Co sądzicie o tym,aby ZHP i ZHR znów były wspólną

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 29 wrz 2005, 10:29

Pawle - nie wiem, jak można praktykować nienawiść i ideały prawa harcerskiego. Znam tylko krótkie lustracyjne spojrzenie nad prawą kieszeń koszuli munduru i natychmiastowe odwracanie głowy w bok "druhów" z ZHRu, gdy mówię im "Czuwaj". Nie wszyscy, ale (może mam pecha, kto wie), około połowy się tak zachowuje. To jest przykre, bardzo przykre, gdy harcerze nie umieja odpowiedzieć na pozdrowienie, bo nie jesteś "z tej organizacji".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 wrz 2005, 10:44

pawko napisał:
Jestem jak najbardziej za połączeniem ZHP z ZHR,. Ale jest jedno ale, mianowicie w pewnym miescie są 2 druzyny harcerskie, jedna z ZHP, druga z ZHR. ZHR nie lubi, albo wręcz nienawidzi ZHP, i odwrotnie. A co do obowiązku instruktorów bycia chrzescijaninem... uważam to za głupotę, ponieważ to wyklucza wędrowników innego wyznania do dalszego aktywnego działania w zhpie:(A swoją drogą są gdzies w Polsce harcerze i harcerki wyznające islam, bądź buddyzm??
Obowiązek formalny bycia wierzącym Chrześcijaninem nie dotyczy instruktorów ZHP - takie wymogi stosuje ZHR.
ZHP stara się określić jako związek otwarty na wszystkie wyznania w myśl Badenpowellowskiego rozumienia tych spraw. W ZHP różnice zdań /bo są takie/ dotyczą ludzi niewierzących, choć tu ostatnimi czasy raczej chodzi o aktywnych ateistów, a nie o osoby poszukujące swego światopoglądu na drodze duchowego rozwoju.

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 29 wrz 2005, 12:28

Na forum toczą się dyskusje i bardzo fajnie niech trwają może w końcu zaczniemy szanować innych harcerzy za to co robią a nie za to czy mają plakietkę nad kieszenią.
Pracując z ludźmi z ZHR czasem zapominam gdzie jest granica podziału i czy przypadkiem nie jest ona spowodowana polityką.
Ostatnio musiałem wytłumaczyć dziewczynie z ZHR czemu powinna słuchać moich poleceń - potrzebowałem ok 30 sekund i dziewczyna była zadowolona z mojej odpowiedzi.
Nadal pracujemy wspólnie bo nadal stoimy na stanowisku, że jesteśmy organizacjami wychowawczymi i dobro dzieciaków jest w tym najistotniejsze.
Kiedyś myślałem o jednej organizacji teraz myślę tylko o współpracy i gdy wychodzi to się cieszę a harcerzy dzielę na mądrych i głupich a nie na tych z ZHP czy ZHR
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 03 paź 2005, 12:57

danziger napisał:
Druhu Dominiku! Przykra sprawa, że takie aktywne formy niechęci dotykają harcerzy w Toruniu. W Gdańsku raczej się z tym nie spotykałem, choć "za moich czasów" dominowała obojętność. Niemniej uważam, że ktoś musi pierwszy przełamać barierę niechęci. Ktoś musi okazać się mądrzejszy, wyciągnąć rękę. Choćby po to, aby sumienie mieć czyste. Jakaś propozycja wspólnej akcji, jakaś inicjatywa... Jak odmówią "współudziału" - trudno. Sami sobie wystawią świadectwo. Najtrudniej przełamać pierwsze lody.
Na poziomie hufców nie nastąpi żadne porozumienie. Na poziomie drużyn (może szczepów?) - tak. Przynajmniej jeszcze w to wierzę.
Druhu Pawle!

Sęk w tym, ze to trudno zrobić... bo to nie są "niechętni" harcerze z toruńskiego ZHR. To było podczas ichniego zlotu w Toruniu, i były to grupy harcerzy przyjezdnych. Nie chciało mi sie sprawdzać na rękawach wszystkim plakietek, skąd przyjechali.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

pawko
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 10 gru 2004, 23:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pawko » 18 paź 2005, 16:23

coż....w każdej organizacji są ludzie i taborety

eirene
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 24 sty 2006, 12:13
Lokalizacja: 331 KGDW "Eleusis"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eirene » 19 mar 2006, 18:30

"(...)MAM SZCZERĄ WOLę, to znaczy dobrowolnie, bez niczyjego nakazu, bez żadnego przymusu, CAŁYM ŻYCIEM, ze wszystkich sił mego ducha, z całego serca, wykorzystując wszystkie dane mi możliwości PEŁNIć SŁUŻBę BOGU, który stanowi uosobienie najwyższych ideałów, takich jak miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń i braterstwo, wiara, nadzieja. Ideały te łączą wszystkich ludzi dobrej woli, niezależnie od pochodzenia, narodowości, wyznania, wywodzą się z norm moralnych opartych na uniwersalnych, etycznych i kulturowych tradycjach chrześcijaństwa. Wyznawany przeze mnie system wartości kształtuję samodzielnie podążając w kierunku wskazanym przez Prawo Harcerskie. (...)"
hm Stefan Mirowski
styczeń 1996 r

tego chyba nie trzeba komentować
jestem jaj najbardziej za połaczeniem organizacji harcerskich przynajmniej wtedy nie bedzie problemu z utozsamianiem wszelkich negatywnych działań harcerzy z ZHR. Tak się składa ze moja poprzenia druzyna działała przez 5 lat jako srodowiskowa, nie mielismy harcówki tylko dlatego ze burmistrz chciał by powstała druzyna ZHR ktora nie tylko ze spokojnie spotyka sie w szkole to jeszcze została umundurowana przez Urząd Miasta a moje wysiłki zostały niedocenione...
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2006, 15:15 przez eirene, łącznie zmieniany 1 raz.
i świeć przykładem świeć
i leć w przestworza leć
i nieś ze soba wieść
że być harcerzem chcesz

Madzia
Użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: 02 mar 2003, 17:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Madzia » 19 mar 2006, 22:23

W naszym miescie działa kilka drużyn ZHR. Działają m.in. przy parafii do której należą moje zuchy. Na początku miałam pewne obawy, jak to będzie. Teraz, gdy przyszło co do czego, świetnie sie dogadujemy. Przykładem tego moze być wspólny nabór w jednej szkole (do mojej gromady zuchowej, żeńskiej drużyny z ZHP i męskiej z ZHR)
Pewnie sporo osób zacznie sie "burzyć", ale moje zuchy trafiają do ZHR. Niestety w pobliżu nie działa żadna drużyna, gdzie dalej mogłabym przekazywać chłopców (z dziewczynkami nie ma problemu, bo mamy w szkole żeńską drużynę), więc aby po prostu moje zuchy nie zostawały na lodzie i mogły dalej działać, trafiają do drużyny ZHR. Dziwne to uczucie przekazywac dzieci do innej organizacji. Ale juz się przyzwyczaiłam. Fakt, wolałabym, aby zostały, ale cóż, chodzi w końcu o nie. I zarówno ZHP jak i ZHR mają ten sam cel :) A moje zuchy nie widzą róznicy, dla nich i to harcerze i to, tyle, że troszke różne mundury mają, ale wszystko inne wygląda tak samo :)
Ale nie powiem, było kilka komicznych sytuacji :) Np gdy śpiewaliśmy wspólnie "To zuchy" i fragment "Zuch jak sama nazwa mówi w ZHP (ZHR?) być musi" :) Ale to tylko za pierwszym razem :)
pwd. Magdalena Grochala

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 mar 2006, 08:32

Madzia pisze:Ale nie powiem, było kilka komicznych sytuacji :) Np gdy śpiewaliśmy wspólnie "To zuchy" i fragment "Zuch jak sama nazwa mówi w ZHP (ZHR?) być musi" :) Ale to tylko za pierwszym razem :)
"...Zuch jak sama nazwa mówi odważny być musi..."
Z tego co wiem taka jest pierwotna wersja.
I u nas zuchy tak śpiewwją.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Madzia
Użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: 02 mar 2003, 17:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Madzia » 20 mar 2006, 09:06

U nas teraz już też :)
pwd. Magdalena Grochala

pwdzlegnicy
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 13 lut 2006, 20:54
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pwdzlegnicy » 22 mar 2006, 03:46

Gdyby ZHP dysponowało taką kasą jak ZHR to problem by nie istniał bo w ZHR harcerza by nie uświadczył .

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 mar 2006, 08:37

pwdzlegnicy pisze:Gdyby ZHP dysponowało taką kasą jak ZHR to problem by nie istniał bo w ZHR harcerza by nie uświadczył .
Nie generalizuj problemów ze swojego "podwórka".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 22 mar 2006, 11:30

pwdzlegnicy pisze:Gdyby ZHP dysponowało taką kasą jak ZHR to problem by nie istniał bo w ZHR harcerza by nie uświadczył .
Gadasz bzdury. Może najpierw warto wyleczyć kompleksy?

Istnienie innych organizacji nie jest spowodowane "kasą", tylko innymi poglądami. Poczytaj cos najpierw o ZHR, FSE i SH, a potem zajmij głos.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Chaber
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 02 cze 2002, 13:57
Lokalizacja: Świnoujście
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Chaber » 11 maja 2006, 07:17

Co myślicie o zaproszeniu Przewodniczących ZHP i ZHR na zjazdy bratnich organizacji? Czy jest to dobry znak, może już jakiś zwrot w naszych relacjach?

Oraz co myślicie o tym zdaniu "ZHP i ZHR są lustrzanymi odbiciami i mogłbyć jedną orgazniacją, czego nie można powiedzeć o ZHK FSE czy ZHA"
Ostatnio zmieniony 11 maja 2006, 07:18 przez Chaber, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Przemysław Chabros HO
Drużynowy - V Drużyna Harcerska "Patria" im. Powstańczej Poczty Polowej
Naczelnik - Poczta Harcerska 150 Świnoujście
KPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”