Ratownik Medyczny - czy napewno?

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Zablokowany
0ffca

Post autor: 0ffca » 05 maja 2004, 19:29

saper napisał:
Poza tym kiedy ludzie z PCK słyszą, że harcerze zajmują się ratownictwem, to bardzo krzywo patrzą na to "zjawisko". Wiem to z własnego doświadczenia i niech nikt nie mówi, że nie mam racji.
A co to harcerze nie ludzie?? Niby czemu my nie mamy sie tym zajmowac?

Dominium
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 23 paź 2003, 21:00
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dominium » 06 maja 2004, 14:22

nie zeby jakos tak... ale jestem ratownikiem PCK.. i jakos kzywo nie patrze na kolegow z HGR... nie wiem co ty gadash... pozatym.. co z tego ze ratwonik PCK ma jakis lepshy papier.. to jest tylko 1% tego co powinien miec.. ratownik PCk moze umiec znacznie mniej od takiego ratownika z HGR... wiec nie mow ze krzywo patrza..

POZDRO... :P

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 06 maja 2004, 22:24

Dominium napisał:
co z tego ze ratwonik PCK ma jakis lepshy papier..
A jak wygląda ten "lepszy" papier? Chodzi o fakturę, połysk czy coś innego? :D
Łukasz Gocek

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 06 maja 2004, 23:05

Nie Lukas to nie tak to jest papier EUROPEJSKI ;o) i ma pieczątkę PCK. ;o) A My już w Europie jesteśmy teraz...

Pozdrawiam serdecznie
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Kaśka

Post autor: Kaśka » 10 maja 2004, 10:05

Drodzy Druhowie,
Wiem, że nie muszę nic pisać, na pewno sami wiecie, że poziom tych wypowiedzi jest przynajmniej niezadowalający. Może przejdźmy do konstruktywnych wypowiedzi.
pozdrawiam
katarzyna Krawczyk


--
hm. Katarzyna Krawczyk
Harcerska Szkoła Ratownictwa
Wydział Programowy GK ZHP

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 13 maja 2004, 21:33

Nie jest problem z taką nazwą, tylko z ludźmi i to nie tymi 15 latkami, dla których pomyślana jest ta odznaka, tylko trochę starszymi, którym się wydaje, że wiedza nabyta po BORM i kilku warsztatach jest już pełną wiedzą ratowniczą, porównywalną z tą, którą zdobywa się przez 3 lata studiów, ale trzeba pamiętać, że są to podstawowe informacje, która mogą być potrzebne na ulicy podczas wypadku, tak by poszkodowany doczekał te 10-15 min do przyjazdu karetki(zwykle mniej), ale nic więcej.

Porównywanie się z PSP to też już lekką przesada, zgadzam się, że nie prezentują wysokiego poziomu, choć jest coraz lepiej, ale ilość wiedzy i umiejętności, jaka jest im przekazywana powoduje to, że trzeba z czegoś zrezygnować, a ich podstawową rolą jest dostarczyć poszkodowanego lekarzowi, albo ratownika medycznym, a nie ich zastąpić, szkoli ich się z zakresu pierwszej pomocy, dlatego, że często są na miejscu pierwsi.

Trzeba też zauważyć, że SORM uprawnia do prowadzenia kursów wewnętrznych w ZHP, daje kilka innych przywilejów w HSR, ale nic więcej, a jak słyszy się, że ktoś chce jeździć w karetce, to właśnie coś takiego jest powodem zmiany dla tej nazwy, by nikt nie miał wątpliwości, jakie miejsce w łańcuchu zajmujemy. Osoby, dla których to nie wystarcza, zapraszam na odpowiednie studia, a dalej do pracy w pogotowiu.

Pozdrawiam Sebastian Jeziorski
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 14 maja 2004, 03:02

jeziorski napisał:
Nie jest problem z taką nazwą, tylko z ludźmi i to nie tymi 15 latkami, dla których pomyślana jest ta odznaka, tylko trochę starszymi, którym się wydaje, że wiedza nabyta po BORM i kilku warsztatach jest już pełną wiedzą ratowniczą, porównywalną z tą, którą zdobywa się przez 3 lata studiów,

Zawsze i wszędzie znajdą się "jajka mądrzejsze od kury". Harcerz, któremu wydaje się, że jest mądrzejszy od ratownika medycznego, ratownik medyczny mądrzejszy od lekarza, lekarz mądrzejszy od Pana Boga... :) Wszyscy instruktorzy HSR, z którymi współpracowałem ciągle powtarzali na zajęciach jaką rolę pełni harcerz-ratownik w łańcuchu ratunkowym. Jeśli mimo tych uwag znalazł się ktoś "mądrzejszy od kury" - to ja już nie widzę sposobu na zmianę takich postaw. Zostaje tylko konfrontacja z rzeczywistością na miejscu wypadku.

Porównywanie się z PSP to też już lekką przesada

Ja tu nie widzę przesady. Nie twierdzę, że jestem lepszy od całej JRG razem wziętej :), ale mogę śmiało powiedzieć, że w kwestii umiejętności ratowniczych i obsługi sprzętu rat-med - moi harcerze (BORM) są co najmniej na równym poziomie ze strażakami PSP.

Trzeba też zauważyć, że SORM uprawnia do prowadzenia kursów wewnętrznych w ZHP, daje kilka innych przywilejów w HSR, ale nic więcej, a jak słyszy się, że ktoś chce jeździć w karetce, to właśnie coś takiego jest powodem zmiany dla tej nazwy, by nikt nie miał wątpliwości, jakie miejsce w łańcuchu zajmujemy.

Argumentowanie, że czyjeś ambicje i chęć jazdy w karetce są wystarczającym powodem do zmiany nazwy - zupełnie do mnie nie trafia... Osobiście mogę wskazać środowiska harcerskie/instruktorsie, które pełnią stałe dyżury na oddziałach wyjazdowych PR. Jakoś nikomu nie przeszkadzają, nie odbierają nikomu "chleba" - bo robią to społecznie, a lekarze sobie chwalą taką współpracę. Więc jak..? Zmieniać nazwę..? Ja bym zostawił tak jak jest.



Łukasz Gocek

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 14 maja 2004, 10:17

Jeśli chodzi o straż, to jak już powiedziałem, zgadzam się z tym, że nie są na dobrym poziomie, ale uważam, że jest to krzywdzące w stosunku do nich, bo ich podstawowym zadaniem nie jest udzielanie pierwszej pomocy, a takie porównanie pojawia się dość często, to tak jak by oni porównywali się z naszymi drużynami pożarniczymi, wyjdzie podobnie.

¬le mnie zrozumiałeś, ja też znam środowiska, które pracują społecznie w szpitalach i nie widzę w tym nic złego, ale liczy się podejście do tego, co robią, bo czasem są to już „chore ambicje”, jak słyszę historię HGR-u, który nosi ubrania z napisem „Ratownictwo Medyczne”, bo chyba ktoś zapomniał tam dodać ZHP, to czuje się dość głupio, ośmiesza to nas jako harcerzy.
Mi naprawdę nie przeszkadza ta nazwa, nawet lekarze spierają się czy ratownik przdmedyczny to osoba, która udziela pierwszej pomocy, czy może zabezpiecza miejsce wypadku, przed udzieleniem takiej pomocy przez innych. Ale ciągle staramy się walczyć z „Czerwonym”, a moim zdaniem może to, przynajmniej częściowo, uświadomić, jaka jest nasza rola. Myślę, też, że niema, co się śpieszyć, z taką zmianą, bo możliwe, że wejdzie kiedyś ta słynna ustawa, o ratownictwie i tam będzie to jasno określane, jaka nazwą powinniśmy stosować. Ja tylko uważam, że bardzo zdecydowanie trzeba reagować, tak by nie było wątpliwość, jaką jest rola HSR.

Pozdrawiam Seba
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 19 maja 2004, 22:21

wiem dalczego lekarz musi zrobic braz !! wiem wiem wiem:)
bo zeby mogl zostac instruktorem HSR trzeba miec borm!

jestem przeciwny zmianie nazwy na przed medyczny. argumenty rafala ktore sa jednoczesnie argumentami ignacego baumberga sa jak najbardziej trafne.

jak ktos ma problem wsrod ratownikow po 2 lub 3 letniej szkoole to jest tylko i wylacznie ich problem.jak to brzmi - przed medyczny?i jak to sie pisze -razem zcy osobno?
to sie chyba wzielo od paramedic:(echh


Braci się nie traci

Kuli

Post autor: Kuli » 21 maja 2004, 17:13

To, co opisuje Waciak to nic innego jak założenia BTLS, które nie obowiązują w PCK jako takim. Używa ich jedna z Grup Ratowniczych jako standardu w swych szkoleniach ale nie spotkamy ich na kursie pierwszej pomocy PCK. Znam pewnego dobrego instruktora pierwszej pomocy PCK i postaram sie zaprosić go na forum żeby mógł wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

--
Marcin Kuliberda
Harcerska Grupa Ratownicza "Starówka"

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 21 maja 2004, 21:31

masz absolutna racje jesli chodzi nazewnictwo na zachodzie.nie wszedzie to sie tak nazywa jak ty to napisales.
takie podzial bylby super i nawet juz sie spotkalem z takim okresleniem jak piewszopomocnik ale jak to brzmi.pierwszynocnik:P

ale nie mozesz mnie nazwaxc rat.przed medycznym bo nie ma czegos takiego jak swiadczenia przed medyczne.przykro mi.
naklejanie plastra to takie samo dzialanie medyczne jak kazde inne tylko duzo duzo prostrze.

jak kiedys rzucilem haslo technik medyczny na okreslenie ratownika medycznego to pani w PR warszawskim malo mnie nie zbesztala.

nie podszywam sie pod ratownikow medycznych tylko nim jestem.a to ze polaka dziwny kraj nie moja wina. ratuje zycie dzialaniami medycznymi a nie przed medycznymi.
mozesz tez dzielic na przed lekarskie i lekarskie ale to tez moze sie okazac falszywe.rozwinac??

pozdro
bulon
Braci się nie traci

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 22 maja 2004, 08:44

Nie wiem Kuli czy przeczytałeś wszystkie poprzednie posty bo to co mówisz zostało już w tym wątku powiedziane, nie rozumiem po co się wypowiadasz, znam ratowników medycznych którzy poprawiają lekarzy, znam pielegniarki które poprawiają ratowników, znam ludzi po kursie I pomocy którzy poprawiają ich wszystkich, a wszystko i tak zależy od mentalności, bo jakbym się uparł to w sygnaturce mógłbym wpisać parę różnych nazw tylko po i na co, jeżeli przeszkadza Ci nazwą pogoń nasz rząd żeby skończył ustawę która o ile się nie mylę jest teraz zawieszona, a tak naprawdę wystarczy przeczytać wypowiedź dh. Katarzyny Krawczyk i zrozumieć skąd nazwa i po co ona komu.
Jeżeli ktoś po kursie BORM lub SORM uważa sie za zawodowe służby medyczne to już nie moja wina, a niestety to o czym mówisz czyli o nazwach na polarach, kombinezonach przoduję trzeba to otwarcie powiedzieć HGR Opole i Pomorze.

Pozdrawiam serdecznie
Marecki

P.S Tylk z tego co pamiętam większość członków HGR Opole jest w czasie studiowania Ratownictwa Medycznego(licejncjat) więc w pewnym sensie chyba mają prawo.
P.S II Nigdzie (chyba nie jestem prawnikiem ale chętnie się dowiem) nie jest napisane że nie wolno chodzić z takim czy innym napisem, nie ma za to żadnej kary więc dlaczego nie??? ( Tu się kłania mentalność Ratowników Medycznych ZHP)
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 22 maja 2004, 18:21

Buli, napisałeś dokładnie to, od czego biorą się problemy, bo ratownikiem medycznym, to będziesz po 3 letnich studiach, brak małego szczegółu „ZHP”, bo o ile pamiętam to nie skończyłeś takich studiów.
Z tym argumentem o plastrze, już się kiedyś spotkałem i niby jest to nie do odparcia, ale czym się różni, czy to my podajemy tlen, albo aspirynę, czy lekarz, poza tym, ze są to leki i nie powinniśmy ich podawać, wszystko zależy jak się na to popatrzy, oczywiście nie chodzi mi, że nie wolno nam opatrywać. Ale jak dla mnie jest to oczywiste, osoba po ukończeniu Akademii Medycznej, jest „Medykiem”, więc działania wykonywane do czasu jej dotarcia, to działania przed medyczne ja to sobie tak tłumacze, ale, jak kto lubi, może ta nazwa pierwszopomocnik będzie lepsza, bo z tym chyba nie ma, co dyskutować, że jest zgodna z naszym stanem umiejętności.
A taka nazwa jak ratownik przedmedyczny, pojawiła się chyba nawet w projekcie sławetnej ustawy, więc, może wstrzymajmy dyskusję przynajmniej na czas do jej wejścia w życie, bo bardzo możliwe, że nie będzie, nad czym dyskutować, oczywiście dalej pewnie się pojawiały głosy, że nasza nazwa jest lepsza, ale mam nadzieje, że jednak dostosujemy się jednak to takiej nazwy, jaka pojawi się w tym dokumencie, a jaka ona będzie to jeszcze się okaże.

Co do napisów, które ma na ubraniach HGR Opole, jest to napis: RATOWNIK, Pomoże raczej też ma ten napis, a to różnica i myślę, że oni nie wpadli by na taki pomysł, ale właśnie od jednego z ratowników Opolskich słyszałem o harcerskiej grupie, która nosi na plecach „ratownictwo medyczne” i „ratownik medyczny”, więc zdecydowanie istnieje taki problem.

Na prawie też się nie znam, ale za podawanie się np. za policjanta grozi kara, za przywłaszczenie tytułu np. magister, chyba też, więc mówienie, że jest się lekarzem, czy właśnie Ratownikiem Medycznym, powinno chyba być jakoś kontrolowane.

Pozdrawiam Seba
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”