie brutalna samoocena, tylko dopuszczenie do mojej świadomości takiej własnie możliwości. W każdym razie racja, zgodzę się, że ważne jest i to i to. Należy więc znaleźć złoty środek, jak utrzymać wszystko we właściwych proporcjach...
Natchnienia poszukam jeszcze w samej drużynie, bo to zawsze tak jest... jak przychodzą wakacje, to mogę sobie pozwolić na takie wątpliwości. Już z dziewczynami pracując, to ja mam je rozwiewać :) i dlatego pytam, bo kto pyta, nie błądzi. Opinie przychylne i nie, optymistyczne i krytyczne zawsze warto usłyszeć i rozważyć.

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 05 wrz 2005, 15:30

Druhno Basiu,drużyna - prowadź ją,bo w niej możesz zrobić wszystko,o czym piszesz.Drużyna,to "rodzina",której najwięcej można dać.Szczep,hufiec,itp. - to też "rodzina",jednak to już kuzyni,szwagry,wujki,a i teściowa też czegoś chciałaby,i nie zawsze wygodne już to jest.
To,co napisałem tutaj,wedle mojej oceny,jest opinią przychylną,optymistyczno-krytyczną.
A,czy przeczytasz?
A,czy posłuchasz?
A,czy ją rozważysz?
Ruch należy do Ciebie,druhno Basiu.
Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

basia_grot

Post autor: basia_grot » 05 wrz 2005, 18:09

Dzięki więc za wszystko :) i przede wszystkim za zainteresowanie wątkiem :) bo obawiałam się, że nikt na niego nie zwróci uwagi ...
Jeśli zdarzy się coś nowego w tym temacie lub pojawi się jeszcze jakaś "sprawa do przemyślenia", będę wiedziała, do kogo się zwrócić :D tylko coś wysyłanie maili za pomocą forum mi nie wychodzi, ale może kiedyś do tego dojdę.
Jeszcze raz dzięki wszystkim, którzy zabrali głos ;) Czuwaj
PS.: Naturalnie, w razie kolejnych refleksji proszę pisać, będę zaglądać...

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”