KURS NA SREBRO

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 20 gru 2005, 16:26

padre napisał:
Czemu szefostwo HSR poraz kolejny organizuje kurs na SREBRO na Głodówce i to dosc w wysokiej cenie. Według mnie brak jest tam infrastruktury do organizacji tak specjalistycznego kursu poza tym lokalizacja tego szkolenia jest dosc nieprzychylna dla ludzi z Północy (chodzi o koszty). Mysle ze w innym miejscu z powodzeniem mozna by zrobic kurs za mniejsze pieniadze.
Rozumiem, że rozmawiałeś na ten temat z naszym szefostwem i pomimo tego kurs jest na Głodówce i kosztuje 550zł? Bo tylko w takiej sytuacji rozumiem powyższą wypowiedź. Myślę też, że zaproponowanie innego miejsca o zbliżonym standardzie w innym regionie, podobnej cenie i w dodatku takiego, którego kierownictwo zgadzałoby się na rzeczy dziejące się na SASach (chodzi mi np. o nocne symulacje) nie spotkałoby się zapewne z odmową Szefostwa.
A jeśli chodzi o cenę - od dłuższego czasu jest chyba taka sama i nie jest to pełen koszt uczestnictwa (SASy miały i pewnie nadal mają dotację). Wydaje mi się, że ponadtygodniowy obóz, z wykupionym wyżywieniem (bo naprawdę nie ma czsu na gotowanie) i wszystkimi zajęciami i potrzebnymi do nich materiałami (o prowadzących nie wspominając) naprawdę ciężko byloby zorganizować za mniejszą sumę. W zasadzie uważam, że to niemożliwe. Ale jakby ktoś potrafił, to zakładam, że szefostwo mu nie odmówi.
A co do Głodówki - nie wiem, czego jej brakuje do organizacji kursu instruktorskiego. Czy możesz o tym napisać?
Pozdrawiam
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 25 gru 2005, 02:05

Witam,

Myślę sobie, że Rambo doskonale zdaje sobie sprawę z tego o czym pisze, ponieważ od 2002 roku proponował Szefostwu jakaś ofertę na temat kursu Zimowego.
Zdaje sobie również sprawę, że wyjazd kogoś np. z Olsztyna na Głodówkę to nie tylko 550 zł, które musi zapłacić za obóz.
Co do ceny obozu, to myślę że wszystko zależy od kalkulacji, a napewno da się coś zrobić taniej niż na głodówce.


Pozdrawiam
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 28 gru 2005, 16:26

basia napisał:
A ja mam takie pytanie, co tak właściwie oznacza "opinia szefa inspektoratu"? bo spotkałam się z instruktorem, któremu z jakiś względów odmówiono udziału w takim kursie, czy żeby mieć pozytywną opinię trzeba udzielać się w kursach, warsztatach itp czy wystarczy mieć nienaganną opinie instruktora?
Druhno zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami działania HSR oraz Regulamin Instruktora HSR, oprócz opini Szefa Inspektoratu musi druhna posiadać Status Instruktora Potencjalnego, aby posiadać ten status musi druhna mieć opinię minimum dwóch instruktorów HSR że druhna nadaje się na instruktora HSR, aby zdobyć taką opinie trzeba się udzielać.

Opinia Szefa Inspekotratu to opinia na temat, druhny postawy, zachowań, działania w polu służby pod tytułem ratonictwo, samarytanka. Ale również opinia na temat druhny jako Instruktorki, harcerski itd, najczęsciej zasięgnięta w macierzysty środowisku.

Swoją drogą to na Śląsku jeszcze nie było takiej sytuacji, aby ktoś nie wystawił opini pozytywnej lub negatywnej.

Jeżeli chodzi o kurs Instruktorski najczęsciej jest w sierpniu, natomiast z tego co się orientuje nie ma jeszcze daty kursu Instruktorskiego letniego. Aczkolwiek to pytanie zdecydowanie do Szefostwa HSR.

Pozdrawiam serdecznie
Marek Jędrzejek
Szef Inspektoratu Ratowniczego
Śląskiej Chorągwi ZHP.
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

kame2
Użytkownik
Posty: 79
Rejestracja: 07 wrz 2003, 20:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kame2 » 29 gru 2005, 11:28

Jedzie ktoś może ze świętokrzyskiego na ten kurs??
pwd kame2 ho

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 30 gru 2005, 14:52

Też się zastanawiam, czemu kurs jest na Głodówce. Nie powiem, okolica bardzo miła, do Zakopca bardzo blisko, zawsze z miła ekipą można pojechac czapkę wygrać jakąś :-)
Ale będąc tam zimą tego roku dostrzeglismy dość sporo minusów, które przemawiałay za tym, aby kurs zimowy zorganizować w innym miejscu.

???
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 30 gru 2005, 20:48

CYREK1 napisał:
zawsze z miła ekipą można pojechac czapkę wygrać jakąś :-)
To akurat jest prawda. Ale czapka jednak mało gustowna i w niej nie chodzę. Nie wiem jak inni. :)

Głodówka ma klimat, ale chyba nie ma dobrej tzw. infrastruktury. Z resztą z tego co się orientuję to Pająk (lato 2005) też jakoś bardzo nie porządził pod tym względem.
Jakub Sieczko

miro
Stały bywalec
Posty: 350
Rejestracja: 24 gru 2005, 12:46
Lokalizacja: Dublin
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: miro » 01 sty 2006, 16:55

kubakuba napisał:
Z resztą z tego co się orientuję to Pająk (lato 2005) też jakoś bardzo nie porządził pod tym względem.
Nie wiem co masz na myśli. Ja uważam że w pajaku bylo swietnie. co prawda to prawda - wszedzie znajda sie jakies niedociagniecia. Ale co do miejsca to racja - przydałoby sie cos np. w centralnej czesci polski tak zeby wszyscy mieli rowne szanse. bo niektorzy chcieliby pojechac a nie maja na to kasy. jesli masz problem z kasa proponuje pogadac z komenda twojego hufca - może oni pomoga. mnie pomogli :)

dziechu
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 28 wrz 2002, 12:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dziechu » 01 sty 2006, 18:39

Hej!
Z punktu widzenia kursanta na Głodówce:
plusy:
to bardzo klimatyczne miejsce - kominek; pianino; góry; 1,5m śniegu ;śnieżny aerobic:)
minusy:
-Nie da się specjalnie biegać gdy wszędzie leży 30 ton śniegu
-Gdy byliśmy na kursie akurat był remont, który niespecjalnie nam służył (może kolejnym posłuży)
-Warunki uniemożliwiały zorganizowanie gry ratowniczej na zewnątrz
-Wydaje mi się, że ilość pomieszczeń podczas ćwiczeń i zaliczeń symulacji była niewystarczająca (ćwiczyliśmy na sobie czasami)

Generelanie 550 zł w takim miejscu za 2 tygodniowy pobyt to niewiele. Problem w tym, że nie ma czasu aby wyskoczyć w góry, czy pojeździć na nartach-pozostaje tylko upajać się widokami tatrzańskich szczytów. Myślę, że rozmowa z komendantem hufca czy chorągwii może pomóc w rozwiązaniu sprawy sfinansowania dojazdu.
Dla mnie opcja SAS-u w lutym na Głodówce jest extra, jeśli jest taka możliwość chciałbym się wybrać odwiedzić kursik i przy okazji skorzystać z wyciągów w Bukowinie Tatrzańskiej:).
Wydaje mi się, że klimat podczas takich imprez jak SAS jest niezwykle istotny. Tylko widok gór przekonywał mnie aby wstać rano o jakże zabójczej porze:)

Gdziekolwiek pojedziecie - życzę udanej zabawy:) Kurs instruktorski to super przygoda.
Ja egositycznie (mieszkam w Krakowie) jestem za Głodówką.
hej!
Jaro
phm Jaro spod Giewonta HO

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 02 sty 2006, 15:37

Wcześniej zapomniałem dodać, że chętnie przyjadę na Głodówkę lub gdziekolwiek. Zgadzam się z Jarem, że atmosfrea głodówkowa była niepowtarzalna :-)

Pozdrawiam noworocznie
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 02 sty 2006, 17:37

Mam jednak wrażenie, że kluczowa w atmosferze kursów na srebro jest jednak tzw. ekipa, a niekoniecznie miejsce. :)
Jakub Sieczko

anicia
Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 23 lut 2006, 20:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: anicia » 23 lut 2006, 21:44

Głodówka to cudowne miejsce, ale rzeczywiście dla ludzi z północy może to byc duży problem. Myślę, że miejsce tj. Głodówka i Perkoz biorą się stąd że SASy sa dofinansowywane, a najlepiej zrobić to na swoim podwórku, chyba że się mylę....
Jest jednak rozwiązanie- jeśli kogoś nie stać na dojazd to albo może starać się o dofinansowanie odpowiednio wcześnie od odpowiednich ludzi, albo wybrać się na SAS letni, który moim zdaniem powinien być sprawiedliwie organizowany bliżej północy. Tak czy siak sądze, że jeśli ktos chce jechać na SAS to pojedzie gdziekolwiek by to nie było.

Gościłam teraz na Glodówce podczas SASu- jest pięknie, ale rzeczywiście poruszona tu w dyskusji infrastruktura jest jednak niekorzystna- przechodzenie z budynku do budynku, mało sal do ćwiczeń itd (SAS tak na prawdę odbywał się w jednej salce i na basenie :) ) Mimo wszystko fajnie było tam być. Pozdrawiam wszystkich uczestników szczególnie Szyszkę, Indyka i Kazika i oczywiście kadrę :D
phm. Anita Stradowska
Instruktorka HSR
Referat Wędrowniczy Chorągwi Kieleckej
KH Kielce- południe

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”