z Bogiem czy bez...???

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 sty 2005, 06:26

pax2 napisał:
I do tego słuchaja tego moje zuchy, które (pomimo niewiary w Boga chrzescijańskiego) ucze, iż "Zuch kocha Boga i Polske".
Uczysz ? A jak wg Ciebie zuch który jest katolikiem ma kochać Boga ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 28 sty 2005, 13:10

Pranie brudów - jest na pewno ze strony księdza. To on zauwazył problem i na pewno nie zareagował własciwie.

Natomiast do druzynowego - hm, jestem katolikiem wi wiem, że żaden ksiądz nie jest wyrocznia w tych sprawach (poza papieżem). On tego nie wiedział. To błąd. Druzynowego? Nie wiem. Może raczej Kadry Kształcącej i kierujących naszym ZHP, kórzy sprawy wiary wciąż traktują jakby ich nie było, jak w PRLu. Druzynowy o takich rzeczach po prostu powinien wiedzieć - może zabrakło tego na kursach druzynowych, na warsztatach? Najprawdopodobniej.

Kto więc jest winien?

Sprawa leży zapewne po obu stronach. Ksiądz nie jest niewinny, pewnie niedoedukowany (ciekawe czy miał psychologie rozwojową i pedagogikę w trakcie studiów), niedoedukowany tez był druzynowy, co jest winą całego ZHP.

Co do oceny z religii - patrz mój poprzedni post - sama wiedza czy tez postawa?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 sty 2005, 13:39

No i zgadzam sie z Dominikiem. Nic sie nie zmienia na lepsze, Zwiazek jest nieczytelny w sprawach ideowych, w sprawach Wiary i Zasad Skautowych. Prowadzi to do takich wlaśnie problemów - powinien się tym zajać wreszcie najbliższy Zjazd.
A co do opisywanego przypadku Księdza i Jego postępku, tacy kapłani przynoszą Kościołowi polskiemu współczesnie najwięcej strat !

koniu

Post autor: koniu » 28 sty 2005, 14:52

I o ten cieżar PRL=u chodzi cały czas i nie tylko w tej sprawie. Młody przeczytaj jeszcze raz to co napisałem a sam sobie zapewne odpowiesz. Pozdrawiam

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 28 sty 2005, 16:47

...a teraz Cię Koniu zupełnie nie zrozumiałem... jedyne pytanie jakie zadałem, było w przedostatnim poście, i raczej było retoryczne. Ale i na nie poszukałem odpowiedzi w Twoich postach, i niczego sie nie dopatrzyłem :)
Tak więc jakbyś był tak miły i wyjaśnił mi konkretniej...
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Gaspar
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 05 gru 2003, 21:05
Lokalizacja: SH "Kolumbowie"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Gaspar » 31 sty 2005, 19:16

hajder napisał:
dowiedziałem się jakiś czas temu, że w moim hufcu działa drużyna, w której praktyką jest pytanie osoby składającej przyrzeczenie czy chce mówić rotę ze słowami "pełnić służbę Bogu i Polsce", czy tylko "pełnić służbę Polsce".

moja opinia na ten temat jest jednoznaczna, ale chciałem zapytać was co na ten temat myślicie...
podkreślam ,że jest to "normalnie" działająca drużyna ZHP...
To rota już historyczna dla harcerzy. Nie zmieniajmyjej - przecież słowo Bóg możemy rozumieć także jako nasze ideały, dążenie ku dobru.
Pozdrawiam serdecznie - Gaspar
SH "Kolumbowie", Hufiec Łódź-Polesie
12 ŁDW "Grom", Hufiec Łódź-Śródmieście

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 31 sty 2005, 21:15

Gaspar napisał:
To rota już historyczna dla harcerzy. Nie zmieniajmyjej - przecież słowo Bóg możemy rozumieć także jako nasze ideały, dążenie ku dobru.
Ehhh... nie będę się rozpisywał, bo było już to poruszane, napiszę tylko tyle:
nie wszyscy się z tym zgodzą... i ja też się do tych "nie wszystkich" też zaliczam.
Poszukaj tego tematu we wcześniejszych wypowiedziach.
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

pax2
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 02 cze 2004, 14:55
Lokalizacja: 3 GZ Dzielni Podróżnicy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pax2 » 01 lut 2005, 21:38

19kldh napisał:
pax2 napisał:
I do tego słuchaja tego moje zuchy, które (pomimo niewiary w Boga chrzescijańskiego) ucze, iż "Zuch kocha Boga i Polske".
Uczysz ? A jak wg Ciebie zuch który jest katolikiem ma kochać Boga ?
Wiesz druhu można się spierać na ile wiara - w odniesieniu do takich młodych ludzi jest nauczona, wpojona, stanowi hm przyzwyczajienie?? a na ile polega ona na prawdziwej wierze??
Zauwaz, że prawo zucha jest w pewnych elementach tożsame z dekalogiem np. kochaj bliźniego swego jak siebie samego - wszystkim z zuchem jest dobrze. A poza tym religja katolicka nawiazuje do takich ideałów jakm.in. poswięcenie, szczerosć, oddanie Bogu (i ludziom), itp. I tu właśnie ja nawet jako niewierzący w Boga ale wierzący w ideały moge "wpajać" wiarę w te ideały i pośrednio w Boga - reszta w rękach ksiedza i rodziców.
A co do księdza to ja wiem że z nim nie wygram - nie na wsi, nie w miejscu gdzie ma on takich wpływ na ludzi - a szczególnie osoby starsze. MOgę jedynie ując msze w ew. planie biwaku, tudzież pójśc z harcerzami na mszę.
Inna sprawa, że wiem, iż ministrantom którzy chcieli przychodzić na zbiórki ksiądz dał wybór albo ministrantura, albo ZHP. I kto tu zraża młodziez do Boga (poprzez kościół)? wiele osób utożsamia wizerunek Boga z postawą księży i Kościoła (jako instytucji). Skoro szanujemy innych za ich wiarę i poglady to chyba mamy prawo oczekiwac od nich tego samego prawda??
ps. dwa tygodnie przed biwakiem wystawialismy w tym kościele i przy tym księdzu jasełka w których brała udział cała moja Gromada, a harcerze siedzieli w na samym przodzie. I było wspaniale.

pax2
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 02 cze 2004, 14:55
Lokalizacja: 3 GZ Dzielni Podróżnicy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pax2 » 01 lut 2005, 23:14

Druhu Dominiku ja druha nie obrazam. A skoro druh jest taki mądry to prosże mi powiedziec w której psychologii rozwojowej mowa jest o rozmowach z ksieżmi i kwestii wiary ?? w szkolnictwie jakos (teoretycznie) nie obowiązuje nauczycyieli ( poza katechetami oczywiscie) kwestia wiary w nauczaniu zintegrowanym, bo może druh nie wie ale jest wolnośc wyznania (ponoc demokratyczna). To nie jest kwestia psychologii i pedagogiki ale pewnej kultury. Skoro ja rozmawiam z ksiedzem spokojnie i niby jest ok, a on potem mi obrabia tyłek to gdzie tu miejsce psychologii> może mam na kolanach pielgrzymkę pod kościół odbyć ?? i błagać o przebaczenie?

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 02 lut 2005, 01:55

pax2 napisał:
19kldh napisał:
pax2 napisał:
I do tego słuchaja tego moje zuchy, które (pomimo niewiary w Boga chrzescijańskiego) ucze, iż "Zuch kocha Boga i Polske".
Uczysz ? A jak wg Ciebie zuch który jest katolikiem ma kochać Boga ?
Wiesz druhu można się spierać na ile wiara - w odniesieniu do takich młodych ludzi jest nauczona, wpojona, stanowi hm przyzwyczajienie?? a na ile polega ona na prawdziwej wierze??
Zauwaz, że prawo zucha jest w pewnych elementach tożsame z dekalogiem np. kochaj bliźniego swego jak siebie samego - wszystkim z zuchem jest dobrze. A poza tym religja katolicka nawiazuje do takich ideałów jakm.in. poswięcenie, szczerosć, oddanie Bogu (i ludziom), itp. I tu właśnie ja nawet jako niewierzący w Boga ale wierzący w ideały moge "wpajać" wiarę w te ideały i pośrednio w Boga - reszta w rękach ksiedza i rodziców.
I Twoich, jeśli zechcesz czasem przypomnieć zuchowi iż:
"Zuch pamięta o swoich obowiązkach"
;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

17dsh

Post autor: 17dsh » 02 lut 2005, 14:11

Ja mam drużyne starszoharcerską i oficjalnie koedukacyjną, ale są w niej same dziewczyny :0 i pracuje sie dobrze. Ostatnio Usłyszałam takie zdanie, ze im ejst dobrze w takim towarzystwie, ale fajnie by było gdyby istaniała u ans blixniacza drużyna złozona z chłopców :)

--
Agnieszka

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 02 lut 2005, 15:11

...niestety nie zgodzę się z Tobą Agnieszko, bo to jest dla mnie trochę naciągane...
"Bóg jak najbardziej, ale jako ideał, do którego powinniśmy dążyć"
Bez urazy, ale dla mnie, ateisty, pojęcie Boga jako ideałów nie jest zbyt właściwe. I nie będę wmawiał swoim podopiecznym, że jeśli w Boga nie wierzą, to niech traktują to "pojęcie" jako serię ideałów. Dlatego uważam, i będę się tego trzymał, że 2 wersje Przyrzeczenia są konieczne. Jeśli jest to niezgodne z jakimikolwiek przepisami... trudno.
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

17dsh

Post autor: 17dsh » 02 lut 2005, 15:56

Ja mam drużyne starszoharcerską i oficjalnie koedukacyjną, ale są w niej same dziewczyny :0 i pracuje sie dobrze. Ostatnio Usłyszałam takie zdanie, ze im ejst dobrze w takim towarzystwie, ale fajnie by było gdyby istaniała u ans blixniacza drużyna złozona z chłopców :)

--
Agnieszka

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 02 lut 2005, 20:00

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 02 lut 2005, 22:32

Nikt_name napisał:
Rozumiem dbałość o precyzję, w końcu Przyrzeczenie to nie jakieś tam błahe słowa, tylko ważna deklaracja. Ale skoro walczysz o wersję dla ateistów, to pewnie przyznałbyś też prawo do własnej wersji buddystom, hinduistom, muzułmanom czy członkowi dwudziestoosobowego związku wyznaniowego.
Szczerze mówiąc, mniej by mi to przeszkadzało bo wtedy nie byłoby problemu, że ktoś musi składać przyrzeczenie sprzeczne z jego religią (bądź ateizmem).
A może jeszcze trzeba by zrobić kilka wersji dla ateistów, w końcu nie wszyscy oni wyznają te same ideały albo inaczej je pojmują?
tutaj chyba troszkę za bardzo poniosła Cię fantazja...
Znajdą się w ZHP jakieś osoby, które różnie rozumieją pojęcie sprawiedliwości... Mam nadzieję, że teraz dostrzegłeś konieczność istnienia jednej roty.
Ależ ja nie odrzucam stosowania jednej wersji Przyrzeczenia... wręcz przeciwnie, uważam, że jest ona potrzebna. Ale takowa powinna być uniwersalna. Powinna być taka, żeby każdy harcerz składając przyrzeczenie wiedział o czym mówi, i zgadzał się z tym. A w przypadku obecnej wersji roty jest to niewykonalne.
I jeżeli uważasz, że działanie niezgodne z przepisami, zezwalanie harcerzom na składanie Przyrzeczenia w starej "drugiej wersji" jest uzasadnione, to się mylisz. Żaden z ciebie bohater, jeżeli tak robisz.
Po pierwsze: nie robię z siebie żadnego bohatera i nie sądzę żeby którakolwiek z moich wypowiedzi coś takiego sugerowała.
Po drugie: Tak, uważam, że zezwalanie na "drugą" wersję przyrzeczenia jest uzasadnione. I nie sądzę żebym się mylił. Zmuszanie osoby o innym wyznaniu (bądź ateistę) do złożenia przyrzeczenia w "oficjalnej" wersji, jest wciskaniem mu w usta kłamstwa. (mam nadzieję, że nikogo nie urażam) Bo jak inaczej nazwać wymaganie od harcerza żeby przyrzekał służbę Bogu, w którego notabene nie wierzy?
Ale wracając do sedna - faktycznie potrzebna jest jakaś reforma dla większej klarowności. Mam nadzieję, że pomoże w tym program "Jeden świat, jedno Przyrzeczenie". Chyba wszystkim nam chodzi o podkreślanie wspólnoty wartości przy jednoczesnej różnorodności światopoglądowej - temu by służyła jedna uniwersalna rota. O programie nie wiem w zasadzie jeszcze nic, ale pokładam w nim wielkie nadzieje...
No, wreszcie się w czymś zgadzamy. Tak, jest potrzebna reforma. Bo bez niej dyskusje takie jak ta będą się ciągnęły w nieskończoność, a poprawy nadal nie będzie widać.
Ps. Nie jesteś przypadkiem ateistą "wojującym" albo głęboko zapatrzonym w swoje odrzucenie Boga? Jeżeli tak, to strach się bać;-)
No i znowu zaczynasz...
Nie wojuję, przedstawiam swoje zdanie. Wybacz, że odmienne od Twojego. :)

PS: Myślę, że Twój PS nie był potrzebny w tej dyskusji, bo tak naprawdę nic do niej nie wnosi. No ale cóż, nie zawsze da się opanować emocje, nie? ;)
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”