List otwarty Kręgu Płaskiego Węzła

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
Zablokowany
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 kwie 2009, 22:53

azymut pisze:Statut ZHP jako dokument ma opisywać model/system docelowy. Sposób dojścia do niego winien być opisanych w innych dokumentach np. dotyczących okresu przejściowego, czy wprowadzających zmiany.
No i to jest zupełnie inna sprawa. Propozycje podane przez KSR RN nic nie mówią o okresie przejściowym, to po pierwsze. Po drugie aby zmienic tą sytuację trzeba zmienić system kształcenia i system stopni instrktorskich. Chcę przypomnieć, że system stopni instruktorskich był zmieniony dopiero co. I żadna zmiana nie wyszła naprzeciw ludziom pełniacym funkcje instruktorskie ale nie wchodzącym na scieżkę rozwoju nawigowaną stopniami. NIC w tym temacie nie zrobiono. Została struktura, wymagania, no po prostu utrwalono to co spowodowało tak wysoki odsetek drużynowych prowadzących drużyny bez stopnia.

Pytanie dlaczego tacy ludzie prowadzą drużyny. BO NIE MA INNYCH. Jak ich wywalimy to zniknie nam połowa drużyn. Może to jest jakieś wyjście. Może jak osiągniemy koło 40 tys to "góra" zacznie łapać, że potrzebne są GŁęBOKIE zmiany. Tak w instrumentach jak i w strukturze organizacji. No jeszcze trzeba dorzucić sprawe składek czyli gwoździa do trumny ZHP. Ciekawy jestem jak będzie w styczniu przyszłego roku kiedy trzeba będzie zapłacić za cały rok z góry a do tego czekam z niecierpliwością na pierwsze dane z ESHD...

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

apap
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: 26 wrz 2004, 20:34
Lokalizacja: 5 DH "Leśni Ludzie"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: apap » 24 kwie 2009, 22:57

Cała ta sytuacja wydaje mi się błędnym kołem.
Po jednej stronie stoją drużynowi, którzy obawiają się, że nowy statut jeszcze bardziej utrudni im życie - im mniej drużynowych ma prawo głosu tym mniejsza szansa, że ich postulaty i pomysły zostaną przegłosowane (silna opozycja ze strony instruktorów hufca). Dodatkowo do rozpaczy doprowadza fakt, że to komendant hufca będzie mógł decydować, które funkcje (nietypowe) dają prawo głosu, a które nie. W dobrym hufcu problemu nie ma - ba, tam większość instruktorów to pwd - w hufcach patologicznych wspieramy patologie - drużynowi ani silnej pozycji nie mają, a komendant może sobie wybierać kto dostanie prawo głosu...
Z drugiej strony łatwo można zaobserwować, że w ZHP przybywa drużynowych nieistruktorów. Czemu? Bo się nam przestaje chcieć. Jak się komuś chce to skrzydła ucinają mu papierki (patrz organizacja samodzielnego obozu drużyny) lub starsi "koledzy" instruktorzy ("jesteś jeszcze młody i życia nie znasz"). I tak mamy coraz więcej drużyn z kiepskim programem, metodyka nie funkcjonuje, a instruktor daje wszystko oprócz dobrego przykładu. I o przykład tu chodzi. Jedyny sposób by zmotywować kogoś do zdobycia stopnia to samemu stopnie zdobywać. Uprawnienia to jedno - liczy się idea. Bo młody harcerz patrzy na swego drużynowego i przez jego pryzmat widzi swoją harcerska drogę - "ja też będę instruktorem, bo instruktor to jest ktoś". Bo widzi autorytet, wzór, drużynowy to jego harcerski "mistrz". A jeśli brakuje nam takich drużynowych, jeśli nie ma kto wychowywać to ile ta organizacja jeszcze pociągnie?
Śmiem powiedzieć, że zmiana statutu nie jest najważniejsza. Bo w ZHP pełno patologi, bo obniżyliśmy poziom - i dopóki nie zaczniemy znów wychowywać, nie naprawimy systemu wychowawczego to każdy przepis będzie rodził problem. I rodzi, jak widać. :(

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 24 kwie 2009, 23:00

Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:A mam takie pytanie.
KPW chce CPW dla drużynowych nie instruktorów. Czy w związku z tym jakieś założenia co do tego czy drużynowy musi być instruktorem się zmieniają? (teraz nie instruktor w drodze wyjątku moze byc drużynowym)
Według nas drużynowy powinien być instruktorem. Wyjątki mają to do siebie, że rozsadzają reguły. Dlatego unikałbym "drogi wyjątku". Ale też dlatego optujemy za tym, żeby już pwd był stopniem przybocznych. Jeśli drużynowym będziesz zostawał mając otwartego phma lub phma, to problem zniknie sam.
dlaczego pytałem:
Fragment listu otwartego KPW pisze:Czy wiesz, że według projektu Statutu ZHP, który przygotowuje zespół statutowy powołany przez Radę Naczelną ZHP, 40% drużynowych straci prawo głosu na Zjeździe ?

W ten sposób dojdzie do sytuacji, w której ZHP stwierdza, iż danemu człowiekowi można powierzyć życie i zdrowie członków drużyny. Można powierzyć mu ich wychowywanie, ale jednocześnie stwierdza się, że nie ma prawa wybrać swoich przedstawicieli na Zjazd ZHP lub Chorągwi czy też wyrazić swojej woli (opinii) dotyczącej władz hufca.
wywnioskowałem z tego, że głos należy się nawet nie instruktorowi drużynowemu na zasadzie skoro jest wychowawcą to czemu ma nie wybierać władz.

A tak poza tym bardzo mnie cieszy taki system gdzie przyboczny powinien mieć pwd a drużynowy otw. phma lub phma i system ten w pełni popieram :)
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2009, 23:09

LukaszCK pisze:
Fragment listu otwartego KPW pisze:Czy wiesz, że według projektu Statutu ZHP, który przygotowuje zespół statutowy powołany przez Radę Naczelną ZHP, 40% drużynowych straci prawo głosu na Zjeździe ?

W ten sposób dojdzie do sytuacji, w której ZHP stwierdza, iż danemu człowiekowi można powierzyć życie i zdrowie członków drużyny. Można powierzyć mu ich wychowywanie, ale jednocześnie stwierdza się, że nie ma prawa wybrać swoich przedstawicieli na Zjazd ZHP lub Chorągwi czy też wyrazić swojej woli (opinii) dotyczącej władz hufca.
wywnioskowałem z tego, że głos należy się nawet nie instruktorowi drużynowemu na zasadzie skoro jest wychowawcą to czemu ma nie wybierać władz.
Na teraz, tak. Docelowo, nie. Tylko jak piszemy z Sikorem: represje w postaci odbierania praw wyborczych drużynowym nieinstruktorom są drogą do zrażenia do ZHP młodzieży, która odbierze to jako zamykanie im drogi rozwoju przez "leśnych dziadków" (określenie rynia robi karierę, ale paradoksalnie jest dobre). Nikogo nie zachęci się do rozwoju zabierając marchewkę i wyciągając kij. Tak się nie wychowuje.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 24 kwie 2009, 23:11

sikor pisze:
LukaszCK pisze:A mam takie pytanie.
KPW chce CPW dla drużynowych nie instruktorów. Czy w związku z tym jakieś założenia co do tego czy drużynowy musi być instruktorem się zmieniają? (teraz nie instruktor w drodze wyjątku moze byc drużynowym)
Niedawno "przewaliła" się przez forum dyskusja na temat systemu stopni instruktorskich. Tam Masz odpowiedź. Obecny system jest odpowiedzialny za te patologie które mamy. I dlatego należy ten system zmienić a nie wykonywac ruchy które pogorsza tylko sytuację. Trzeba jasno zaadresować system stopni do instruktorów wychowawców. Powinien on służyć budowaniu harcmistrza czyli mistrza harców, mistrza w prowadzeniu drużyny. Wzoru dla innych instruktorów wychowawców a nie superduperpapiermana. Kształcenie, działanie demokracji, instrumenty takie jak SSI to całość. I trzeba patrzeć na to całościowo. To co wyłania się z propozycji RN to system skierowany na pracę organizacji i dla organizacji. To WIELKI błąd. Jeśli ZHP ma wychowywać to cała organizacja ma być skierowana na służbę drużynowym bo oni realizują bezpośredni cel istnienia ZHP. ZHP istniejące same dla siebie to paranoja.
tamtę dyskusję śledziłem, a poza tym:
LukaszCK pisze:... Może najpierw warto pogrzebać w przyczynach (nie zdobywanie stopni) a nie w następstwach przyczyny? (nie posiadanie stopnia)
zdaje sobie sprawie gdzie leży problem i nie musisz mi tego przepisywać :)
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 24 kwie 2009, 23:23

Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:
Fragment listu otwartego KPW pisze:Czy wiesz, że według projektu Statutu ZHP, który przygotowuje zespół statutowy powołany przez Radę Naczelną ZHP, 40% drużynowych straci prawo głosu na Zjeździe ?

W ten sposób dojdzie do sytuacji, w której ZHP stwierdza, iż danemu człowiekowi można powierzyć życie i zdrowie członków drużyny. Można powierzyć mu ich wychowywanie, ale jednocześnie stwierdza się, że nie ma prawa wybrać swoich przedstawicieli na Zjazd ZHP lub Chorągwi czy też wyrazić swojej woli (opinii) dotyczącej władz hufca.
wywnioskowałem z tego, że głos należy się nawet nie instruktorowi drużynowemu na zasadzie skoro jest wychowawcą to czemu ma nie wybierać władz.
Na teraz, tak. Docelowo, nie. Tylko jak piszemy z Sikorem: represje w postaci odbierania praw wyborczych drużynowym nieinstruktorom są drogą do zrażenia do ZHP młodzieży, która odbierze to jako zamykanie im drogi rozwoju przez "leśnych dziadków" (określenie rynia robi karierę, ale paradoksalnie jest dobre). Nikogo nie zachęci się do rozwoju zabierając marchewkę i wyciągając kij. Tak się nie wychowuje.
o wlaśnie do tego dążę. Chodzi mi o rozwiązanie finalne (tylko czy rozwiązania przejściowe powinny znaleźć się w statucie? Chyba nie...)

Zabranie CPW owszem zrazi młodzież, ale z drugiej strony danie tego prawa ciągle podtrzyma świadomość że instruktorem być nie trzeba bo i tak prawo mieć będę... Nawet jeśli będzie to okres "przejściowy"... Rozumiem że ten czas "przejściowy" czyli okres prowadzący do stanu docelowego, jak to nazwałeś, to czas który zostanie poświecony na promocję stopni instruktorskich, albo działania mające na celu osiągnąć stan przyboczny pwd, drużynowy phm?
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2009, 23:41

azymut pisze:
Maciek P pisze:
azymut pisze: W dyskusji na forum pada wiele hipotetycznych przykładów osób mianowanych przez komendantów "dla spraw nieistotnych", którzy z racji mianowania posiadają czynne prawo wyborcze.

Proponuję przedstawienie skali tego zjawiska na konkretnych przykładach, konkretnych hufców i funkcji.
Rafale, tu nie chodzi o skalę zjawiska teraz, tylko po wprowadzeniu proponowanych przez Was rozwiązań. A one będą takie zjawiska generować na opisanej przeze mnie wielokrotnie zasadzie. Ponieważ nie jest określone jakie są to te niedoraźne funkcje, to ich ilość zależy wyłącznie od fantazji komendanta hufca. Ponieważ nie ma żadnych blokad, to komendant hufca może powołać instruktora na dowolną, wymyśloną przez siebie funkcję. A skoro może, to znaczna liczba to zrobi. Skąd to wiadomo? Rozejrzyj się dookoła.

Tworzycie pewien system, który w naukach społecznych ma nie tylko nazwę, ale i fatalną opinię. Tworzycie coś, co na was samych się zemści.
Proponowany przez komisję zapis brzmi: czynne prawo wyborcze mają instruktorzy mianowani przez właściwego komendanta lub Naczelnika ZHP na funkcję nie mającą charakteru dorywczego... (§ 30 ust. 1 projektu).

W myśl obecnie obowiązującego Statutu ZHP, czynne prawo wyborcze ma kadra, która posiada opłacone składki członkowskie (§ 37 ust. 1), czyli członkowie zwyczajni pełniący funkcje instruktorskie (§ 21 ust. 1) tj. osoby pełniące m.in. inne stałe funkcje związane z realizacją zadań statutowych powierzane w trybie mianowania przez właściwego komendanta hufca, komendanta chorągwi lub Naczelnika ZHP (§ 21 ust. 3 pkt 1).

Obecnie funkcjonujący przepis daje duże pole manewru komendantom (patrz np. artykuł Grzegorza Całka na łamach "Czuwaj" z 2003 r. http://www.czuwaj.pl/art_glowny/z_oklad ... kracja.pdf). W związku z powyższym, w celu poznania skali zjawiska ponownie proponuję przedstawienie konkretnych przykładów, konkretnych hufców i funkcji.
Dziękuję za przypomnienie tego artykułu. Dokładnie o tym zjawisku mówimy. Teraz powiedz, czym różni się funkcja nie mająca charakteru dorywczego od innej stałej funkcji związanej z realizacją zadań statutowych? Bo poza nazwą, niczym. śmiem twierdzić nawet, że zwrot nie mająca charakteru dorywczego jest słabszy, niż określenie stała i zawiera w sobie więcej możliwości na tej samej zasadzie, co nakaz jazdy "nie w prawo" jest słabszy, niż nakaz jazdy prosto. Niby to samo. Niby trudno pokazać funkcję nie mającą charakteru doraźnego, która nie byłaby stała. Ale tu pojawia się pytanie, co to jest funkcja o charakterze doraźnym? No rozumiem, że doraźny jest komendant biwaku. OK. A pełnomocnik d.s. przenosin magazynu hufca, który działa przez dwa lata jest doraźny, czy nie doraźny? A zespół d.s. rozwoju liczebnego?
Statut moim zdaniem powinien zawierać przepisy jednoznaczne, dookreślone. Tymczasem w kluczowej kwestii praw wyborczych mamy wymaganie tak gumowe, że możliwe do dowolnej interpretacji. W dodatku interpretował będzie ten sam człowiek, który będzie na te funkcje powoływał.
Naprawdę, początkujący student nauk politycznych powie, że to wpadka.

Jeśli więc obecny system daje pole do manewru takie, jak opisał Grzegorz - co sam przyznałeś - to jakie pole zaistnieje wtedy, gdy wymóg stałości funkcji rozmyjemy w niedoraźność?

W obecnym - kulawym - systemie jakąś przeciwwagę tym patologiom stanowią drużynowi, nawet ci bez stopnia. W tym, co proponujecie zostaną same patologie, które tak ładnie opisał Grzegorz w przywołanym przez ciebie artykule.

Myślę, że po artykule Grześka wymienianie przykładów nie ma sensu, ale ty jako członek Zespołu Statutowego możesz chyba zlecić naszemu WBA zbadanie skali zjawiska, bo sam jestem ciekaw. Jeśli WBA wykaże, że przy patologicznym już systemie zjawiska, o jakich piszę występują szczątkowo, to publicznie odszczekam wszystkie słowa krytyki pod twoim adresem.

Jeden przykład już dostałeś na priv. Drugi wyślę ci jak znajdę maila w innej skrzynce. Na forum tego nie napiszę zgodnie z zasadą RWD.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2009, 23:46

LukaszCK pisze:
Maciek P pisze:
LukaszCK pisze: wywnioskowałem z tego, że głos należy się nawet nie instruktorowi drużynowemu na zasadzie skoro jest wychowawcą to czemu ma nie wybierać władz.
Na teraz, tak. Docelowo, nie. Tylko jak piszemy z Sikorem: represje w postaci odbierania praw wyborczych drużynowym nieinstruktorom są drogą do zrażenia do ZHP młodzieży, która odbierze to jako zamykanie im drogi rozwoju przez "leśnych dziadków" (określenie rynia robi karierę, ale paradoksalnie jest dobre). Nikogo nie zachęci się do rozwoju zabierając marchewkę i wyciągając kij. Tak się nie wychowuje.
o wlaśnie do tego dążę. Chodzi mi o rozwiązanie finalne (tylko czy rozwiązania przejściowe powinny znaleźć się w statucie? Chyba nie...)
Rozwiązanie przejściowe zawiesza działanie Statutu w jakiejś kwestii na określony czas. Statut jest najwyższym prawem wewnątrz organizacji. Nie istnieje uchwała mogąca zawiesić działanie Statutu, poza samym Statutem.

cbdu.
LukaszCK pisze:Zabranie CPW owszem zrazi młodzież, ale z drugiej strony danie tego prawa ciągle podtrzyma świadomość że instruktorem być nie trzeba bo i tak prawo mieć będę... Nawet jeśli będzie to okres "przejściowy"... Rozumiem że ten czas "przejściowy" czyli okres prowadzący do stanu docelowego, jak to nazwałeś, to czas który zostanie poświecony na promocję stopni instruktorskich, albo działania mające na celu osiągnąć stan przyboczny pwd, drużynowy phm?
O roku pisałem w kontekście obecnej sytuacji, żeby dać młodym szansę dociągnięcia stopni. Gdybyśmy robili rozwiązanie systemowe, to dałbym sobie więcej czasu, ale tak, ten czas poświęcilibyśmy na zmianę systemu stopni.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 25 kwie 2009, 00:06

Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:
Maciek P pisze:Na teraz, tak. Docelowo, nie. Tylko jak piszemy z Sikorem: represje w postaci odbierania praw wyborczych drużynowym nieinstruktorom są drogą do zrażenia do ZHP młodzieży, która odbierze to jako zamykanie im drogi rozwoju przez "leśnych dziadków" (określenie rynia robi karierę, ale paradoksalnie jest dobre). Nikogo nie zachęci się do rozwoju zabierając marchewkę i wyciągając kij. Tak się nie wychowuje.
o wlaśnie do tego dążę. Chodzi mi o rozwiązanie finalne (tylko czy rozwiązania przejściowe powinny znaleźć się w statucie? Chyba nie...)
Rozwiązanie przejściowe zawiesza działanie Statutu w jakiejś kwestii na określony czas. Statut jest najwyższym prawem wewnątrz organizacji. Nie istnieje uchwała mogąca zawiesić działanie Statutu, poza samym Statutem.
dlatego gdzie zahaczyć to rozwiązanie "tymczasowe"?
Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:Zabranie CPW owszem zrazi młodzież, ale z drugiej strony danie tego prawa ciągle podtrzyma świadomość że instruktorem być nie trzeba bo i tak prawo mieć będę... Nawet jeśli będzie to okres "przejściowy"... Rozumiem że ten czas "przejściowy" czyli okres prowadzący do stanu docelowego, jak to nazwałeś, to czas który zostanie poświecony na promocję stopni instruktorskich, albo działania mające na celu osiągnąć stan przyboczny pwd, drużynowy phm?
O roku pisałem w kontekście obecnej sytuacji, żeby dać młodym szansę dociągnięcia stopni. Gdybyśmy robili rozwiązanie systemowe, to dałbym sobie więcej czasu, ale tak, ten czas poświęcilibyśmy na zmianę systemu stopni.
im więcej wiem tym bardziej się przychylam :)
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 25 kwie 2009, 00:31

Maciek P pisze:Błąd. Przepisy przejściowe zawiera się na końcu, w osobnym rozdziale dokumentu głównego. Rynio jako karnista może pokazać ci taki rozdział w obecnym KK.
Może pomożesz, Ty znasz się jednak lepiej:
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search? ... 970553.pdf

Wyprowadź Rafała z błędu.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 25 kwie 2009, 06:54

Wy sobie róbcie rozwiązania przejściowe (zdaje mi się że takie mamy od lat bo jak widać nie ma różnicy między instruktorem Pełniącym Obowiązki a instruktorem właściwym) ja idę na zbiórkę- harcerze czekają. Całe szczęście wczoraj u nas 3 PO złożyło zobowiązanie. Dzisiaj rozpiszemy kolejne 4 próby. Jak to zrobiliśmy?? Przyznaliśmy więcej praw tym właściwym (marchewka) niektórzy z was powiedzą, że odebraliśmy prawa PO (kij) to zależy jednak od interpretacji. Liczy się efekt.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 25 kwie 2009, 08:39

Jasne. Tym ograniczyliście a tamtym dodaliście. Na bank...
Przy tym wszystkim oczywiście nie ma u Was pracy z kandydatami na instruktorów. Nie personalizujecie prób, Nie ma w środowisku Harcmistrza przez duże H. Nie działa system uczeń-czeladnik-mistrz.
Takie wybiórcze wyciąganie pojedyńczego elementu wcale nie świadczy o jego skuteczności.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 25 kwie 2009, 13:12

leon01 pisze:Wy sobie róbcie rozwiązania przejściowe (zdaje mi się że takie mamy od lat bo jak widać nie ma różnicy między instruktorem Pełniącym Obowiązki a instruktorem właściwym) ja idę na zbiórkę- harcerze czekają. Całe szczęście wczoraj u nas 3 PO złożyło zobowiązanie. Dzisiaj rozpiszemy kolejne 4 próby. Jak to zrobiliśmy?? Przyznaliśmy więcej praw tym właściwym (marchewka) niektórzy z was powiedzą, że odebraliśmy prawa PO (kij) to zależy jednak od interpretacji. Liczy się efekt.
No nie Druhu Leonie - proponuje jeszcze raz przeczytać posta Agnieszki !
"Cała ta sytuacja wydaje mi się błędnym kołem.
Po jednej stronie stoją drużynowi, którzy obawiają się, że nowy statut jeszcze bardziej utrudni im życie - im mniej drużynowych ma prawo głosu tym mniejsza szansa, że ich postulaty i pomysły zostaną przegłosowane (silna opozycja ze strony instruktorów hufca). Dodatkowo do rozpaczy doprowadza fakt, że to komendant hufca będzie mógł decydować, które funkcje (nietypowe) dają prawo głosu, a które nie. W dobrym hufcu problemu nie ma - ba, tam większość instruktorów to pwd - w hufcach patologicznych wspieramy patologie - drużynowi ani silnej pozycji nie mają, a komendant może sobie wybierać kto dostanie prawo głosu...
Z drugiej strony łatwo można zaobserwować, że w ZHP przybywa drużynowych nieistruktorów. Czemu? Bo się nam przestaje chcieć. Jak się komuś chce to skrzydła ucinają mu papierki (patrz organizacja samodzielnego obozu drużyny) lub starsi "koledzy" instruktorzy ("jesteś jeszcze młody i życia nie znasz"). I tak mamy coraz więcej drużyn z kiepskim programem, metodyka nie funkcjonuje, a instruktor daje wszystko oprócz dobrego przykładu. I o przykład tu chodzi. Jedyny sposób by zmotywować kogoś do zdobycia stopnia to samemu stopnie zdobywać. Uprawnienia to jedno - liczy się idea. Bo młody harcerz patrzy na swego drużynowego i przez jego pryzmat widzi swoją harcerska drogę - "ja też będę instruktorem, bo instruktor to jest ktoś". Bo widzi autorytet, wzór, drużynowy to jego harcerski "mistrz". A jeśli brakuje nam takich drużynowych, jeśli nie ma kto wychowywać to ile ta organizacja jeszcze pociągnie?
Śmiem powiedzieć, że zmiana statutu nie jest najważniejsza. Bo w ZHP pełno patologi, bo obniżyliśmy poziom - i dopóki nie zaczniemy znów wychowywać, nie naprawimy systemu wychowawczego to każdy przepis będzie rodził problem. I rodzi, jak widać. "
To jest głos "JęTKI" ;) w odpowiedzi na głos "leśnego Dziadka"
- ja wolę określenie Stary Akela
/Leśne dziadki to uciekający oficerowie wyższych szarż sztabowych z Września 39 - chyba za TAKICH nie chcemy druhu uchodzić, prawda ? /

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 25 kwie 2009, 16:53

sikor pisze:Jasne. Tym ograniczyliście a tamtym dodaliście. Na bank...
Przy tym wszystkim oczywiście nie ma u Was pracy z kandydatami na instruktorów. Nie personalizujecie prób, Nie ma w środowisku Harcmistrza przez duże H. Nie działa system uczeń-czeladnik-mistrz.
Takie wybiórcze wyciąganie pojedyńczego elementu wcale nie świadczy o jego skuteczności.
Przyjedź zobacz- masz niedaleko.
Później pisz co widziałeś, a nie co pomyślałeś.
Brak harcmistrza przez duże H jakoś nie przeszkadza nam utrzymywać się na wodzie. Faktycznie marne płotki jesteśmy ,ale nikt z nas nie chce być rekinem. Zapraszam.
Ciekawe jak poczuje się ten element (3 pojedyńcze elementy w jednej drużynie)
www.10hdz.pl
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2009, 16:58 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 25 kwie 2009, 17:32

Cóż, Sikor, trzeba by chyba odwiedzić te "marne płotki" :D
Mają fajne Żeglarstwo, sądząc po stronce. Ja tam widzę trzy duże szczupaki / zamiast rekinów/ i kupę narybku w kadrze. Skąd ta luka pokoleniowa ? Warto wymienić doświadczenia ;)
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2009, 17:32 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”