Jakie są wg Was najważniejsze wartości w harcerstwie ?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
mk153
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 15 mar 2005, 16:55
Lokalizacja: 153 BDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mk153 » 15 mar 2005, 18:42

Chciałbym nawiązać do ostatniej dyskusji (plucie na flaę). Powiedzcie mi,czy bez patriotyzmu i polskości harcerstwo byłoby harcerstwem czy skautingiem ?
Paweł Murawski

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 15 mar 2005, 18:46

Harcerstwo jest skautingiem!>:(
Harcerz jest skautem!>:(
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

mk153
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 15 mar 2005, 16:55
Lokalizacja: 153 BDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mk153 » 15 mar 2005, 18:50

raczej chodziło mi tutaj o skauta jako nie - harcerza. ¬le sięwyraziem oczywiscie harcerz jest skautem.Czy harcerstwo byłoby harcerstwem bez patryiotyzmu ??
Paweł Murawski

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 15 mar 2005, 19:07

Już lepiej ;)

Harcerstwo, tak jak skauting, opierające się na tych samych fundamentach, bez patriotyzmu nie byłoby harcerstwem.

Jednakże jestem (i jest to moja bardzo prywatna opinia) zwolennikiem mądrego patriotyzmu. Raczej służby na rzecz kraju, płacenia podatków, poszanowania władzy (tak, policji też), kierowania się dobrem kraju w naszych poczynaniach, ale też chęci zmieniania go, niż patriotyzmu świąteczno-kominkowego, prezentowanego często w oderwaniu od rzeczywistości w niektórych środowiskach harcerskich.

Może to będzie dla niekórych nieakceptowalne, ale dużo bardziej wolę nauczyć moich podopiecznych, że ważne jest bycie uczciwym, kasowanie biletów w autobusie, nie cwaniakowanie i nie oszukiwanie, niż mówienie im w kółto, że dla Polski trzeba umierać i robienie z tego najważniejszego elementu harcerskiego wychowania.

Czasy, w których patriotyzm był równy śmierci dla Polski minęły. Ważne jest, żeby mieć świadomość tego, że poprzednie pokolenia umierały za Polskę. Za wolność. Za nas. I oczywiście jest to bardzo ważny element naszej harcerskiej tradycji. Ale nie można przesadzać. Dlatego zdecydowanie nie lubię i jestem przeciwny wysyłaniem w kółko harcerzy na imprezy tzw. patriotyczne, podczas których stoją na mrozie nie w imię jakiś ideałów, ale dlatego, że to przecież "wychowanie patriotyczne". Paranoja dla mnie. Wolałbym wysłać ich na ten dzień do jakiegoś domu dziecka, żeby zorganizowali dzieciakom czas. Dla mnie stanowi to większą wartość.

Na koniec pozwolę sobie zacytować słowa Stefana Kardynała Wyszyńskiego:
"Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej."

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

mk153
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 15 mar 2005, 16:55
Lokalizacja: 153 BDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mk153 » 15 mar 2005, 19:15

Widzisz ja zostałem wychowany na książkowych ideałach( i w domu i w druzynie) wiem ze to bardzo mocno przenosi się na moją pracę i w druzynie i w szkole. Choć ja nie widzię w tym problemu,czy jest to dobre? Sam nie wiem :) narazie mi to nie przeszkadza. Co do celebrowania uroczystośći patryiotycznych to uważąm iż jednak powinnyśmy brać w nich udział,przynajmniej tym oddamy hołd poległym ..
Paweł Murawski

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 15 mar 2005, 20:20

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 15 mar 2005, 20:56

Zgadzam się z Igorem. Powinniśmy harcerzy wychowywać na dobrych ludzi, którzy przede wszystkim swoim codziennym zachowaniem i postawą dadzą świadectwo patriotyzmu, a nie tylko wtedy, gdy NALEŻY się pojawić.
Uważam jednak, że wypada również złożyć hołd poległym, którzy walczyli o to byśmy dzisiaj mogli 'kasować bilety'.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 mar 2005, 12:40

Tak stawiane pytanie jest fałszywe.

Porównajmy to do pytania:

Czy bez wiary w Jezucha Chrystusa człowiek bedzie katolikiem czy chrześcijaninem. Oczywiście, rzuca sie w oczy, że katolik jest chrześcijaninem. Ale bez wiary w Chrystusa nie bedzie on ANI katolkiem, ANI chrześcijaninem.

Tak samo jest w postawionym przez Ciebie zapytaniu:

BEZ PATRIOTYZMU człowiek nie będzie ANI harcerzem, ANI skautem.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 mar 2005, 13:38

Rzeczywiście, Dominik dostrzegł coś co można
by pokusić się nazwać "normalnym patriotyzmem". Bo największą wartością, jak słusznie tu wszyscy zauważyli jest rezultat "patriotyzmu nadzwyczajnego" - czyli zdobycie bytu narodowego w formie własnego Państwa. Co ciekawe, nie jest tak do końca, że słuszna jest niezmiennie serwowana "prawda historyczna" o stworzeniu polskiego skautingu - czyli harcerstwa po to by "przygotowywać młodzież do zbrojnej walki o odzyskanie niepodległości " . To nieco inaczej wygląda po wgłbieniu się w przekazy naszych "ojców założycieli" . Polski skauting miał stworzyć pokolenie "usprawnionych twórców nowej Polski", miał wyszkolić drużyny nowoczesnych, skierowanych ku przyszłości młodych ludzi,walka niejako była po drodze, jako konieczność ale tylko środek do celu. Nie do końca się to udało, choć w efekcie taki punkt widzenia leżał u podstaw wszystkich reform harcerstwa II Rzeczypospolitej. Był też fundamentem
programu Szarych Szeregów - wszak to dziś, jutro i POJUTRZE !
Zgadzam się z Dominikiem, trzeba oddać hołd tym, którzy odeszli "po drodze", ale
wychowanie przez pryzmat tylko tego aspektu naszej historii, to błąd. Patriotyzm, to nie miłość ojczyzny przez pryzmat przelanej krwi, co prawda to może być CENA, ale nie musi - mądry patriotyzm to umiejętność zdobycia , lub zachowania organizmu Państwa, by mieć fundament tożsamości narodowej. A najcenniejsze w tym jest młode pokolenie.
Jeden moment czasu stanu wojennego. Pewna poważna zbiórka /..../ Dyskusja zeszła na możliwość interwencji sowieckiej. Jeden z Druhów rzucił taki tekst : " 1000 czołgów ? A co , nie znajdzie się 1000 harcerzy z butelkami ?! " Ta zbiórka należy
do moich najgorszych nocnych koszmarów .

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 16 mar 2005, 16:01

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 16 mar 2005, 16:01

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 16 mar 2005, 17:45

Nie uważam, by stanie na uroczystościach było ważniejsze od kasowania biletów. Uważam, że jedno nie wyklucza drugiego, a jeśli chodzi o uroczystości to też wolę zająć się czymś pożytecznym a nie tylko staniem, np jako służba medyczna, roznoszenie wody przez harcerzy, czy też przygotowanie pamiątkowych biało-czerwonych wstążeczek.
Pozdrawiam.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 mar 2005, 15:14

Nie zgadzam się. Nie ma ludzi, którzy NIEUSTANNIE walczą ze swoimi słabościami.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 24 mar 2005, 14:38

a ja sie w pelni zgadzam poniewaz znam kilku takich. Poza tym, tutaj wchodzi w gre kwestia wlasnych checi. Jak chcesz to bedziesz zwalczal swoje slabosci a jak nie to nie i juz. Poza tym harcerz nieustannie winien dazyc do idealu. ale wracajac do tematu to dla mnie osobiscie najwazniejsza wartością wyniesiona z ZHP jest możliwość robienia czegos dla innych oraz optymistyczne spojrzenie na swiat - jak to kiedys powiedziala moja druzynowa - "harcerz wszystko potrafi" .... nawet rozpalic ognisko w czasie deszczu :)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”