Co sądzicie o tym,aby ZHP i ZHR znów były wspólną

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 17 lis 2004, 20:27

Pawle - na jakiej podstawie twierdzisz, że ZHR ciągle się rozrasta? Pytam z ciekawości - czy gdzieś istnieją opublikowane spisy ogólnozwiązkowe ZHR z kolejnych lat?

A co mnie rozśmieszyło... nie to, że ZHP wzrastał w II RP a ZHR w III RP - rozśmieszyło mnie to, że nawet rozkaz z okazji Święta Niepodległości służy do podkreślania różnic i propagowania wzajemnej niechęci i to przez osobę, która jest na samej górze.
Śmieszy mnie to, że określa się w rozkazach mianem "bohaterów ZHR" te osoby, którym nawet się nie śniło, że kiedyś powstanie ZHR.
Choć tak naprawdę - nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lis 2004, 11:14

Jest mi po raz "enty" niewymownie miło, że bohaterem kolejnej megaafery na szczytach "wadzy" stał się były komendant Chorągwi Łódzkiej ZHP, parę miesięcy temu fetowany przez aktualne harcerskie władze, choć już wtedy wiadomo było o pierwszych dokonaniach tego "druha". w funduszu ochrony środowiska.
Zastanawiam się , jak długo jeszcze przerastać będą nasz Związek układy i układziki otrzymane w spadku po pezetpeerze i kontynuowane przez eseldowski układ, utrwalany "ordynacką" i rzutujący na cały ZHP. >:(

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 lis 2004, 12:07

rumianek napisał:
Śmieszy mnie to, że określa się w rozkazach mianem "bohaterów ZHR" te osoby, którym nawet się nie śniło, że kiedyś powstanie ZHR.
Choć tak naprawdę - nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Płakać. Albo jeszcze raz przeczytać. Ze zroziumieniem.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lis 2004, 23:21

Zostało wyłączone Forum ZHR. Mniejszy Skaut ma problemy z serwerem, który jest za słaby. Admini zwrocili sie do wszystkich użytkowników o pomoc. Ponieważ w tym forum uczestniczy wielu z nas proponuję pomoc, w ramach harcerskiego braterstwa. Zajrzyjcie na www.zhr.pl

dukt

Post autor: dukt » 27 lis 2004, 18:41

zgadzam się co do umiaru i mimo tego, że jestem z ZHR to nie mam nic do ZHP ale co mam myśleć jak po raz kolejny słyszę albo widzę jak kolejna osoba z władz chorągwianych ZHP z mojego miasta łamie 10 punkt??

--
lechu

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 28 mar 2005, 22:16

Kolejny wątek,choć pytanie jego jest precyzyjne,w większości sprowadza się głównie do tego:"czy z
Bogiem,czy...?"I już dziś napisałem w innym,jestem instruktorem,ale jestem również rodzicem i jako rodzic mam niezbywalne prawo swojemu dziecku przekazać swoją wiarę,jaka ona by nie była!Jest to
tak intymne,wiara,że nie instruktor harcerski,nauczyciel w szkole,pan w kółku modelarskim,czy innym,
nie powiniem mnie w tym wyręczać.Koniec!Ja i moja żona,matka mojego dziecka z pomocą duchownego.Dla tych,którzy zdążyli oburzyć się na to,co napisałem - przez rodziców zostałem wychowany na katolika,ich to było prawo,choć czasy mojego dzieciństwa były też pełne ingerencji
z zewnątrz.
Ale wróćmy do zadanego pytania.Osobiście nie wierzę w to,aby ZHR zechciał połączyć się z ZHP.
Być może kiedyś,ale zapewne nie do chwili,w której w obu organizacjach będą instruktorzy działający w szeregach ZHP przed rokiem 1989.A i nawet wówczas,bo czym skorupka za młodu...
Zresztą,czy jest to potrzebne?Osobno,ale lepiej się rozumiejąc,będąc bardziej tolerancyjnym wobec siebie...Historia uczy,że większość wojen wszczynana była pod sztandarami na których
wyszyte było słowo:Bóg."Znów razem?".Pamiętam rozłam w harcerstwie w końcówce lat osiemdziesiątych.Komendant mojego hufca,gość lat kilka młodszy ode mnie,wyszedł z ZHP, współtworzył ZHP 1918,później znalazł się w ZHR.No i dobrze!Namawiał między innymi mnie,abym również to zrobił.Może dlatego,że jestem harcerzem-żeglarzem,zostałem.Zostałem może dla tego,że wiem,że jeśli zrobi się dziura w "okręcie" na którym płynę,należy ją załatać,nie uciekać.
Padło w tym wątku stwierdzenie - "bo ZHP nie rozliczyło się do tej pory z historią...".A co to znaczy?Fakt,w ZHP byli również "partyjni czynownicy".Jednak w zdecydowanej części ich już dawno nie ma,jeśli jakikolwiek do tej pory się uchował?Bo i po co miałby być?Wspomniany człowiek
spotyka mnie po pewnym czasie i w trakcie rozmowy zarzuca i mnie i pozostałym w ZHP instruktorom,że nasze stopnie instruktorskie są nic nie warte,że jeśli chcemy odnowy,to powinniśmy od początku...On,który przechodząc do ZHR zachował stopień instruktorski przyznany
mu w ZHP.Ja,ciutke starszy wiekiem od niego w stopniu hm,spytałem:druhu podharcmistrzu,czy ten stopień,który masz przyznał ci druh Małkowski?Mnie hm przyznano "niestety" jeszcze za komuny.Choćby z tak drobnych przypadków nie chce mi się wierzyć w to,aby połączenie ZHP z ZHR było możliwe w bliżej określonym czasie i nie sądzę,aby to ze strony ZHP wypływała ta niechęć.Jest jeszcze za wcześnie od rozłamu,ambicje grają zbyt dużą rolę.
Pozdrawiam - czuwaj!

balaam

Post autor: balaam » 22 maja 2005, 05:35

Na nasz ostatni Dzień Myśli Braterskiej zaprosiliśmy bratni szczep z ZHR. Bratni, gdyż korzenie jego sięgają głęboko w nasze ZHP-owskie tradycje. Powołujemy się na wspólną, piękną historię. Choć nasze drogi się rozeszły, to jednak nadal mamy nawet podobne emblematy, naszywki, godła.
Bardzo miło wspominam ten wieczór, świtnie się wspólnie bawiliśmy, mamy plany dalszych wspólnych imprez. Choć dał się wyczuć delikatny dystans z obu stron, to jednak była też ciekawość "tych drugich", a przecież "tak bratnich"... :)

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 23 maja 2005, 12:50

Nie widzę potrzeby.
Wczoraj miałem możliwość współpracy pomiędzy naszymi organizacjami i widziałem jak pracują ludzie bez względu na plakietkę nad kieszenią lub jej brak. Zapomnijmy o chęci połączenia bo nie ma takiej potrzeby - konkurencja sprzyja jakości naszej pracy, może nam pomóc jako organizacji określić swój wizerunek.
Po moich ostatnich doświadczeniach wiem, że możemy pracować razem a powiem wam że zwrot :" ZHP, ZHR na moją komendę ... " brzmi niesamowicie.
W całym cywilizowanym świecie ( np. Włochy) są organizacje które wywodzą się z jednego pnia skautowego i po mimo minimalnych różnic nie myślą o procesie zjednoczeniowym. Dajmy ludziom możliwość wyboru bo jedna " jedynie słuszna organizacja" jakoś mi nie leży.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 maja 2005, 13:52

Sławku, "cały, cywilizowany świat" - to tak jakoś dziwnie "się czyta" . Sugerujesz, że to my nie jesteśmy....cywilizowani ? W aspekcie dokonań duchowych np. aborygenów jestem skłonny się z Tobą zgodzić.:D
Zróżnicowanie organizacji skautowych w innych krajach ma prawie w 100 % jakieś uzasadnienie, i to mocne. A u nas ? Poza politykierstwem, kunktatorstwem i urażonymi ambicjami ? I nie chodzi mi o jakieś doraźne różnice formalno - logistyczne /pewien Druh na forum ZHR napisał że różnią nas mundury i....krzyż harcerski - sic !/ To już przed II W.Św., choć tylko ZHP było w Biurze to zestaw różnych organizacji był bardziej sensowny/np. narodowościowo- wyznaniowe/.

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 24 maja 2005, 11:01

StaryWilk napisał:
Zróżnicowanie organizacji skautowych w innych krajach ma prawie w 100 % jakieś uzasadnienie, i to mocne. A u nas ? Poza politykierstwem, kunktatorstwem i urażonymi ambicjami ? I nie chodzi mi o jakieś doraźne różnice formalno - logistyczne /pewien Druh na forum ZHR napisał że różnią nas mundury i....krzyż harcerski - sic !/ To już przed II W.Św., choć tylko ZHP było w Biurze to zestaw różnych organizacji był bardziej sensowny/np. narodowościowo- wyznaniowe/.
Wilku masz rację, być może właśnie taki podział powinien powstać, może wtedy łatwiej by nam było pracować nad naszym wizerunkiem itp. Jeżeli mamy się różnić to niech to będzie wyraźna płaszczyzna - narodowość, stosunek do wiary. O ile sięgam pamięcią to chyba przed II W.Św coś takiego w Polsce działało.
Czuję że chyba wsadziłem kij w mrowisko ale chyba warto ...
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 30 cze 2005, 13:20

Jak widzisz, mrówki są już bardzo zmęczone:D
To chyba dobrze, "mały skaut" rozwija nieprawdopodobną awanturę wokół paru poczynań swych władz. Przy okazji polemik wewnętrznych wyszło na jaw celowe zamknięcie forum.zhr i świadome ocenzurowywanie krytycznych postów na "opiniach". Obraz konfliktów wewnętrznych jest tak...nieharcerski, że lepiej poczekać parę lat na pokoleniową wymianę władz, a oddolnie sobie spokojnie współpracować. Ja zainteresowanie straciłem totalnie po lekturze www.opinie.zhr.pl:(

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 01 lip 2005, 20:46

Witaj Pawle, cieszę się z Twojej tu obecności:)
Tam gdzie polityka i pieniądze, tam kończy się skauting..../BiPi/ I tyle. A myślałem, że ZHR będzie dobrym przyszłościowym poligonem przetwarzania tradycji harcerskiej w nowoczesny skauting polski....a tu LPR i klan druha Giertycha dziadka, zasłużonego już przecie w rozbijaniu harcerstwa...i nie tylko. Dobrze że jadę na krąg puszczański w Koszalińskie, to zapomnę o tych
koszmarkach:D:D
Czuwaj ! Tam w górze, niech morska bryza zwieje te "stolyczne" okropieństwa.

Chaber
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 02 cze 2002, 13:57
Lokalizacja: Świnoujście
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Chaber » 01 wrz 2005, 12:45

dominik jan domin napisał:
Obawiam się, że zostałem całkowicie niezrozumiany: nie jestem za usuwaniem niewierzących z ZHP. Mam nawet we własnej druzynie.

Jestem za usuwaniem osób, które pod płaszczykiem harcerstwa prowadza prace, niezgodne z naszym nurtem wychowawczym: wychowuja do nienawiści (a sa tacy i pośród "katolików"), którzy wychowuja do anarchii, olewactwa, i "róbta co chceta, jesteście wolni".

Św. Paweł napisał "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzysć". Niestety, sa ludzie, którzy kieruja się w zyciu tylko pierwszymi 3 słowami tej maksymy. Sa oni i w ZHP. I takich postaw nie toleruje i mówię "do widzenia".
I ja się pod tym podpisuje
phm. Przemysław Chabros HO
Drużynowy - V Drużyna Harcerska "Patria" im. Powstańczej Poczty Polowej
Naczelnik - Poczta Harcerska 150 Świnoujście
KPW

pawko
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 10 gru 2004, 23:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pawko » 28 wrz 2005, 17:28

Jestem jak najbardziej za połączeniem ZHP z ZHR,. Ale jest jedno ale, mianowicie w pewnym miescie są 2 druzyny harcerskie, jedna z ZHP, druga z ZHR. ZHR nie lubi, albo wręcz nienawidzi ZHP, i odwrotnie. A co do obowiązku instruktorów bycia chrzescijaninem... uważam to za głupotę, ponieważ to wyklucza wędrowników innego wyznania do dalszego aktywnego działania w zhpie:(A swoją drogą są gdzies w Polsce harcerze i harcerki wyznające islam, bądź buddyzm??

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”