Instruktor czy pseudo instruktor???

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 31 maja 2006, 18:45

cienik pisze:Skoro ogromna większość ludzi uważa, że alkohol nie jest zły, pity w umiarze nawet pomaga, a taki zapis PH tylko powoduje niejasność sytuacji dla dorosłych (czy aby dojrzałych?) instruktorów i wędrowników. Hmm?
"10. Harcerz jest czysty w myśli, w mowie i uczynkach; nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych."


co tu jest niejasnego? jak ktoś nie rozumie to co robi w naszej organizacji...
Ostatnio zmieniony 31 maja 2006, 18:54 przez endrea, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 31 maja 2006, 18:58

w PH nie ma ani słowa o zabijaniu. Wobec tego mogę wziąść nóż i kogoś zabić?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 31 maja 2006, 21:55

Mnie w drużynie wychowywano w myśl zasady (wyczytanej w poradniku harcerskim):
"Nie pij, nie pal, umrzesz zdrów" :)
Ale nie do wszystkich to trafiło, bo z "mojego miotu" oprócz mnie abstynentów znam tylko dwóch :/
Fakt jest też taki, że 10 pkt PH odstrasza od harcerstwa wielu młodych ludzi. Drugi fakt jest taki, że wielu harcerzy ma ten pkt za nic. Czy zatem powinniśmy go zmieniać, by być organizacją atrakcyjną i żeby wszystkim było łatwiej? I żeby ludzie nie patrzyli na nas jak na dziwolągi? Według mnienie każdy nadaje się na to, by być abstynentem, bo ludzie są zbyt słabi lub głupi. Nie potrafią się oprzeć środowisku czy kuszeniom słabej lub złej woli. Czy powinniśmy usuwać z harcerstwa pijących? Obawiam się, że gdybyśmy zaczeli, zostało by nas bardzo, ale to bardzo mało. Więc może położyć kres hipokryzji i zmienić Prawo? W końcu to czy ktoś pije nie definiuje czy jest dobrym czy złym harcerzem. Znam przypowiastkę o takich dwóch: jeden pij na umór, ale gdy trzeba było jego pomocy czy żeby coś zrobił, to zawsze można było na niego liczyć. A drugi miał mundur jak choinka, obwieszony niewiadomo czym i uwielbiał się w nim „wozić”, ale żeby pomóc ciężką skrzynie przenieść? Gdzie tam, jeszcze by się spocił i ubrudził. I który jest bardziej harcerski?
Pytania, pytania, pytania.
„Gdybym znał na nie wszystkie odpowiedzi, wykładłbym teologię w Paryżu”.
Niechaj każdy szuka na nie odpowiedzi w sobie, a jak znajdzie to niech jeszcze raz przemyśli. Bo jeżeli chcemy coś zmieniać to miejmy na uwadze, że mamy za sobą prawie 100 lat tradycji i że stworzymy coś zupełnie nowego.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 01 cze 2006, 11:47

cienik pisze:(BTW - moje zdanie jest ortodoksyjne - jest napisane jak wół, że harcerz nie pije i pali, to nie pije i pali, czy to zuch (?) czy instruktor - wszyscy równi wobec prawa)
Zucha w to nie mieszaj, bo zuch nie jest harcerzem i go to nie obowiązuje. Zuch może zgodnie z PH pić i palić na umór :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 01 cze 2006, 11:49

Siwucha pisze:nie, bo wyraźnie jest napisane, że harcerz jest czysty w myśli i uczynkach.To sie też kieruje do zabijania ludzi czy nawet zwierząt.
Interpretacja strasznie naciągana. Nie do przyjęcia.

Zaś ciąg dalszy - związany z Dekalogiem - i owszem. Niestety, brak jest sensownego zapisu w 1 p PH, ktory winien obejmować te zagadnienia.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 01 cze 2006, 11:51

peshoo pisze:Więc może położyć kres hipokryzji i zmienić Prawo? W końcu to czy ktoś pije nie definiuje czy jest dobrym czy złym harcerzem. Znam przypowiastkę o takich dwóch: jeden pij na umór, ale gdy trzeba było jego pomocy czy żeby coś zrobił, to zawsze można było na niego liczyć. A drugi miał mundur jak choinka, obwieszony niewiadomo czym i uwielbiał się w nim „wozić”, ale żeby pomóc ciężką skrzynie przenieść? Gdzie tam, jeszcze by się spocił i ubrudził. I który jest bardziej harcerski?
Żaden??

A moze ujednak "drugi"?? Bo co to znaczy "wozić się"?? Ja również na obozie migam się od noszenia ciężkich skrzyń. Nie jestem harcerzem?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 01 cze 2006, 16:15

Chodziło mi o kwestię pomagania. Tak jakoś przewija się to w Prawie chyba kilka razy. A ciężkie skrzynie nie są ciężkie jak się je niesie w więcej osób.
Wozić się znaczy tyle co łazić i się obiboczyć zgrywając twardziela i/lub pracusia.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Wrocław
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 24 maja 2006, 16:46
Lokalizacja: 13 LDH "Kobra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wrocław » 01 cze 2006, 18:54

Ktoś tu powiedział dwie dość istotne rzeczy (zaznaczam, że nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi, a tylko kilkanaście wybiórczych, więc możliwe że ktoś już to powiedział)
PRAWO HARCERSKIE to ideał do którego dążymy! Tak samo jak Przykazania! Czasem coś jest silniejsze od nas. Nałóg jest właśnie czymś takim. Dlatego należy pomóc komuś uzależnionemu, a nie wyrzucać go ze związku. Jeśli chodzi o harcerzy - osobiście, jeśli widzę że któryś z moich harcerzy pali - staram się z nim rozmawiać, ale nie grożę mu, nie zakazuje... broń Boże nie skarżę rodzicom! Dlaczego? Chyba każdy zgodzi się ze mną, że powiedzenie "Zakazany owoc smakuje najlepiej" odnosi się do każdego młodego człowieka. Sam musi zrozumieć, że tym co robi zabija siebie!
Ja to zrozumiałam - miałam problemy z alkoholem, jak już była impreza to czasem ciężko było przestać na symbolicznym piwku, czy lampce szampana. Dlatego na chwile obecną jestem całkowitym abstynentem. Bo skoro wiem, że nie umiem pić... to nie pije.
Druga rzecz to wychowanie w trzeźwości. W sumie niechcący ten temat już rozwinęłam. Ale jest to lepsze niż abstynencja. Każdemu dorosłemu człowiekowi, czasem wręcz wypada wypić symboliczną lampkę za toast, czy napić się wina do obiadu. Należy więc już dzieciaki uczyć gdzie kończy się granica między napiciem sie alkoholu a piciem alkoholu... (mam nadzieje ze tą gre słowną wszyscy zrozumieją, bo ciężko to napisać inaczej). Granice między tym co jest dobre, a co złe.

Pozdrawiam
phm. Paulina "Wrocław" Rutecka HO

Szef Zespołu ds. Promocji i Informacji Hufca
Członek Komendy Hufca Ziemi Myszkowskiej
Drużynowa 13 Lotniczej Drużyny Harcerskiej im. Leopolda Okulickiego

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 06 lip 2006, 15:59

To jak odczytujemy PH, zależy wyłącznie od nas... Jedni się przysłaniają tym, że ideałem nie są, a PH głosi o idealnym harcerzu, inni pilnują 10 punktu, zapominając często o innych 9, a jeszcze inni starają się jak najlepiej wypełniać każde 10...ilu ludzi, tyle przekonań..
W rozmować z młodszymi harcerzami dotyczących picia alkoholu warto przytoczyć wydarzenia z historii Polski..Zaborcy starali się uśpić nasz naród by nie myślał on o walce o niepodległość...Wszakże "rozpitymi i zdegenerowanymi ludźmi łatwiej rządzić", a "odurzony alkoholem naród jest pozbawiony świadomości patriotycznych".
Słyszałam kiedyś, że wszystko jest dla ludzi, a harcerz też jest człowiekiem.. A czy sięgniemy chętnie po truciznę, jeśli się okaże, ze przez minutę poczujemy się po niej jak w siódmym niebie, a po tej minucie umrzemy? Wydaje mi się, że nie... A alkohol niszczy organizm ludzki..
Prawo Harcerskie to dla nas drogowskaz życia codziennego, tylko od nas zależy czy bedziemy za nim podążać, spotykając po drodze kilka przeciwności, czy pójdziemy drogą na skróty, która po pewnym czasie może nas zniszczyć...Cytując pewnego polskiego wokalistę "nasze życie w naszych rękach..."
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”