z Bogiem czy bez...???

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 03 lut 2005, 14:07

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 03 lut 2005, 14:49

Nie zrozumiałeś mnie... to, że 2 wersje są konieczne, odnosi się do chwili obecnej. Stworzenie jednej uniwersalnej tyczy się przyszłości. Tyle.

Co do uzurpowania sobie praw... póki co obecne Przyrzeczenie podchodzi niestety tylko pod jedną grupę. A z tego, co mi wiadomo, członkostwo w ZHP nie zależy od wyznania... Jeżeli Przyrzeczenie ma obrazować wspólnotę ideałów, to obecne tego nie robi jak powinno.

A jeżeli osoba po złożeniu przyrzeczenia w drugiej wersji nie jest harcerzem, to Związek się właśnie uszczuplił o dość sporą grupę. Włącznie ze mną.

A jeżeli chęć bycia uczciwym wobec składanego przez siebie przyrzeczenia nie jest akceptowalne, to mamy poważny problem z brakiem tolerancji.
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 03 lut 2005, 15:41

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 03 lut 2005, 16:10

Jeżeli ZHP już się zdecydował, że jest otwarty nie tylko na wyznawców różnych religii, ale także na ateistów, to jest zobowiązany przedstawić im taką rotę Przyrzeczenia, którą zaakceptują. Rota, jaka jest, każdy widzi. Wniosek: ZHP albo nie jest fair, albo osiągnął zbyt wysoki poziom ogólnego zagmatwania i potrzeba mu klarowności. Albo wcale nie chce u siebie ateistów.
Zgadzam się, z jednym "ale". Treść roty koliduje nie tylko z przekonaniami ateistów, ale także na wyznawców innych religii. Pamiętaj, że nie w każdej religii czci się Boga. Tak więc problem dotyka większej grupy niż samych ateistów.
Z drugiej strony mamy, dajmy na to, instruktora-ateistę. I ten instruktor pozwala podopiecznym składać Przyrzeczenie inne niż obowiązujące. On też nie jest fair...
...zależy w stosunku do czego. Bo na pewno nie do ZHP ani ideałów, którymi się kieruje. Problemem jest tu raczej niezgodność "oficjalnej" wersji roty z zasadami, jakimi ma się kierować ZHP.
Dajmy spokój, nie może być takiej partyzantki. Póki co, rota jest z Bogiem przez duże "B". Nikt nikogo nie zmusza do składania Przyrzeczenia. Akceptujesz - składasz, nie akceptujesz - nie składasz.
nie zgodzę się, bo w takim przypadku Przyrzeczenie mogą składać tylko ci, którzy wierzą w Boga (tego przez duże B).
A z tego co mi wiadomo, ZHP nie narzuca religii swoim członkom.
No, ale skoro w tym całym uniwersalizmie wartości mamy mieć też pewien pluralizm, to trzeba podnosić głosy sprzeciwu wobec tej... roty. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych niewierzących instruktorów to konflikt tragiczny. Ale łamanie prawa związkowego go nie rozwiąże. Trzeba o tym pisać, mówić - jednak trzeba grać fair, skoro tego samego się oczekuje od swojej organizacji.
Jak już wspomniałem - gram fair wobec Związku i jego ideałów. I nie ukrywam sie z tym.
To raczej narzucanie obecnej wersji roty jest niezbyt fair...
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 03 lut 2005, 16:26

pax2 napisał:
Druhu Dominiku ja druha nie obrazam. A skoro druh jest taki mądry to prosże mi powiedziec w której psychologii rozwojowej mowa jest o rozmowach z ksieżmi i kwestii wiary ?? w szkolnictwie jakos (teoretycznie) nie obowiązuje nauczycyieli ( poza katechetami oczywiscie) kwestia wiary w nauczaniu zintegrowanym, bo może druh nie wie ale jest wolnośc wyznania (ponoc demokratyczna). To nie jest kwestia psychologii i pedagogiki ale pewnej kultury. Skoro ja rozmawiam z ksiedzem spokojnie i niby jest ok, a on potem mi obrabia tyłek to gdzie tu miejsce psychologii> może mam na kolanach pielgrzymkę pod kościół odbyć ?? i błagać o przebaczenie?
Przepraszam Cie bardzo, jesli poczułeś sie obrażony. Nie było to moim zamiarem.

Nie kwestionuję Twego przygotowania do pracy w szkolnictwie, tylko jakość kursów drużynowych, prowadzonych w ZHP. Tak sie bowiem składa, że wolność wyznania wolnościa wyznania, a w ZHP w JEDYNEJ rocie Przyrzeczenia (nie ten wątek, by rostrzygać, czy winny byc dwie roty, czy jedna, czy osiemnaście i pół) pojawia się pojecie "służba Bogu", w Prawie Zucha - "Zuch kocha Boga".

Z tego wynika jedno - drużynowi w ZHP winni zostac przeszkoleni do tego. I do tego, jak maja postepować, i do działań w sytuacjach kryzysowych (a zwłasza zaopobiegania). Taką mamy Polskę obecnie, i musimy nauczyć się w niej działać.

Nie wiem, czego temu księdzu zabrakło, bo go nie znam. Kultury pewnie tak. Pedagogiki i psychologi - tym bardziej, by nie odstraszał owieczek od Kościoła. Jego (księdza) rolą jest pasterzowanie, a do tego nie został, jak widac, przygotowany. I nie ten wątek i nie to forum, aby rostrzygać, czy to wina tego księdza, czy systemu, w którym został on wykształcony / wytresowany.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 03 lut 2005, 16:35

Nikt_name napisał:
Jeżeli ZHP już się zdecydował, że jest otwarty nie tylko na wyznawców różnych religii, ale także na ateistów, to jest zobowiązany przedstawić im taką rotę Przyrzeczenia, którą zaakceptują. Rota, jaka jest, każdy widzi. Wniosek: ZHP albo nie jest fair, albo osiągnął zbyt wysoki poziom ogólnego zagmatwania i potrzeba mu klarowności. Albo wcale nie chce u siebie ateistów.
Wyciągasz mylny wiosek. ZHP nie ma takiego obowiązku. To dana osoba (lub jej prawny opiekun) są zobowiazane do podjęcia decyzji czy chca się podporzadkować zasadom wynikajacym ze Statutu ZHP, w tym też do takiej a nie innej roty Przyrzeczenia.
Nikt ich nie zmusza do podpisania dekraracji członkowskiej ZHP. Jeśli chcą przynaleznosci do ZHP to podpisują jesli nie wybieraja inną organizację (lub żadną).
Można to w uproszczeniu ująć tak:
"ZHP jest otwarty nie tylko na wyznawców różnych religii, ale także na ateistów
ale.... na swoich warunkach"
Nikt_name napisał:
Z drugiej strony mamy, dajmy na to, instruktora-ateistę. I ten instruktor pozwala podopiecznym składać Przyrzeczenie inne niż obowiązujące. On też nie jest fair...
Nie ma znaczenia czy instruktor jest ateistą czy katolikiem. Obaj w takim przypadku łamią Statut.
Ze wszyskimi tego konsekwencjami, jednakowymi dla obu.
Nikt_name napisał:
Dajmy spokój, nie może być takiej partyzantki. Póki co, rota jest z Bogiem przez duże "B". Nikt nikogo nie zmusza do składania Przyrzeczenia. Akceptujesz - składasz, nie akceptujesz - nie składasz. No, ale skoro w tym całym uniwersalizmie wartości mamy mieć też pewien pluralizm, to trzeba podnosić głosy sprzeciwu wobec tej... roty. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych niewierzących instruktorów to konflikt tragiczny. Ale łamanie prawa związkowego go nie rozwiąże. Trzeba o tym pisać, mówić - jednak trzeba grać fair, skoro tego samego się oczekuje od swojej organizacji.

Dyskusja już trwa. I nie będzie łatwa.
Na pewno. Gdyż próby zmiany stanu obecnego z pewnością spotkają się ze sprzeciwem. Sądzę że większym.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 03 lut 2005, 16:42

Nikt_name napisał:Jeżeli ZHP już się zdecydował, że jest otwarty nie tylko na wyznawców różnych religii, ale także na ateistów, to jest zobowiązany przedstawić im taką rotę Przyrzeczenia, którą zaakceptują. Rota, jaka jest, każdy widzi. Wniosek: ZHP albo nie jest fair, albo osiągnął zbyt wysoki poziom ogólnego zagmatwania i potrzeba mu klarowności. Albo wcale nie chce u siebie ateistów.
Z drugiej strony mamy, dajmy na to, instruktora-ateistę. I ten instruktor pozwala podopiecznym składać Przyrzeczenie inne niż obowiązujące. On też nie jest fair...
Dajmy spokój, nie może być takiej partyzantki. Póki co, rota jest z Bogiem przez duże "B". Nikt nikogo nie zmusza do składania Przyrzeczenia. Akceptujesz - składasz, nie akceptujesz - nie składasz. No, ale skoro w tym całym uniwersalizmie wartości mamy mieć też pewien pluralizm, to trzeba podnosić głosy sprzeciwu wobec tej... roty. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych niewierzących instruktorów to konflikt tragiczny. Ale łamanie prawa związkowego go nie rozwiąże. Trzeba o tym pisać, mówić - jednak trzeba grać fair, skoro tego samego się oczekuje od swojej organizacji.

Dyskusja już trwa. I nie będzie łatwa.
Nie wiem, gdzie Związek - jako organizacja, a zatem na poziomie uchwały Zjazdu ZHP wyrażonej w Statucie - zdeklarował się, że jest otwarty na ateistów.

Przeciwnie - zatwierdzenie JEDNEJ roty Przyrzeczenia mówi o czyms zupelnie innym. Związek jest, oficjalnie, zamkniety dla ateistów, chyba, ze Ci sami, we własnym sumieniu, zdecydują sie pełnić słuzbe Bogu (zuchy: kochac Boga), temu Bogu pisanemu z wielkiej litery. Otwarty jest Związek dla żydów, muzułmanów oraz wszystkich kościołów chrześcijańskich, Hare Kriszna itp. Z Budda sprawa jest trudniejsza - bo w wielu wersjach buddyzmu budda nie jest Bogiem.

Oczywiście, wpływ Koscioła w Polsce, a zwłasza frakcji związanych z pewnym toruńskim radiem i niektórymi partiami politycznymi decyduje o tym, ze dla wiekszości wyznawców innych religii (a nawet wyznań chrzęscijańskich) "Bóg" oznacz "Boga czczonego wg liturgii rzymskiej Kościoła Rzymskokatolickiego", co jest oczywiście totalnie błędne.

Doadkowym warunkiem dla czlonków ZHP, a zwłaszcza instruktorów, jest prowadzenie wychowania w mysl wartości chrześcijańskich.

Moze warto tu wspomnieć, ze takową wartością jest "Pamiętaj, abyć dzień święty święcił" - dla katolików jest to udział w niedzielnej Mszy św. (która może być odprawiona w sobotni wieczór) i powstrzymanie sie od prac niepotrzebnych. Dla chrześcijan innych wyznań - na ogół nabożeństwo / Msza św i powstrzymanie się od prac niepotrzebnych. A dla ateistów ??? Myslę, że również potraktowanie niedzieli jako dnia wypoczynku, a dla instruktorów - zadbanie o to, aby podopieczni mieli możliwość wzięcia udziału w praktykach religijnych, nawet, jeśli instruktorowi to "zwisa".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 03 lut 2005, 17:25

dominik jan domin napisał:
Nie wiem, gdzie Związek - jako organizacja, a zatem na poziomie uchwały Zjazdu ZHP wyrażonej w Statucie - zdeklarował się, że jest otwarty na ateistów.

Przeciwnie - zatwierdzenie JEDNEJ roty Przyrzeczenia mówi o czyms zupelnie innym. Związek jest, oficjalnie, zamkniety dla ateistów, chyba, ze Ci sami, we własnym sumieniu, zdecydują sie pełnić słuzbe Bogu (zuchy: kochac Boga), temu Bogu pisanemu z wielkiej litery.
Czy mam przez to rozumieć, że ateistom won od ZHP? W takim razie poproszę o podanie oficjalnego źródła, gdzie taką informację znajdę. A może powinienem spytać o to kogoś z GieKi ? Jeśli tak, to kogo?

Moze warto tu wspomnieć, ze takową wartością jest "Pamiętaj, abyć dzień święty święcił" - dla katolików jest to udział w niedzielnej Mszy św. (która może być odprawiona w sobotni wieczór) i powstrzymanie sie od prac niepotrzebnych. Dla chrześcijan innych wyznań - na ogół nabożeństwo / Msza św i powstrzymanie się od prac niepotrzebnych. A dla ateistów ??? Myslę, że również potraktowanie niedzieli jako dnia wypoczynku, a dla instruktorów - zadbanie o to, aby podopieczni mieli możliwość wzięcia udziału w praktykach religijnych, nawet, jeśli instruktorowi to "zwisa".
...tak szczerze mówiąc, to coraz więcej jest ludzi dla których niedziela jest zwykłym dniem pracy.... tak więc jak się do tego odnieść?
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 03 lut 2005, 17:37

Nie, nie możesz tego rozumieć jako "ateiści - won z ZHP". Zaprzeczenie otwartości dla wszystkich po kolei nie oznacza wywalania wszystkich. Zgodnie ze Statutem - istnieje tylko JEDNA rota Przyrzeczenia obowiązująca. To ateista musi podjąć decyzję (j.w. w moim poście), nie żadna władza ZHP. I to człowiek - instruktor musi wychowywać w mysl okreslonych wartości, zapisanych w Statucie.

Co do "normalnego dnia pracy" - to jest szeroki wątek, nie do omówienia tutaj. Na pewno nie zabrania się pracy w kuchni na obozie czy wart :) Również KK nie zabrania pracy typu kierowca czy lekarz.

Z tego wynika na pewno to, że plan pracy na obozie winien być tak rozłoziony, aby świąteczny charater niedzieli był widoczny. Co bynajmniej nie oznacza niepostrzątania po sobie, nieugotowania posiłku itp.

PS. Oficjalne źródło => Statut ZHP, wszyskie wypowiedzi członków GK czy kogokolwiek innego prosze porównywac z tym źródłem. Ja też mam pewne poglądy inne niż zapis w Statucie, postuluje zmiany, ale na ogół nie łamię - a jesli już, to jako "obywatelskie nieposłuszeństwo", w pełnej świadomości odpowiedzialności za takowe postepowanie. Zdziwiłbyś sie pewnie, o jakie zapisy chodzi :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 03 lut 2005, 17:44

Jaką decyzję? Bo z tego, co napisałeś wynika, że dla ateisty, który nie zgadza się na przyrzekanie służby Bogu, w którego nie wierzy, pozostaje jedna alternatywa: nie składać Przyrzeczenia, czyli oficjalnie nie wstępować do ZHP.

Tak na marginesie, skoro ZHP jest związkiem wolnowyznaniowym, to powinien dopuszczać członkostwo ateistów. Takie jest moje zdanie.
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 03 lut 2005, 18:43

Młody napisał:
Jaką decyzję? Bo z tego, co napisałeś wynika, że dla ateisty, który nie zgadza się na przyrzekanie służby Bogu, w którego nie wierzy, pozostaje jedna alternatywa: nie składać Przyrzeczenia, czyli oficjalnie nie wstępować do ZHP.
Jeśli jest osobą pełnoletnią może wstąpić jako działacz harcerski, bo ci nie składają Przyrzeczenia.
Za zucha/harcerza decydują rodzice. I jeśli bedąc ateistami chcą aby ich dziecko było członkiem ZHP oznacza to że zgadzają się na to aby ich dziecko było wychowywane w duchu "....wartości chrześcjanskich...." określonych w Statucie ZHP.
A przecież jedną z podstawowych wartosci "....moralnych, wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich...." jest wiara w Boga.
Młody napisał:
Tak na marginesie, skoro ZHP jest związkiem wolnowyznaniowym, to powinien dopuszczać członkostwo ateistów. Takie jest moje zdanie.
Jw. dopuszcza.
P.S.
Ateizm nie jest wyznaniem.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 03 lut 2005, 19:07

No to tutaj powstaje paradoks. ZHP dopuszcza członkostwo ateistów, ale:
Jeśli jest osobą pełnoletnią może wstąpić jako działacz harcerski, bo ci nie składają Przyrzeczenia. Za zucha/harcerza decydują rodzice. I jeśli bedąc ateistami chcą aby ich dziecko było członkiem ZHP oznacza to że zgadzają się na to aby ich dziecko było wychowywane w duchu "....wartości chrześcjanskich...." określonych w Statucie ZHP.
A przecież jedną z podstawowych wartosci "....moralnych, wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich...." jest wiara w Boga.
...czyli ateista może zostać harcerzem, ale pod warunkiem, że się "nawróci"? Jak dla mnie paranoja. Poza tym, jak wiemy, Bóg (przez duże B) jest tylko jeden i nie występuje w każdej religii. Tak więc dziecko o wyznaniu "niekatolickim" będzie uczone wiary chrześcijańskiej? A gdzie tu tolerancja?

Wiem, że ateizm nie jest wyznaniem, sam zresztą o tym pisałem wcześniej. Ale wydaje mi się, że "wolnowyznaniowość" oznacza neutralność religijną, tak więc dopuszcza też ateizm, prawda?
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 03 lut 2005, 19:57

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 03 lut 2005, 20:04

Ten temat jest już wałkowany od niepamiętnych czasów. Mój drużynowy był ateistą, a jednak potrafił wychować ludzi na harcerzy, z czego kilkoro zostało nawet instruktorami, np. ja ;].
Otóż chciałbym poruszyć kilka spraw:
Może ktoś niewyraźnie czyta, albo opatrznie rozumie, ale w statucie nigdzie nie jest napisane, że musimy być chrześcijanami, lub postępować wg wszelkich praw chrześcijaństwa. Żeby zaoszczędzić Wam poszukiwań zamiesczam cytat ze statutu:
"Wychowanie w ZHP opiera się na normach moralnych, wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich, kształtuje postawy szacunku wobec każdego człowieka, uznając system wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku"
Czy naprawdę muszę tłumaczyć wyrażenia takie jak uniwersalne, kulturowe i etniczne? Nie ma tam nigdzie mowy o religijnych wartościach. Polska jest państwem, którego prawo jest oparte na tych samych wartościach co ZHP, więc ZHP nie może inaczej funkcjonować, a przecież nikt nie zabrania niewierzącym, czy też wierzącym w innego boga, drzewo czy kamień, posiadać obywatelstwo polskie.

Uważam, że w tym aspekcie statut jest sprzeczny, ponieważ mówi dalej o wolności wyznaniowej członków a w rocie przyrzeczenia i prawach zucha nakazuje poddanie się religii w której najwyższą wartością jest Bóg (przez duże "b"). Tymczasem gdybyśmy pisali o bogu islamskim to pisalibyśmy "Allah" lub "bóg", nieprawdaż?

Będąc jeszcze młodym instruktorem zapytałem swojego komendanta chorągwi oraz jego zastępców, czy człowiek niewierzący może zostać harcerzem. Odpowiedzi nie otrzymałem po dzień dzisiejszy, za to zaczęto bacznie mnie obserwować i w stronę mojej kadry rzucać hasła 'tylko pilnujcie Kamila" albo "uważajcie na Kamila".

A szczerze Wam powiem, że w mojej drużynie mam kilka osób niewierzących i niektórzy przejawiają wieksze wartości chrześcijańskie i HARCERSKIE niż osoby wierzące.
Sam jestem osobą niewierzącą, ale nikomu nie zabraniam wiary ani wstępu do mojej drużyny, dlaczego więc ludzie wierzący mają zabraniać mi wstęp do ZHP?
Gdzie tu tolerancja ?!?!
Musi jeszcze chyba wiele wody upłynąć w naszej Wiśle zanim Polska stanie się liberalnym krajem XXI wieku a nie zacofanym, podrzędnym księstwem średniowiecznym.

Aha, jeszcze jedna uwaga: nie wiem dlaczego chęć tolerancji i otwartości dla wszystkich ludzi jest przyjmowane za atak w stronę wierzących ??, ale to tak offtopic.

P.S. dzięki Młody za zainteresowanie :-)

Pozdrawiam serdecznie
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 03 lut 2005, 20:31

predek napisał:
Może ktoś niewyraźnie czyta, albo opatrznie rozumie, ale w statucie nigdzie nie jest napisane, że musimy być chrześcijanami, lub postępować wg wszelkich praw chrześcijaństwa. Żeby zaoszczędzić Wam poszukiwań zamiesczam cytat ze statutu:
"Wychowanie w ZHP opiera się na normach moralnych, wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich, kształtuje postawy szacunku wobec każdego człowieka, uznając system wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku"
Czy naprawdę muszę tłumaczyć wyrażenia takie jak uniwersalne, kulturowe i etniczne?
A wytłumacz, wytłumacz, zwłaszcza te "etniczne" ;)
Pytanie podstawowe: Czy można mówić o Harcerstwie bez Boga ?
A skoro już o ateizmie...
W ostatnich dwóch stuleciach pojawiły się prądy ateizmu teoretycznego, które negowały Boga w imię rzekomej absolutnej autonomii człowieka lub przyrody bądź nauki. Podkreśla to Katechizm Kościoła Katolickiego: "Często ateizm opiera się na błędnej koncepcji autonomii ludzkiej, która posuwa się aż do odrzucania jakiejkolwiek zależności od Boga" (n. 2126).

Ten ateizm, podniesiony do rangi systemu, dominował przez dziesięciolecia tworząc iluzję, że dzięki usunięciu Boga, człowiek stanie się bardziej wolny z punktu widzenia psychologicznego i społecznego. Zasadnicze zarzuty, wysunięte zwłaszcza wobec Boga Ojca, opierały się na idei, że religia rzekomo stanowi dla ludzi wartość natury kompensacyjnej. Po odrzuceniu obrazu ojca ziemskiego, człowiek dorosły przenosi niejako na Boga swoją potrzebę ojca pojętego w szerszym sensie, od którego z kolei należałoby się uwolnić, ponieważ blokuje on rzekomo proces dojrzewania istot ludzkich.

Jaką postawę przyjmuje Kościół wobec różnych form ateizmu oraz ich motywacji ideologicznych? Kościół nie lekceważy poważnego studium psychologicznych i socjologicznych składników religii jako zjawiska, ale stanowczo odrzuca interpretację religijności jako projekcji ludzkiej psychiki lub wytworu warunków społecznych. Autentyczne doświadczenie religijne nie jest bowiem wyrazem infantylizmu, lecz dojrzałym i wielkodusznym przyjęciem Boga, który zaspokaja potrzebę globalnego sensu życia i pozwala odpowiedzialnie działać na rzecz lepszego społeczeństwa.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”