Zmiany w warunkach przyjęcia na kurs PP HSR

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Bzy
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 05 mar 2008, 16:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bzy » 10 mar 2008, 11:34

Harcerzem zostaje się po złożeniu Przyrzeczenia. Przyjmując optymistyczną wersję,że drużynowi prowadzą drużyny zgodnie z metodyką,na Przyrzeczenie długo czekać nie trzeba. Nikt nie zabrania uczenia się pierwszej pomocy wcześniej,na zbiórkach. A złożone Przyrzeczenie to moim zdaniem konieczne wymaganie-choćby z tego względu,że kursy prowadzone są przez instruktorów nieodpłatnie. Nie chciałabym,żeby doszło do sytuacji,w której ktoś zostaje harcerzem tylko po to,żeby móc uczestniczyć w kursie..a po przeszkoleniu odchodzi z ZHP,bo tak na prawdę nie był harcerstwem zainteresowany (tylko atrakcyjnym kursem). Wiele osób się pyta o wymierne korzyści z bycia członkiem ZHP-prawo do uczestnictwa (praktycznie nieodpłatnego) w kursie pierwszej pomocy jest taką wymierną korzyścią. Dla cywili są inne kursy,zajęcia w szkole,oferty innych organizacji (często dużo droższe)..

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 mar 2008, 13:28

Bzy pisze:Harcerzem zostaje się po złożeniu Przyrzeczenia.
Harcerzem - członkiem ZHP - zostaje się ""z chwilą wyrażenia woli przynależności do ZHP i uzyskania przydziału służbowego" - tak mówi nasz statut - a więc nie z chwilą złożenia Przyrzeczenia (choć tak kiedyś było). Czyli jeżeli chcemy, żeby w kursie brali udział harcerze - członkowie ZHP - to nie Przyrzeczenie powinno warunkować ich udział.
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 10 mar 2008, 13:56

ROZDZIAŁ 4.
Członkostwo ZHP

§ 15
1. Członkiem ZHP może zostać każdy, kto wyrazi wolę przynależności do ZHP i działania zgodnego z zasadami Związku.
2. Członkostwo ZHP powstaje z chwilą wyrażenia woli przynależności do ZHP i uzyskania przydziału służbowego.
3. Osoby do lat 16 mogą należeć do ZHP za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych.
§ 17
3. Harcerzem zostaje się po złożeniu Przyrzeczenia Harcerskiego.
Braci się nie traci

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 mar 2008, 14:55

A co jest złego, że ktoś przyjdzie do ZHP dlatego, że interesuje się pierwszą pomocą i po to, aby skończyć kurs pierwszej pomocy?

Co my na tym tracimy?

Jeśli nawet ktoś odejdzie zaraz po ukończeniu kursu, to coś umie i jakoś skorzystał z harcerskiego programu.

A ile my możemy skorzystać i ile zyskujemy, gdy ludzie wokół nas są przeszkoleni z udzielania pierwszej pomocy?

Po co dzielić ludzi na harcerzy i tych gorszych? Po co dzielić na prawdziwych harcerzy (tych po Przyrzeczeniu) i tych nieprawdziwych?

Czy przypadkiem nie o to chodzi w skautingu, aby szukać przyjaciół? Czy nie o to chodzi, aby zaszczepiać w środowisku pozytywne wartości? Czy nie o to chodzi, aby choć trochę zmienić świat na lepszy?

Jednym z celów na początku ruchu skautowego było pokazywanie innym, że nasze wartości są w życiu ważne i warto brać z nas przykład. Warto się rozwijać, warto pracować nad sobą i warto być dobrym człowiekiem. Co się stało z tym celem?

Czy już tego nie chcemy? A może już nie ma ruchu skautowego i jest tylko organizacja, a w niej mniejsze grupy, które się od siebie izolują, walczą między sobą i wzajemnie utrudniają sobie życie? Może tak nam zależy na elitarności, że już nikogo nie chcemy wpuszczać w nasze szeregi?

Pierwsza pomoc to nie jest coś, na czym można zarobić. Pierwsza pomoc to nie jest coś, co robi się dla siebie. Kiedy ktoś decyduje się na naukę udzielania pierwszej pomocy to znaczy, że chce być gotowy służyć innemu człowiekowi, kiedy będzie zagrożone życie innego człowieka... Czy to nie jest coś, co powinniśmy popierać? Czy może nie zależy nam, aby w naszym otoczeniu byli tacy ludzie?

Czemu więc mówimy tym ludziom, że nie mogą się od nas nauczyć pierwszej pomocy, bo nie są "prawdziwymi harcerzami"? Czemu zamiast cieszyć się, że ktoś che choć po części służyć innym tak, jak my, zniechęcamy innych mówiąc im, że są od nas w czymś gorsi? Bo w czym są gorsi? Za głupi są, aby się nauczyć? Może nie zasłużyli, bo się nie "sprawdzili"? Nie... Oni tylko nie złożyli Przyrzeczenia Harcerskiego...

Przyrzeczenie harcerskie jest świadomą i dobrowolną deklaracją chęci życia według pewnych wartości. Dajmy więc czas i szansę innym, aby poznali te wartości działając razem z nami, ucząc się razem z nami i służąc razem z nami. Może właśnie program kursu pierwszej pomocy prowadzonego po harcersku zachęci kogoś do dalszego samorozwoju i do życia w zgodzie z harcerskimi wartościami?

Jeśli nie damy innym tej szansy to nasze wartości możemy sobie włożyć między bajki...
Ostatnio zmieniony 10 mar 2008, 14:58 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 mar 2008, 15:47

o ile na stronie dokumenty.zhp.pl jest AKTUALNY statu włącznie ze zmianami wprowadzonymi na zjeździe w 2005 r. to paragraf 15 przedstawia się tak:

§ 15
1. Członkiem zwyczajnym ZHP może zostać każdy, kto wyrazi wolę przynależności do ZHP i działania zgodnego z zasadami i celami Związku.
2. Osoby do lat 16 mogą należeć do ZHP za pisemną zgodą rodziców lub opiekunów prawnych.
3. Cudzoziemcy, mieszkający stale lub czasowo w Polsce, mogą być członkami ZHP.
4. Osoby pochodzenia polskiego, mieszkające czasowo za granicą, mogą należeć do jednostek ZHP prowadzących działalność za granicą za zgodą właściwej terytorialnie organizacji skautowej, należącej do WOSM i/lub WAGGGS.

a 17 tak:

§ 17
1. Członkami zwyczajnymi są: zuchy, harcerze, harcerze starsi, wędrownicy, starszyzna i instruktorzy.
2. Zuchy składają Obietnicę Zucha, a pozostali członkowie zwyczajni składają Przyrzeczenie Harcerskie.
3. Instruktorem zostaje się po zdobyciu stopnia instruktorskiego i złożeniu Zobowiązania Instruktorskiego, złożywszy uprzednio Przyrzeczenie Harcerskie. Instruktorem może zostać osoba, która ukończyła 16 lat.
4. Do starszyzny należą członkowie zwyczajni, którzy ukończyli 25 rok życia i nie złożyli Zobowiązania Instruktorskiego.
5. Starszyzna i instruktorzy, którzy ukończyli 55 lat i złożyli stosowną deklarację właściwemu komendantowi, otrzymują miano seniora.
6. Starszyzna i instruktorzy mogą się zrzeszać w kręgach.
7. Zasady przynależności członków zwyczajnych do poszczególnych grup metodycznych i do jednostek organizacyjnych określa Rada Naczelna ZHP.
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 mar 2008, 15:54

mariuszm:
Jaki wniosek wypływa z Twojej wypowiedzi dot. warunków przyjęcia na kurs pierwszej pomocy HSR?? Bo nie załapałam ;)
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 mar 2008, 15:58

wracając do statutu jeszcze 14 godny uwagi:

§ 14
1. Członkostwo ZHP powstaje z chwilą wyrażenia woli przynależności do ZHP i uzyskania przydziału służbowego.
2. Członkowie ZHP dzielą się na:
1) członków zwyczajnych,
2) członków wspierających.
3. Nie można być w tym samym czasie członkiem zwyczajnym i członkiem wspierającym.
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 mar 2008, 16:51

Sama wyciągnij wnioski... Albo się nie przejmuj w ogóle moim pisaniem. Wybór należy do Ciebie. Jak zawsze.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Bzy
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 05 mar 2008, 16:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bzy » 10 mar 2008, 17:14

"
Bzy pisze:Harcerzem zostaje się po złożeniu Przyrzeczenia.
Pomyliłam się-przepraszam-faktycznie statut stanowi inaczej.
mariuszm pisze:A co jest złego, że ktoś przyjdzie do ZHP dlatego, że interesuje się pierwszą pomocą i po to, aby skończyć kurs pierwszej pomocy?

Co my na tym tracimy?

Jeśli nawet ktoś odejdzie zaraz po ukończeniu kursu, to coś umie i jakoś skorzystał z harcerskiego programu.
mariuszm pisze:Czemu więc mówimy tym ludziom, że nie mogą się od nas nauczyć pierwszej pomocy, bo nie są "prawdziwymi harcerzami"?
Mogą się od nas uczyć,np. na kursie podstaw.
ZHP jest organizacją wychowawczą,a nie ratowniczą czy instytucją (firmą,organizacją charytatywną) prowadzącą kursy,jakich w Polsce jest wiele. Nie można narzędzia (jakim jest kurs) mylić z celem (wychowaniem młodego człowieka). Ktoś,kto chce jedynie zrobić papier (bo np. w niektórych rekrutacjach na studia czy do pracy są za to dodatkowe punkty) a nie akceptuje idei harcerstwa,powinien zadowolić się kursem podstaw lub zrobić inny kurs w prywatnej firmie. Inną sprawą jest to,że osobiście uważam,że dobrze by było zróżnicować kurs podstaw (chodzi mi o zakres materiału) na ten przeznaczony dla dzieciaków i osób dorosłych np. nauczycieli.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 mar 2008, 17:54

No więc może po prostu zrobić dwa rodzaje kursów. Jedne kursy skierowane na zewnątrz, a drugie do wewnątrz organizacji.

Na zewnątrz oferta dla młodzieży oraz dla dorosłych, w tym dla wychowawców, pedagogów, nauczycieli, instruktorów świetlic, klubów itp... Do wewnątrz szkolenie dla członków ZHP (harcerzy) + szkolenie dla instruktorów/drużynowych/wychowawców, którzy mają pod opieką kogoś oraz dla członków wspierających, którzy często są obecni na zbiórkach i też za kogoś odpowiadają.

Kursy skierowane dla harcerzy można zróżnicować pod względem wieku, jeśli to z czegoś wynika, ale nie określać dziwne dodatkowe wymagania. Kursy dla instruktorów nie muszą mieć wymogu prowadzenia jednostki, czy opiekowania się grupą. Po prostu program może być inny i dostosowany do takich osób. Niektórzy zechcą się przeszkolić zanim będą prowadzić coś. Członkowie wspierający zechcą się przeszkolić na wszelki wypadek.

Czy takie rozwiązanie Ci się podoba?

Metodę harcerską cechuje pośredniość. Pokazujemy, że warto żyć w zgodzie z pewnymi wartościami i uczymy przez działanie w czasie różnych atrakcyjnych zajęć, w tym w czasie zajęć z zakresu pierwszej pomocy. Wychowujemy między innymi przez kursy pierwszej pomocy. Więc nie ma w tym nic złego, że ktoś przyjdzie, ukończy kurs i odejdzie. Bo przez jakiś czas mieliśmy na niego wpływ i może coś sobie przemyślał i jakoś się rozwinął.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 10 mar 2008, 18:03

mariuszm pisze:A co jest złego, że ktoś przyjdzie do ZHP dlatego, że interesuje się pierwszą pomocą i po to, aby skończyć kurs pierwszej pomocy?

Co my na tym tracimy?

Jeśli nawet ktoś odejdzie zaraz po ukończeniu kursu, to coś umie i jakoś skorzystał z harcerskiego programu.


A ile my możemy skorzystać i ile zyskujemy, gdy ludzie wokół nas są przeszkoleni z udzielania pierwszej pomocy?
Czyli wniosek taki, że w sierpniu jedziesz na sas i zaczynasz robić BORy we wszystkie weekendy w roku, by realizować się w tym postanowieniu.
mariuszm pisze:Po co dzielić ludzi na harcerzy i tych gorszych? Po co dzielić na prawdziwych harcerzy (tych po Przyrzeczeniu) i tych nieprawdziwych?

Czy przypadkiem nie o to chodzi w skautingu, aby szukać przyjaciół? Czy nie o to chodzi, aby zaszczepiać w środowisku pozytywne wartości? Czy nie o to chodzi, aby choć trochę zmienić świat na lepszy?
Ja nie dziele ludzi na "harcerzy i tych gorszych" tylko na tych których szkole nieodpłatnie, bo są członkami organizacji w której działam i spełniają minimalne wymagania jakie im stawiamy i tych, którzy dużo płacą za usługę szkolenia jaką im pferuję.

I nie opowiadaj mi o skautingu, bo jedną z zasad jest dawanie własnego przykładu, a od dłuższego czasu marudzisz, zamiast pojechać lata temu na SAS i zostać instruktorem.

Może to co zapowiedziałam jest nie wygodne i ludzie boją się to powiedzieć głośno, ale taka jest prawda, szkolimy 100% gratis, poświęcając własny czas, a często jeszcze do tego dokładamy z własnej kieszenie, a z 2 strony nie raz wcale uczestnicy kursów nie wykazują zrozumienia, że wcale nie jest to moim obowiązkiem. Lepiej się czasem czuje na szkoleniach komercyjnych, niż tych związkowych, ale może to wynika z tego, że jak ktoś zapłaci za szkolenie, to je szanuje, a jak ma gratis, to jest mu wszystko jedno.

Ja nie uważam, że mam monopol na szkolenia i myślę, że nikt w HSR nie był by przeciw temu, by na sas chciało jechać po 50 osób, a największym problemem było by jak zorganizować kursy dla wszystkich.
Niestety tak obecnie nie jest, nie wiele osób ma chęć by zapłacić sobie za kurs na srebro, a potem gratis szkolić innych, poświęcając na to czas.

A tak przy okazji, niech mi ktoś łaskawie wytłumaczy jaka różnica jest między ratownikiem medycznym, czy pielęgniarką, a kimkolwiek innym w kwestii wzięcia wolnego, bo o ile ja sie orientuję, to jest takim osobą łatwiej, dzięki zamianą dyżurów itd.

Jak szkolimy poza ZHP, to nie raz instruktorzy dostają po 50zł za godzinę szkolenia, to łatwo sobie policzyć ile kosztował by kurs na bor.
Ja dostaje cały czas zapytania o kursy, więc wytłumacz mi łaskawie jak mieli byśmy realizować jeszcze dodatkowe szkolenia, wynikające z większej ilości chętnych, bo ja jakoś nie jestem w stanie tego zrozumieć.
A tak mamy choć częściowo rozwiązany ten problem, bo by pojechać na kurs, trzeba spełnić minimalne i banalne wymagania, a tu okazuje się, że są osoby, którym i to przeszkadza.
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 mar 2008, 19:15

Nie jestem zainteresowany prowadzeniem szkoleń z zakresu pierwszej pomocy. Dlatego nie jestem zainteresowany udziałem w kursie instruktorów HSR i dlatego też nie pojechałem na SAS ratowniczy.

Ja prowadzę szkolenia z zakresu łączności radiowej. Zorganizowałem dwa SASy łącznościowe i kilka szkoleń we Wrocławiu. To jest moja specjalizacja. Robię to za darmo, a uczestnicy szkoleń nie muszą nawet należeć do ZHP. I jakoś uczestnicy szanują prowadzących zajęcia, choć za to nie płacą. A potem, nawet jak nie są w ZHP, to i tak się chętnie z nami spotykają i czasem coś pomogą...

Czy więc swoją instruktorską działalnością nie daję pozytywnego przykładu?


Jeśli nie chcesz szkolić za darmo, to nie rób szkoleń dla ZHP. Instruktor ZHP to z założenia osoba, która oddaje swój czas wolny, bo wierzy że może coś zmienić. Jeśli szkoda Ci tego czasu, to po prostu skończ tę działalność. Swoje już zrobiłeś. Nie poświęcaj siebie, bo przecież nie o to chodzi. Nie dokładaj z własnej kieszeni, bo nie o to chodzi.

Jeśli nie można przeszkolić wszystkich chętnych, to można powiedzieć komuś, że na razie nie jesteśmy w stanie go wyszkolić i dać namiary na inną organizację, która za darmo organizuje kursy i robi to porządnie. Po co ograniczać liczbę chętnych dodatkowymi wymaganiami? Czy to w ogóle ma sens?

Jeśli się okaże, że liczba instruktorów HSR spadnie do 70, to wprowadzicie dodatkowe utrudnienia, aby chętnych było mniej?

Uważam, że przez otwarcie się na zewnątrz tylko zyskamy. Mamy 135 instruktorów HSR. Ale może mamy też kilkudziesięciu zaprzyjaźnionych instruktorów w innych organizacjach? Może oni mogą nam pomóc w naszych szkoleniach? Może możemy coś zrobić razem?

Może właśnie ktoś przeszkolony na kursie przez harcerzy zostanie w przyszłości instruktorem pierwszej pomocy i zaoferuje nam za kilka lat pomoc?

Rozwiązań jest dużo, jeśli chcesz ich poszukać. Nie skupiaj się na znajdowaniu nowych problemów.

Wracając do mojego podwórka. Nie jestem w stanie sam przeszkolić wszystkich chętnych do zdobycia uprawnień radiooperatorskich. Ale jestem w stanie każdemu chętnemu znaleźć w okolicy klub ZHP, Polskiego Związku Krótkofalowców, LOK, lub jakiś inny. I ten klub go wyszkoli. "Szukajcie przyjaciół".

Ta przeszkolona osoba może zachęci jeszcze dwie inne. Jak się wyszkolą dodatkowo te dwie osoby, mogą zarejestrować klub krótkofalarski i szkolić już następnych u siebie. Jest to inwestycja w ludzi rozłożona na lata, ale to się sprawdza.
Ostatnio zmieniony 10 mar 2008, 19:18 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Bzy
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 05 mar 2008, 16:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bzy » 10 mar 2008, 21:48

Ech..Mariusz,wybacz i nie obraź się,ale myślę,że żeby coś oceniać to trzeba to znać..i mieć jakiś punkt odniesienia. Ja mam-bo wiem,jak wyglądają szkolenia w HSR a jak w innych organizacjach,dodatkowo siedzę w medycynie po uszy. Nie znam się na łączności więc nie wypowiadam się na ten temat ;) Może zapoznaj się ze specyfiką pracy w HSR a potem krytykuj,bo z tego,co piszesz wynika,że nie masz wiedzy na temat,jak to wygląda 'w praniu'.

W ogóle,to dyskusja zmieniła kierunek..i chyba lepiej będzie,jak skupimy się na pierwotnym wątku..

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 mar 2008, 22:02

Czy mam rozumieć, że HSR robi szkolenia najlepiej? Bo naprawdę nie wiem jak odczytać Twoją wypowiedź.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Elvis_yahoo
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 13 cze 2007, 22:51
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Elvis_yahoo » 11 mar 2008, 11:00

Witam. W tym momencie Mariuszu powoli odwracasz kota ogonem. Nikt z wypowiadających się instruktorów nie stwierdził tego, o co tak prosisz w poście wyżej. Nie zrobi tego, bo tak nie uważa.

Oferta Harcerskiej Szkoły Ratownictwa jest przeznaczona dla harcerzy, o czym wiadomo. W związku z ilością materiału i formą, w jakiej instruktorzy tej szkoły przekazują informacje na kursach jest ona przeznaczona dla konkretnych grup wiekowych. Kursy Pierwszej Pomocy HSR są skierowane do ostatniej grupy wiekowej, a staramy się dostosować wymagania uczestnictwa na nie tak, by ci harcerze, którzy już stają się wędrownikami mogli łatwo wziąć w nich udział. Piszę to, by nakreślić o czym tu rozmawiamy.

HSR nie zapomina przy tym o harcerzach w młodszym wieku, dla nich organizuje inny kurs z tematem pierwszej pomocy. Ponadto nie zamyka się tylko tylko i wyłącznie w organizacji ZHP, ale organizuje też kursy dla osób nie będących w ZHP. Wymagania na te kursy jakoś nie utrudniają w wzięciu w nich udziału. Mówimy o innych kursach uczących pierwszej pomocy, bo sami znamy nasze możliwości i wiemy, że nie uczymy wszystkiego. Natomiast nie ciągniemy nikogo w tym kierunku za rączkę.

Może niech punkt pierwszy wymagań będzie dotyczył i szkół i wieku jednocześnie? To mogłoby pomóc. Punkt dotyczący złożenia Przyrzeczenia Harcerskiego uważam za potrzebny. Jeżeli mówimy o tym ideowo, to dlatego, że wychowujemy na kursach PP HSR według metodyki harcerskiej i stawiamy wyzwania przed harcerzami. Ten punkt tak naprawdę najłatwiej określa nam, że ktoś jest już harcerzem i nie jest w ZHP tylko na chwilę. Wtedy późniejsze oferty HSR czy inspektoratów ratowniczych dla ratowników ZHP mają sens.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”