Życie bez alkoholu...

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
ad@m

Post autor: ad@m » 30 maja 2004, 23:04

moim zdaniem niepicie oprocz uwarkuwan historycznych oraz wychowawczych wzgledem bezposrednich podopiecznych ma jeszcze jeden wazny aspekt:

pokazanie tym wszystkim nie-harcerzom ze mozna swietnie sie bawic i zyc bez kropli alkocholu (sylwester, imieniny i inne). w polsce nie ma kultury picia i dla wiekszosci abstrakcja jest abstynencja - MY musimi im pokazac ze sa w bledzie!

Jesli chodzi o pojecie idealu.. ideal jest w zasadzie nie do osiagniecia a abstynnencje latwo osiagnac - wystarczy odrobina wolnej woli!

Harcerzem jest sie zawsze - i w mundurze i bez niego! i na zbiorce i po niej! Nikt nie uwierzy druzynwemu ktory mowi o 10 pkt. a po z biorce z znajomymi idzie na piwko.. :[ pamietajmy o przykladzie wlasnym!

leon

Post autor: leon » 31 maja 2004, 08:54

Sorki za ten blad spieszylem sie i nie poprawilem


--
phm Marcin Spasiuk HR

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 31 maja 2004, 10:30

Ten wątek jest już tak przepracowany, że nawet podanę przez Leona przepisy kulinarne :D chyba go nie ożywią:D
To w końcu my proponujemy określony Prawem styl życia tym, których to interesuje i chcą sie na naszej drodze sprawdzić.
Naprawdę, na dłuższą metę, nie musimy schlebiać różnym modom, nie musimy być "trendy" /brrr>:(/ i rezygnować z harcerskich kanonów. Akurat te powinny być jednakowe we wszystkich organizacjach i z całą mocą podtrzymywane. Zdania nie zmieniam i nie zmienię .

ad@m

Post autor: ad@m » 31 maja 2004, 11:56

straszbie przepraszam za blad.. przes ostatnie 3 dni spalem lacznie 8 h.. .

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 31 maja 2004, 12:16

Biedny 10 punkcik... tak go męczą... ;) a jest taki kochany...
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 31 maja 2004, 20:47

Tylko ludzie słabi szukają dziury w całym, próbują naginać interpretację pod swoje cele, poddają wątpliwości to, co do tej pory dla wszystkich jest oczywiste...gardzę tymi, którzy nie potrafią przyznać się wprost do swoich słabości oszukując otoczenie swoimi wyimaginowanymi racjami!! Każdemu z Was podam jednak rękę, ale tylko raz w momencie, w którym najbardziej przejedziecie się na swoich słabościach, bo na więcej nie zaśługijecie! Życie bez akoholu jest proste, trzeba tylko umieć określić samego siebie a nie być dwulicowym. Zasady są proste...harcerz nie pije alkoholu ani nie pali tytoniu!! Brawo..."harcerze"!

Podpisuję się dh Olej:)
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Doro

Post autor: Doro » 01 cze 2004, 14:47

Czymię Kciuki!!!!! Dasz Radę!!!!!

--
phm. Tomasz Dorogusz-Doroszkiewicz HR 47 SDW PANGEA

mieszkot

Post autor: mieszkot » 02 cze 2004, 14:21

Ja tam palę i co jakis czas sobie piwko, czy róbrówkę z soczkiem wypiję, ale to nie oznacza od razu, że jestem pijakiem. Myślę, że równiedobrze nie powinniśmy wychodzić na ulcę bo nas może potrącić jakiś wariat za kierownicą. Nie raz żucałem papieroski, ale w pewnym momencie, gdy nie paliłęm już ponad rok, doszdłem do wniosku, że ja to poprostu lubię. Ja to nazywam słowem "klasa", mieć klasę, wchodzisz na górę ponad 1000 metrów i zapalasz fajkę. Polenizował bym raczej nad piciem, czy paleniem w mundurze, lub wśród zuchów- bo to uważam za przesadę. Ale gdy przy ognisku siedzi sama starszyzna i jakiś druch/ druchna się pyta czy może zapalić i inni zezwalają to co w tym złego, to tak samo jak to, że harcerz nie powinien pic napojó energetyzujących i kawy (skład między innymi kofeina), dojdzie do tego, że cherbaty też nie będzie mógł pic bo tam jest teina. Poprostu lubię palić, a w pisiu nie chodzi nawet mi o stan umysłu nietrzeźwości, tylko o sam smak, po prostu "Klasa". Pozdrawiam

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 02 cze 2004, 19:01

mieszkot napisał:
Ja tam palę i co jakis czas sobie piwko, czy róbrówkę z soczkiem wypiję, ale to nie oznacza od razu, że jestem pijakiem. Myślę, że równiedobrze nie powinniśmy wychodzić na ulcę bo nas może potrącić jakiś wariat za kierownicą. Nie raz żucałem papieroski, ale w pewnym momencie, gdy nie paliłęm już ponad rok, doszdłem do wniosku, że ja to poprostu lubię. Ja to nazywam słowem "klasa", mieć klasę, wchodzisz na górę ponad 1000 metrów i zapalasz fajkę. Polenizował bym raczej nad piciem, czy paleniem w mundurze, lub wśród zuchów- bo to uważam za przesadę. Ale gdy przy ognisku siedzi sama starszyzna i jakiś druch/ druchna się pyta czy może zapalić i inni zezwalają to co w tym złego, to tak samo jak to, że harcerz nie powinien pic napojó energetyzujących i kawy (skład między innymi kofeina), dojdzie do tego, że cherbaty też nie będzie mógł pic bo tam jest teina. Poprostu lubię palić, a w pisiu nie chodzi nawet mi o stan umysłu nietrzeźwości, tylko o sam smak, po prostu "Klasa". Pozdrawiam
Bez komentarza...po prostu przykre...
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 cze 2004, 10:37

mieszkot napisał:
Ja tam palę i co jakis czas sobie piwko, czy róbrówkę z soczkiem wypiję, ale to nie oznacza od razu, że jestem pijakiem. Myślę, że równiedobrze nie powinniśmy wychodzić na ulcę bo nas może potrącić jakiś wariat za kierownicą. Nie raz żucałem papieroski, ale w pewnym momencie, gdy nie paliłęm już ponad rok, doszdłem do wniosku, że ja to poprostu lubię. Ja to nazywam słowem "klasa", mieć klasę, wchodzisz na górę ponad 1000 metrów i zapalasz fajkę. Polenizował bym raczej nad piciem, czy paleniem w mundurze, lub wśród zuchów- bo to uważam za przesadę. Ale gdy przy ognisku siedzi sama starszyzna i jakiś druch/ druchna się pyta czy może zapalić i inni zezwalają to co w tym złego, to tak samo jak to, że harcerz nie powinien pic napojó energetyzujących i kawy (skład między innymi kofeina), dojdzie do tego, że cherbaty też nie będzie mógł pic bo tam jest teina. Poprostu lubię palić, a w pisiu nie chodzi nawet mi o stan umysłu nietrzeźwości, tylko o sam smak, po prostu "Klasa". Pozdrawiam
Bardzo ciekawy post, pouczający i do pewnego stopnia będący znakiem czasu . Relatywizm i luzik moralny jest całkiem "trendy"/>:(/ Wystarczy zamiast użytych słów "piwko" , "zapalić" - czy tam coś innego wpisać "skłamać" , "pobić" , "oszukać" ...."ukraść" i droga otwarta. Cóż w tym złego. No, ale wzorce idą wszak z góry, wystarczy " przy piwku" włączyć telewizorek.
I sami swoi:D

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 03 cze 2004, 14:14

mieszkot napisał:
Ja tam palę i co jakis czas sobie piwko, czy róbrówkę z soczkiem wypiję, ale to nie oznacza od razu, że jestem pijakiem. Myślę, że równiedobrze nie powinniśmy wychodzić na ulcę bo nas może potrącić jakiś wariat za kierownicą. Nie raz żucałem papieroski, ale w pewnym momencie, gdy nie paliłęm już ponad rok, doszdłem do wniosku, że ja to poprostu lubię. Ja to nazywam słowem "klasa", mieć klasę, wchodzisz na górę ponad 1000 metrów i zapalasz fajkę. Polenizował bym raczej nad piciem, czy paleniem w mundurze, lub wśród zuchów- bo to uważam za przesadę. Ale gdy przy ognisku siedzi sama starszyzna i jakiś druch/ druchna się pyta czy może zapalić i inni zezwalają to co w tym złego, to tak samo jak to, że harcerz nie powinien pic napojó energetyzujących i kawy (skład między innymi kofeina), dojdzie do tego, że cherbaty też nie będzie mógł pic bo tam jest teina. Poprostu lubię palić, a w pisiu nie chodzi nawet mi o stan umysłu nietrzeźwości, tylko o sam smak, po prostu "Klasa". Pozdrawiam
A druh już 18 skończył....??
Może jeszcze PWD się ma??

Nie wiem czy warto to komentować... to chyba jakiś żart....:Oo

PS: Demoralizują mnie tu od początku... ;) jak to kiedyś powiedziałam.... padają ideały... poprostu... :~(
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Doro

Post autor: Doro » 03 cze 2004, 20:04

Czymię Kciuki!!!!! Dasz Radę!!!!!

--
phm. Tomasz Dorogusz-Doroszkiewicz HR 47 SDW PANGEA

Doro

Post autor: Doro » 03 cze 2004, 20:15

Czymię Kciuki!!!!! Dasz Radę!!!!!

--
phm. Tomasz Dorogusz-Doroszkiewicz HR 47 SDW PANGEA

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”