Projekt komentarza do Prawa Harcerskiego

ODPOWIEDZ
Carla-pwd
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 30 lip 2007, 14:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Carla-pwd » 10 lis 2009, 13:51

doradca pisze:Czuwaj!
Teraz ramy są za wąskie, a droga zbyt ściśle wytyczona!
Powiedział bym, że obecnie droga ma już ustalony punkt docelowy.

Pozdrawiam! Czuwaj!
Marek
no i jeszcze jedno... Dh. Marku moim zdaniem PH które jeszcze obowiązuje... czyli to "stare" jest jak najbardziej bardzo szeroką drogą. Właśnie dla tego jestem za tym, ażeby je zostawić.. Bo każdy może go interpretować tak ażeby pasowało pod niego, do otaczającego świata i danego wieku. Tak droga ta ma ustalony punkt docelowy stać się ideałem... bo my jako myślące istoty nie ruszamy w drogę nie mając celu.

A w momencie kiedy zmienimy Prawo Harcerskie i w tym nowym będzie napisane " jak krowie na rowie" to dopiero będzie zawężenie ścieżek. Trzeba będzię się trzymać sztywno tego co jest napisane ... i nawet nie marzyć o własnej interpretacji.
... Składam się z kropelek wspomnień, okruchów marzeń i pierwiastka nadzieji, szczypty uśmiechu i garści słonecznych promieni ...

Inspektorat HSG i HSRD WS GK ZHP-
pwd. Karolina Narolska

doradca
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 08 maja 2009, 11:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doradca » 10 lis 2009, 15:05

Czuwaj!
Maciek P pisze:Carla, a czy kiedykolwiek były czasy, kiedy ludzie nie potrzebowali żadnych zasad i sami z siebie postępowali słusznie? A skąd niby mieliby wiedzieć, co jest słuszne, jeśli nie było zasad? Bo czy mogli to ocenić?

Jak to napisał apostoł Paweł:
W miłości nie ma bojaźni, albowiem bojaźń drży przed karą.

Karność nie drży przed karą, bo wynika z miłości.
Co do pierwszej część to tak uważali "rewizor carski i ekonom pruski"

a co do drugiej to było to chyba hasło inkwizycji w średniowieczu...

super ..
Pozdrawiam
Druh Marek

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 lis 2009, 15:18

doradca pisze:Czuwaj!
Teraz ramy są za wąskie, a droga zbyt ściśle wytyczona!
Powiedział bym, że obecnie droga ma już ustalony punkt docelowy.

Pozdrawiam! Czuwaj!
Marek
No i znowu nieprawda. Marku... Nie zapominaj że dyskutujesz z PRAKTYKAMI a więc z ludźmi prowadzącymi drużyny czy szczepy. Ramy są baardzo szerokie. Mieści się w nich wiele dróg. A punkt docelowy ? Oczywiście jest ustalony. Tak ma być. Jest on określony przez nasz ideał. Taka jest metoda harcerska.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 lis 2009, 15:23

doradca pisze:...
Co do pierwszej część to tak uważali "rewizor carski i ekonom pruski"

a co do drugiej to było to chyba hasło inkwizycji w średniowieczu...

super ..
Pozdrawiam
Druh Marek
Naprawdę Masz problem ze zrozumieniem metody oraz metodyk... Karność jest nam niezbędna. Bez niej nie będzie harcerstwa. Oczywiście jej barwa zależy od wieku osoby która akurat pracuje nad tym zagadnieniem. Inaczej karność ta będzie odbierana przez harcerza z 4 klasy szkoły podstawowej a inaczej przez licealistę. Po to mamy metodyki by pracować z nimi w sposób odpowiedni do ich stopnia rozwoju. W każdym razie bez karności wogóle mógłbym zapomnieć o harcerskiej pracy z młodszymi chociażby ze względu na ich bezpieczeństwo. Ale to tylko czubek góry lodowej...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 10 lis 2009, 15:37

Sikor,

A którym elementem metodyki (i której) jest karność?

I w ogóle, w którym miejscu metody harcerskiej, skautowe, czy poszczególnych metodyk jest karność?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 lis 2009, 15:47

doradca pisze:Czuwaj!
Maciek P pisze:Carla, a czy kiedykolwiek były czasy, kiedy ludzie nie potrzebowali żadnych zasad i sami z siebie postępowali słusznie? A skąd niby mieliby wiedzieć, co jest słuszne, jeśli nie było zasad? Bo czy mogli to ocenić?

Jak to napisał apostoł Paweł:
W miłości nie ma bojaźni, albowiem bojaźń drży przed karą.

Karność nie drży przed karą, bo wynika z miłości.
Co do pierwszej część to tak uważali "rewizor carski i ekonom pruski"

a co do drugiej to było to chyba hasło inkwizycji w średniowieczu...

super ..
Pozdrawiam
Druh Marek
A jakbyś się jeszcze wysilił na argument merytoryczny, to byłoby znakomicie.
:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 lis 2009, 15:48

Rafal pisze:Sikor,

A którym elementem metodyki (i której) jest karność?

I w ogóle, w którym miejscu metody harcerskiej, skautowe, czy poszczególnych metodyk jest karność?

Rafał
W Prawie Harcerskim, które jest częścią HSW. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

doradca
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 08 maja 2009, 11:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doradca » 10 lis 2009, 16:05

Czuwaj!
Jeszcze raz może powtórzę:
Przecież nie jestem tak wyobcowany z harcerstwa i z życia bym nie wiedział, że faktycznie ramy są bardzo szerokie i mieści sie w nich wiele dróg, ale do licha rzecz w tym, ze one dopiero są poszerzone przez interpretację, a moim zdaniem interpretacja wprowadza wieloznaczność, nie spójność itd.
Ostatnio mój młody następca mi powiedział, co druh się tak piekli, ze w Przyrzeczeniu jest ciągle odwołanie do Boga.
Przecież Bóg w przyrzeczeniu to się interpretuje na wiele sposobów np. Przyroda, Kosmos, Bóg Ojciec, Jehowa, itd.

Ja się na takie interpretowanie nie zgadzam, bo to dla mnie jest wielolicowość, albo obłuda.

Dla mnie jak jest napisane, że mam być wierny żonie to jestem, a nie ze to można zajrzeć do interpretacji, gdzie dowiem się dopiero co to jest wierność.
Natomiast jak wierność nie ma być kanonem, to wykreślmy to z przysięgi małżeńskiej.
To samo właśnie z karnością, dla mnie karność nie ma zadnych barw, albo jest wymagana, a jak się nie da, to trzeba zmienić zapis, a nie tkwić w zakłamaniu.
Pozdrawiam! Czuwaj!

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 10 lis 2009, 16:16

Maciek P pisze:
Rafal pisze:Sikor,

A którym elementem metodyki (i której) jest karność?

I w ogóle, w którym miejscu metody harcerskiej, skautowe, czy poszczególnych metodyk jest karność?

Rafał
W Prawie Harcerskim, które jest częścią HSW. :)
Myślę, że to nadużycie. Elementem HSW jest PH. Ale nie karność! Karność jest częścią PH a nie HSW.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 lis 2009, 16:36

Rafale, czy chcesz być na bakier z logiką? Jeśli A jest częścią B, a B jest częścią C, to A jest częścią C. Podstawa pracy na zbiorach.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 lis 2009, 16:43

doradca pisze:Czuwaj!
Jeszcze raz może powtórzę:
Przecież nie jestem tak wyobcowany z harcerstwa i z życia bym nie wiedział, że faktycznie ramy są bardzo szerokie i mieści sie w nich wiele dróg, ale do licha rzecz w tym, ze one dopiero są poszerzone przez interpretację, a moim zdaniem interpretacja wprowadza wieloznaczność, nie spójność itd.
Ostatnio mój młody następca mi powiedział, co druh się tak piekli, ze w Przyrzeczeniu jest ciągle odwołanie do Boga.
Przecież Bóg w przyrzeczeniu to się interpretuje na wiele sposobów np. Przyroda, Kosmos, Bóg Ojciec, Jehowa, itd.

Ja się na takie interpretowanie nie zgadzam, bo to dla mnie jest wielolicowość, albo obłuda.

Dla mnie jak jest napisane, że mam być wierny żonie to jestem, a nie ze to można zajrzeć do interpretacji, gdzie dowiem się dopiero co to jest wierność.
Natomiast jak wierność nie ma być kanonem, to wykreślmy to z przysięgi małżeńskiej.
To samo właśnie z karnością, dla mnie karność nie ma zadnych barw, albo jest wymagana, a jak się nie da, to trzeba zmienić zapis, a nie tkwić w zakłamaniu.
Pozdrawiam! Czuwaj!
No to nie zgadzasz się z podstawowymi dokumentami skautowymi.
Mylisz wierność z określeniem Boga.
Dałeś przykład wierności żonie. Bardzo dobry, biblijny wręcz. Przysięgasz wierność konkretnej osobie, dajmy na to Kasi, jako twojej żonie. Ale zasada wierności mówi, że masz być wierny żonie, a nie, że masz być wierny Kasi. Wierny Kasi jesteś dlatego, że jest twoją żoną, a nie dlatego, że jest Kasią.

W zasadzie wierności Bogu jest to samo. Masz być wierny, ale temu Bogu (mężowi, żonie), którego sobie wybrałeś. Skauting nie wymaga wierności Chrystusowi, JHWH, Buddzie, Allahowi, czy Perunowi, a może Naturze. Skauting wymaga wierności. A ty wybierasz, któremu z nich jesteś wierny. Tak samo, jak masz być wierny żonie, a wybór, czy żoną będzie Kasia, Krysia, czy Zdzisia należy do ciebie.

Wybacz. Masz problem z rozumieniem podstawowych pojęć z zakresu filozofii i etyki.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 lis 2009, 16:51

doradca pisze:To samo właśnie z karnością, dla mnie karność nie ma zadnych barw, albo jest wymagana, a jak się nie da, to trzeba zmienić zapis, a nie tkwić w zakłamaniu.
Jest wymagana, ale NA LITOŚć BOSKĄ, KIEDY ZACZNIESZ CZYTAć, co do Ciebie piszą?

KARNOŚć, TO NIE JEST PRUSKI DRYL, ANI DYSCYPLINA, TYLKO ŚWIADOME PRZYJęCIE I STOSOWANIE ZASAD, NA KTÓRE SIę ZGADZAM!!!!!!

Ile można inteligentnemu człowiekowi tłumaczyć to samo?

Sięgnij do słowników i przestań nadawać słowom wyłącznie Twoje znaczenia, bo sam w poprzednim poście podałeś właśnie definicję karności, jako coś, czemu się podporządkowujesz.
LITOŚCI! Chcesz wszystkich przekonać, że dziewczyna z maturą lepiej rozumie te kwestie od Ciebie?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 lis 2009, 16:58

A.Małkowski pisze:Potrzeba też karności, której indywidualność nie może zapoznawać.- Karność nie oznacza jednak bierności. Taka "karność" istnieje może w pojęciach pruskich albo moskiewskich, ale nie w polskim. Według pojęć angielskich żołnierz ma obowiązek tylko dopóty słuchać komendy, dopóki zgadza się na to jego sumienie; jeśli otrzyma od oficera rozkaz, który sprzeciwia się jego sumieniu, nie ma obowiązku go wykonać [1]. Inne pojęcia o karności wyrabia cesarz Wilhelm II, który w swoich mowach do żołnierzy wielokrotnie zaznaczał, że w razie rozkazu muszą strzelać nawet do własnych braci. Ale polskie pojęcie karności niewątpliwie zbliża się do angielskiego, na co w historii dość znajdujemy dowodów. Wszak Polaka tylko te obowiązywały ustawy, które sam uchwalił, a szlachcic polski, wówczas kiedy jeszcze nie zniedołężniał, mówił do króla: "I nicem ci nie jest winien, Miłościwy Panie, jeno służbę przy wojsku i dwa grosze z łanu". Zarzucano później, że brak dyscypliny przymusu wprawił Polskę w anarchię i spowodował jej upadek. Ale te same pojęcia kwitły i w Anglii, której ustrój Kościuszko uważał za najbardziej zbliżony do Polski, więc chyba nie karność oparta na wolności była przyczyną polskiej anarchii. Anarchia miała pierwsze źródła w słabości i ciemnocie, następne w zepsuciu obyczajów i w braku patriotyzmu. Wzmóc siłę jednostek i narodu, dać swobodę zdania i nie bać się szerzyć światła, wzmocnić wolę i charakter, dać przykład ofiarnego patriotyzmu - a polska karność w działaniu oparta o swobodę w myśleniu zwalczy przeszkody, których boją się dotknąć wychowani na obcych pojęciach teoretycy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

doradca
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 08 maja 2009, 11:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doradca » 10 lis 2009, 18:16

Czuwaj!

Książkowa manipulacja psychologiczna!

Byłem tylko raz delegatem na Zjeździe ZHP, który odbywał się w Warszawie, chyba gdzieś ok. roku 2000. Tak mnie tam skołowali, że wyobraźcie sobie zagłosowałem, za tym by składki płacily też zuchy.
Do dziś tego sobie nie mogę wybaczyć.
Nie dziwne to jak cie wezmą w obroty tacy manipulatorzy, ktorzy na interpretacji karności np. wynajdą sto tysiecy stron.

W najbliższych latach nie dam się wybrać na delegata, ani Zjazdu ZHP, ani nawet Chorągwi, choć na marginesie rzecz ujmując naszą Komendantkę i Skarbnika poważam.

Pozdrawia Wszystkich serdecznie ten co nic nnie rozumie
Ciągle jednak uważa, że kiedyś syzyf jednak bedzie na górze.

P.S.

Jednak jednego dosłownie nie zrozumiałem?
Czy ktoś tylko z maturą nie może być mądrzejszy niż ja?

Mondrzejszy niż ja może być każdy, nawet bez matyry,
by jednak mondrość glosił!
Ostatnio zmieniony 10 lis 2009, 18:17 przez doradca, łącznie zmieniany 1 raz.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 lis 2009, 18:31

Ależ paskudny manipulator był z tego Małkowskiego. Tak wszystkich zmanipulował że aż harcerstwo założyli. :D
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Komentarz do Prawa Harcerskiego”