Nie rozumiem...

forum Wydziału Zagranicznego GK ZHP
Złoty

Post autor: Złoty » 18 cze 2003, 04:24

jako harcerz w zhp pgk, nie domyslalem sie ze w zhp w polsce, harcerze i harcerki tak dlugo moga czekac na odebranie przyzyczenia. moze poprostu ze tutaj sa inne warunki ale, za dlugie proby sa nie zdrowe. po paru miesiacach ochotnikowi sie nudzi czekaniem, praca trudna na stopien ktorego sie nie dostaje. w mojej druzynie i wogole choragwii, proby moga tylko trwac najwyzej 8 miesecy, przewaznie z tego 3 miesiace jest proba do wstepu do druzyny, no to w prawdzie proby tocza sie przez 5 miesiecy. proba na krzyz sie dopiero zaczyna w lutym, jak teraz. zaczynamy przez cwiczenie ich wiedzy, przez gry i biegi. a podczas obozu harcerze jak zasluzyli dostawaja krzyz. nie ma dlugiego czekania.

dlugi okres tutaj zniecheca wiekszosc do wejscia do harcerstwa, co jest problemem bo tutaj jest limit polonii. rozumiem ze nie wszyscy sie nadaja do harcerstwa, i ze to jest elitarna organizacja ale czasami kandydaci nie zawsze sa dobrzi w wszystkich kategoriach i przez dlugie czekanie mysla ze organizacja nie chce ich, nawet jesli oni sa dobrymi ludzmi.

przepraszam ale harcerstwo nie jest dla tylko paru ktorzy sa swojej formie fizycznej. moze dlatego w polsce, polacy takie maja problemy z ta organizacja? wasze motto, jest troche zaklamane; "tradycyjne wartosci, nowoczesny program" bo niestety jesli program by byl nowoczesny to by proby na krzyz nie trwaly tak dlugo.

wogole jak mozna komus udowodnic dlaczego jego proba tak dlugo trwa? nie potrzeba wiecej niz 6 miesiecy zeby poznac czlowieka i znac go na tyle zeby bylo swiadomo ze on jest warty do szeregow harcerskich.

--
Dh Bartek Scheller Harcerz Orli
http://www.geocities.com/wdh_nr2
Druzynowy
2W.D.H - Szczep Wodny "Dunajec"
Hamilton Ontario

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 06:54

grrrr... o zgrozo... ależ druh mnie zdenerwował... wypraszam sobie... moje miśki, które mają od 12 do 24 lat wiedzą o ZHP PGK ale jakoś w ramy ZHP wchodzi chęć współpracy z "obcymi" agendami a nie własnym harcerstwem. To nie jest tak, że nie wiedzą i nie chcą współpracować: bardziej rzekłbym, że wymiana doświadczeń na poziomie ZHP PL jest mała powiedzy drużynami, że już nie wspomnę o tym by ktoś chciał wychodzić z tym na zewnątrz.
Z drugiej strony współpraca najczęściej kojarzy się z korespondencją, rozmowami, wymianą doświadczeń a w rezultacie, wspólnym obozem. Nie wiem czy druh orientuje się jak wygląda sytuacjia finansowa przeciętnego Polaka, ale nie każdy z nich może pokusić się o obóz miejscowy (w Polsce) a co dopiero obóz na przykład u Was w Kanadzie (JA CHCE, JA CHCE, WE¬CIE MNIE :D SZUKAM SPONSORA :D). A tak kożystając z okazji napiszę po raz wtóry: prosze o kontakt ze mną prywatnie na e-mail: serekp@dolsat.pl . Z chęcią służę pomocą i wymianą doświadczeń oraz poznam wasz system metodyczny (choć z tego co mówisz macie identyczny) oraz czym zajmujecie się na zbiórkach.

Czuwaj! Cześć!
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 cze 2003, 12:07

Najpierw sobie odpowiedzmy na zasadnicze pytanie. Kto chce a kto nie chce kontaktów z ZHPpgk. Otóż od dawna chce, może i kontaktuje się KAŻDA krajowa drużyna, jeśli tylko nawiąże kontakt. Nie uchyla się od takich kontaktów GK ZHP, przynajmniej tak sądzę. Rzecz w tym, że "największy w tym ambaras aby dwoje chciało naraz" , jak mawiał Boy Żeleński.
W kraju obowiązuje na nieszczęście tzw
"pluralizm" w ruchu harcerskim, czyli piękna demokracja, albo jak kto woli rozłam i święta wojna. Tak , czy inaczej
jest to idiotyzm, który niczemu tak naprawdę nie służy/moja "private opinion"/Ale na forum polonijnym różnie z tym bywa, ZHP be ZHR cacy.
Kanada i Stany Zjednoczone OK, Londyn tylko ZHR. I tak, można usłyszeć, że z "reżymowym" ZHP to nie, itp itd. Pewnie chodzi o to że mamy w Polsce jakiś..."reżym". Trzeba wreszcie skończyć z tym absurdem, twierdzeniem, że ZHP to postkomuniści, podziałami na różne harcerstwa, a będzie interes dzieci i młodzieży motorem wspólnej pracy. A na dziś nawiązywać jak najwięcej kontaktów oddolnych. I już.

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 18 cze 2003, 12:21

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 12:38

Poczekajmy do nocy bo w Kanadzie jest wczesny ranek i zobaczymy co na Złoty odpisze. Ja z chęcią więcej o nim i jego harcerzach więcej się dowiem... Już, mimo że siedzę w pracy, skontaktowałem się z przyboczną a ta przygotowała nasze emblematy na wymianę :D
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 18 cze 2003, 12:47

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 12:55

taaam zaraz szybki ale jak jest okazja to trzeba ją lapać :D a z tego co widzę to Złoty chce nawiązać kontakt i to mi się podoba, a taki kontakt pomoże mi w przyszłym roku w realizacji próby na stopień :D

Mam nadzieję, że do tego czasu nie zniechęce się ale niestety moja KCH czasami lubi pograć w kulki i poszarpać nerwy swoim podwładnym ;)
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 cze 2003, 12:57

A braciom Druhom Złotemu i Gmenowi /ZHP pgk/ zaśpiewajmy "Bo wszyscy harcerze to jedna Rodzina..."

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 15:32

hiehiehie no to jest nas dwóch co chce :D

phm. Sergiusz Papuga
os. Dolnośląskie 107/9
97-400 Bełchatów
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 18 cze 2003, 18:07

Oj zaczął się ciężki zdaje mi się wątek. Ale ważny.
Prawdą jest, że ZHP krajowe utrzymuje kontakty z ZHP pgK (czego dowodem chociażby reprezentacja ZHP na zlocie w Kanadzie w roku - chyba - 2001).
Prawdą jest natomiast też, że dużo więcej kontaktów ZHP ma z organizacjami zrzeszonymi w WOSM i WAGGGS. Czy to dobrze nie wiem.
Ale prawdą jest też, że Naczelnictwo ZHP pgK raczej sceptycznie podchodzi do tematu ZHP. I prawdą jest, że to dalej promieniuje na jednostki w poszczególnych krajach.

Pozwole sobie zacytować pewne artykuły, które mam nadzieję jakoś poprą moje stwierdzenia:
http://druh.com/zhpweb/zhp.htm :
ZHP considers itself in brotherhood with all other scouting organisations. In relation to scouting in Poland, we maintain particularly close organisational contacts with ZHR, the Association of Scouts of the Republic.

Note: even though ZHP in Poland and ZHP outside Poland carry the same name, they are in fact different organisations. ZHP outside Poland is the continuation of the pre-1939 organisation which, together with the Polish President, Government and other institutions, moved first to France, then to London after the Fall of France in WW2. ZHP in Poland is also in another sense a continuation of the pre-1939 organisation. It renewed its peacetime activities in post-war Poland, but suffered many ups and downs and reorganisations as a result of the varying levels of suppression or support offered by the communist authorities of the Polish People's Republic. The last vestiges of political colouring were severed after the fall of communism, and scouting in Poland underwent a number of schisms. It remains the largest Polish Scouting organisation, and is the only Polish scouting organisation having membership in WOSM/WAGGS.
Mam nadzieję, że jest to zrozumiałe dla uczestników dyskusji. Zaznaczam, że nie jest to oficjalne zdanie Naczelnictwa ZHP pgK.

Z drugej strony mamy też wielość organizacji harcerskich poza granicami Kraju, czego może nie każdy jest świadom. Już w samej Kanadzie istnieją ZHP pgK oraz ZHR w Kanadzie, których wzajemne kontakty można wywnioskować z listu zamieszczonego na http://www.zhr-kanada.org/podkow2.htm

A co do kontaktów. Faktycznie jest tak, że ZHR utrzymyje bardzo dobre stosunki z ZHP pgK, zwłaszcza tym w Anglii i Kanadzie. I nie jestem na tyle poinformowany, czy próbują nas w ich oczach stawiac jako "postkomunistów".
Jednak z drugiej strony należy pamiętać, że ZHP współpracuje bardzo aktywnie z ZHP na Litwie oraz ogólnie harcerstwem na Wschodzie.

I niewątpliwie jest to też kwestia kosztów. Bo prawdą jest to co napisał ktoś wcześniej, że u nas często dzieciaki nie mają pieniędzy nawet na obozy w kraju. A wschód jest dla tego jakąś alternatywą.

Z drugiej strony nie rozumiem założenia dh. Złotego, że to ZHP nie chce kontaktów z ZHP pgK.

Czy nie może być tak, że obie strony chcą kontaktu, tylko trochę brakuje tej inicjatywy? Zarówno z jednej jak i z drugiej strony?

Bo nie sądze, aby jakakolwiek propozycja współpracy (chociażby transatlantyckiej) złożona przez jakąś jednostkę ZHP pgK została odrzucona przez jakąś jednostkę ZHP.

Wydaje mi się, że nie możemy wychodzić z założenia, że ktoś nie chce kontaktu z kimś. Musimy po prostu nawiązać taką współpracę.

A kto wie, może na następne Jamboree pojedzie z Polski kontyngent, w którego skład wejdą też harcerze z ZHP pgK. Bardzo bym chciał, aby tak się stało. Bo myślę, że taka współpraca jest bardzo ważna dla nas jako ZHP, ale chyba jeszcze bardziej dla Was jako ZHP pgK.

A teraz odnośnie mundurów dh Złotego. Organizacja skautów Mozambiku do niedawna (nie jestem pewien czy nadal) nosiła mundury i oznaczenia zgodne z polskimi wytycznymi.

A co do organizacji skautowych, to chyba przesadziłeś. To nie jest tak zawsze, że skauting to jakaś YMCA. Skauting jest ruchem opartym na tych samych założeniach co harcerstwo. Jest ruchem, z którego harcerstwo czerpało i czerpie. A że zdarzają się drużyny takie i inne, to już osobna kwestia.

Ja w każdym razie otwarty jestem, podobnie jak moi poprzednicy, na wszelkiej maści kontakty.

Pozdrawiam serdecznie!
Czuwaj!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Złoty

Post autor: Złoty » 18 cze 2003, 18:28

jako harcerz w zhp pgk, nie domyslalem sie ze w zhp w polsce, harcerze i harcerki tak dlugo moga czekac na odebranie przyzyczenia. moze poprostu ze tutaj sa inne warunki ale, za dlugie proby sa nie zdrowe. po paru miesiacach ochotnikowi sie nudzi czekaniem, praca trudna na stopien ktorego sie nie dostaje. w mojej druzynie i wogole choragwii, proby moga tylko trwac najwyzej 8 miesecy, przewaznie z tego 3 miesiace jest proba do wstepu do druzyny, no to w prawdzie proby tocza sie przez 5 miesiecy. proba na krzyz sie dopiero zaczyna w lutym, jak teraz. zaczynamy przez cwiczenie ich wiedzy, przez gry i biegi. a podczas obozu harcerze jak zasluzyli dostawaja krzyz. nie ma dlugiego czekania.

dlugi okres tutaj zniecheca wiekszosc do wejscia do harcerstwa, co jest problemem bo tutaj jest limit polonii. rozumiem ze nie wszyscy sie nadaja do harcerstwa, i ze to jest elitarna organizacja ale czasami kandydaci nie zawsze sa dobrzi w wszystkich kategoriach i przez dlugie czekanie mysla ze organizacja nie chce ich, nawet jesli oni sa dobrymi ludzmi.

przepraszam ale harcerstwo nie jest dla tylko paru ktorzy sa swojej formie fizycznej. moze dlatego w polsce, polacy takie maja problemy z ta organizacja? wasze motto, jest troche zaklamane; "tradycyjne wartosci, nowoczesny program" bo niestety jesli program by byl nowoczesny to by proby na krzyz nie trwaly tak dlugo.

wogole jak mozna komus udowodnic dlaczego jego proba tak dlugo trwa? nie potrzeba wiecej niz 6 miesiecy zeby poznac czlowieka i znac go na tyle zeby bylo swiadomo ze on jest warty do szeregow harcerskich.

--
Dh Bartek Scheller Harcerz Orli
http://www.geocities.com/wdh_nr2
Druzynowy
2W.D.H - Szczep Wodny "Dunajec"
Hamilton Ontario

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 18 cze 2003, 20:57

Złoty napisał:
Ja od dawna probuje utrzymowac kontakty z harcerzami i instruktorami z Polski. I nie tylko. A co do tego, to tutaj bardzo malo harcerzy w mojim wieku maja na tak dobry Polski zeby mogli rozmawiac z rowiesnikami za oceanu.
A co do tego ma znajomość polskiego, że tak zapytam??? Bo wiesz, u nas jest tak, że gro ludzi zna teraz angielski w stopniu komunikatywnym, więc język praktycznie nie odgrywa decydującej roli.
Złoty napisał:
A co do jamboree, to ja nie mysle. ZHP pgk nie jest zainteresowane z wspolpraca razem z organizacja waggs i wossm. Wola najpierw, zalozyc lepsza prace w swojej organizacji niz prace razem z innymi organizacjami ktore nie pracuja tak jak my.
Nie rozumiem. Jak to nie pracują tak jak Wy? Czym się różni ich praca? Tym, że nie stawiają na pierwszym punkcie wychowania patriotycznego i miłości do Polski? ;)
Wybacz, ale chyba nie muszą.
Poza tym, jeśli mówisz o WOSM i WAGGGS generalnie, to chyba odnosi się to też do ZHP :(
Bo jak dla mnie różne są metody pracy, ale cele i założenia są takie same. I jeśli w ZHP pgK są inne, to chyba coś jest nie tak. Bo nie wydaje mi się, żebyście byli organizacją, która nie czerpie ze skautingu. Bo będąc harcerzami nie możecie nie czerpać ze skautingu.
Złoty napisał:
A co do odznak, mi chodzilo o krzyz harcerski. Nie mysle ze skauci w mozambiku nosza krzyz harcerski. To jest wlasnie to co odroznia nas od innych skautow.
Nie dam sobie głowy uciąć, ale z tego co pamiętam, to noszą też krzyże (przynajmniej wydaje mi się, że kiedyś nosili...).
Powód jest bardzo prosty - skauting w Mozambiku tworzył Polak i przeszczepił polskie wzorce właśnie tam.
Ale sprawdzę to jeszcze, żeby mieć pewnośc.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

gmen

Post autor: gmen » 19 cze 2003, 00:24

Czuwaj.

Hehe....az milo ze tyle Harcerzy chce z nami wspolpracowac.

ZHP PGK jest niestety bardoz mala organizacja....i prawde powiedziec jesteszmy organizacja co ma duzo wieksze problemy niz wspolpraca z ZHP.

Co do Londynu....ciekawe kto go slucha...bo jak jestesz 12,000 kilometrow daleko to sie niestety przymroza oko na rozkazy nie wspolpracy z kommunistami...a wspolpracy z Bogo wiezoncym ZHR em.....

Co do Jezyka....nie myszle ze to sprawia problem....i wiem ze mowicie tez po Angielsku ....

Problem jest w tym ze wspolpraca nasza z wami jeste niestety malo realistyczna....i chociaz zapal ma kilku instruktorow i Harcerzy do wymian....Zlotow....itp....to niestety musze przyznacz ze wiekszasc ma to tak na prawde ...jak by to wyrazic....gleboko.....no chyba sie rozumiemy.....

Ja juz nie jeden raz nawiazalem kontakt z grupa Zagraniczna ZHP....i rozomwy ...i kommunktaty wysylalem....i za kazdym razem byli gotowi i do wymiany lub pomocy...niestety nasza kommenda.....zestrzeliala pomysly jak kaczki w locie...

Musze dac kredyt do waszych grup Zagranicznych ze zawsze sa chetni jak wynika z tego co jest nawet widoczne na tym forum....niestety niektuzy Harcerze sie nie dowiedzieli jak sytuacja stoi...

Chcialbym wspolprace zobaczyc...i nawet w tym roku sie zapisalem na jedne kurs SAS w Polsce...niestey zostal odwolany...ale samo to ze mi pozwolili na uczeszcznie to cos swiadczy....moj Kommendant niestey Kategoricznie mi tego zabronil....

Co do Skatow....bylem w Skautach USA i w Skautach Canada....i musze wam powiedziec ze sie strasznie ruznimy...Cadetci mi bardziej przypominaja Harcerzy niz Scauci kiedy kolwiek mogli....Scauts in Canada to bardziej biuro przyrody ......

Przyznam racje zlotemu w jednym punkcie...Harcerze co znajduej na Chacie lub forum...nie wiedza co to jest ZHP PGK....czyli ze malo o nas gadacie...moze warto by bylo zbiorke poswiecic na Historie Harcerstwa na obkolo swiata....

No to chyba wystarczajoca ze mnie...o jeszcze jedno....jak by tak instruktorzy ZHP PGK (moja organizacja do kturej naleze) strasznie chcialo wspolpracy to byscie widzieli na tym forum wiecej niz dwoch Harcerzy co sie udzielaja....a to szkoda ....i musze przeprosic bo winna po naszej stronie...


Przewodnik G.D.Fadiejew
ZHP PGK
Hufiec Pomorze
Edmonton AB, Choragiew Kanada

[Edytowany przez gmen dnia 19.06.2003 o 01:30 ]

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 19 cze 2003, 07:10

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

gmen

Post autor: gmen » 19 cze 2003, 09:48

hej....idz na tutejszym forum ..wydzial zagraniczny...temat zhp poza granicami kraju....

tam jest troche o nas......najlepiej poskacz troche po internecie....zhp.org.pl ma duzo linkow do Hufcow w ZHP PGK

Czuwaj

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Skauting”